Samotność. Strona: 5

Dodano: 2007-05-09 17:58

Gocha napisał(a):
No wlasnie to jest to niby cieszysz sie szczesciem bliskich ale z drugiej strony bierze Cie taka "kurwica"/zazdrosc ze "Co ze mna jest nie tak" , oni chodza szczesliwi zakochani a Ty ciagle sama ... chocbysmy nie wiem jak bardzo sie starali zawsze jak jestesmy sami i widzimy pary to budza sie w nas uczucia zazdrosci...


Heh - to z drugiej strony można też rozumować - tyle jest osób samotnych z bardziej lub mniej dramatycznych powodów. Wystarczy się rozejrzeć dobrze i takiego "samotnika" upolować. A nawet jak się nie uda to przynajmniej ma człowiek uczucie ze zna kogoś takiego samego jak on sam


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-05-09 18:19

Khamill (Matuzalem)
Khamill
Posty: 222
Toruń/Września

alphar napisał(a):
Dobry apel Kotq :-)
Do roboty, do flirtow, do dyskotek i pubów! Do parków, lasow i w krzaki, a nie się umartwiać... tak niczego nie załatwią.



No wlasnie a jak proponowalem Ci seks to sie nie zgodzilas :> hehe
Frija i Alphar maja racje, ruszcie sie, a nie narzekacie!!! Znalezc jakas pokrewna dusze nie jest tak trudno. wystarczy wylaczyc komputer i poznac pare osob.


...miej żabę zawsze pod ręką


Dodano: 2007-05-09 18:26

Gocha napisał(a):


No wlasnie to jest to niby cieszysz sie szczesciem bliskich ale z drugiej strony bierze Cie taka "kurwica"/zazdrosc ze "Co ze mna jest nie tak" , oni chodza szczesliwi zakochani a Ty ciagle sama ... chocbysmy nie wiem jak bardzo sie starali zawsze jak jestesmy sami i widzimy pary to budza sie w nas uczucia zazdrosci...


A może to jest powodem naszej samotności iż, próbujemy szukać na siłę kogoś i miłości, z zazdrości. Może po prostu czekać i się uśmiechać No gorzej już gdy jesteśmy samotni w ogóle. Mamy znajomych, ale i tak czujemy się samotni, bo nie zawsze znajomi mają na nas czas. Mają też swoje życie. Praca, szkoła, dziewczyna/chłopak itd. A my.... coraz bardziej "płaczemy do poduszki", przy dołującej muzyce.
Może czas oszukiwać swój umysł. Wmówić sobie że, nie jest źle.
Dziewczyny/Chłopaki - UŚMIECHNIJCIE SIĘ, A BĘDZIE DOBRZE:)



Dodano: 2007-05-09 18:33

a oni dalej to samo... no po prostu niedobrze mi na sam widok tego zacietrzewienia w umartwianiu się nad sobą samym 0_o


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-09 18:56

Khamill napisał(a):
[quote:6985db625b="alphar"]Dobry apel Kotq :-)
Do roboty, do flirtow, do dyskotek i pubów! Do parków, lasow i w krzaki, a nie się umartwiać... tak niczego nie załatwią.



No wlasnie a jak proponowalem Ci seks to sie nie zgodzilas :> hehe
Frija i Alphar maja racje, ruszcie sie, a nie narzekacie!!! Znalezc jakas pokrewna dusze nie jest tak trudno. wystarczy wylaczyc komputer i poznac pare osob.[/quote:6985db625b]

ciekawe czy great admin to czytał :]



Dodano: 2007-05-09 19:40

Allanon23 masz racje..

ale czy Ja w swoich wypowiedziach mowiłam, że siedze w chacie, że się nei uśmiecham?? Ależ nie wręcz przeciwnie wychodze :) Mam sporą gromadke znajomych ale to jest właśnie to "samotna wśród ludzi którzy mówią Ona nigdy nie jest sama"

Zresztą jak już mówiłam Samotność ma wiele aspektów.. i mnie bardziej dobija samotność którą odczuwam w domu z rodziną niż samotność z powodu braku drugiej osoby... a przecież w temacie nie ma zaznaczone o jakiej samotności mówimy 8)


If only I knew what I know today... I would hold you in my arms, I would take away the pain...


Dodano: 2007-05-09 19:59

Khamill (Matuzalem)
Khamill
Posty: 222
Toruń/Września

Allanon23 napisał(a):
[quote:f672fd091c="Gocha"]

No wlasnie to jest to niby cieszysz sie szczesciem bliskich ale z drugiej strony bierze Cie taka "kurwica"/zazdrosc ze "Co ze mna jest nie tak" , oni chodza szczesliwi zakochani a Ty ciagle sama ... chocbysmy nie wiem jak bardzo sie starali zawsze jak jestesmy sami i widzimy pary to budza sie w nas uczucia zazdrosci...


A może to jest powodem naszej samotności iż, próbujemy szukać na siłę kogoś i miłości, z zazdrości. Może po prostu czekać i się uśmiechać No gorzej już gdy jesteśmy samotni w ogóle. Mamy znajomych, ale i tak czujemy się samotni, bo nie zawsze znajomi mają na nas czas. Mają też swoje życie. Praca, szkoła, dziewczyna/chłopak itd. A my.... coraz bardziej "płaczemy do poduszki", przy dołującej muzyce.
Może czas oszukiwać swój umysł. Wmówić sobie że, nie jest źle.
Dziewczyny/Chłopaki - UŚMIECHNIJCIE SIĘ, A BĘDZIE DOBRZE:)[/quote:f672fd091c]

hehe nie wiem czemu ale jak widze tego typu posty chce mi sie byc seryjnym morderca... ludzie znalezc kogos nie jest tak trudno. Jakbyscie probowali szukac na sile mielibyscie kogos (nie wiem czy bylibyscie szczesliwi ale to juz inny temat)
Rozumiem jak ktos jest brzydki ( np. tak jak kolezanka z mojej klasy :twisted: ) wtedy mozecie narzekac, bo ludzie sa na tyle prymitywni ze czesto oceniaja po wygladzie, ale Wy??


...miej żabę zawsze pod ręką


Dodano: 2007-05-09 20:32

Khamill napisał(a):


Rozumiem jak ktos jest brzydki ( np. tak jak kolezanka z mojej klasy :twisted: ) wtedy mozecie narzekac, bo ludzie sa na tyle prymitywni ze czesto oceniaja po wygladzie, ale Wy??


Nie ma ludzi brzydkich:) drogi Khamillu:)
Bo nawet "brzydka" osoba znajdzie sobie kogoś, a wierz mi wielu takich widziałem, a przecież Ty także zapewne takich widziałeś:)

Cytat:
Gocha:
Allanon23 masz racje..

ale czy Ja w swoich wypowiedziach mowiłam, że siedze w chacie, że się nei uśmiecham?? Ależ nie wręcz przeciwnie wychodze Smile


Droga koleżanko, ale ja przecież nie mówiłem że, nie wychodzisz z domu, że się nie uśmiechasz<bo uśmiech zapewne masz niczego sobie:)> Generalnie wiem co masz na myśli jeżeli chodzi o to że, najgorzej czuć się samotnym we własnym domu z rodziną...

I do wszystkich ludzików na DP. Wiem że, temat SAMOTNOŚĆ co niektórych denerwuje i śmieszy. Ale zrozumcie, że czasami nie jest łatwo... Każdy ma inną osobowość, jedni są śmiali, a inni nieśmiali , a Nieśmiałym trudniej jest znaleźć sobie kogoś i bardziej są narażeni na samotność niestety.



Dodano: 2007-05-09 22:00

Taa jak to szło:

"Nie ma brzydkich kobiet, są tylko takie co nie wiedzą, że są ładne"

"Nie to ładne co ładne lecz to co się komu podoba" :D

"Może to jej urok może to photoshop" xD <taa Elvisku Twój opis>

A tak wogóle to jesteśmy młodzi xD i serio ja oddałabym wiele by nie czuć się samotną wśród mojej rodziny... Bo tego tak naprawde mi brakuje Bo przyjaciół mam, znajomych mam, a druga osoba znajdzie się w najmniej oczekiwanym dla mnie momencie :D :D

Więc może ktoś adoptuje mnie albo wymieni moją rodzine na lepszy model :D :D


If only I knew what I know today... I would hold you in my arms, I would take away the pain...


Dodano: 2007-05-09 22:13

Tak siedzicie i cały dzień piszecie, jak to wam samotność doskwiera. Nic dziwnego. Jak cały wasz świat to jeden durny temat na DP.

Wyjdźcie do ludzi, pojeździjcie sobie autobusem bez celu, w sklepie poproście fajnego sprzedawcę/sprzedawczynię o numer telefonu, ŻYJCIE :!:

Brak samotności to nie tylko ktoś do sexu co noc, ktoś do kolacji co wieczór i ktoś do kogo można zawsze zadzwonić.
Na samotność nie cerpi ten, kto otacza się ludźmi, także wrogami.

Bo życie jest po to, żeby je przeżyć, a nie przeegzystować :!: :!: :!:



Dodano: 2007-05-09 22:28

noone81 napisał(a):
Tak siedzicie i cały dzień piszecie, jak to wam samotność doskwiera. Nic dziwnego. Jak cały wasz świat to jeden durny temat na DP.


To mam propozycje. Jeżeli komuś przeszkadza ten temat, albo uważa że, jest durny i bez sensu, to niech admin. go zablokuje.
:twisted:

Po to zostało stworzone forum Filozofia... aby się wypowiadać, ale jeżeli ktoś uważa że, temat jest bezsensu to jest taki przycisk zgłoś moderatorowi.:) I wszyscy pójdą do sklepu i poproszą o numer tel sprzedawcy, wsiądą do autobusu i poproszą o e mail kierowce:)
I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. :) Ehh.... Idę z pieskiem na dwór:)



Dodano: 2007-05-09 22:44

Buhahahaha :)

I jeszcze mi się oberwało chyba za to, że nie cierpię na samotność i nie żalę się w tym temacie :)

A tak w ogóle, to temat nie jest do zamknięcia, tylko do unikania

Pozdrawiam
Noone



Dodano: 2007-05-09 23:10

noone81 napisał(a):
Buhahahaha :)

I jeszcze mi się oberwało chyba za to, że nie cierpię na samotność i nie żalę się w tym temacie :)

A tak w ogóle, to temat nie jest do zamknięcia, tylko do unikania

Pozdrawiam
Noone



Hehehe:) Nie obawiaj się, nie robie z takiego powodu awantury:) Miłej nocki życzę, bo ja biegnę spać, bo jutro do pracy:) Może wreszcie poproszę o telefon moją ulubioną klientkę:) Heheheh



Dodano: 2007-05-10 03:31

:lol: :D ...
Przepraszam... :lol:...to ta "awanturka" powyżej.
Śliczne ;]



Dodano: 2007-05-10 10:32

O parach, ktore nagle zaczely wyrastac jak grzyby po deszczu wypowiadac sie nie bede, bo za kazdym razem gdy taka widze, to mam kape.
Niektorzy moi przyjaciele maja juz prawie ze staz malzenski w zwiazku a ja nawet nie mam z kim kielkowac


.Dobry obłęd nie zabija nigdy...


Dodano: 2007-05-13 12:16

Mnie tam się wszystko psuję i czasami bardzo bym chciała być sama, odpocząć czasem trzeba...



Dodano: 2007-05-13 12:22

wojna, chcieć to móc :wink:
i uważaj, bo zaraz ci się od samotnych oberwie, że masz tak dobrze i chcesz z tego zrezygnować :twisted:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-13 14:37

Zdarza sie ze osoby samotne gdy widza jakąś parę odczuwają uczucie zwane powszechnie ukłuciem zazdrości. Cóż, jesteśmy tylko ludźmi.


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2007-05-13 16:01

"i czasem jakis glos przed siebie kaze biec
I na powietrze wyjsc gdy pada deszcz
Przed siebie ciagle biec
Az do utraty tchu
Nie wracaj nigdy tu."

samotnosc zabija gdy jest to samotnisc duszy, gdy jest ta osoba jedyna ale od pewnego czasu juz ma coraz mniej czasu z wyboru, "bo tak", "bo nie chce mi sie", "bo jestem zmeczony", "bo nie".
samotnosc... w tlumie ludzi lecz sam, zadnej znajomej twarzy, wszyscy przechodza ale nie widza, omijany jak podmuch, upchniety w zakurzony kát tego swiata, .... czy to samotnosc....
?


Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.


Dodano: 2007-05-15 09:57

czytam i widzę, że niektórzy w ogole nie rozumieją co to samotność! wyjdźcie do ludzi, pojeździjcie autobusem... to nie jest takie proste jak się wydaje tym co nie są samotni! bo jakby to było takie proste to nie byłoby ludzi samotnych!!!!


"Niech Mrok bedzie z Wami"


athanasios nie taka fatalistka i jej rozważania Dodano: 2007-05-16 19:23

athanasios (Bicz)
athanasios
Posty: 11
Województwo Śląskie

1: Uprzejmie uprasza się o nie rozpatrywanie mojego posta pod kątem smęcenia
2: Uprzejmie uprasza się o nie rozpatrywanie mojego posta pod kątem "co to ja nie jestem, ah i oh"
3: Uprzejmie uprasza się o nie naprowadzanie mnie siłą na to, czy mam rację, czy mam się zmienić
4: Uprzejmie uprasza się o zinterpretowanie mojego posta jako idei, nad którą można rozważać, ale absolutnie nie interpretować mojej wypowiedzi za "jedyną słuszną".

Róbcie, co chcecie, moi drodzy Dark Portalczycy :)
Jako że ponad moje możliwości było przeczytanie wszystkich postów z ponad 8 stron, ustosunkuję się jedynie do tematu, nie do poszczególnych wypowiedzi.

Jestem (uwaga! nie alkoholikiem :D) samotna i wiem, dlaczego. Bo nie umiałam zdecydować się, czego tak naprawdę potrzebuję i co jestem w stanie dać 2giej osobie. Raz podobał mi się taki typ, innym razem ktoś zupełnie inny. I tak oto znajdowałam się w frustrującym zawieszeniu.
Potem uświadomiłam sobie, że chodziłam do klasy, w której na 23 osoby przypada tylko 5 facetów i to jeszcze zupełnie nie takich, jakbym sobie tego życzyła...
Zdałam sobie również sprawę, że wpadam wyłącznie na kobiety, albo stare / młode małżeństwa pędzące z wózkami albo na dzieciaki daleko za młode na mnie. A chodzę do silesi, do kina, na koncerty, przynależę do różnych klubów (nie mam na myśli tych na mylogu), przemieszczam się publicznymi środkami transportu, i z pewnością nie mogę zaliczyć siebie do osób nieśmiałych (pomimo że kontakty z ludźmi, których nie znam lub nie darzę ich wystarczającym zaufaniem wywołują we mnie niesamowite napięcie).
I w tym wszystkim nadal jestem samotna. Najpierw mnie to drażniło, bo moja koleżanka potrafiła w międzyczasie kilkakrotnie zmienić faceta. A ja... żelazna damulka... Wmawiałam sobie, że preferuję coś stałego i szkoda mi czasu zgłębiać innych ludzi po to tylko, żeby za kilka tygodni regularnie równać ich z ziemią i oczerniać.
Ale tak naprawdę nadal nie wiem, czego chcę. I co jest dla mnie najbardziej konsternujące, przede wszystkim nie wiem, czy w ogóle chcę z kimś być. Kiedyś bałam się, że będą ze mnie robić starą pannę. Szczególnie teraz to odczuwam, kiedy dookoła moi koledzy i koleżanki regularnie "wpadają" i prowadząc wyścig z bobasem w drodze pędzą przed ołtarz.
Do tego doszły jeszcze różne... parabole... zasłyszane z otoczenia. On zrobił jej to, ona mu tamto i tak dalej. Utarły się w mojej głowie schematy, że zarówno młodzi, jak i dorośli nie mają skrupułów i żadnego "normalnego" człowieka na tej ziemi już nie znajdę. Stałam się bardzo nieufna.

Ostatecznie spasowałam z poszukiwaniem tego jedynego i podobnymi love storiami, ponieważ doszłam do wniosku, że wcale nie jestem pewna tego, czy potrzebuję kogoś takiego. Idee ładnie brzmią i łatwo się nimi upajać, ale wcielać je w życie to inna dziedzina. Teraz nie chcę się plątać w związki. Nie uważam, że są złe. Każdy robi to, co chce robić i jest mi to zupełnie obojętne.
Obecnie zależy mi na tym, żeby mieć kontakt z ludźmi, mieć grono, w którym dobrze się bawię i żeby moje towarzystwo stanowili zarówno faceci, jak i dziewczyny. Facetów może być więcej, ale oby nie mniej, niż dziewczyn, jak to było w szkole :D Nie będę przed nikim uciekać (no... właściwie teraz to robię, bo różni ludzie mnie zaczepiają, niestety, nie tacy, jakbym sobie tego życzyła ), ani nie będę robić niczego na siłę. Liczy się dla mnie przyjemność i nieprzymuszona wola kontaktów z innymi ludźmi.

Czy będzie miłość? Czy athanasios znajdzie swego mężczyznę? Czy Kot Jarosława zostanie złożony w ofierze podczas czarnej mszy? Tego dowiemy się z upływem czasu, którego istota jest pojęciem szalenie względnym (szczególnie podczas przygotowań do matury).

Pozdrawiam serdecznie :D


nigdy nie oceniam poniżej 5 * 6 - 7 - przynajmniej jest na temat (zwykłe zdjęcie) * 8 - super (posiada klimat) * 9 - 10 - zostajesz oskarżon-a/y o opętanie mnie ]:> (w moim guście)


Dodano: 2007-05-16 20:29

Wiesz co Athanasios... pierdolisz jak potłuczona!

Ale najciekawsze jest to, że całkiem niegłupio :)

Tylko błagam, następnym razem nie pisz takich wypracowań, bo musiałam sobie dwie przerwy zrobić w czytaniu Twojego posta :)

Pozdrawiam
Noone



Dodano: 2007-05-16 20:33

nikt nie jest samotny :idea:



Dodano: 2007-05-16 20:34

Xymox napisał(a):
czytam i widzę, że niektórzy w ogole nie rozumieją co to samotność! wyjdźcie do ludzi, pojeździjcie autobusem... to nie jest takie proste jak się wydaje tym co nie są samotni! bo jakby to było takie proste to nie byłoby ludzi samotnych!!!!


a kto powiedział, że ci co nawołują do nie siedzenia w domu mają kogoś? 0_o to ci zabawne...jak mało co to, że ktoś sę nie użala, nie znaczy, że jest zakochany,czy inne chujki-mujki :) a jego życie jest piękne i urocze :)
tylko sorry, trzeba coś z tym robić, a nie sie użalać i uważam, z własnego doświadczenia, że nie jest to takie trudne :) nawet biegając można przeżyć niesamowite przygody :)


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-16 22:20

frija napisał(a):
a kto powiedział, że ci co nawołują do nie siedzenia w domu mają kogoś?


Frijo! Napisałaś to zdanie w dobrym momencie. Ludziki roztrząsają nad sobą taczkę gówna. Bo komuś tu się wydaje, że jak będzie miał kogoś do przelecenia każdego wieczoru, to przestanie być samotny. Muszę was zmartwić. Nawet w tłumie można być samotnym.

No ale pewnie, że lepiej być samym, a nie samotnym, niż nie samym, a samotnym



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło