milosc.... Strona: 4

Dodano: 2006-06-20 20:05

Nie wiem, nagle jakoś tak z chwili na chwile, z minuty na minute stałem się jakiś taki bezpłciowy. Jak to kędyś ojciec rzekł mój: "Ty mój nihilistyczno-apatyczny synu". Właśnie taki teraz jestem.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-20 20:20

no wiesz! po MOIM przytuleniu nie jest Tobie lepiej??????? :cry:



Dodano: 2006-06-20 20:34

Jakiś taki bez życia teraz jestem...jeszcze moja była dopadła mnie na gg...nie wiem o czym by tu pogadac zapodajcie jakiś temat ale tak żeby się człek denerwować nie musiał bo to jeno pogorszy moją sytuacje.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-20 22:57

byłe dopadające na gg są najgorsze...mój były coś o tym wie :twisted:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-20 23:03

Ja tam z moją byłą utrzymuje dobre stosunki tylko dziś akurat trafiła nie w pore i się troche "pogryźlismy" na gg.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 09:32

hmmm...my też...do czasu aż nie zostaliśmy prawdziwymi byłymi :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-21 10:02

Z tymi "byłymi" to troche tak jak z teściową normalnie :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 11:25

aż tak źle?? powiedz więcej, zobaczę co najbardziej wkurza :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-21 11:35

Frija czy mi sie wydaje czy ty zamierzasz wykorzystac rto co napisze KostucH do wkurzania swojego byłego?? :twisted:

bo jeśli tak to świetny pomysł :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 11:39

a co! :twisted: trzeba jakoś korzystać ze znajomości na DP :D
mam nadzieję, że Kostuszek się nie obrazi i pomoże koleżance, z którą się tyle żalił na tym forum :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-21 11:41

Ludzie, przecież jeśli "dopadacie" w negaytwny sposób osoby z którymi byliście, to dajecie jedynie do zrozumienia, że wciąż są Wam nieobojętne... o to Wam chodzi? Nie można normalnie z nimi pogadać, wyjść na piwo? Przecież jeśli z kimś JUŻ się nie jest to dlatego, że albo się do siebie nie pasowało albo jedna z osób była niewarta drugiej. Zamiast dręczyć, można się skumplować, zostać znajomymi albo w drastycznych przypadkach olać raz na zawsze. Takie to trudne?



Dodano: 2006-06-21 11:43

Ależ bardzo prosze. Nie mam nić przeciwko. Przyjemność po mojej stronie szanowne koleżanki. Jeśli moge pomóc, z checią służe pomocą :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 11:45

Fausthie... bardzo trudne... jak cholera.... stwierdzam,że gdybym miała palenie teraz rzucać, to poszło by mi łatwiej niż to :?


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-21 11:51

Ja tam z moja byłą mógłbym pójsć na piwo bo czemu nie, tylko, że ona mieszka ode mnie 500km. Czasem owszem zdarza się, mała sprzeczka ale jakoś oboje nie należymy do konfliktowych ludzi.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 16:54

kurcze...oaza spokoju :D przydałby się ktoś taki, gdy wybucham i walę w co popadnie :D moja przyjaciółka nawet mnie wtedy opanować nie potrafi, chociaż znamy sie 11 lat :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-21 17:19

mnie też nie potrafią ujarzmić jak się wkurzę... tylko że ja wtedy chodzę naładowana jak karabin i to odbezpieczony...

a na piwo to i owszem moge wyjść ale nie tak od razu... najpierw musze się oswoić z myślą że to już koniec a potem z reguły jest dobrze


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 17:22

A poco Ciebie opanowywać? Wywrzeszcz się, wykrzycz, zniszcz coś, stłucz pare szklanek, tależy. :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 17:28

i tu się z Tobą KostucH zgadzam nie ma chyba nic lepszego niż ulżenie sobie w takiej sytuacji ale zamiast talerzy i szklanek lepszy jest worek treningowy... po takim seansie odstresowującym to mnie wszystkie mięśnie przez kilka dni bolą :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 17:43

E tam worek, najleprzy jest bieg. Biec przed siebie, szybko, ile sił w nogach. Tak jakby się przed kimś uciekało albo kogoś goniło.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-21 17:52

wcale to nie jest dobry bo w przyp lywie złości można dobiec za daleko a potem jeszcze wrócić trzeba... ja wole worek :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 18:25

a wracając do tematu, co sądzicie o związkach z osobami pozostającymi w małżeństwie? np. o romansie z żonatym mężczyzną? potępiacie? czy widzicie jakieś ewentualne usprawiedliwienie dla takiego stanu rzeczy? zapraszam Państwa do dyskusji :) chyba że jest już gdzieś taki temat, to proszę mnie zjeb... (ups!) pouczyć :twisted:



Dodano: 2006-06-21 18:31

ja nie potępiam takich związków ale nie wiem czy sama byłabym w stanie doprowadzić do takiego stanu, bo zawsze wycofuje się gdy wiem, że jest ktoś inny...

wiem jednak jak to mniej wiecej wyglada, ponieważ moja psiapsióła jest w takim związku... związała się z żonatym mężczyzna lae jej to nie przeszkadza... kocha go i nie zamierza tracić takiej miłości... z tego co wiem to on również ją kocha ale czuje się odpowiedzialny za swoją zonę no i dzieci... choc myslę ze gdyby nie dzieci to pewnie prowadził by do rozwodu z żoną...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 18:41

mi się wydaje, że tacy żonaci nie zamierzają się rozwodzić... przecież to super układ - w domu ciepła żonka co ugotuje obiad i przyniesie kapcie w zębach, a na boku młoda d... do celów wiadomych...



Dodano: 2006-06-21 18:55

w większości przypadków tak właśnie jest ale zawsze zdarzaja się wyjątki... przykre jest tylko, że ta kochanka świaa poza żonatym nie widzi i nie potrzebnie się męczy mimo tego, że wokół jest tylu innych wolnych facetów... dla tej kochanki świadomoścjej położenia jest najgorsza....


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 18:59

też tak uważam - żal mi takich kobiet..... zresztą żal mi kochanek i żon... obie cierpią a taki fiutem myślący facet ma z tego radochę!



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło