Dodano: 2006-06-16 09:24
po glebszym zastanowieniu stwierdzam ze ja chyba bym nie mogla tak na odleglosc sie wiazać nie wytrzymalabym
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-06-18 15:35
stwierdzam, że trudno być z osobą mieszkającą w tym samym mieście, a co dopiero na odległość :? chociaż może na odległość tyle kłótni, by się ominęło :) w końcu nie byłoby o co :D
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-18 16:46
pewnie,ze nie byloby klutni frija bo duzop by sie ukrylo pzred swoim partnerem,a tak to wszystko wychodzi na jaw i jest problem.ale skoro chce sie *** takie numery to po *** ci facet??
Canibal88, na forum DP obowiązują pewne zasady dotyczące używanego słownictwa i kultury wypowiedzi i dobrze by było abyś się do nich zastosował oraz na przyszłość pamiętał do czego służy forum.
Blathin
...
Dodano: 2006-06-18 16:47
haxe sory to nie do ciebie
cos mi sie strzelilo nie tak
chcialem zapodac to na forum:/sory
...
Dodano: 2006-06-18 16:58
każdy ma swoje zdanie na ten temat. kłócić się nie mam zamiaru, bo każdy sobie może myśleć, co mu się podoba. a przecież 21-latkowi nie da się już przemówić i zmienić jakikolwiek tok myślenia.
z mojej strony kończę temat, bo nie załatwiam spraw przez ogólnodostępne forum - trochę powagi canibal :?
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-19 09:42
A ja dałem sobie na wstrzymanie w sensie, że już nie zarzucam haczyka. Niech tym razem ryby z wody zawołają bym ponownie wrócił nad jezioro bo ja juz mam dosyć. Tylk raz w życiu miałem dziewczyne z, którą byliśmy tak fest związani emocjonalnie i w ogóle. To było moja pierwsza i póki co ostatnia dziewczyna. Mówcie co chcecie. Może jestem nie czuły, zimno kriwsty...miłość to nie zabawa.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 11:37
miłość...co to...
inny od innych
Dodano: 2006-06-19 16:07
| KostucH napisał(a): |
| Tylk raz w życiu miałem dziewczyne z, którą byliśmy tak fest związani emocjonalnie i w ogóle. To było moja pierwsza i póki co ostatnia dziewczyna. Mówcie co chcecie. Może jestem nie czuły, zimno kriwsty...miłość to nie zabawa. |
coś bardzo podobne zdanie Kostuch mamy na ten temat :) szkoda, że jest to takie zdanie, a nie wręcz odwrotne, jakieś bardziej optymistyczne... :?
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-19 16:24
Sam jakoś tak siebie żywie tym pesymizmem. Ale taka jest prawda. Poprostu człowiek po stoczeniu wielu bitew, odkłada wkoncu broń do szafy. Ja bitwy zawsze przegrywałem. Wkoncu jakaś laska mnie upolowała, bylismy przez rok ale po rozstaniu się z nia nie zebrałem w sobie na tyle chęci by szukac na nowo. Jakby to było obowiązkiem wiązać się z drugim człowiekiem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 18:00
właśnie, to przecież nie jest żaden obowiązek :) uważam, że po trzech latach lepsza jest przerwa, niż pocieszanie się byle kim. :? samej chyba też może byc dobrze, co nie? 8) mówią, że miłość jest jak rak, a wiadomo, jest to nieuleczalna choroba, zastępstwa się więc nie znajdzie... :)
(zachowajmy optymizm, to najważniejsza, nie dać poznać, że jest źle, niech wszyscy myślą, że nie boli :D )
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-19 20:42
A pal to licho! Niech wszyscy zaglądajacy na to forum pomyślą sobie jaki jestem. I tak w realu jestem facetem o dobrym poczuciu humoru wiec kto się będzie przejmowac moimi problemami...chyba, że będzie okazja pogadac w 4 oczy na takie tematy to moze komus uda sie jakiś sok ze mnie wycisnąć. Zazwyczaj słucham, a mało mówie. No u mnie juz mija 2 rok jak zakonczyłem swoją pierwszą miłość. Niczego nie żałuje.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 23:27
tak czytając to,co napisałeś jeszcze raz, to muszę powiedzieć, że u mnie tymi bitwami było chyba zatrzymanie tej drugiej osoby przy sobie... kilka bitew może i się udało... wojna przegrana... rewanżu nie będzie... nieraz trzeba pogodzić się z przegraną, z mocnym uderzeniem, które położyło nas na łopatki...
bo miłość to taka mała wojna, a wiadomo, że nikt przegrywać nie lubi... :?
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-20 11:09
Na tyle się przyzwyczaiłem do przegranych batali, że przegrana nie robie na mnie już większego wrażenia. Moze to wynika z mojej zbyt małej wiedzy na temat działań strategicznych. Człowiek jak się raz nie nauczy jak dążyć do zwycięstwa to chyba nigdy się tego nie nauczy. Ale nie wiem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 11:41
nie strasz mnie, strategiem też nie jestem...może dlatego wierzę w wygranie przegranej juz bitwy...ale idiotka ze mnie :x
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-20 12:30
Nie strasze. Mówie o sobie, nie wiem jak Ty. Z tego co widze to oboje już się na tyle znieczulilismy, ze jakieś dziwne sygnały dobiegajace gdzieś z oddala to tylko wspomnienia z przeszłości. Trafiłem z wnioskiem czy się jednak myle?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 12:43
przeszłość dalej jest ze mną i się nie kończy... to jest ten największy ból... przeszłość się ciągnie i nie chce zamknąć swojego rozdziału... albo to i jak go nie chcę zamknąć.
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-20 12:48
Zamiast starac się spojrzeć jasno w dal przed siebie to my nadal oglądamy się za siebie; w dodatku zatrzymujemy i przyglądamy sie wnikliwie temu co było bo jakoś to co na przedzie jest nieco za daleko aby się temu dobrze przyjżeć.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 12:49
Jak czytam wasze wypowiedzi to robi mi się smutno... 
Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P
Dodano: 2006-06-20 12:53
Najleprze w tym oko jest to, że Frija i Ja mamy dziś dobry humor :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 12:58
Eye, ty się smucić nie możesz :D a my mamy dziś dobry humor, więc nie jest tak źle :D
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-20 13:03
No właśnie, od czego Tobie Eye moze być smutno? Odbiło Ci? przecież jesteś zareczony :twisted: a i nie sądziłem, że majac dobry humor można normalnie poruszać takie tematy jak my tutaj...ciekawe co będzie jak oboje będziemy mieć zły dzien :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 13:18
wtedy to nas z portalu wywalą, bo znieść nas nie będą mogli :D
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-20 13:35
Nie, z portalu nie wywalą ale po rankingu polecą i wiem czym to pachnie bo admin mało punktów nie odcina :twisted: Wracamy do tamtego tematu czy rozwijamy nową myśl?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 13:44
A bo takie smutne jest to co piszecie...
Dodatkowo przeczytałem, droga Frijo, Twój blog
i nie zazdroszczę Ci...z resztą nie musiałem go czytać, a i tak w Twoich wypowiedziach ostatnio czuć pesymizm (a może się mylę?)
no,ale nie będę na siłe wątku roztrząsał... :wink:
Piszcie se piszcie...
Eye wszystko widzi i rejestruje...
Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P
Dodano: 2006-06-20 13:48
Nasz Ci Sauron z Ciebie Eye :twisted: Ja nie prowadze blogów i nigdy nie prowadziłem, a zagladanie do tak owych też mnie nie fascynowało. Przez wzglad na znajomosć do Friji akurat zajrze :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."