Dodano: 2008-01-27 23:47
I właśnie dlatego, głównie, nie chcę chrzcić swoich dzieci. Nie mam zamiaru nic nikomu (nikogo nikomu) wszczepiać. Gdy dorosną i same będą chciały świadomie o sobie stanowić, jeśli będą odczuwały potrzebę i zaczną szukać - znajdą swoją ścieżkę. Jeśli to będzie chrześcijaństwo i katolicyzm - to będzie ich świadomy wybór.
Dodano: 2008-01-28 00:21
Odpowiedź była następująca:
Witam! Nie nie jest to możliwe ! Wszczepienie w Chrystusa jest trwałe i nieusuwalne.
No to sobie pogadałam :roll:[/quote]
Cóż... poniekąd odpowiedź była słuszna. Chrzest z punktu widzenia antropologów kultury jest czynnością magiczną. Inicjacją. Pewnym "przejściem" do innego świata. W dosłownym rozumieniu oczywiście do świata chrześcijańskiego.
Można to też rozumieć w kategoriach metafizycznych. Akt magicznej inicjacji wywołuje poddanie się określonym energią astralnym. Od tej pory ochrzszczone dziecię jest pod wpływem astralnych tworów podtrzymywanych energią wierzących. Znam teksty i opowiadania ludzi którzy w procesie "oczyszczania się" z traumatycznych wydarzeń z dzieciństwa również cofali się wstecz pamięcią do momentu chrztu. I mieli spore problemy aby to "puściło" :-) Podświadomość niemowlęcia jest bezbronna przed takimi praktykami...
Dlatego też odpowiedziano Ci słusznie
Choć wiem że Twój racjonalizm nie dopuszcza takiej metafizycznej interpretacji :-)
Pozdrawiam !
"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"
Dodano: 2008-01-28 00:29
| Herodot napisał(a): |
| (...) wiem że Twój racjonalizm nie dopuszcza takiej metafizycznej interpretacji |
Niestety stara prawnicza sztuczka nie zadziałała i należy szukać wytłumaczenia w tej metafizyce, o której piszesz.
Oczywiście, że mój racjonalizm nie pozwala na to, natomiast nie ogranicza mnie w wolności do otwartej postawy i poszukiwania odpowiedzi na pytania, czerpiąc inspirację ze wszystkich możliwych źródeł.
Reszta tej rozmowy odbędzie się prywatnie :twisted:
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
? Dodano: 2008-02-01 23:44
Jak zwykle za późno ale chu... z tym.
W chrzcie nie ma nic magicznego - no chyba że sami sobie to ubzduramy, wtedy być może odczujemy to jak magiczną inicjacje lub coś takiego. Gdy przytłacza nas do bólu racjonalna i przyziemna rzeczywistość, zaczynamy poszukiwać choć drobnych przejawów mistycyzmu w naszym nudnym życiu - więc nie dziw, że tak możemy odbierać chrzest. Ja jestem osobiście zwolennikiem wolnej wiary, kontaktu z Bogiem bez pośrednika jakim jest kościół (i obrzędy z jakim jest związany). Bo co z tego że będe polewać wodą łeb, dawać na tace i "popierniczać" co niedziele na msze - jeżeli nie będe się modlił i prawdziwie wierzył?
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Re: ? Dodano: 2008-02-02 05:33
| Weles napisał(a): |
| (..) Ja jestem osobiście zwolennikiem wolnej wiary, kontaktu z Bogiem bez pośrednika jakim jest kościół (i obrzędy z jakim jest związany). |
kontakt z Bogiem, wolna wiara - cóż za zgrabne, bezkolizyjne określenia.
I'm rolling like a stone... never creep.
? Dodano: 2008-02-02 18:38
Ano,tak. Podobno jest era wodnika - bierzmy z religii to co najlepsze i przerabiajmy na swój sposób. Mi przeszkadza kościół jako instytucja, więc się go pozbywam - proste. W wierze najważniejszy jest bóg a nie duży budynek z krzyżem na czubku
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Re: ? Dodano: 2008-02-03 01:21
| Weles napisał(a): |
| W wierze najważniejszy jest bóg a nie duży budynek z krzyżem na czubku |
Kościół jest jak supermarket ...wszędzie mydlenie oczu , tłum , dużo wszystkiego , a tak naprawdę nie ma nic ... jeszcze tylko promocji brakuje .
Re: ? Dodano: 2008-02-03 03:20
| alma napisał(a): |
| Kościół jest jak supermarket ...wszędzie mydlenie oczu , tłum , dużo wszystkiego , a tak naprawdę nie ma nic ... jeszcze tylko promocji brakuje . |
I promocję można znaleźć:
......z tym, że marketing religijny stał się sposobem działania wielu kościołów, nie tylko KK.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Re: ? Dodano: 2008-02-03 07:53
| Little_China_Girl napisał(a): |
| [quote:ea00853ee9="alma"]Kościół jest jak supermarket ...wszędzie mydlenie oczu , tłum , dużo wszystkiego , a tak naprawdę nie ma nic ... jeszcze tylko promocji brakuje . |
I promocję można znaleźć:
......z tym, że marketing religijny stał się sposobem działania wielu kościołów, nie tylko KK.[/quote:ea00853ee9]Spalic!!!hehe!!!
Fuck the Christian
Dodano: 2008-02-03 19:58
Przypomniał mi się pewien dowcip. Opowiedziała mi go kiedyś jedna fajna, starsza babka z którą dobrze mi się pracowało. A miało to być odnośnie chodzenia do kościoła :-)
Przychodzi ksiądz na kolędę do jednego z domów.
Rozmawia z domownikami po kolei i nagle zagaduje dzieci:
- A wy, dzieci wiecie chociaż do jakiego kościoła chodzicie?
Dzieci spoglądają na siebie i zastanawiają się. Ksiądz im podpowiada:
- Taki duży budynek do którego chodzicie co niedziele.
Dzieci myślą dalej i odpowiadają zgodnie:
- Tesco!
Po namyśle także stwierdzam z nadzieją, że instytucja zwana kościołem może kiedyś wreszcie padnie.
Dodano: 2008-02-03 21:23
Kościół będzie funkcjonował, póki będzie miał członków. A więc zasadniczy jego upadek powinien zacząć się i skończyć na ludziach, którzy do niego uczęszczają. Jeśliby zmienić nastawienie, przekonania i uświadomić, że jedna tradycja musi się skończyć, by mogło nadejść coś, co będzie ewoluowało na nową - można by dokonać przełomu. Na razie to jednak niemożliwe. Kto chce - niech chodzi, ale niech reszty do tego nie zmuszają i nie wytykają palcami.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-02-03 22:13
| Wampgirl napisał(a): |
| Kościół będzie funkcjonował, póki będzie miał członków. A więc zasadniczy jego upadek powinien zacząć się i skończyć na ludziach, którzy do niego uczęszczają. Jeśliby zmienić nastawienie, przekonania i uświadomić, że jedna tradycja musi się skończyć, by mogło nadejść coś, co będzie ewoluowało na nową - można by dokonać przełomu. Na razie to jednak niemożliwe. Kto chce - niech chodzi, ale niech reszty do tego nie zmuszają i nie wytykają palcami. |
Piszesz o przelomie... Jak iprzelom masz na mysli? Zmiane wiary, czy jej kompletne wyeliminowanie?
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Dodano: 2008-02-04 22:19
Przełom - zerwanie z religijnym obyczajem - jej kres. Nie żebym snuła jakiś "zamach stanu" niemalże - czysto teoretyczna hipoteza.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
k Dodano: 2008-02-05 07:14
Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!!
Fuck the Christian
Dodano: 2008-02-05 07:18
Kosciol niestety zmusza nas do pewnych zachowan.Czy tego chcemy ,czy tez nie.Chrzest,komunia i inne glupoty zmuszaja nas do bycia w tej chorej spolecznosci.Kosciol to najwieksza sekta na swiecie.
Fuck the Christian
Re: k Dodano: 2008-02-05 07:58
| necros napisał(a): |
| Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
A mnie zalosc za dupe sciska czytajac/sluchajac takich komentarzy, bez wzgledu na to zza ktorej stony barykady te slowa padaja. Jedni drugich warci... No ale wiekszosc ludzi jest tak skonstruowana, ze uznaja wlasne dogmaty, wierzenia, poglady za jedyne sluszne. Czy nie moze kazdy isc swoja droga? Jakiekolwiek proby zmuszania, nawracania siłą do swego zawsze beda spotykaly sie z reakcja przeciwna.
Re: k Dodano: 2008-02-05 08:08
| necros napisał(a): |
| Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
to idz i spal, postawie Ci pół litra :)
a swoja drogą, jak na swoje lata, mógłbyś udzielić nieco rozbudowanej wypowiedzi :)
| Cytat: |
| Kościół będzie funkcjonował, póki będzie miał członków. A więc zasadniczy jego upadek powinien zacząć się i skończyć na ludziach, którzy do niego uczęszczają. Jeśliby zmienić nastawienie, przekonania i uświadomić, że jedna tradycja musi się skończyć, by mogło nadejść coś, co będzie ewoluowało na nową - można by dokonać przełomu. Na razie to jednak niemożliwe. Kto chce - niech chodzi, ale niech reszty do tego nie zmuszają i nie wytykają palcami. |
najnowsze statystyki zawieranych małżeństw w USC, to spory kopniak dla Krk. W Warszawie bodaj co druga para decyduje się na zawarcie związku w urzędzie.
Mniejszw miasta pozostają kwestia czasu, a ten nieubłaganie ogranicza władzę kościoła.
Strzałem we właną nogę jest podejście do sprawy zapłodnień in vitro, oraz związany z nią zakaz chrztu poczętych w ten sposób dzieci.
[/i]
Re: k Dodano: 2008-02-05 08:11
| dr_Faustus napisał(a): |
| [quote:93d662dad9="necros"]Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
A mnie zalosc za dupe sciska czytajac/sluchajac takich komentarzy, bez wzgledu na to zza ktorej stony barykady te slowa padaja. Jedni drugich warci...[/quote:93d662dad9]
hehe, widać miałeś to samo na myśli :D
Re: k Dodano: 2008-02-05 09:17
| BarTolmai napisał(a): |
| [quote:82b95cbe0d="dr_Faustus"][quote:82b95cbe0d="necros"]Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
A mnie zalosc za dupe sciska czytajac/sluchajac takich komentarzy, bez wzgledu na to zza ktorej stony barykady te slowa padaja. Jedni drugich warci...[/quote:82b95cbe0d]
h
alez ja jestem nierozgarniety,moje wypowiedzi sa nierozgarniete.
Fuck the Christian
Re: k Dodano: 2008-02-05 16:26
| necros napisał(a): |
| Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
Nie palic bo kościoły to piekne zabytki
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-02-05 20:50
Problem dotyczy nie tyle budynków, które jak tu wspomniano "trzeba spalić", ale ludzi którzy tworzą wspólnotę zwaną "kościołem". Niemniej nie sądzę, by zachodziła potrzeba "spalić" tych wszystkich ludzi.
Poza "kościołem" jest całkiem sporo osób, które zasługują na większe kary. Owszem, należy wymierzać kary, ale z rozsądkiem i umiarem. Człowiek popełnia błędy, ale niech zabytki nie cierpią za niego.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Re: k Dodano: 2008-02-05 21:37
| Nenar napisał(a): |
| [quote:a3cd6e5790="necros"]Tak,jak mowilem wczesniej,SPALIC!!! |
Nie palic bo kościoły to piekne zabytki[/quote:a3cd6e5790]Ludzie,ja nie mam zamiaru niczego palic,nawet papierosow.Chodzi mi tylko o to,ze kosciol(a kosciol to ludzie)wpieprzaja sie w nasze zycie,nakazuja,co mamy robic,mowia,co jest dobre,a co zle!!!to jest chore!!!
Fuck the Christian
Re: k Dodano: 2008-02-06 11:10
| necros napisał(a): |
| Ludzie,ja nie mam zamiaru niczego palic,nawet papierosow.Chodzi mi tylko o to,ze kosciol(a kosciol to ludzie)wpieprzaja sie w nasze zycie,nakazuja,co mamy robic,mowia,co jest dobre,a co zle!!!to jest chore!!! |
Ale dla mnie tych narzekań jest już za dużo ...... że kościół się wcina, narzuca itp. itd.
Chore jest zbytnie przejmowanie się tym.
Rozsądny człowiek obiera własną drogę i ignoruje tych, którym się wydaje, co może być dla niego lepsze.
Nie narzuca oczywiście też swojej drogi innym.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Re: k Dodano: 2008-02-06 11:46
| Little_China_Girl napisał(a): |
|
Rozsądny człowiek obiera własną drogę i ignoruje tych, którym się wydaje, co może być dla niego lepsze. Nie narzuca oczywiście też swojej drogi innym. |
Ostatnio coraz więcej ludzi wybiera i szanuje oraz nie ingeruje w życie innych . Kazdy robi co chce , a innym nic do tego . Jego wybor , jego sprawa . I tak samo jest z kościołem , można niereagować .
Re: k Dodano: 2008-02-06 12:00
| alma napisał(a): |
| Ostatnio coraz więcej ludzi wybiera i szanuje oraz nie ingeruje w życie innych. Kazdy robi co chce, a innym nic do tego. |
Na szczęście większość młodego pokolenia żyje już w świadomości, że istnieją inne religie i inne kultury.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...