Pierwsza połowa lat 80-tych nie była najlepszym okresem działalności Queen. Nasilały się plotki o rozpustnym życiu wokalisty, a jakość kolejnych płyt daleka było od oczekiwań. Zespołowi zaczęto zarzucać, że coraz bardziej popada w mainstream i z hard rockiem ma coraz mniej wspólnego. Nikt jednak nie odważył podnieść się słowa na fakt, że mimo wszystko muzycy Queen potrafili odnaleźć się w każdej nowej dla nich stylistyce. Ogromna fala krytyki spłynęła na zespół po wydaniu albumu "Hot Space", który dla wielu uchodzi za najsłabsze dokonanie grupy. Osobiście chciałbym jednak stanąć w obronie tej płyty.
"Hot Space" potwierdziło, że muzycy Queen potrafią zrobić użytek z elektroniki i napisać dobre kawałki w nowej dla nich stylistyce. Problem leży jednak w słuchaczu, który zna i bardzo ceni poprzednie dokonania grupy - jeśli nie zaakceptuje nowego wizerunku to nie ma szans aby polubił ten album. Nie zgodzę się jednak z opiniami tych, którzy wieszają na tym wydawnictwie psy, gdyż jest to chyba najsolidniejszy i najbardziej dopracowany album od czasów "A Day At The Races".
Tracklista:
01. Staying Power
02. Dancer
03. Back Chat
04. Body Language
05. Action This Day
06. Put Out The Fire
07. Life Is Real (Song For Lennon)
08. Calling All Girls
09. Las Palabras de Amor (The Words Of Love)
10. Cool Cat
11. Under Pressure
Wydawca: Hollywood Records (1982)