Czasem chyba trzeba zrozumieć potrzebę muzyków, aby eksperymentować. Nie każdy potrafi zrozumieć cel takiego działania a odskocznia od tego do czego zespół przez lata przyzwyczaił jest wielce krytykowana. Takie albumy jak "Renewal", "Outcast", "Cause Of Conflict" czy "Endorama" prezentowały inne oblicze Kreatora - to nie był zespół, który znaliśmy z tego agresywnego thrashowego oblicza. Były to albumy inne, ale niekoniecznie złe (no, może oprócz "Endoramy").
"Violent Revolution" choć jest swoistym odgrzewanym kotletem jest bardzo udanym powrotem, może nawet bardziej udanym niż oczekiwano. Bez wątpienia jest to jedno z najlepszych wydawnictw grupy, a jesli weźmie się pod uwagę fakt, że od dobrej póltora dekady thrash jest w defensywie, to możemy mówić o jednym z najlepszych albumów thrashmetalowych ostatnich lat.
Wydawca: SPV Records (2001)