Nasze pupile Dodano: 2013-05-11 13:36
Wstawiamy zdjęcia naszych zwierzaków :)
Ragdoll
Lilith
3 miesieczna

Żyć tak, aby niczego nie żałować. Szkoda czasu na zmartwienia. To co tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość i przyszłość jest tylko abstrakcyjna. Każdy krok tworzy historie i otwiera nowe możliwości.
Dodano: 2013-05-11 14:30
Piękny ten twój kot!
A mojego nie pokarzę, bo to obciach osiedlowy - cały dzień siedzi w zsypie na śmieci pod osiedlowym i miałczy na inne koty... 'samiec alfa'... smoka by zagryzł, ale koci menel nieprzeciętny. I po co ja się nim chwalę, toż to wstyd :D
Dodano: 2013-05-11 15:23
Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś się decyduje na zwierzę to powinien wziąć za nie pełną odpowiedzialność. Wystarczy już rozjechanych kotów, niechcianych kociąt i szczeniąt oraz psów konających wiele dni na poboczu po potrąceniu przez samochód.
Ja mam cztery - wszystkie kastrowane i nie wypuszczane bez nadzoru. Nie narzekają.
Sytuacja, kiedy któreś z moich zwierząt siedzi w 'zsypie' całe dnie i prawdopodobnie przyczynia się do zwiększenia populacji niechcianych kotów jest dla mnie nie do pomyślenia. Nie mówiąc o tym, że bym się o takie zwierzę bała.
Dodano: 2013-05-11 15:23
Heheh a na koniec dnia przychodzi, zeby go poglaskac?
Żyć tak, aby niczego nie żałować. Szkoda czasu na zmartwienia. To co tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość i przyszłość jest tylko abstrakcyjna. Każdy krok tworzy historie i otwiera nowe możliwości.
Dodano: 2013-05-12 10:01
Miałam kiedyś pięknego, przeuroczego, białego szczura Erica ... zmarł niestety, chyba na serce ... możliwe, że go przekarmiłam ... :| Kiedyś sprawię, sobie nowego, ale teraz jest jeszcze za wcześnie.
Z innych zwierzaków: bernardyn i "znajda" Husky (nie wiem jak można było wyrzucić takiego ślicznego psa).
Aaa no i kot, kocica w zasadzie
Strasznie głupia, leniwa i wiecznie głodna :)
"Ja wybierając los mój, wybrałem szaleństwo."
Dodano: 2013-05-12 11:07
Cho,cho,cho, u mnie zwierzy zawsze pełno było. Począwszy od świnek morskich, myszek kolczastych, wróbli i kawek (pokaleczonych lub porzuconych), kotów (poprzedniego potrącił samochód...zabiłabym gnoja, który to zrobił) przez rybki, żabki, króliki (w pewnym momencie 7 olbrzymów belgijskich i przerośnięta, agresywna "miniaturka"), koguta (w centrum miasta :) świetna sprawa) po nieobliczalnego psa.
Chyba nie potrafiłabym nie mieć w domu żadnego futrzaka :)
Jeżeli zrozumieliście, to znaczy, że się mylicie
Dodano: 2013-05-12 12:55
| strixy napisał(a): |
| Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś się decyduje na zwierzę to powinien wziąć za nie pełną odpowiedzialność. Wystarczy już rozjechanych kotów, niechcianych kociąt i szczeniąt oraz psów konających wiele dni na poboczu po potrąceniu przez samochód.
Ja mam cztery - wszystkie kastrowane i nie wypuszczane bez nadzoru. Nie narzekają. Sytuacja, kiedy któreś z moich zwierząt siedzi w 'zsypie' całe dnie i prawdopodobnie przyczynia się do zwiększenia populacji niechcianych kotów jest dla mnie nie do pomyślenia. Nie mówiąc o tym, że bym się o takie zwierzę bała. |
Mój kot robi nam w domu Armageddon kiedy nie chcemy go wypuszczać, to nie jest kotek kanapowy - on jest nieszczęśliwy kiedy musi siedzieć w czterech ścianach. Złota klatka nie jest dla niego.
Dodano: 2013-05-13 12:40
Mój też nie wychodzi, i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej, ale on od małego był przyzwyczajony do tej "złotej klatki". Za to ma do dyspozycji całe mieszkanie od podłogi po sufit:)
a Oto i Pan Misiu:

Dodano: 2013-05-13 16:43
kolejne piękne (ufo
) kocisko
PS. czym to zdjęcie było robione? bo podoba mi się wizualnie :>
Dodano: 2013-05-14 20:42
Co to za rasa? Napewno nie sfinks, ma sierc, ale leb podobnyb
Żyć tak, aby niczego nie żałować. Szkoda czasu na zmartwienia. To co tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość i przyszłość jest tylko abstrakcyjna. Każdy krok tworzy historie i otwiera nowe możliwości.
Dodano: 2013-05-14 21:29
| BearMan napisał(a): |
| Co to za rasa? Napewno nie sfinks, ma sierc, ale leb podobnyb |
Sfinksy są łyse i bardziej kluskowate
Ten wygląda jak cornish rex, bo ma kręciołki na futrze. Albo to jakaś podobna rasa
Moje pupile to czarna kotka wredotka, ostatnio przegadatliwa, o imieniu Shadow.
I druga przylepa zaśliniona, owczarek niemiecki imieniem Morgoth. Płci pięknej rzecz jasna :-)
Dodano: 2015-03-26 13:40
ja mam psa bobka.
Jest strasznie narwany i radosny. To taka biegająca szczotka, wesoła, wierna i głośna.
Dodano: 2015-06-05 12:47
Zdjęć niestety nie mam na moim komputerze, muszę je pozgrywać później. Mam psa, mieszańca foksteriera, który liczy sobie już 7 lat, a mimo to nadal zachowuje się jak szczeniak. Kudłaty, bardzo pocieszny, wabi się Ringo :D. Od kiedy pamiętam w domu zawsze był jakiś pies, psiarstwo odziedziczyłam po rodzinie ze strony ojca. Do tego mam jeszcze szynszylę Tusię.
Nie porównuj się do innych, inaczej obrażasz samego siebie.
Dodano: 2015-09-18 15:37
W domu niestety brak zwierzaka
ale nadrabiam 30 podopiecznymi w schronisku którymi się zajmuję...
tylko czy wlepiać tu link do 30 różnych psiaków?
a jak choćby jednego to którego z psitulaków wybrać ^^
Generalnie jeśli ktoś szukałby psa/kota a mieszkał na terenie Śląska to dawać na stronę www.psitulmnie.pl albo pisać do mnie to chętnie pomogę 
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...