Dodano: 2007-01-21 20:33
| alphar napisał(a): |
| ale zastanówmy się, mnie przecież i tak nie udałoby się obronic czymkolwiek bym nie władała, więc po co mi aikido, skoro moge sobie potanczyc?:-) |
Z tego co mi wiadomo sztuki walki są po to zeby mimo niepozornego wygladu mieć szansę sie obronic 8)
A ja od pewnego czasu o jakiejś myśle... i myśle że po maturze zobacze czy sie do tego nadaje
Bo teraz to z czasem nie jest najlepiej więc i na treningi nie byłoby czasu :?
Dodano: 2007-01-21 20:52
No to mi się pewnie teraz dostanie...
Obrazek dla tych wszystkich co uważają, że sztuki walki są na ulicę lub na pseudoskinów, a nie na matę.
Pozdrawiam walczących ;>
Fuck you dude!
Dodano: 2007-01-21 22:42
Hehe, uzekamanzi, wlasnie pokazales moja ulubiona scena z "Poszukiwaczy zaginionej arki". :D A przy okazji: sztuki walki przydaja sie nie tylko na ulicy czy macie.
Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-)
Dodano: 2007-01-22 08:32
Też mi się ta scena podobała.
Ja w sumie traktuję sztuki walki jako sport, nie ukrywajmy, że w sytuacji 1:3 lub gorszej, jak się normalnie przytrafia na mieście z np. dresami, którzy chcą się zaopiekować Twoim telefonem, to raczej nie masz szans, mimo, że coś trenujesz. Ja miałem taką sytuację kilka lat temu. Co prawda byłem w niekorzystnej sytuacji bo sobie grzecznie siedziałem po turecku na ławce i czekałem na kumpelę, ale udało mi się zglebować tylko jednego oprawcę.
Skończyło się to dla mnie pozycją bezpieczną-embrionalną i oklepem z adidasów. Ale komórki i tak nie dostali :D
Dla informacji ćwiczyłem kiedyś judo (podstawówka) i w szkole średniej trochę C56 ale to nie sztuka walki...
Fuck you dude!
Dodano: 2007-01-22 13:00
Kiedys jak szedlem z dziewczyna i znajomymi, to przy biedronce zaczepilo nas paru drechow, nikt z moich sie nie ruszyl, wywalilem jednemu z bańki gdy podszedl za blisko ( ten co sie najbardziej rzucal: "brudasy jeb#$% !"), a reszta tylko patrzyla i na tym sie skonczylo. A potem kolesie mowili co to by nie zrobili, tylko ze tamtych bylo za duzo itp. Teoria "ich jest wiecej" moim zdaniem [color=#444444]nie zawsze dziala[/color], czasem trzeba psychologicznie do tego podejsc, np. jak zobacza ze rzucasz sie z furia na jednego moga pomyslec ze jestes psychoo albo deperat i zaczna sie zastanawiac czy dobrze robia, wszak najgrozniejsza bronia kazdego napastnika ulicznego jest strach
"Serve In Heaven Or Rule In Hell"
Dodano: 2007-01-22 15:51
Na temat: sztuki walki a ich skutecznosc nie chce mi sie pisac bo na innym forum napisano na ten temat wiecej, niz na DP na wszystkie tematy. A i tak w koncu wszyscy sie w zasadzie zgodzili, ze walczy czlowiek ,a nie sztuka walki. :)
Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-)
Dodano: 2007-01-22 23:01
Prawdziwe sztuki walki to nie samoobrona ani utrzymywanie formy czy ladnej sylwetki, lecz rozwoj duchowy. Trenuje Kendo i nic widocznego mi to nie daje, nie jestem w stanie bez kija obronic sie przed napastnikiem, ale nie zamienilbym tego na zadna inna dyscypline. To cos wiecej niz sport.
Meine Ehre heißt Treue
Dodano: 2007-01-27 16:48
@Miguel - trenujesz kendo? Czyli Jerrego znasz :D
Czyli jak znam życie to się widzieliśmy w klubie iaido na imprezach
No jaki ten net mały
I tak jak piszesz - sztuka walki to coś więcej niźli nauka samoobrony, zachowania sylwetki czy cuś. Sztuka walki to praca nad samym sobą. Nieustanna praca :)
Ja sam ćwiczę iaido szkoły Muso Jikiden Ejshin Ryu Iai, i nie umiałbym się obronić bez kija/miecza
Ale dzięki treningom nauczyłem się wielu innych, jakże pożytecznych rzeczy...
Dodano: 2007-01-29 18:20
A moim zdaniem sztuki walki rozwijają najbardziej własną wytrwałość; z czasem podnoszą również samoocenę.
http://www.basilicaigni.xlx.pl
Dodano: 2007-01-30 13:02
Oto link dla zainteresowanych sztukami walki : www.itf.prv.pl
"Serve In Heaven Or Rule In Hell"
Dodano: 2007-01-30 16:03
jednak nic nie zastąpi prywatnej okolicznościowej lekcji capoeiry :twisted: sam na sam oczywiście :twisted:
Dodano: 2007-01-30 16:15
| KabaL napisał(a): |
| czasem trzeba psychologicznie do tego podejsc, np. jak zobacza ze rzucasz sie z furia na jednego moga pomyslec ze jestes psychoo albo deperat i zaczna sie zastanawiac czy dobrze robia, wszak najgrozniejsza bronia kazdego napastnika ulicznego jest strach |
Stara psychologiczna zasada mowi, ze najlpiej od razu przy nich rozwalic prowodyra czy ich "szefa", tego ktory wydaje sie nimi rzadzic.
Dodano: 2007-02-03 19:04
| Miguel04 napisał(a): |
| Prawdziwe sztuki walki to nie samoobrona ani utrzymywanie formy czy ladnej sylwetki, lecz rozwoj duchowy. Trenuje Kendo i nic widocznego mi to nie daje, nie jestem w stanie bez kija obronic sie przed napastnikiem, ale nie zamienilbym tego na zadna inna dyscypline. To cos wiecej niz sport. |
ja również trenuje Kendo i zgadzam sie z twoimi słowami. Kiedyś trenowałem karate i to nawet dosyć długo. Jednak w miare mojego rozwoju psychicznego dostrzegłem że trener trakture to jako prace, nie chciał nic nam przekazać tylko pokazać, popatrzeć, poprawić i zebrać opłate. Nawet jak sie opieprzaliśmy to on sie nie przejmował... wyręczał sie innymi do prowadzenia zajęć... faworyzował na podstawie nie wiadomo czego. jakoś nie przejmował sie tym wszystkim.. mimo iż nawet na egzaminach była część teoretyczna on to jakoś omijał.. co zrobiłeś sam to wiedziałeś i tyle..
rzuciłem to w cholere i zrobiłem sobie przerwe od sportów walki.
Potem znalazłem Kendo.. i to jest to :) na nic tego nie zamienie. trenuje stosunkowo krótko i może nie jestem super albo coś ale poprostu.. czuje to coś czego w karate mi brakowało :)
Dodano: 2007-02-21 22:11
Szktuki walki dobra rzecz, jak sie dlugo trenuje i sie zna na rzeczy to nie tylko daje szanse w starciu kilku vs ja ale daje tez niezbedna pewnosc siebie ktora czesto odstrasza lepiej ni 2 metry w klacie i metr w bicu. A przynajmniej taka jest moja opinia, szczerze przyznam ze zadnych sztuk walki nie trenowalem chociaz chcialbym. Nawet kiedys chcialem pojsc na aikido ale jak zobaczylem szanownego trenera, ktory patrzyl na mnie jak na debila i jego grupe skladajaca sie z niespelna nastoletnich dziewczynek to dalem se spokoj. Narazie chodze 3 razy w tygodniu na silke i starcza.
Nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej... duzo gorzej
Dodano: 2007-02-25 13:52
ja spory kawał czasu trenowałam shotokan karate. niestety z przyczyn niezależnych ode mnie musiałam przerwać. ale jak tylko okazja się przytrafi to wracam.
a co do skuteczności to jak mawiał mój trener : dac w mordę każdy potrafi. my się uczymy dać ładnie w mordę.
I sure could use a vacation from this silly shit, stupid shit. https://www.facebook.com/husky.love.racingteam
Dodano: 2007-02-26 09:15
ja tam uznaje jedną sztuke walki która rzadzi u mnie na osiedlu od czasów prehistorycznych i nazywa sie PODWóRKOWY KUJAWIAK żadne tam duperela kug fu czy kigboksy czi inne duperela jak zwał tak zwał niezstapią mi tej sztuki walki po jakiego grzyba mam umiec furgac w powietrzu jak motylek i unosic giczały wysoko żeby kumus w ryło przywalic jak gdzies obok może byc kamień i moge mu z tego kamienia raz a porzadnie przywalic Wogóle przemoc jest do dupy
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-02-26 13:07
to raczej oczywiste że na ulicy żadną sztuką walki
obojętne co by to było
nikomu nie zainponujesz jeśli nie będzie skuteczna. a to jak wygląda i co potrafisz to już niważne.
I sure could use a vacation from this silly shit, stupid shit. https://www.facebook.com/husky.love.racingteam
Dodano: 2007-04-14 10:16
No a co powiecie na sztuki militarne takie jak Combat 56 czy BAS- 3, w których efektownych zagrywek jest jak na lekarstwo, ale za to technicznie bardzo przypominają uliczną walkę?
http://www.basilicaigni.xlx.pl
Dodano: 2007-04-14 11:10
No wymienione powyzej, podobnie zreszta jak slynna krav maga, to kompletne systemy walki wrecz, a nie sztuki walki jak np. aikido czy karate. Co nie zmienia faktu, ze jako systemy bojowe sa zazwyczaj dosc skuteczne. Ale jak zawsze powtarzam: wszystko zalezy od czlowieka.
Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-)
sztuki walki Dodano: 2007-04-20 11:42
dokładnie.... :) kiedy na trening przychodzi ktoś nowy, od razu widać czy ma dryga do walki i jakie są jego predyspozycje fizyczne. Do tego dochodzi jego osobowość, wytrwałość itd.
Nie mogę i nikt inny nie może nauczyć Cię życia. Ale wiem jedno, życie każdego jest jak walka dwóch wilków. Jeden wilk jest dobry i szlachetny, a drugi zły... Zwycięży ten, którego będziesz karmić.
Re: sztuki walki Dodano: 2007-06-17 18:04
| Driada napisał(a): |
| kiedy na trening przychodzi ktoś nowy, od razu widać czy ma dryga do walki i jakie są jego predyspozycje fizyczne. Do tego dochodzi jego osobowość, wytrwałość itd. |
Wiele można sobie wypracować. Chociaż nie da się ukryć, że jeśli ktoś jest z natury spokojny i bić się nie lubi, to będzie mu gorzej szło (szczególnie, jeśli każdy trening będzie traktował jak zło konieczne). Również gorzej idzie ludziom, którzy każde przywalenie w ramach treningu traktują jako osobistą obrazę i zamach na własną osobę... Dlatego na treningach ważne jest, żeby się wyluzować.
Ja mam P2 w Krav Madze - jak już było wspomniane, to nie sztuka walki, a system, i to nastawiony na skuteczność (co jest przydatne zwłaszcza dla pań - nauczą się, jak chwilowo obezwładnić atakującego olbrzyma i szybko uciekać :wink: ). Trenowałam judo, ale nie starczyło mi wytrwałości - to daje się chyba zastosować w praktyce do samoobrony tylko wtedy, gdy się trenuje latami. Krav Maga znacznie bardziej mi się podoba, nie tylko ze względu na praktyczność, ale też dlatego, że treningi są ciekawsze i bardziej dynamiczne.
Dodano: 2007-06-22 18:22
Heh, kiedyś sobie obiecałem, że nie będę niczego w życiu żałować bo czasu nie cofnę, a jednak... czasami zerkam w przeszłość i smuto mi, że musiałem przerwać treningi, bo rodzicie nie mieli kasy. Ćwiczyłem kiedyś (tak dawno że w tej chwili to już nie prawda
karate potem teakwondo. Ogólnie o wiele bardziej mi sie podobało karate, bo teakwondo to było takie walenie w packi. Kilka minut medytacji na treningach karate nadawało temu mistycyzmu i dawało mi duchowy spokój, coś czego teraz mi brak. Staram sie dbać o kondycje i pomimo tego, że jestem już dziadkiem
zapisze się na jakieś treningi które będa dawać mi spokój ducha, a nie uczyć walczyć, bo i tak mało kto mnie zaczepia 
Dodano: 2007-07-03 09:48
Mi ze wszystkich sztuk walki najbardziej podpasował boks 8)
Wystarczy obejrzeć stare filmy z nie zniszczalnym Mohamedem Ali ten koleś był królem boksu , napewno nie jeden facet lub kobita 8) chciał by mieć takiego powera w łapie jakiego miał Mohamed Ali jeszcze mało tego , nigga miał zajebistą technikę i potrafił przed walką wyprowadzić przeciwnika z równowagi teraz te jego sztuczki z wkurzaniem wroga można przyuważyć na filmach o czarnoskórych gangsterach np.Dont Be A Menace , How Hogh , Murders Was The Case itp. Boks nie jest bez sensownym nawalaniem przeciwnika w baniak i mięsień piwny w boksie przedewszystkim liczy się technika.
Dodano: 2007-10-28 20:33
| Gurth napisał(a): |
| o wiele bardziej mi sie podobało karate, bo teakwondo to było takie walenie w packi |
hehe :D ja mam zupełnie odwrotnie. kiedys przez 5 lat trenowałam taekwon-do a niedawno zapisałam sie na karate shotokan. i gdybym miała możliwosc to wróciłabym na tkd bo jakos dawało mi więcej. tyle, że teraz trenuję bardziej po to, żeby sobie kondycyjkę wyrobić, i tak ogólnie się poruszać bo na studiach to nie ma zbytnio okazji.
boję się tylko że nawet po niewiadomo ilu latach treningu wszystko jedno której sztuki walki, w razie jakiegos napadu nie będę w stanie zrobić nic więcej niż zebrać tyłek i uciekać. jeśli mi się uda. ale może to najbezpieczniejsze wyjście
[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]
Dodano: 2007-10-29 06:47
Dwa tygodnie temu odnowiła mi sie kontuzja kolana (kumpel zle zrobił blok) i bum, koniec, ale juz widze, ze mi tego brakuje...