Bóg, bogowie, bóstwa, wierzenia.... Strona: 17

Dodano: 2011-04-10 13:05

Radioactive_Vampire napisał(a):
Nie ma żadnych bogów, to wymysł ludzkiej wyobraźni...


Szkopuł w tym ,ze sfera duchowa oddziaływuje bezposrednio na wyobrażnie.



Dodano: 2011-04-11 11:10

Radioactive_Vampire napisał(a):

Nie ma żadnych bogów, to wymysł ludzkiej wyobraźni... nawet gdyby był to i tak bym przed nim/nimi nie uklękną. Już wolę bajki w której są smoki i elfy.

Udowodnij to:)


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2011-04-11 12:57

A zaraz potem udowodnij nieistnienia Idealnego Różowego Jednorożca Istniejącego Na Pewno Ale Do Którego Marne Ludzkie Zmysły Nie Mają Dostępu I Który Wymyka Się Ludzkiej Zdolności Pojmowania.

Żądanie udowodnienia czegoś, czemu się arbitralnie przyznaje niemożliwość udowodnienia, ze względu na przypisanie skrajnie wyidealizowanych atrybutów, jest błędem metodologicznym. Goedel się starał udowodnić istnienie boga w logice modalnej, ale wykorzystał system S5, gdzie wyjściowo przyjmuje się bardzo silne założenia ontologiczne, więc do niczego przekonującego to nie doprowadziło, niektórzy zarzucali nawet petitio principi.

Ontologicznie bóg jest nierozkładalny - bo jako taki jest założony, ale na kulturowe prześledzenie generowania pojęcia boga wystarczy, aby go odrzucić - tak jak odrzuca się wziętą ad hoc, czy niepłodną na jakimś gruncie, hipotezę.

Ech, ile można?


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-04-11 13:47

Udowodnij to, udowodnij tamto. Ludzka słabość od zarania dziejów intensywnie oddziałuje na jego wyobraźnią czego efektem było stawianie Faraonom ich grobowców jeszcze za ich życia. Poza tym, gdyby nie nasza wspaniała wyobraźnia, nie powstałoby tyle zajebistych filmów. Więc darujcie sobie argumentację typu "udowodnij to" bo to zmierza do niczego i niczego nie wyjaśnia :|


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-11 16:30

Raczej.
A swojego zdania nie zmienię. Tak samo mogę napisać "udowodnij że istnieje Bóg". Nikt nie udowodni. Fajne jest mitologia grecka, nordycka czy egipska... całe te chrześcijaństwo też jest mitologią ale bez centaurów i walkirii. W Harry Pottera też wierzycie ? Dajcie spokój.



Dodano: 2011-04-11 16:50

I tak w każdej religii chodzi mniej więcej o to samo, różnia się tylko nieco regułami i nazwami; systemem, w jaki zostało ubrane czyjeś zrozumienie dla świata (albo zwykły bełkot). Traktowanie wszystkiego dosłownie jest bez sensu.



Dodano: 2011-04-11 17:05

bo chodzi o to by nie wejść w błoto....



Dodano: 2011-04-11 17:21

W błoto w kałuże... cokolwiek. I tak dzięki Biblii ludzie nie wchodzili w błoto lecz w kałuże krwi, m.in inkwizycje... bla bla bla. Religie więcej szkodziły niż pomagały, moim zdaniem zniewalały człowieka., ograniczały..Jeszcze są fanatycy ale to już w ogóle jakiś matrix. Należy mieć swoją drogę i nią stąpać. Tyle.



Dodano: 2011-04-11 17:54

Radioactive_Vampire napisał(a):
W błoto w kałuże... cokolwiek. I tak dzięki Biblii ludzie nie wchodzili w błoto lecz w kałuże krwi, m.in inkwizycje... bla bla bla. Religie więcej szkodziły niż pomagały, moim zdaniem zniewalały człowieka., ograniczały..Jeszcze są fanatycy ale to już w ogóle jakiś matrix. Należy mieć swoją drogę i nią stąpać. Tyle.

AVE ERIS



Dodano: 2011-04-11 18:55

Radioactive_Vampire napisał(a):
W błoto w kałuże... cokolwiek. I tak dzięki Biblii ludzie nie wchodzili w błoto lecz w kałuże krwi, m.in inkwizycje... bla bla bla. Religie więcej szkodziły niż pomagały, moim zdaniem zniewalały człowieka., ograniczały..Jeszcze są fanatycy ale to już w ogóle jakiś matrix. Należy mieć swoją drogę i nią stąpać. Tyle.


Też sądzę, że szkodzą i ograniczają, poza tym są nienaturalne, niszczą psychikę; ale niech każdy sobie robi co chce, byle nie narzucać tego innym :)



Dodano: 2011-04-11 19:49

A bywa właśnie tak że miłośnicy i ich religia aż w tyłek wchodzą innym



Dodano: 2011-04-11 21:44

Bo Bóg to świetny argument dla wytłumaczenia ciemnoty. Kościół katolicki przez wiele lat hołdował zacofaniu inteligentnemu, tylko siebie wyznaczając jako jedynego oświeconego, najlepiej wszystko wiedzącego. Nie mówi wam coś powiedzenie: "ciekawość to pierwszy stopień do piekła"? Religia to argument dla upokarzania, kamieniowania, torturowania, palenia na stosie, topienia. A wszystko to skwitowane uroczym: "niech Bóg zlituje się nad twoją duszą". Religia to także idealny argument dla wyzbycia się odpowiedzialności. Dekalog, sakramenty, pismo święte, ewangelia. W nich zawiera się nasza moralność i wzór życia. Pisma stworzone 2000 lat temu, przez tyle samo lat tłumaczone (z błędami) regulują zasady życia po dziś dzień. Czy to nie cudowne? Dlaczego na przykład dalej nie kierować się też kodeksem Hamurabiego? Też stare...

Bóg = oj tam, oj tam.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-12 00:47

Dokładnie tak jak piszesz. A jeśli już ktoś musi wierzyć w jakieś bóstwo... to niech sobie coś własnego wymyśli i narysuje, większa frajda.



Dodano: 2011-04-12 00:59

Mam dwa Bóstwa w mieszkaniu i na nich praktykuje swoje religijne zapędy: Bóstwo No. 1 & Bóstwo No. 2

Widzialne, słyszalne, namacalne. Czego chcieć więcej?


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-12 10:19

Szukacie Boga tam gdzie go tak na prawdę nie ma. Moja wcześniejsza wypowiedź była aktem irytacji, na wypisy "świerzaka", który nie zapoznał się z wcześniejszymi wpisami na forum, popełniając dosyć często powtarzany błąd.
---> Radioactive Vampire - Najpierw mówisz, że Bóg nie istnieje, a później jedziesz po innych, którzy mówią coś przeciwnego, pomimo tego że jedyną przesłanką do tego co mówisz,(tyczy się to też osób o innych poglądach) jest wiara (w twoim wypadku w nieistnienie Boga).
Irytuje mnie przypisywanie całego zła świata ludziom wierzącym. Pobudki kierujące ludzi do robienia czegoś złego, to wyłącznie słabość człowieka jako istoty. Boga tam nie ma, z resztą to już było pisane wcześniej.
--> Durante - Ja już dawno spostrzegłem, że spór w sprawie dowodzenia istnienia/nieistnienia Boga jest bezzasadny. Aczkolwiek stwierdzenie "nie ma żadnego boga" i przytoczenie bezsensownego argumentu, a następnie stwierdzenie, że nie ma sensu żadnych argumentów przytaczać, uważam za idiotyczne. Jak wspomniałem wcześniej to kwestia wiary, wyłącznie.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2011-04-12 10:42

Woland napisał(a):
(...) Irytuje mnie przypisywanie całego zła świata ludziom wierzącym. Pobudki kierujące ludzi do robienia czegoś złego, to wyłącznie słabość człowieka jako istoty. Boga tam nie ma, z resztą to już było pisane wcześniej.(...)

Obarczanie ludzi wierzących za tzw. "zło" na świecie owszem nie ma sensu. Nie wierzący też mają swoje na sumieniu. Chodzi o czynienie zła w imię Boga (jakiegokolwiek), traktowanie go jako pretekstu do walki. Słabość słabością ale żeby zwalać swoje mordercze zapędy na wyimaginowaną istotę wyższą!?


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-12 10:52

KostucH napisał(a):

Obarczanie ludzi wierzących za tzw. "zło" na świecie owszem nie ma sensu. Nie wierzący też mają swoje na sumieniu. Chodzi o czynienie zła w imię Boga (jakiegokolwiek), traktowanie go jako pretekstu do walki. Słabość słabością ale żeby zwalać swoje mordercze zapędy na wyimaginowaną istotę wyższą!?

Winę można zwalić dosłownie na wszystko: na Boga, na ideę, a najczęściej na innych ludzi. Ale czy jest to przesłanka mówiąca, że Bóg nie istnieje?? Albo że idea jest zła?? Ja sądzę że niekoniecznie, chyba że w założeniu owe rzeczy będą złe


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2011-04-12 11:30

Woland napisał(a):
Winę można zwalić dosłownie na wszystko: na Boga, na ideę, a najczęściej na innych ludzi. Ale czy jest to przesłanka mówiąca, że Bóg nie istnieje?? Albo że idea jest zła?? Ja sądzę że niekoniecznie, chyba że w założeniu owe rzeczy będą złe

Twierdzenie, że czynienie "zła" (nie cierpię tego słowa) w imię Boga czy jakiejś idei, daje im prawo do istnienia to absurd. I absurdalnym jest zasłanianie się nimi dla usprawiedliwienia swoich poczynań. W ogóle mnie nie dziwi dlaczego racjonalnie myślący ludzie szybko łysieją :)

Wiesz, idea Dekalogu jest zajebista - pomijając pierwsze trzy przekazania - bo w skrócie reguluje podstawowe normy dobrego zachowania. Ale! Prawo jest po to aby je łamać więc już samo istnienie Dekalogu wywołuje odwrotne zachowanie. A miało być tak pięknie... :D


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-12 13:15

KostucH napisał(a):

Twierdzenie, że czynienie "zła" (nie cierpię tego słowa) w imię Boga czy jakiejś idei, daje im prawo do istnienia to absurd. I absurdalnym jest zasłanianie się nimi dla usprawiedliwienia swoich poczynań. W ogóle mnie nie dziwi dlaczego racjonalnie myślący ludzie szybko łysieją :)

W tej kwestii się zgadzamy. Jednak wiele osób nie jest w stanie sobie uświadomić, że błąd tkwi w ich własnym postępowaniu. Nie staraj się przyporządkować racjonalizmu tylko dla "niewierzących", bo to nieprawda.
KostucH napisał(a):

Wiesz, idea Dekalogu jest zajebista - pomijając pierwsze trzy przekazania - bo w skrócie reguluje podstawowe normy dobrego zachowania. Ale! Prawo jest po to aby je łamać więc już samo istnienie Dekalogu wywołuje odwrotne zachowanie. A miało być tak pięknie... :D

Myślę, że popełniłeś mały błąd w rozumieniu dekalogu. Zgadza się, że trzy pierwsze przykazania regulują relacje Bóg-człowiek, a pozostałe dotyczą tego o czym wspomniałeś. Jednak pierwsze trzy są punktem wyjścia, jeżeli chodzi o genezę pozostałych. Przestrzeganie praw dekalogu w tym wypadku uzależnione jest od założenia o istnieniu Boga, który nadaje swoim słowom moc sprawczą. Bóg jako istota nadrzędna, jest gwarantem tego że owe prawa są Dobrem.
Druga sprawa, jeśli nie masz zamiaru z założenia przestrzegać żadnych zasad to faktycznie mówienie o pojęciach "dobro" i "zło" wyda się absurdalnym. Człowieka ocenia się ze względu na to jak potrafi przestrzegać zasad nawet tych ustalonych przez samego siebie.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2011-04-12 14:32

Woland napisał(a):
Myślę, że popełniłeś mały błąd w rozumieniu dekalogu. Zgadza się, że trzy pierwsze przykazania regulują relacje Bóg-człowiek, a pozostałe dotyczą tego o czym wspomniałeś. Jednak pierwsze trzy są punktem wyjścia, jeżeli chodzi o genezę pozostałych. Przestrzeganie praw dekalogu w tym wypadku uzależnione jest od założenia o istnieniu Boga, który nadaje swoim słowom moc sprawczą. Bóg jako istota nadrzędna, jest gwarantem tego że owe prawa są Dobrem.

Sugerujesz, że gdyby nie Bóg to te prawa w ogóle nie miałyby żadnej mocy? Na nikim nie zrobiłyby wrażenia? Człowiek z natury istotą myślącą jest, czego dowodem są wielcy starożytni myśliciele. Ci zaś tworzyli o wiele bardziej złożone prawa i zasady na, których świat i ludzkie życie opiera się po dziś dzień. Dekalog jest czysto ludzkim tworem tylko włożonym w usta wyimaginowanej istoty wyższej aby osiągnąć efekt manipulacyjny. Siła perswazji?

Woland napisał(a):
Druga sprawa, jeśli nie masz zamiaru z założenia przestrzegać żadnych zasad to faktycznie mówienie o pojęciach "dobro" i "zło" wyda się absurdalnym.

Oba pojęcia "dobro" jak i "zło" są czysto okolicznościowe, od czegoś zależne. Nie istnieją ogólnie. Są one intencjami w związku z jakimś interesem, który zawsze może być zrozumiany w przeciwny sposób. I konflikt gotowy.

Woland napisał(a):
Człowieka ocenia się ze względu na to jak potrafi przestrzegać zasad nawet tych ustalonych przez samego siebie.

Jak sobie pościelisz - tak się wyśpisz? :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-04-12 17:52

Nie ma dobra i zła... są strony o różnych poglądach, każda ze stron czegoś chce, jedno co ich różni to sposoby realizacji danego ocelu... to co dobre dla innego może być złe i odwrotnie, więc można uznać że dobro i zło tak na prawdę nie istnieje, a już na pewno jest pojęciem względnym.
Co do naskakiwania na kogoś... jeśli kogoś uraziłem, nie mój problem, nie krytykuję religii której nie znam, mam zdanie jakie mam i nie widzę powodów aby zmieniać swoich poglądów.
Dla mnie religie to jeden wielki cyrk i tyle. I aby podkreślić mowa o samym bogu/bogach czy religiach a nie o samej wierze.



Dodano: 2011-04-12 18:11

Radioactive_Vampire napisał(a):
Nie ma dobra i zła... są strony o różnych poglądach, każda ze stron czegoś chce, jedno co ich różni to sposoby realizacji danego ocelu... to co dobre dla innego może być złe i odwrotnie, więc można uznać że dobro i zło tak na prawdę nie istnieje, a już na pewno jest pojęciem względnym.


No patrz, a najwięksi filozofowie jacy stąpali po ziemi - Sokrates, Platon i Arystoteles uważali inaczej. Wierzyli oni, że dobro, prawda i piękno istnieją obiektywnie i realnie.

Widać współczesna wolnomyślicielska (wolno myśląca) młodzież odrzuca nauki największych i wybiera nauki sofistów.


Forever Begins.


Dodano: 2011-04-12 19:21


Dodano: 2011-04-12 19:33

Oczywiście stan umysłowy tak wielu polskich młodych ludzi jest związany z odejściem od nich od philosophia perennis (wieczna mądrość) na rzecz post protestanckiej filozofii historycyzmu/relatywizmu.

Philosophia Perennis, czyli nauka Platona i Arystotelesa, filozofia starożytnej Grecji, filozofia realistyczna. Poprzez nauczanie Ojców Kościoła, zwłaszcza Św Augustyna, została ona wszczepiona w chrześcijaństwo, i to właśnie chrześcijaństwo, zwłaszcza katolicyzm przechowuje obecnie Philosophia Perennis. Jest ona zawarta i w patrystyce i w scholastyce.

Współczesna filozofia to filozofia post-protestancka, wyrastająca z myśli nominalisty i relatywisty Lutra, który skaził niemiecką myśl i ducha, co później zaowocowało relatywistycznymi i historycystycznymi teoriami Kanta i Hegla. To właśnie Kant i Hegel (obaj Niemcy i protestanci) , dzięki Lutrowi, zaczęli nauczać, że prawda obiektywna nie istnieje, nie istnieje również dobro obiektywne. To z tego ducha wyrósł zarówno marksizm jak i hitleryzm.

Prawdy Platona i Arystotelesa (którzy uczyli, że prawda, dobro i piękno istnieją realnie i obiektywnie) są obecnie przechowywane w sposób żywotny tylko w katolicyzmie ( i prawosławiu).


Forever Begins.


Dodano: 2011-04-12 20:28

Nie tylko , ja ateista tez tak uważam. Niech zyje Prawda i Piękno.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło