Komercja Dodano: 2006-11-15 18:51
Właśnie...Największe zło tego świata, coś czego żaden porządny zespół nie powinien się dopuścić. Czy może normalna rzecz?
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-15 19:16
Wszystko jest względne. Może i jest wielu artystów, którzy robią to tylko dla kasy, ale właściwie nigdy nie mozna być pewnym.
Najbardziej wnerwiąjące są przypadki gdy w tekstach zespół chce przekazać cos waznego (przynajmniej tak mówi) a w gruncie rzeczy chodzi mu tylko o kasę.
Ale ogólnie fakt, ze ktoś zarabia miliony na tym, że jego muzyka jest wspaniała kompletnie mi nie przeszkadza. Byle by tylko nie zaczął jej tworzyć jedynie dla mas by zainteresowac swoją twórczością jak najwiecej ludzi.
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2006-11-15 19:27
wolę porządną i ambitną i dopiętą na ostatni guzik komercję od niekomercyjnego gniota.
Dodano: 2006-11-15 19:28
Zgadzam się z Tobą.
Ostatnio mnie rozbawiła wypowiedź kumpla, że komercja to chłam. Ale przecież każdy zespół jest na pewien sposób komercyjny, bo dostaje za to co robi kase!
Kolega na to odpowiedział że nie jest komercyjny. Skoro tak to niech odda swoje spodnie do Big Stara i zamieszka w buszu w spudniczce z trawy.
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-15 19:37
O kurva temat, ktory ma w tytule moje ulubione slowo :evil:
ile ten kolega mial lat ze takie madrosci prawi? siedem? czy osiem i pol ... latwo jest rzucac oskarzenia o komercje kiedy mamusia pierze zaszczane majty i daje papu ... ale z tego sie wyrasta tak jak z gaci po starszym bracie i w pozniejszym (nie koniecznie podeszlym) wieku slowem komercja nie rzuca sie tak chetnie (aczkolwiek sa typy niereformowalne )
------------------
Sinch-What They Mean When They Say
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-11-15 19:38
Sytuacja gdy robisz to co lubisz i dostajesz za to kasę jest najwygodniejsza. Tez kiedyś chciałbym tak żyć...
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2006-11-15 19:53
Kolega jest odemnie starszy o rok czyli ma 20 lat
a co do komercji jeszcze...Niestety była jest i będzie, trzeba z czegoś żyć!
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-15 20:38
o dżisas, komercja... trudne słowo.
A tak na serio, w sumie to mi nie przeszkadza za mocno, można sobie grać dla kasy ale ważne żeby nie robic na siłę, bo jak sie robi na siłe, to juz nie jest za ciekawie i najczęsciej utwór (muzyczny. literaczki czy filmowy) jest zwyczajnie nieciekawy.
:)
Dodano: 2006-11-15 20:40
Wtedy wychodzi Mandaryna w Sopocie. :twisted:
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-15 21:13
| alphar napisał(a): |
| wolę porządną i ambitną i dopiętą na ostatni guzik komercję od niekomercyjnego gniota. |
to tak jak u mnie
a co do Mandaryny to lepiej nic nie mówcie, bo słyszałam ją na żywo , zresztą innych "artystów" też, siedząc w moim ogródku za domem.
między fiordami a fieldami
Dodano: 2006-11-15 22:10
E tam mandaryna...
ona przy pudzianowskim to nic
jak ten nasz strongman cudownie śpiewa :>
...miej żabę zawsze pod ręką
Dodano: 2006-11-15 22:13
Dodano: 2006-11-16 17:11
Właśnie, dlatego jak ktoś jest antykomercyjny niech nie kupuje płyt :twisted:
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-16 19:16
no ale sorry.. nie mozna tak generalizowac
a po co sie nagrywa plyty, zeby sobie byly nagrane i lezaly na wlasnej polce?
inna sprawa jak ktos nagrywa ktoras z kolei plyte, ktora wrecz emanuje beznadziejnoscia ale daje zarobic kupe kasy... to jest komercja
ja nie sądzę, ja wiem ;)
Dodano: 2006-11-16 19:26
| alphar napisał(a): |
| wolę porządną i ambitną i dopiętą na ostatni guzik komercję od niekomercyjnego gniota. |
To tak jak ja :D
GORO, tak jak mówisz, przynjamniej mi wydaje sie że płyty nagrywa się nie po to żeby stały na własnej półce. Zazwyczaj artysta ma coś do przekazania i chce z tym dotrzeć do ludzi. Jeśli ktoś robi dobrą muzykę to niech na tym zarabia bo na to zasługuje. Jak robi gniota który tez się sprzedaje to moim zdaniem nie do końca to. Dla mnie komercją jest jeśli ktos robi coś mało ambitnego po to zeby się sprzedało. Chyba że o to Ci chodziło...
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-16 21:40
a jak :)
ja nie sądzę, ja wiem ;)
Dodano: 2006-11-16 21:47
Żeby nie było, moja ostatnia wypowiedź była ironią :)
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-17 11:36
Wydawanie płyty, tylko żeby ją sprzedac i tylko po to, nie ży=eby coś przekazac innym co ma się do powiedzenia i pokazania, to jest trochę nie fair... Też wolę dobra komercję od niekomenrcyjnego gniota :wink:
Dodano: 2006-11-17 12:20
W niektórych przypadkach komercja "leży" dość blisko "odcinania kuponów".
Tak jak np.: ostatnie wydawnictwo U2: "U2 18. SIngles" komercha czy kupon? no bo nowość to to nie jest :twisted:
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2006-11-17 13:41
Moim zdaniem kupon. Fanatycy kupią a szczerze mówiąc nie jestem przekoany czy takim wydawnictwem można dotrzec do szerszej grupy odbiorców.
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-11-17 15:34
wolałabym juz poczekać na porządniejszy album nawet te powiedzmy 7 lat niż co roku dostawać do rąk gniota wydanego tylko i wyłącznie pod publiczkę...
Dodano: 2006-11-17 20:16
Nie wiem czemu miałam skojarzenie z Kredkami...Jakby tak nasze wampiry nie wypuszczały tak często albumów, może i udałoby się im uwolnić od etykiety jednej z największych komerch klimatycznego grania?
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-11-18 23:17
Wiesz, że ja tez o Kredkach od razu pomyślałam... Moim zdaniem COF jest dobrym przykładem komercjii nie walącej kiczem i totalna komerchą w oczy, przynajmniej nie zucaja się tak w oczy jak, matafaka, Mandaryna :wink: :twisted:
Dodano: 2006-11-18 23:35
| Cytat: |
| Moim zdaniem COF jest dobrym przykładem komercjii nie walącej kiczem i totalna komerchą w oczy |
Hyhy to ze nie wali od nich kiczem na sto mil to ostatnia rzecz, ktora mozna o kredkach powiedziec :wink: sa kiczowaci jak malo kto na tym padole, ale trzeba im przyznac, ze dobrze na tym wychodza :wink:
-------------------
Deftones-Beware
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-11-19 09:45
powiedziałabym nawet, ze COF to najgorszy, najobleśniejszy rodzaj kiczu:) plastikowe gwiazdki pokroju mandaryny, nie odstraszają tak ludzii nie zuzywają w teledyskach hektolitrów sztucznej krwi- jak dla mnie plus
Nie lubie COF, odstrasza mnie w nich wszystko, wolę zdecydowanie komercyjnego Mansona, jakoś... nie kojarzy mi się z psią kupą:)