Megadeth - Mery Jane Dodano: 2011-09-23 08:56
Co powiecie o ukrytym przekazie ? Ostatnio mi się głośniki psuja i przez przypadek odkryłem :)
Kill'em ALL!!!!
Dodano: 2011-10-20 00:47
tzn.? Rozwiń myśl jak możesz bo nie bardzo wiem o czym piszesz
Dodano: 2011-10-29 21:32
| alagner napisał(a): |
| tzn.? Rozwiń myśl jak możesz bo nie bardzo wiem o czym piszesz |
Podczas wejściowej solówki, coś mówi głos Dave'a.
Kill'em ALL!!!!
Dodano: 2011-11-14 21:09
| Norberto94 napisał(a): |
| [quote:0df43bc46f="alagner"]tzn.? Rozwiń myśl jak możesz bo nie bardzo wiem o czym piszesz |
Podczas wejściowej solówki, coś mówi głos Dave'a.[/quote:0df43bc46f]
możesz ten fragment jakoś z mptrójki np. wyedytować żeby było słychać? Bo na samym początku jest "Forgive me father...", potem "Mary Jane", potem zwrotka i nie bardzo wiem w którym momencie w ogóle miałoby tam być coś ukrytego. Ew. w słuchawki zainwestuję bo na głośnikach nie słyszę niczego ukrytego. Tzn. tam gdzie ma być sama gitara jest sama gitara
Dodano: 2011-11-15 00:59
posłuchaj lepiej nowej płyty i ciesz się z niej, zamiast rozkminiać jakieś fanaberie z przeszłości 
Dodano: 2011-11-15 08:46
Ja póki co nie wypowiem sie o nowym Megadeth - słyszqlem tylko 3 numery na YT, kóre w sumie wydawały mi sie słabsze od tych z "Endgame". Po tym co słysząłem to wydaje mi sie, ze jest to materiał mniej spontaniczny, bliższy "united abominations" niż poprzedniej. Ale moze sie myle.
.
Dodano: 2011-11-15 09:23
| Harlequin napisał(a): |
| Ja póki co nie wypowiem sie o nowym Megadeth - słyszqlem tylko 3 numery na YT, kóre w sumie wydawały mi sie słabsze od tych z "Endgame". Po tym co słysząłem to wydaje mi sie, ze jest to materiał mniej spontaniczny, bliższy "united abominations" niż poprzedniej. Ale moze sie myle. |
dokładnie tak jest jak mówisz, płyta nie jest tak szybka, bezpośrednia i zwarta jak Endgame, jest bardziej różnorodna i ogólnie wolniejsza,co nie oznacza że zła bo nadal czuć w tej muzyce pasje i pomysły na świetne riffy:-) Jak dla mnie Megadeth nadal trzyma wysoki poziom, z ktorego nie schodzi od czasów "System has failed" :-)
Dodano: 2011-11-28 22:22
posłuchałem i jak w Rudego wątpiłem, tak jestem pozytywnie zaskoczony. Endgame totalnie mi nie leżał, był jakiś taki wymuszony. A od tej płyty bije hmmm...naturalność i szczerość? I o dziwo - solówki już mnie aż tak wkurzają, część nawet mi się podoba.
Zachwycać się strasznie nie będę, bo nie jest to nowy RiP, ale niewątpliwie można z przyjemnością posłuchać.
pzdr.