"My, dzieci z dworca ZOO" Dodano: 2011-09-01 14:42
czytałam tą książkę jakiś czas temu i chętnie do niej wracam. również polecam.
Co Cie nie zabije to Cie wzmocni
Dodano: 2011-09-01 15:00 Zmieniono: 2011-09-01 15:06
Również kilka razy czytałam. I przyznam, że za każdym razem szokuje mnie i przeraża.
Ale skoro mowa o książce to może i warto wspomnieć o filmie o tym samym tytule.
Pamiętam, że kiedyś na prośbę nauczyciela przyniosłam kasetę z tym filmem, była akurat kampania w szkołach o narkotykach. Nigdy nie wiedziałam takiego przerażenia na twarzach uczniów.
Polecam obejrzeć film chociażby na fakt występującego w nim D. Bowie, chociaż książka w sposób bardziej drastyczny przedstawiła historię Christiane F.
Dodano: 2011-09-01 18:52
Dziękuję za propozycję,ale niestety już oglądałem ten film.Faktycznie robi ogromne wrażenie .
Dodano: 2011-09-01 19:12
Czytałam tę książkę jakoś z 7-8 lat temu, potem obejrzałam film, wolę książkę od filmu, film przeinaczył pewne dość istotne szczegóły, np. te dotyczące relacji Christiane z chłopakami.
Dodano: 2011-09-01 19:39
Książki nie czytałm ale film oglądałem zrobił na mnie ogromne wrażenie,ciesze się że nie żylem w tamtych latach to byly cieżkie czasy
Dodano: 2011-09-01 19:57
Faktycznie były to ciężkie czasy,ale czy chciałbym żyć w tamtych czasach? Powiem jedno urodziłem się na początku lat siedemdziesiątych i uważam,że życie wtedy było o wiele prostsze,choć może nie lepsze. Zastanawiam się tylko nad jednym czy lepiej byłoby przeżyć tamte czasy i opowiedzieć teraz o nich ,czy opowiedzieć o czymś gdy się czegoś nie przeżyło? Oto jest pytanie.
Dodano: 2011-09-01 20:02
Ciężko powiedzieć... Z jednej strony warto przeżyć by opowiedzieć, ale z drugiej.. czy człowiek nie wstydziłby się własnej przeszłości? Biorąc pod uwagę narkomanię, prostytucję, okradanie własnych rodziców, jak było w przypadku głównej bohaterki. Chociaż może przeżycie i opowiedzenie byłoby przestroga dla innych...
Dodano: 2011-09-01 20:57
Przeżyć i opowiedzieć? Otworzenie się z czymś takim wobec innych, wymaga także siły i odwagi, myślę że także w pewnym sensie przezwyciężenia siebie. Osobiście więc wolę nie gdybać, cieszę się że nie dorastałam w podobnych okolicznościach do Christine, czy innych dzieci z Gropiusstadt. Książkę czytałam, mam nawet swój egzemplarz na półce - dobry zakup, bo i jeszcze był pożyczany. Gdy wracam, to tak jak bym czytała pierwszy raz, równie mocno oddziałuje... tak, mocna pozycja... Z kolei filmu nie widziałam, do tej pory nawet nie wiedziałam, że tak owy istnieje.
'trwający chaos poczeka, posłuchaj jak noc szepta'
Dodano: 2011-09-01 22:10
na film natknęłam się jakiś czas temu, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby obejrzeć.
Co Cie nie zabije to Cie wzmocni
Dodano: 2011-09-07 20:31
Niestety obejrzalem jedynie film i musze przyznac ze podobal mi sie i utkwil w pamieci. Dzieki niemu zaczalem sluchac Dawida Bowiego . W filmie ukazany wlasnie jego koncert oraz soundtrack to kawalki D. B. Oceniam film na 8/10. Ma naprawde swietny klimat.
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2011-09-19 11:27
Książka szokuje to fakt...ale nie wiem czy wiecie, że jest polski odpowiednik o tym samym problemie. Pamiętnik narkomanki przeczytałam ze trzy razy, jak ktoś nie czytał to polecam.
Dodano: 2011-09-20 15:04
| arachne666 napisał(a): |
| Książka szokuje to fakt...ale nie wiem czy wiecie, że jest polski odpowiednik o tym samym problemie. Pamiętnik narkomanki przeczytałam ze trzy razy, jak ktoś nie czytał to polecam. |
Jest jeszcze wiele innych książek o tej tematyce. Ale "My dzieci z Dworca ZOO" nic nie przebije pod względem brutalności, mając na uwadze książki o tematyce narkomanii i prostytucji.
Dodano: 2011-09-25 09:39
Ależ to wartościowa literatura...... Przepraszam, a ile Wy macie lat????
"I will sing my worst southamerican song at your funeral"
Dodano: 2011-09-25 10:26
No tak...jak na każdym forum zawsze znajdzie się ktoś kto chce komuś pojechać z inteligentnego tekstu, a sam siebie ośmiesza. To do Twojej satysfakcji robaczku napiszę Ci, że mam 35 lat...i czytuję różne książki o których istnieniu zapewne nie masz pojęcia. Ale mowa tutaj jest o problemie poruszanym w ww. książkach. Problem jest i będzie i nie rozwiąże go zamknięcie oczu i pieprzenie o ambitnych filmach, kinie,.teatrze i literaturze. I fakt jest taki że istnieje potrzeba poruszania takiej tematyki, bo gdyby nie istniała to po prostu tego tematu by nie było.
Dodano: 2011-09-25 11:30
A ja książki wszystkim nie polecam.... i już się tłumaczę. Któregoś razu na jednej lekcji j. polskiego przy okazji tematu ostatnio przeczytanych książek pojawił się ten tytuł. Okazuje się że rzeczywiście książka jest kontrowersyjna jednak nie wszystkich przeraża :) Problemem nie jest obojętność ale fascynacja ową lekturą. Co nie można? hehe wszystko można. Samego mnie zaciekawiło jak to jest ale dojechawszy najdalej do skręta zatrzymałem się, ale z moją przyjaciółką nie było tak super. W ciągu 2 miesięcy od przeczytania przez nią książki byłem gotowy do pisania nowego "My Dzieci z Dworca Zoo" tym razem w oparciu o wspomnienia Klaudii W. które notabene były bardzo podobne do tych Christine. Oczywiście książki nie pisałem a cała sprawa skończyła się udanym leczeniem zakończonym jakiś miesiąc temu, ale do dziś Klaudia i ja zresztą też, mówimy że naszym pierwszym narkotykiem była właśnie ta książka... Brak dojrzałości? Wtedy, bardzo możliwe tak czy owak zapewne nie jesteśmy odosobnionym przypadkiem.
Vampyre will never hurt you
Dodano: 2011-09-25 11:50
Najlepszym stoperem dla narkotyków jest autopsja. Mam przyjaciela którego grzanie prawie zabiło. I nie zaczynał wcale od trawki tylko odrazu w żyłę. Dziś jest czysty, ale przebył chyba z dziesięć detoksów, pobyty w ośrodkach monaru, spanie na dworcach itp. Teraz ma 37 lat, pracuje, ma cudownego synka i żonę. Ta historia na szczęście skończyła się dobrze, ale wiele jest takich z tragicznym końcem. Napisanie książki o problemie narkomanii nie jest rozwązaniem problemu, ale widać jest potrzebne choć nie zawsze działa.
Dodano: 2011-09-25 12:10
Racja dlatego dla spokoju sumienia polecając tę książkę czy "Pamiętnik Narkomanki" "Ćpuna" "Kometę" czy cokolwiek innego zastanówmy się czy wiedza o tym jak brutalny bywał i bywa świat narkomanów jest zawsze niezbędna czy też przydatna danej osobie.
Vampyre will never hurt you
Dodano: 2011-09-25 12:34
Zawsze jest prawdopodobieństwo, że ktoś pod wpływem książki będzie chciał sprawdzić jak to jest. Każdy jest inny, bo umysł ludzki jest nie zbadany i prawdopodobnie nigdy nie zostanie poznany do końca.
Dodano: 2011-09-25 12:42
Jednak nie mówienie o problemie w taki czy inny sposób tegoż problemu nie rozwiąże. A na to jak ktoś zareaguje na lektórę nie mam wpływu. Tyle, że jak kogoś fascynuje opisane ww. książkach życie to naprawdę gratuluję mu, tylko tak dalej.
Dodano: 2011-09-25 13:20
cóż jedni zachwyceni postawą emo dopuszczają się autoagresji inni urzeczeni Painkillerem chcą zobaczyć jak to jest zabijać, po Matrixie dzieciaki skakały z dachów żeby sprawdzić czy Neo Trinity i spółka są wyjątkami czy może oni też tak mogą, a ty się dziwisz że komuś spodoba się ładowanie po kablach? albo jakakolwiek inna forma spożywania substancji psychoaktywnych?ok może Neo po przeskoczeniu wieżowca nie miał skrzepów na przegubach ale skoro tak logiczne wnioski jak efekt próby przeskoczenia 50 metrów przez nastolatka są bezradne w obliczu fascynacji twórczością Wachowskich, to nie dziw się że niektórzy przymkną oko na drugą część książki, przecież książka musi mieć odrobinę kłamstwa żeby się lepiej sprzedawała, po za tym to byly lata 70. Niemcy... minęło ponad 30 lat nie ma takiego syfu na ulicach, a po za tym.. to marcin mówił że ładuje herę i raz nawet widziałem a wcale nie śpi na dworcu i nie śmierdzi i mówi też że ze wszystkich jego kumpli nikt jeszcze się nie przekręcił, więc jak to jest? :) To jeden ze sposób przekonania siebie że narkotyki nie są takie złe
ale są ludzie zwiększą fantazją lub dozą ignorancji jak kto woli
Vampyre will never hurt you
Dodano: 2011-09-25 18:05
| Nosferatu18 napisał(a): |
| Racja dlatego dla spokoju sumienia polecając tę książkę czy "Pamiętnik Narkomanki" "Ćpuna" "Kometę" czy cokolwiek innego zastanówmy się czy wiedza o tym jak brutalny bywał i bywa świat narkomanów jest zawsze niezbędna czy też przydatna danej osobie. |
Tak jak już ktoś ustalił w jednym z wątków tego posta książka jest przestrogą ,dla tych ,którzy są ciekawi innego życia .Osobiście zaciekawiła mnie ta książka,choć moje życie nie skończyło się tragicznie i być może niejednej osobie uratowała życie.To kwestia podejścia do tematu,zrozumienia samego problemu .A problem powinien być poruszany pomimo wszystko.