zioło. Strona: 2

Dodano: 2011-08-02 22:12

A potem pierdel Zbyt piękne by było prawdziwe



Dodano: 2011-08-02 22:22

A wyobraźcie sobie takie pola marihuany... Taka kariera jak u Pabla Escobara.



Dodano: 2011-08-02 22:33

Yhyyy... I wszystko moje
Jakby moja Pani psycholog zobaczyła te wpisy to do końca życia chodziłbym na terapię ;D



Dodano: 2011-08-02 22:37

Dobrze, że nie umieją czytać myśli. :>



Dodano: 2011-08-02 22:44


Dodano: 2011-08-02 22:56

Aż takich bredni nie piszesz. Jeszcze.



Dodano: 2011-08-02 23:15

Zostałem niesłusznie (tak wiem, każdy uzależniony tak mówi oskarżony o popadnięcie w nałóg jakim jest palenie marihuany. Byłem w Holandii w pracy, trochę się wypaliło, potem w internacie wyszło mi na testach śladowe ilości tetrahydrokanabinolu, przez co zostałem zmuszony do uczęszczania na terapię dla uzależnionych Do ukonczenia terapii nie mogę nawet spożywać %, więc to co napisałem starczyłoby do udupienia mojej skromnej osoby



Dodano: 2011-08-02 23:30

Jest ryzyko, jest zabawa.



Dodano: 2011-08-02 23:41

Jest ryzyko, jest wyjebanie z internatu Ale nie mam się czego obawiać, Ona i tak pewnie nie wie, że taki portal istnieje



Dodano: 2011-08-02 23:49 Zmieniono: 2011-08-02 23:50

Nozdormu myślisz, że Twoja psycholog śledzi Cie na necie? To już chyba lekka mania prześladowcza<lol> hmm, to teraz robią takie testy w internatach:o? i tak od razu na terapie? się porobiło...



Dodano: 2011-08-02 23:53

Tak tylko napisałem "co by było gdyby"
No niestety robią, a warunkiem mojego pozostania w internacie jest uczęszczanie na terapię
Absurdem jest też to, że paliłem w kraju, w którym jest to dozwolone po ukończeniu 18 lat, a odpowiadam za to w Polsce Normalnie miecz świetlny się w kieszeni odpala...



Dodano: 2011-08-03 00:28 Zmieniono: 2011-08-03 00:29

Tak to już jest, ja chyba mimo wszystko jestem tradycjonalistką i wolę napoje %, może i byłoby miło spróbować, ale nie ufam składowi tego co można kupić:) Kiedyś ktoś mi powiedział:
"w życiu trzeba spróbować wszystkiego" ja odpowiedziałam: "nie, trzeba spróbować tylko tego, na co ma się ochotę" i tego będę się trzymać:)



Dodano: 2011-08-03 09:19

Święte słowa



Dodano: 2011-08-03 18:31 Zmieniono: 2011-08-03 18:32

Durante napisał(a):
Niechaj więc pije wino, ale uruchamia ono zbyt nobliwe konotacje jak na upodlenie i sponiewieranie, które miałyby się dokonać w razie spotkania.

Dworuję sobie. Wino jest dobre, ale w razie imprezy różnorodny asortyment może wieść ku próbowaniu różnych typów alkoholi, co z pewnością sprzyja pomorowi wśród obecnych i ich roztopieniu w czasoprzestrzennej mazi, gdzie zmieszane alkohololo to udatny katalizator odnośnego procesu. True story.


No, tym razem Twoje esy-floresy pięknie zobrazowały sytuację. Nic dodać, nic ująć

Ze zdjęć i pewnej rozmowy w pewnym temacie wynika, że jednak wino u GHOTHÓW nie ma aż tak nobliwych konotacji, skoro na zdjęciach w większości to sikacze

A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...



Dodano: 2011-08-03 18:40

Absynth, a potem dwa dni do tyłu chodzić Jeszcze nie miałem okazji, ale zapewne taka się nadarzy, kiedy wrócę do internatu



Dodano: 2011-08-04 10:59 Zmieniono: 2011-08-04 11:04

Alpha-Sco napisał(a):
A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...
Piłaś moja droga? Ja nie miałam jeszcze okazji.:) Ponoc jest o smaku anyżowym,więc jakoś mnie nie korci do prób.Nie cierpie anyżu.Momentalnie mam odruch wymiotny...



zioło Dodano: 2011-08-05 00:30

Budyn87 napisał(a):
co o tym myślicie pali ktoś?


ja raz wypaliłam i nigdy więcej nie sprobuję: zaczerwienienie oczu, szybkie mowienie a potem zwała i niechęć do mowienia, pójście spać o 23:30, pobudka koło 3:30 bo sucho w gardle i kaszel (po fajce jedynej w życiu mialam go od razu, po shishy w ogóle) + straszne pragnienie takie, że pół dużej butelki wody wypiłam. jakoś mnie to nie kręci, wolę dobry alkohol w małych ilościach od czasu do czasu albo shishę.



Dodano: 2011-08-05 10:31

bibunia napisał(a):
[quote:afda16bd28="Alpha-Sco"]A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...
Piłaś moja droga? Ja nie miałam jeszcze okazji.:) Ponoc jest o smaku anyżowym,więc jakoś mnie nie korci do prób.Nie cierpie anyżu.Momentalnie mam odruch wymiotny...[/quote:afda16bd28]
Dla mnie totalne rozczarowanie. Smakuje mi syropem na kaszel.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-08-05 15:45

bibunia napisał(a):
[quote:0d586c7395="Alpha-Sco"]A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...
Piłaś moja droga? Ja nie miałam jeszcze okazji.:) Ponoc jest o smaku anyżowym,więc jakoś mnie nie korci do prób.Nie cierpie anyżu.Momentalnie mam odruch wymiotny...[/quote:0d586c7395]

Raz miałam okazję próbować i bynajmniej nie w takich okolicznościach, jak sobie można wyobrażać - byliśmy z babcią i wujkiem w knajpce, babci wujek postawił krupnik a mnie absynt

Oczywiście, nie przeczę, że nie znam się na tym, natomiast słyszałam, że to, co serwuje się dzisiaj z tym słynnym absyntem, którym raczyli się niegdysiejsi dekadenci niewiele ma wspólnego. Ale smakowało mi i jeśli będę miała okazję, to na pewno jeszcze wypiję.

Nie mniej moje pytanie było nieco ironiczne i nawiązywało do malutkiej rozbieżności pomiędzy teorią gotyckości a realiów



Dodano: 2011-08-05 15:50

CrommCruaich napisał(a):
[quote:f6df2782a4="bibunia"][quote:f6df2782a4="Alpha-Sco"]A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...
Piłaś moja droga? Ja nie miałam jeszcze okazji.:) Ponoc jest o smaku anyżowym,więc jakoś mnie nie korci do prób.Nie cierpie anyżu.Momentalnie mam odruch wymiotny...[/quote:f6df2782a4]
Dla mnie totalne rozczarowanie. Smakuje mi syropem na kaszel.[/quote:f6df2782a4] Nie cierpie anyzu...syropu na kaszel też :D wiec raczej sie chyba nie skuszę na ów "szlachetny trunek " :)



Dodano: 2011-08-06 13:32

bibunia napisał(a):
[quote:08feb2ae1e="CrommCruaich"][quote:08feb2ae1e="bibunia"][quote:08feb2ae1e="Alpha-Sco"]A gdzie, gdzież jest, moi drodzy mroczni bracia, ten słynny ABSYNTH??? :D

Wszak zioło to palą hippisi i rastamani. Ludzie o duszach spowitych mgłami mroku raczą się ponoć tylko absyntem?...
Piłaś moja droga? Ja nie miałam jeszcze okazji.:) Ponoc jest o smaku anyżowym,więc jakoś mnie nie korci do prób.Nie cierpie anyżu.Momentalnie mam odruch wymiotny...[/quote:08feb2ae1e]
Dla mnie totalne rozczarowanie. Smakuje mi syropem na kaszel.[/quote:08feb2ae1e] Nie cierpie anyzu...syropu na kaszel też :D wiec raczej sie chyba nie skuszę na ów "szlachetny trunek " :)[/quote:08feb2ae1e]

a ja próbowałam już absyntu, 6 lat temu z cudzego używanego kubka na imprezie...ale nie wiedziałam, że zawiera on bylicę, na którą jestem uczulona, potem 10 dni chora byłam (przeziębienie + uczulenie razem wzięte, bo wybiegałam na tej imprze w lekkich ciuchach na dwór, żeby zdjęcia fajne były).



Dodano: 2011-08-06 14:30

też tego próbowałem jest brdzo nie smaczny jak ktos nie pił to nie ma cego żałowac



Dodano: 2011-08-06 21:36

Budyn87 napisał(a):
też tego próbowałem jest brdzo nie smaczny jak ktos nie pił to nie ma cego żałowac
No i dobrze:) nie będę miała wyrzutów,ze nie spróbuję ów "szlachetnego trunku"... :)



Dodano: 2011-08-07 15:32

Sadzić,Palić,Zalegalizować.



Dodano: 2011-08-07 18:21

Zniszczyć , Spalić , Nie zalegalizować <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło