Nightwish - Imaginarium Dodano: 2011-07-26 22:16
Natchnione info, ale jestem ciekaw, poprzedni krążek naprawdę trzymał poziom. 
Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)
Dodano: 2011-07-27 15:13
Jak zwykle trzeba przygotować się na sporą dawkę profesjonalizmu finów.
a Jack of all trades is master of none
Dodano: 2011-07-28 11:10 Zmieniono: 2011-07-28 11:11
Odkąd w Nightwish nie ma Tarji Turunen - to mam ich w d.... , stali się komercyjni do bólu, słucham do płyty Once dalej nie tykam. Utwór Amaranth to już szczyt komerchy. Czy ktoś wie dlaczego Tarja Turunen odeszła/została wyrzucona z zespołu??
Dodano: 2011-07-28 11:13
Jedni gadają, że sama odeszła.
Drudzy, że zespół ją wywalił, bo dochodziło do spięć między nimi no i że chciała więcej kasy...
Wersji tych jest kilka.
Dodano: 2011-07-28 11:26
Mi już Once się nie podoba, nie licząc pierwszego singla. Uwielbiam rzucanie słowej "komercja" - komercja - zuoooooo:D <lol>
Dodano: 2011-07-28 11:30
| CatGirl napisał(a): |
| Mi już Once się nie podoba, nie licząc pierwszego singla. Uwielbiam rzucanie słowej "komercja" - komercja - zuoooooo:D <lol> |
Najbardziej mi się podoba ich pierwsza płyta - Angels Fall First, naprawdę dobre.
Dodano: 2011-07-28 11:36
Ja zawsze słuchałam ich wybiórczo, jak wielu zespołów:) Nie jest to zespół który chłonę w całości, wole inne.
Dodano: 2011-07-28 16:13
Zespół od początków swojego istnienia prezentuje bardzo właściwe podejście do tematyki granej muzyki. Odejście Tarji jest o tyle uzasadnione o ile możliwości jakie wniosła do zespołu Anette są zanamienicie inne od tych znanych choćby z przytoczonego tu Once.
a Jack of all trades is master of none
Dodano: 2011-10-05 09:49
| Vinter napisał(a): |
| Zespół od początków swojego istnienia prezentuje bardzo właściwe podejście do tematyki granej muzyki. Odejście Tarji jest o tyle uzasadnione o ile możliwości jakie wniosła do zespołu Anette są zanamienicie inne od tych znanych choćby z przytoczonego tu Once. |
trudno w ogóle porównywać obydwie wokalistki i jest to chyba bezcelowe, są one diametralnie różne i chyba członkom zespołu właśnie o to chodziło, nie szukali przecież kopii Tarii
a czy ta zmiana dla zespołu jest dobra czy zła...na pewno jest inaczej niż było, wiadomo, że sentyment do starego dobrego NW pozostał :)
"Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"
Dodano: 2011-12-05 21:49
Powiedzmy to szczerze, starsze piosenki były pisane dla Taji (specjalnie), Anett nie będzie w naszych uszach brzmieć dobrze w Fantasmic, albo Wishmaster. Ma jednak swoje plusy. Imaginearium to pokazuje, ale pokazuje również głęboki związek między różnymi dziedzinami twórczości Holopainena. Sam album demonstruje, że głównym zamysłem autora był film. Album wydaje się podporządkowany właśnie jemu, dlatego można odnieść wrażenie, że Holopainen wykazuje niebezpiecze zainteresowanie muzyką filmową.
P.S. Jeśli ktokolwiek uważa, że Nigthwish nie może nagrać dobrego albumu bez Turunen to nie jest fanem zespołu, a jej. Polecam sprawić sobie What lies beneath i cieszyć się jej wokalem.
Spadajcie! To moje życie.
Dodano: 2011-12-06 00:38
Najnowsza płyta zespołu jest fantastyczna. Nie mogę się od niej oderwać od kilku dni. Zróżnicowana pod względem muzycznym, ciekawe utwory nawiązujące do jazzu i folku. Dla mnie rewelacja. Anette też świetnie śpiewa. Ona i Tarja to zupełnie inne światy ale przecież Tarja dobrze radzi sobie solo więc nie ma co narzekać.
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2011-12-06 15:43
Jednak większość tzw "fanów" i tak jedzie po Anett. A biorąc pod uwagę zarzuty w liście otwartym pod adresem Tarji i tak mieliśmy doczynienia głównie tworami Hlopainena i reszty chłopaków.
Spadajcie! To moje życie.
Dodano: 2011-12-06 20:20 Zmieniono: 2011-12-06 20:20
Nowy album bardzo mi się podoba, proste, dynamiczne, pompatyczne granie, czyli to, co mnie odpręża w dni, kiedy mam za dużo roboty i nie chce mi się myśleć za dużo o muzyce, którą słucham. A Annette się bardzo rozwinęła i to słychać, zresztą nowsze piosenki były już bardziej zgodne z jej możliwościami; w rezultacie miło się całości słucha.Nie wspominając o Marco! Ten sobie już zupełnie świetnie radzi. "Ghost river" i "Scaretale" to moi faworyci. :)
Co cię nie zabije, to cię wkurwi