Szczerość - dziś nie radość.. Strona: 2

Dodano: 2011-07-07 21:57

Reddishhh napisał(a):

Co do pisowni to szczerze czepiacie się takich małostków że aż dupa boli, a czepiacie się, bo już nie ma do czego.


Właśnie takie drobiazgi są ważne, a jakbyś się poczuła, gdybyś w artykule prasowym przeczytała "gura"? Nie zaczęłabyś wątpić w rzetelność informacji w nim zawartych? Do tego dochodzi wulgarność wypowiedzi. One nie ośmieszają Twoich przeciwników, tylko Ciebie. Odzierają Twoje komentarze z jakiejkolwiek wartości. Kreujesz się na rozhisteryzowaną panienkę, która tupnięciem nogą i wrzaskiem, chce wymusić batonika na rodzicach.



Dodano: 2011-07-07 22:02

Na podstawie wcześniejszych wypowiedzi pozwolę sobie sformułować ogólną refleksję. Żeby być głupim trzeba być:
1. Głupim
2. Całkowicie bezkrytycznym w stosunku do siebie samego.

P.S. Obstawiam, że panna Rubbishhh jest po prostu rozpieszczoną jedynaczką.



Dodano: 2011-07-07 22:40

Reddishhh jest jak piesek szarpiący sznurówki. Musi jednak uważać, żeby ktoś (nie)chcący nie wybił jej ząbków, stawiając krok.



Dodano: 2011-07-08 02:27

Droga autorko, nie mieliśmy przyjemności i nie pisze nic przeciwko Tobie, bo się nie znamy i nie poznamy zapewne.
Napiszę o szczerości:
Wstałem rano i jak zobaczyłem moja kobietę to powiedziałem, ze ma duży tyłek jakoś. Potem w metrze spotkałem 5 dziewczyn. Pierwszej powiedziałem, ze ma obwisłe piersi jakoś. Drugiej, że nie powinna tyle jeść bo 100 kg to trochę, za dużo. Trzeciej, że nie powinna się tak malować bo wygląda na prostytutkę. Czwartej, że w jej wieku nie powinno się zakładać mini. Piątej, że czerwone buty nie pasują do zielonych kolczyków. Wchodząc do pracy powiedziałem mojemu kierownikowi, ze za takie poświęcenie dla firmy to powinien mi płacić dwa razy więcej. Byłem szery. Zyskałem 7 wrogów w tym dwóch osobistych.
Ufff. Obudziłem się. Nic takiego nie zrobiłem. Pupa mojej, żony nawet jak urosła jest fajna. W metrze widziałem 5 dziewcząt. Pierwsza miała piękne nogi, druga miała cudną twarz a pełne kształty podkreślały zmysłowość. Trzecia była tak fajnie pomalowana, ze od razu chciało się z nią kochać. Czwarta pomimo 50 miała bardzo zgrabne nogi. Piąta w czerwonych bucikach też wyglądała seksi. Kierownikowi powiedziałem, ze pomimo kryzysu stara się aby nikogo na mordę nie wylać Byłem szczery.
Szczerość, prawda, chamstwo i po prostu sztuka dostrzegania tego co dobre to całkiem inne rzeczy


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2011-07-08 02:31

Droga autorko, nie mieliśmy przyjemności i nie pisze nic przeciwko Tobie, bo się nie znamy i nie poznamy zapewne.
Napiszę o szczerości:
Wstałem rano i jak zobaczyłem moja kobietę to powiedziałem, ze ma duży tyłek jakoś. Potem w metrze spotkałem 5 dziewczyn. Pierwszej powiedziałem, ze ma obwisłe piersi. Drugiej, że nie powinna tyle jeść bo 100 kg to trochę, za dużo. Trzeciej, że nie powinna się tak malować bo wygląda na prostytutkę. Czwartej, że w jej wieku nie powinno się zakładać mini. Piątej, że czerwone buty nie pasują do zielonych kolczyków. Wchodząc do pracy powiedziałem mojemu kierownikowi, ze za takie poświęcenie dla firmy to powinien mi płacić dwa razy więcej. Byłem szery. Zyskałem 7 wrogów w tym dwóch osobistych.
Ufff. Obudziłem się. Nic takiego nie zrobiłem. Pupa mojej, żony nawet jak urosła jest fajna. W metrze widziałem 5 dziewcząt. Pierwsza miała piękne nogi, druga miała cudną twarz a pełne kształty podkreślały zmysłowość. Trzecia była tak fajnie pomalowana, ze od razu chciało się z nią kochać. Czwarta pomimo 50 miała bardzo zgrabne nogi. Piąta w czerwonych bucikach też wyglądała seksi. Kierownikowi powiedziałem, ze pomimo kryzysu stara się aby nikogo na mordę nie wylać Byłem szczery.
Szczerość, prawda, chamstwo i po prostu sztuka dostrzegania tego co dobre to całkiem inne rzeczy


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2011-07-08 02:42 Zmieniono: 2011-07-08 02:43

Masz racje, szczerości tyle ile ludu na świecie, zawsze można powiedzieć coś inaczej, miejąc te same intencję. Choć czasem mówiąc coś inaczej, można zmienić interpretację..

Ja na razie jestem na poziomie tej szczerości dosyć brutalnej, co prawda ludzie mnie tego nauczyli, ale ja próbuję to zmienić, niestety ludzie nie dostrzegają tego, i dalej mają mnie po takich samych ocenach.
We mnie jest pewna blokada, którą nabyłam dosyć bardzo dawno temu, i której ciężko mi się pozbyć, a mianowicie właśnie to grzeczne powiedzenie czegoś,aby nikogo nie urazić.

Jednak miło, że choć jedna osoba została tutaj obiektywna.



Dodano: 2011-07-08 15:54

Szczerość jest ważna w wypowiedziach, ale przecież nie trzeba być od razu chamskim.
Jak się myśli coś negatywnego, to można to w kulturalny sposób powiedzieć, albo... przemilczeć, co bywa też wymowne.
Jak mawiały babcie "Kiedy nie masz nic miłego do powiedzenia, to lepiej zamilcz" - myślę, że kilku osobom tutaj to by się przydało.
Ale skoro są jeszcze na etapie czerpania frajdy z dokuczania drugiej osobie, to trudno, bywa



Dodano: 2011-07-08 17:32

Reddishhh napisał(a):
Masz racje, szczerości tyle ile ludu na świecie, zawsze można powiedzieć coś inaczej, miejąc te same intencję. Choć czasem mówiąc coś inaczej, można zmienić interpretację..

Ja na razie jestem na poziomie tej szczerości dosyć brutalnej, co prawda ludzie mnie tego nauczyli, ale ja próbuję to zmienić, niestety ludzie nie dostrzegają tego, i dalej mają mnie po takich samych ocenach.
We mnie jest pewna blokada, którą nabyłam dosyć bardzo dawno temu, i której ciężko mi się pozbyć, a mianowicie właśnie to grzeczne powiedzenie czegoś,aby nikogo nie urazić.

Jednak miło, że choć jedna osoba została tutaj obiektywna.
Są sytuyacje i ludzie,w których wskazane jest brutalne powiadomienie kogoś o czymś,poniewaz inne argumenty nie "docieraja".Ja szanuje ludzi,którzy wypowiadają sie wprost bez słodzenia ,omijania i "zatajania".:) Wiadomo przynajmniej w czym rzecz.Oczywiscie nie należy mylic szczerości z chamstwem,bo tego drugiego juz w żaden sposób nie jestem w stanie zaakceptowac.



Dodano: 2011-07-08 18:18

Fakt lepiej milczeć, niestety to jest właśnie ta blokada, która mi na to nie chce pozwolić
Staram się, ale no niestety, jak wejdzie mi na temat 5-ciu gagatków, którzy nie mają nic lepszego do powiedzenia niż pooczernianie bo mnie nie trawią, no to potem tak to jest..



Dodano: 2011-07-09 19:37

CrommCruaich napisał(a):
Szczerość jest ok, ale razem z poczuciem taktu.


Jak zwykle trafiłeś w samo sedno. Bycie szczerym nie może usprawiedliwiać braku taktu, chamstwa i braku podstawowych umiejętności społecznych.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło