Sonisphere Festival Dodano: 2011-07-04 23:45 Zmieniono: 2011-07-04 23:46
Jak wiemy od 2010 roku w Polsce ma miejsce Featival Sonisphere. W tamtym roku gościliśmy Wielką 4 Thrashu, a w tym roku m.in. Iron Maiden, Motorhead i Mastodon.
Jak się podoba cały Festival, co Wam pasuje, a co nie. Jakieś komentarze na temat poszczególnych koncertów i jakie zespoły chcielibyście zobaczyć w następnych latach
Osobiście myślę, że lista zespołów w Polsce wypada dość kiepsko, gdzie w innych krajach Festival trwa nawet 2 dni z ogromem zespołów, aczkolwiek wrażenia po zeszłorocznym koncercie są genialne!
Dodano: 2011-07-05 01:13
byłam w 2010 [Slayer] i jak dla mnie atmosfera na minus. w sensie ludzie obojętni niesamowicie i nawet ci, którzy ewidentnie na Metę przydreptali nie dali tego po sobie poznać nawet w trakcie ich koncertu...
parę dni temu byłam na Openerze heinekenowym [Coldplay]- ilość ludzi porównywalna za to atmosfera diametralnie różna - ludzie bardziej spontaniczni, nie posępni i groźni a mega pozytywni i - w przeciwieństwie do Soni - nikt dziwnie nie reagował na krzyczące straszliwie dziewczę, bo nie było to nic nadwyczajcnego i bynajmniej nie wyróżniałam się przez to z tłumu.
inną sprawą odnośnie pl Soni jest pytanie jaki inny metalowy band przyciągnie porównywalną do Mety ilość ludzi - już w tym roku było sporo mniej. więc jeśli na Ironów przychodzi 30 tys ludu to może to oznaczać, że każde inne bandy przyciągną jeszcze mniejszą publikę i w rezultacie w następnych latach podzielimy los tegorocznego bułgarskiego Soni.
jeśli chodzi o koncert życzeń to chyba najbardziej chciałabym Black Sabbath w pierwszym składzie [się rozmarzyła]
Dodano: 2011-07-05 01:48
Byłam w tym roku.
Było zajebiście, szczególnie oczywiście na Ironach. Mastodon..jak grali to byłam na piwie ; d ( a więc domyśleć się można, nie zachwycił mnie jakoś). Po Hunterze gdy zostały rzucone pałki perkmana to się dosłownie o nie bili *facepalm*. Motorów generalnie nie słucham ale podobał mi się kawałek "Ace of spades", który zagrali. I w sumie na nich zaczęło padać dopiero! Hmm.. a chodzący Eddie *Frontierowy* był genialny, i nawet gitarę dostał później ; d Bruce głos jak zwykle świetny i widać było, że z naszą publiką dobrze się bawił, chociaż moi znajomi uważali,że publika do dupy była, ale mam inne zdanie na ten temat. A Harris oprócz kostek rzucił też jakąś frotkę, o którą też się bili pod sceną : D
I tak w ogóle to na małej scenie grała jakaś kapela po polsku, która śpiewała,żeby czcić Szatana itp itd, Jak to usłyszałam to mnie to rozpierdoliło, ale szybki chwyt na złapanie jakiejs publiki : D
Hmm.. miałabym podziękowania do tych, którzy po koncercie rozwalili barierki, ułatwiając wyjście bo byłam taka padnięta, nogi mi odpadały a była masa ludzi i tam, gdzie jeszcze nie leżaly na ziemi, skopane przez glany, trzeba było okrążać dużo.