Ekshibicjonista. Strona: 1

Ekshibicjonista Dodano: 2011-06-28 11:46

Ech, to pierwszy z jakim miałaś "przyjemność"? To szczęściara z Ciebie. Napisałabym, że morał z tego taki, by nie łazić samemu po nocy, ale ja jednego spotkałam w drodze do szkoły, w wagonie SKM-ki wypełnionej ludźmi. :/

Mnie kiedyś babcia opowiadała, jak jednego w czasie okupacji, oficera niemieckiego do tego, spotkała... Brr

Na szczęście zwykle chyba są niegroźni.



Dodano: 2011-06-28 11:52 Zmieniono: 2011-06-28 11:56

Pedryli Ci u nas dostatek xd Gdybym był małoletnim dziewczęciem przeraziłbym się, gdyby nagle wyskoczył mi taki pedobear - mistrz publicznej masturbacji.



Dodano: 2011-06-28 19:24

Żeby to raz mi się zdarzyło.

Idę sobie kiedyś w biały dzień z BUWu na Stare Miasto, a tu jedzie koleś na rowerze. Jedną ręką trzyma kierownicę, drugą wrzuca biegi...

Idę sobie wieczorem wiaduktem przy Dworcu Gdańskim a tu zatrzymuje się przy mnie jakiś facet na rowerze i mówi:
- Przepraszam panią, czy mogłaby mi pani pomóc?
- A co się stało?- pytam nieco zdziwiona.
Na co facet odpowiada:
- Widzi pani, jestem ekshibicjonistą i czuję potrzebę żeby rozebrać się przed kobietą...
W sumie to był całkiem w porządku gość.



Dodano: 2011-06-28 19:57

LotusEater napisał(a):
Żeby to raz mi się zdarzyło.

Idę sobie kiedyś w biały dzień z BUWu na Stare Miasto, a tu jedzie koleś na rowerze. Jedną ręką trzyma kierownicę, drugą wrzuca biegi...

Idę sobie wieczorem wiaduktem przy Dworcu Gdańskim a tu zatrzymuje się przy mnie jakiś facet na rowerze i mówi:
- Przepraszam panią, czy mogłaby mi pani pomóc?
- A co się stało?- pytam nieco zdziwiona.
Na co facet odpowiada:
- Widzi pani, jestem ekshibicjonistą i czuję potrzebę żeby rozebrać się przed kobietą...
W sumie to był całkiem w porządku gość.

I jak? Pozwoliłaś?


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-06-28 22:23

ghahahaha też się nad tym zastanawiam...



Dodano: 2011-06-28 22:29

LotusEater napisał(a):
Żeby to raz mi się zdarzyło.

Idę sobie kiedyś w biały dzień z BUWu na Stare Miasto, a tu jedzie koleś na rowerze. Jedną ręką trzyma kierownicę, drugą wrzuca biegi...

Idę sobie wieczorem wiaduktem przy Dworcu Gdańskim a tu zatrzymuje się przy mnie jakiś facet na rowerze i mówi:
- Przepraszam panią, czy mogłaby mi pani pomóc?
- A co się stało?- pytam nieco zdziwiona.
Na co facet odpowiada:
- Widzi pani, jestem ekshibicjonistą i czuję potrzebę żeby rozebrać się przed kobietą...
W sumie to był całkiem w porządku gość.



Sądząc po ostatnim zdaniu dałaś mu szanse się zrealizować :D



Dodano: 2011-06-28 22:41

DonVitteo napisał(a):
[quote:2f642df1bb="LotusEater"]Żeby to raz mi się zdarzyło.

Idę sobie kiedyś w biały dzień z BUWu na Stare Miasto, a tu jedzie koleś na rowerze. Jedną ręką trzyma kierownicę, drugą wrzuca biegi...

Idę sobie wieczorem wiaduktem przy Dworcu Gdańskim a tu zatrzymuje się przy mnie jakiś facet na rowerze i mówi:
- Przepraszam panią, czy mogłaby mi pani pomóc?
- A co się stało?- pytam nieco zdziwiona.
Na co facet odpowiada:
- Widzi pani, jestem ekshibicjonistą i czuję potrzebę żeby rozebrać się przed kobietą...
W sumie to był całkiem w porządku gość.



Sądząc po ostatnim zdaniu dałaś mu szanse się zrealizować :D[/quote:2f642df1bb]


To było w czynie społecznym.



Dodano: 2011-06-30 22:06

Autorka tekstu miała "szczęście", że trafiła na takiego co to do podrajcowania wystarczyło mu, że zaczepił, zagadał i przy okazji się napatrzył na jej tyłek.
Gorzej by miała jakby ją wciągnął do auta i próbował coś więcej.

Ja nie wiem, co z wami dziewczyny, że łazicie same po nocach?



Dodano: 2011-06-30 22:47 Zmieniono: 2011-06-30 22:50

sphinxia napisał(a):
Autorka tekstu miała "szczęście", że trafiła na takiego co to do podrajcowania wystarczyło mu, że zaczepił, zagadał i przy okazji się napatrzył na jej tyłek.
Gorzej by miała jakby ją wciągnął do auta i próbował coś więcej.

Ja nie wiem, co z wami dziewczyny, że łazicie same po nocach?



Kulturalny zboczeniec swoją drogą..grzecznie podpytał się o drogę, pomacał się po luncie i odjechał jak gdyby nigdy nic.

Zabawiając gdziekolwiek do późna w przypadku przedstawicielek płci pięknej lepiej jest pomyśleć o jakimś towarzystwie w ramach zapewnienia sobie bezpieczeństwa.



Dodano: 2011-07-01 16:18

akurat moje imprezowe towarzystwo było z innego rejonu więc...musiałam ten mały kawałek drogi z przystanku do chaty przejść sama



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło