Czytam czytam czytam.... Strona: 1

Czytam czytam czytam... Dodano: 2011-06-16 14:40

Czytał oba tomy. Wynudziłam się przestraszliwie, bo Kossakowska pisze marnie i bohaterów tworzy sztampowych. "Siewca wiatru" to gniot podobny do "Zmierzchu", literatura wtórna i nędzna, którą zapomina się tak szybko, jak ją przeczytało.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2011-06-17 00:22

Ja natomiast stanę w obronie tych tytułów. Przeczytałam i również zapadły mi w pamięć. Sama fabuła może nie jest tak rozwinięta jak np. u Tada Williamsa, ale z pewnością nie jest płytka. Po przeczytaniu 'Zbieracza Burz' przez dobre 20 min patrzyłam w jeden punkt i nie ruszyłam się z miejsca. Polecam



Dodano: 2011-06-17 13:33

Matematyka niepewności- L. Mladinow.


Nie da się określić swojego życia jednym mottem.


Dodano: 2011-06-17 21:56

MentalCage napisał(a):
Matematyka niepewności- L. Mladinow.


a o czym to?

Aaaa i co Kossakowskiej, mi się podobał jej styl pisania, przeczytałam całą serię w 3 dni...



Dodano: 2011-06-17 23:17 Zmieniono: 2011-06-17 23:18

Hm,skoro jesteśmy w 'niemej' kategorii fantastyki,to mam pytanie do tych,którzy mieli styczność z książkami Grzędowicza.
Ostatnio kupiłam sobie w Empiku jego twór pt.'Popiół i kurz',zafascynował mnie wstęp i opis tejże książki,mam zamiar ją przeczytać,ale właśnie-czy ta książka w Was wywarła jakieś wrażenie,czy to jest gniot i dlaczego?
Chcę po prostu wiedzieć,nie tyle co z ciekawości,ale i też chcę się upewnić,że nie wywaliłam kasy w błoto.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-06-18 00:39

"Siewca Wiatru" - ok. Chociaż akurat ja przeczytałam to wydanie, gdzie jakiś krytyk porównywał to do matriksa.
Może i jakieś podobieństwo jest, ale przyznam, że mnie to trochę przeszkadzało w czytaniu, jakoś zniechęcało, że niby kolejna kiepska polska kopia.
Niepotrzebnie. Bo to bardzo świetna książka, przenosi w inny wymiar, w jakiś odległy świat.
Przestrzegam więc przed porównywaniem. Lepiej samemu poczytać, przekonać się co tam autorowi w głowie siedzi.
I zdać się na własną wyobraźnię.
Najlepiej udać się w podróż, do krainy naszej własnej imaginacji, interpretującej słowo pisane autora powieści.



Dodano: 2011-06-22 00:05

No też właśnie. Mnie się podoba...:)i uważam, że Kossakowska fajnie pisze :D



Dodano: 2011-06-22 14:41 Zmieniono: 2011-06-22 14:41

POPIÓŁ I KURZ - uważam, że świetna. Wciągająca, z klimatem, ja osobiście polecam.

Z twórczością Kossakowskiej nie miałam jeszcze do czynienia.



Dodano: 2011-06-22 15:09

Ja za to męczę "nauki polityczne" napisane przez pięciu amerykańskich autorów. -.-
A także pytania i odpowiedzi o Unii Europejskiej. ;D


"Sokrates powiedział."


Dodano: 2011-06-22 15:21

Popiół i kurz - kiepściutkie, jak ktoś lubi wciągające czytadła z szybką akcją lepiej wybrać Pana Lodowego Ogrodu.



Dodano: 2011-06-22 16:27

Jednym słowem - Nuta - musisz sobie sama przeczytać i ocenić :D



Dodano: 2011-06-23 23:55

Dzięki za odzew :)
W sumie przeczytałam prolog i zaczynam już przerabiać główną treść owej książki-przyznam się,że po wgłębieniu się w wstępną 'historię' miałam oczy jak 5 zł i chwilę musiałam czekać na ochłonięcie myśli.Jak cała książka się okaże tak dobra,to bym musiała w moim 'rankingu' ją wstawić na równi z sagą wiedźmińską[jeśli chodzi o fantastykę],no i każdemu oczywiście polecić.
Jak przeczytam całość,zdam relację.:)


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-07-03 12:59

Z lżejszej literatury to polecam serie o Jakubie Wędrowyczu. I może jeszcze "Tankista" wspomnienia rosyjskiego żołnierza z II wojny światowej.



Dodano: 2011-07-03 15:48 Zmieniono: 2011-07-03 15:48

Ok,przeczytałam już zacną książkę[chodzi o 'Popiół i kurz' Grzędowicza].Napiszę tak-książka jest cholernie wciągająca,ma swój klimat,czyta się ją praktycznie jednym tchem.Mi obalenie jej zajęło gdzieś 3-4 dni.Zakończenie nieco słabsze od reszty,ale książka i tak się broni treścią.Może nie jest naj,najlepsza ale z pewnością jedna z lepszych,zaryzykowałabym stwierdzeniem że się równa Sapkowskiemu w poziomie[nie wiem jakie Wasze jest zdanie].I nie żałuję,że tyle kasy wydałam na książkę-35zł to nie mało,ale myślę,że warto :)

Od ponad tygodnia zabrałam się za 'Złodzieja pioruna' Riordana.Ogólnikowo wiem od mojego faceta,że jest to klimat podobny do Harry'ego Pottera,tyle że zamiast magii bohater używa mocy bogów ateńskich.Może jak na razie książka nie zapowiada mi się,żeby była wysokich lotów,ale zobaczymy jak przeczytam całość.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-07-05 16:13

Skoro tak reklamujecie to lookne dziś na ten "Popiół i Kurz". Chyba jeszcze nie czytalem nic Grzędowicza a szukam czegoś lekkiego do poduchy.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Czytam czytam czytam... Dodano: 2011-07-05 18:38

Stary_Zgred napisał(a):
Czytał oba tomy. Wynudziłam się przestraszliwie, bo Kossakowska pisze marnie i bohaterów tworzy sztampowych. "Siewca wiatru" to gniot podobny do "Zmierzchu", literatura wtórna i nędzna, którą zapomina się tak szybko, jak ją przeczytało.


Zgadzam się w całej rozciągłości. Korwin-Kossakowska-Grzędowicz talentem nie dorównuje swojemu mężowi, dzięki którego koneksjom jest powszechnie uważana za poczytną pisarkę fantasy.


All pigs must die!!!


Dodano: 2011-07-05 21:06 Zmieniono: 2011-07-05 21:07

amorphous napisał(a):
Skoro tak reklamujecie to lookne dziś na ten "Popiół i Kurz". Chyba jeszcze nie czytalem nic Grzędowicza a szukam czegoś lekkiego do poduchy.


Mhm, reklamujem :) Akurat do poduchy. Bylebyś nie bał się zasnąć potem :) Albo przeciwnie... ;>

A sSkoro mowa też o kiepskich książkach - najbardziej beznadziejna, z jaką się w ostatnim czasie zetknęłam i nawet nie doczytałam do końca (a naprawdę rzadko mi się to zdarza...) to "Fiolet" Magdaleny Kozak. Na siłę, cholernie na siłę dopisana treść do próby pochwalenia się autorki swoim oryginalnym hobby. NIE polecam.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło