Epatowanie cycem?. Strona: 2

Dodano: 2011-06-17 00:21

hahaha..
Co wy faceci wszyscy tak do mleka
Słyszałam że mleko kobiety jest bardzo tłuste



Dodano: 2011-06-17 12:46

Osobiście nigdy nie widziałam obcej kobiety karmiącej piersią Więc nie wiem czy to taki aż problem...

Zaś jeśli o temat wątku chodzi to myślałam, że będzie on dotyczyć widoku zbyt obfitych dekoltów płci żeńskiej...zwłaszcza, że wielkie cycki są blee


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-06-17 15:03

minawi napisał(a):
Osobiście nigdy nie widziałam obcej kobiety karmiącej piersią Więc nie wiem czy to taki aż problem...

Zaś jeśli o temat wątku chodzi to myślałam, że będzie on dotyczyć widoku zbyt obfitych dekoltów płci żeńskiej...zwłaszcza, że wielkie cycki są blee


Wiesz, nie dla każdego są bleee pfff



Dodano: 2011-06-17 15:03

minawi napisał(a):
Osobiście nigdy nie widziałam obcej kobiety karmiącej piersią Więc nie wiem czy to taki aż problem...

Zaś jeśli o temat wątku chodzi to myślałam, że będzie on dotyczyć widoku zbyt obfitych dekoltów płci żeńskiej...zwłaszcza, że wielkie cycki są blee


Wiesz, nie dla każdego są bleee pfff



Dodano: 2011-06-17 16:54

Może ja jestem jakaś dziwna, ale nie widzę w tym nic gorszącego. Skoro samym kobietom karmiącym nie przeszkadza wyciąganie tego i owego na publiczny widok, to dlaczego ja mam mieć z tym problem? (Oczywiście nie na wszystkie sytuacje w życiu się to przekłada). Zakładam, że żadna z nas, drogie panie, nie robiła by tego, żeby chwalić się światu, jak nas natura obdarzyła, lecz z konieczności. Owszem - kiedy widzę taką kobietę z dzieckiem, czuję się nieco skrępowana i zazwyczaj wychodzę/usuwam się w cień (jeśli mam możliwość). Jednak robię to dla własnego, rzec można "komfortu", nikt mnie nie zmusza. Sama kiedyś będę matką (mam nadzieję), zatem staram się być wyrozumiała. A co do skrajnych przypadków, przytoczonych już w tym wątku, to... Wyluzujcie. Psia kupa na chodniku dla wielu niestety nie stanowi problemu, to karmienie piersią też nie powinno.


Nie da się określić swojego życia jednym mottem.


Dodano: 2011-06-17 16:58

No, w sumie racja, ludzie czepiają się czegoś naturalnego nie widząc budzących prawdziwe obrzydzenie rzeczy dookoła.



Dodano: 2011-06-18 11:56

Ja tam lubię jak dziewczę cycem epatuje ;]


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2011-06-18 19:12

MentalCage napisał(a):
Może ja jestem jakaś dziwna, ale nie widzę w tym nic gorszącego. Skoro samym kobietom karmiącym nie przeszkadza wyciąganie tego i owego na publiczny widok, to dlaczego ja mam mieć z tym problem? (Oczywiście nie na wszystkie sytuacje w życiu się to przekłada). Zakładam, że żadna z nas, drogie panie, nie robiła by tego, żeby chwalić się światu, jak nas natura obdarzyła, lecz z konieczności. Owszem - kiedy widzę taką kobietę z dzieckiem, czuję się nieco skrępowana i zazwyczaj wychodzę/usuwam się w cień (jeśli mam możliwość). Jednak robię to dla własnego, rzec można "komfortu", nikt mnie nie zmusza. Sama kiedyś będę matką (mam nadzieję), zatem staram się być wyrozumiała. A co do skrajnych przypadków, przytoczonych już w tym wątku, to... Wyluzujcie. Psia kupa na chodniku dla wielu niestety nie stanowi problemu, to karmienie piersią też nie powinno.


dokładnie, masz rację:)



Dodano: 2011-06-19 21:45


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-06-20 22:45

Kilka razy zdarzyło mi się widzieć i muszę przyznać Reddish rację, to dość intymny moment.
Generalnie w pewien sposób dość krępujące, ale w takich sytuacjach nie robię afery, tylko po prostu udaję, że nie patrzę.
W końcu nie moja sprawa, a nawet lepiej, że dzieciak się naje, niż ma się nadzierać doszczętnie niszcząc moje i tak już nadwyrężone bębenki w uszach

Jedyna sytuacja, kiedy w takim momencie dostałam mdłości i omal nie zwróciłam śniadania, to jak moja siostra zaczęła przy mnie karmić swojego bobasa. Ale to może dlatego, że to była moja siostra?



Dodano: 2011-06-22 12:50

Dodam swoje 3 grosze jako matka 2latka, ktorego karmila piersia i kobieta w ciazy jednoczesnie przed, ktora ponowne karmienie.

Dziecko karmi sie w domu! Jesli jest to noworodek to i tak nie powinno sie i zazwyczaj nie wychodzi sie z nium na tak dlugo, ze trzeba je ponownie karmic. Starsze dziecko na ogol nawet jesli ciagle jest przy piersi to mozna w miejscu publicznym podac mu jakis zamiennik jak chociazby ciastko, jogurt, serek cokolwiek.
Jesli jednak zdarzy sie tak, ze trzeba to dziecko nakarmic, mnie ten jeden raz sie zdarzylo to siada sie w jakims ustraonnym miejscu, z dala od wscibskich spojrzen ludzi, zakrywa piersi i karmi. Nie widze powodow dla , ktorych musze ogladac cycki karmiacej kobiety, bo ona musi nakarmic dziecko. Musisz to karm, ale w sposob estetyczny, bo nie tyle co karmienie jest obrzydliwe, bo w zaden sposob nie jest co te wywalone na wierzch pelne melka cycki. Nie! Nie mam ochoty na to patrzec i nie mam ochoty by i na mnie ktos patrzyl. Zdaje sobie sprawe z tego, ze w tym okresie moje piersi sluza jako zrodlo pokarmu dla dziecka i ich wyglad w zaden sposob nie jest atrakcyjny.
O ile ejdnak w parku mozna przejsc dalej nie zwracajac na to wiekszej uwagi, o tyle gdy siedzi sie w kawiarni czy restauracji nie ucieknie sie przed tym. Jak pisalam jesli kobieta odpowiednio sie przy tym pozaslania niech sobie karmi nie przeszkadz ami to, ale inaczej to wyglada przy kobietach, ktore wstydu nie maja i paraduja z golymi piersiami.


"Czy chcesz aby zabrała Cię ze sobą do miejsca w tym mieście, gdzie spełniają się marzenia..."


Dodano: 2011-06-23 01:09

No jeżeli jest się w restauracji czy kawiarni to ludzie raczej powinni się zachowywać..
Też jestem za tym, aby taka matka po prostu się zakryła albo odeszła na bok, wszyscy unikną wtedy problemów..



Dodano: 2011-06-23 09:17

Po prostu trzeba zrozumiec, ze nie kazdy ma ochote na to patrzec. Taka matka powie "bo ja mam prawo" ma jak najbardziej, ale do nakarmienia dziecka, a nie swiecenia golizna.

Tak swoja droga, porownywanie matek karmiacych dzieci to facetow szczajacych pod drzewkiem i psiej kupy na chodniku jest nie na miejscu.


"Czy chcesz aby zabrała Cię ze sobą do miejsca w tym mieście, gdzie spełniają się marzenia..."


Dodano: 2011-06-23 19:56

Nigdy nie widziałam karmiącej matki w restauracji, tylko w domu lub w parku...co do intymności, inaczej pojmuję to słowo, niż większość. Ostatnio widziałam profil pewnej dziewczyny z Łodzi z sutkami zakrytymi jedynie plastrami...to jest dopiero epatowanie cycem, tyle, że bezproduktywne...inna znowu osoba ma fotkę, na której zasłania się jedynie gitarą...czy to nie jest ukazywanie intymnych pozycji i momentów? Co takie dziewczyny chcą osiągnąć? liczą, że zgarną kupę piątek i poprawi mi się samoocena, bo mają niską? Jak dla mnie, to już bardziej ta druga sytuacja jest przekraczaniem granicy intymności.



Dodano: 2011-06-24 00:05

Doriana86 napisał(a):
Nigdy nie widziałam karmiącej matki w restauracji, tylko w domu lub w parku...co do intymności, inaczej pojmuję to słowo, niż większość. Ostatnio widziałam profil pewnej dziewczyny z Łodzi z sutkami zakrytymi jedynie plastrami...to jest dopiero epatowanie cycem, tyle, że bezproduktywne...inna znowu osoba ma fotkę, na której zasłania się jedynie gitarą...czy to nie jest ukazywanie intymnych pozycji i momentów? Co takie dziewczyny chcą osiągnąć? liczą, że zgarną kupę piątek i poprawi mi się samoocena, bo mają niską? Jak dla mnie, to już bardziej ta druga sytuacja jest przekraczaniem granicy intymności.


Różni ludzie różnie rozumieją intymność. Widziałam tutaj kilka fotek z cycem pokazanym w całej okazałości.
Jak dla mnie zależy od ukazania tematu, jeżeli zdjęcie ma jakieś walory artystyczne to ok. Jeżeli służy jedynie zaprezentowaniu swoich walorów to rzeczywiście, zadaję sobie pytanie, co chcą te osoby przez to osiągnąć?
Można też zauważyć ogólną tendencję - czym więcej cycków w galerii, tym mniej postów na forum.

W każdym razie piersi jest pełno wszędzie, (nie ma to jak Fakt - na pierwszej stronie papież, na ostatniej goła laska - dla każdego coś miłego). Czemu do cholery ktoś się oburza jak kobita wyciągnie pierś, żeby dziecko nakarmić?



Dodano: 2011-06-24 00:32 Zmieniono: 2011-06-24 00:44

Hm, na maxmodels można znaleźć mnóstwo nieokazałych i mało atrakcyjnych cycków na fotografiach w sepii czy czerni i bieli, ale to już podobno sztuka, a taka panienka czuje się modelką.

Pokazywanie cycków w internecie raczej nie mieści się w dyskursie o intymności - w momencie bowiem, kiedy samiczki swoje cycky w sieci wywlekają, zdjęcia stają się niejako "dobrem publicznym" (sic! xD) i raczej powinno się mówić nie o zachwianiu intymności (bowiem odnośne samiczki dobrowolnie w większości biust eksponują), a o tym, czy a)niewłaściwe osoby mają dostęp do tych treści (dzieci) b)zdjęcia są dostatecznie wysmakowane estetycznie i nie wzbudzają torsji u oglądających je.

Ot, chodzi o kontekst ekspozycji cycka. Macierzyństwo można rozumieć jako coś intymnego, ex definitione mocno prywatnego, i wyciągnięcie piersi przez matkę to inna rzecz, niźli to ma się w kwestii aktów; nawet jeśli są one tanie i obliczane na "zgarnianie piąteczek na DP". To drugie ma niewiele wspólnego z intymnością i nie powinno być przez pryzmat intymności widziane - cycki kobieta ukazuje z własnej woli, a bynajmniej nie zamierzam odmawiać kobietom prawa do eksponowania biustu.


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-06-24 00:47

Odpowiedz typowego samca którego każda kobieta sobie nie życzy. Przynajmniej ta, co zna swoją wartość.



Dodano: 2011-06-24 01:08 Zmieniono: 2011-06-24 01:13

Durante napisał(a):
Hm, na maxmodels można znaleźć mnóstwo nieokazałych i mało atrakcyjnych cycków na fotografiach w sepii czy czerni i bieli, ale to już podobno sztuka, a taka panienka czuje się modelką.

Pokazywanie cycków w internecie raczej nie mieści się w dyskursie o intymności - w momencie bowiem, kiedy samiczki swoje cycky w sieci wywlekają, zdjęcia stają się niejako "dobrem publicznym" (sic! xD) i raczej powinno się mówić nie o zachwianiu intymności (bowiem odnośne samiczki dobrowolnie w większości biust eksponują), a o tym, czy a)niewłaściwe osoby mają dostęp do tych treści (dzieci) b)zdjęcia są dostatecznie wysmakowane estetycznie i nie wzbudzają torsji u oglądających je.

Ot, chodzi o kontekst ekspozycji cycka. Macierzyństwo można rozumieć jako coś intymnego, ex definitione mocno prywatnego, i wyciągnięcie piersi przez matkę to inna rzecz, niźli to ma się w kwestii aktów; nawet jeśli są one tanie i obliczane na "zgarnianie piąteczek na DP". To drugie ma niewiele wspólnego z intymnością i nie powinno być przez pryzmat intymności widziane - cycki kobieta ukazuje z własnej woli, a bynajmniej nie zamierzam odmawiać kobietom prawa do eksponowania biustu.


Uprzejmię proszę o nieużywanie słowa "samiczki".

Co do tematu: zdaje się, że niektórym karmienie piersią przeszkadza nie tyle jako czynność intymna, co właśnie pokazywanie "golizny" (łącznie z podejrzeniem o chwalenie się swoimi piersiami). W sytuacji, kiedy golizna jest na porządku dziennym taki zarzut wydaje mi się bezsensowny.



Dodano: 2011-06-24 01:15

Dlaczego nie? Czy jest to aż tak bardzo uwłaczające, zważając na popularne nadużywanie przez kobiety określenia "samiec"?

Przeczytaj proszę jeszcze raz mojego posta, hint: golizna goliźnie nierówna, to co charakteryzuje kontekst golizny przesądza o możliwości rozpatrywania jej jako niestosownej. Pokazanie piersi w tramwaju, celem nakarmienia dziecka właśnie nie tylko napędza oburzenie faktem elementu nagości w miejscu publicznym.


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-06-24 01:21

Nadużywamy tego słowa bo ludzie tacy jak ty nadużywają kobiecości.
Nie nazywałybyśmy was tak, gdybyście się zachowywali jak normalni ludzie a nie jak małpy w buszu podczas godów.



Dodano: 2011-06-24 01:30 Zmieniono: 2011-06-24 01:31

Myślę, że powinnaś przestać ekstrapolować swoje doświadczenia, cóż zrobić, że przyciągasz najgorsze egzemplarze samców. :)


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-06-24 01:35 Zmieniono: 2011-06-24 01:42

No niestety ja nie przyciągam, to oni się sami ciągną za mną. Bo każdy taki egzemplarz leci na ładną panienkę. Niestety kiedy zobaczą że w głowie nie mam pusto odfruwają dosyć szybciutko, bo każdy wie, że faceci boją się mądrych kobiet.
A takie matoły nie chcą takich kobiet, bo dobrze wiedzą, że się im nie odda.



Dodano: 2011-06-24 08:57

Ale ja nie rozumie czemu wy uwarzacie, ze ta matka powinna to dziecko karmic tak zeby jej cycki bylo widac. Przeciez moze to zrobic w taki sposob by nagim cialem nie swiecic.


"Czy chcesz aby zabrała Cię ze sobą do miejsca w tym mieście, gdzie spełniają się marzenia..."


Dodano: 2011-06-26 11:10

Durante napisał(a):
Dlaczego nie? Czy jest to aż tak bardzo uwłaczające, zważając na popularne nadużywanie przez kobiety określenia "samiec"?


Samicę bym przeżyła (zwłaszcza w tym kontekście), ale "samiczka" jakoś mnie razi. To tak jakby używać słowa samczyk zamiast samiec. No cóż, może to tylko moje odchyły.

Cytat:
Ot, chodzi o kontekst ekspozycji cycka. Macierzyństwo można rozumieć jako coś intymnego, ex definitione mocno prywatnego, i wyciągnięcie piersi przez matkę to inna rzecz, niźli to ma się w kwestii aktów; nawet jeśli są one tanie i obliczane na "zgarnianie piąteczek na DP".


No, rozumiem. To jak różnica między pornografią a serialem "Pierwszy krzyk". Jedno podnieca, drugie może budzić odruch wymiotny.

(Chociaż od pornografii też może zrobić się niedobrze, ale to już inny temat)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło