Szisza Dodano: 2011-04-06 22:13
Ktoś lubi zrelaksować się przy fajeczce? Ja się właśnie zaciągam:)
Dodano: 2011-04-07 00:59
Po pierwszym razie to mnie tak łeb bolał, że myślałem, że zwariuję. Kumpel mnie uspokoił, że to zawsze tak i później już organizm nie reaguje. W każdym razie bardzo fajna i relaksująca alternatywa dla zwykłego tytoniu :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2011-04-07 08:51 Zmieniono: 2011-04-11 13:34
Fajką się nie zaciąga. Ewentualnie raz na jakiś czas.
* * *
Wybaczcie nie zauważyłem, że tytuł tematu to "Szisza" i miałem na myśli tradycyjną fajkę.
Sziszą oczywiście zaciągać się wręcz należy.
"Na litość boską, królowo. Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus"
Dodano: 2011-04-07 14:23
Mój kumpel posiada dużą sziszę i kiedyś jej użyliśmy. Zamiast wody była jakaś rosyjska wódka, a tytoń był pomarańczowy. Całkiem niezłe to było. Raz na rok się w takie rzeczy bawię, na co dzień nawet nie palę papierosów (sporadycznie do piwa)
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2011-04-07 15:45
| KostucH napisał(a): |
| Po pierwszym razie to mnie tak łeb bolał, że myślałem, że zwariuję. Kumpel mnie uspokoił, że to zawsze tak i później już organizm nie reaguje. W każdym razie bardzo fajna i relaksująca alternatywa dla zwykłego tytoniu :) |
Miałem tak samo, a na początku nic mi nie było jak paliłem, dopiero jak skończył mi się pierwszy raz węgiel i kupiłem jakieś tanie gówno za 3zł to gorzej niżbym kaca miał...
Dodano: 2011-04-07 20:00
Fajnie się pali w plenerze, na świezym powietrzu, pod gwiazdami.
Tylko na psy trzeba uważać.
Dodano: 2011-07-02 22:05
O matko, mam straszną ochotę zapalić, ale piłam już dzisiaj i boję się, że jutro będę miała strasznego kaca
Dodano: 2011-07-02 22:17
Dodano: 2011-07-02 22:19
| Slaugter napisał(a): |
To od sziszy dostaje się kaca albo go wzmacnia? Nie miałem jeszcze tak ![]() |
Ja mam wrażenie, że zdecydowanie wzmacnia. Cóż, nie ma róży bez kolców
Dodano: 2011-07-03 00:30 Zmieniono: 2011-07-03 00:40
Miksując pyfo z sziszą pozostaje uważać i za dużo trunku w siebie nie wlewać - faktycznie później trzewiami miota. A szisza z wódką miast wody to rzecz niesamowita, nazwałem ten przysmak "Hindeburg" - gardło płonie, umysł płonie, krew płonie. :D
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-03 00:42
Haha ja paliłam szisze z wódką ! ♥ Ale nidgy nie nazwałabym takiej mieszanki Hindeburg bo brzmi niemiecko, a ja jestem germanofobem.
Dodano: 2011-07-03 00:50
[URL=http://]http://pl.wikipedia.org/wiki/LZ_129_Hindenburg[/URL] - płonący zeppelin, o ogień, ogień tu chodzi, bejb. :D
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-03 00:52
Raczyło się pianą przy sziszy..a i owszem, ale żadnych rewelacji nie odnotowałem. Będę musiał się podjąć tego eksperymentu z wódą .....raz się żyje :)
Dodano: 2011-07-03 01:59
| Durante napisał(a): |
| [URL=http://]http://pl.wikipedia.org/wiki/LZ_129_Hindenburg[/URL] - płonący zeppelin, o ogień, ogień tu chodzi, bejb. :D |
To nie zmienia faktu niemieckiej nazwy! ;D
Dodano: 2011-07-03 05:59
Cholera też bym sobie zapaliła. Miałam dużą sziszę w salonie,ale razu pewnego wyleciała mi z rąk i potrzaskało się denko, skleiłam je i teraz robi za jego ozdobę ;<
Co do bólu głowy pierwszy raz po sziszy..ja nie miałam czegoś takiego, może dla tego, że byłam już przyzwyczajona do poziomu hard zmieszanych ze sobą wszystkich zapachów świata na koncertach w małych lokalach xD
Dodano: 2011-07-03 15:18
Jak rozwaliła się szisza mi i znajomym kiedyś, to zrobiliśmy jakąś prowizoryczną z butelki ; D
Dodano: 2011-07-03 16:41
| Reddishhh napisał(a): |
| Cholera też bym sobie zapaliła. Miałam dużą sziszę w salonie,ale razu pewnego wyleciała mi z rąk i potrzaskało się denko, skleiłam je i teraz robi za jego ozdobę ;<
Co do bólu głowy pierwszy raz po sziszy..ja nie miałam czegoś takiego, może dla tego, że byłam już przyzwyczajona do poziomu hard zmieszanych ze sobą wszystkich zapachów świata na koncertach w małych lokalach xD |
Ja nie miałam żadnego bólu głowy, ani też kaszlu (a jak paliłam inne rzeczy, to go miałam od razu lub też później), po shishy minął mi za to katar, który męczył mnie od paru dni. Słynny poznański shisha pub z wystrojem a'la starożytny Egipt mieści się blisko mojego Wydziału Neofililogii UAM, dosłownie ulicę dalej. Można tam nawet wynająć minisalkę 10 zł za godzinę :) Polecam shishę o zapachu jaśminu:)
Dodano: 2011-07-03 17:37
| Doriana86 napisał(a): |
| Słynny poznański shisha pub z wystrojem a'la starożytny Egipt mieści się blisko mojego Wydziału Neofililogii UAM, dosłownie ulicę dalej. Można tam nawet wynająć minisalkę 10 zł za godzinę :) Polecam shishę o zapachu jaśminu:) |
Szkoda,że u nas nie ma takiego szisza pub-u, chociaż pewnie jest tylko o nim nie słyszałam, mam przynajmniej nadzieję, iż z takim samym wystrojem : D
Dodano: 2011-07-03 19:37
| Doriana86 napisał(a): |
| Słynny poznański shisha pub z wystrojem a'la starożytny Egipt |
Jak Egipt, to ja z chęcią bym widział tapety z okładką "Powerslave" :D Ciekawy motyw z tym pubem
