Oleje, akwarele... Dodano: 2011-02-09 01:04
No tak, z całą pewnością.
Przynajmniej u mnie to jest tak, że jak patrzę na jakiś obraz, który mnie poruszy, jakoś do mnie dotrze, mogę od razu dopowiedzieć do tego jakąś historię.
Nie chodzi tu o jakieś wybitne dzieła, ale zwykłe obrazki, nawet szkice, coś co ma jakiś przekaz, specyficzny klimat, być może coś o co sama otarłam się w życiu, we wspomnieniach, snach, czy cokolwiek. Coś co daje wspomnienia, choćby nie do końca rzeczywiste.
Zresztą nie tylko obrazy, mogą to być rzeźby, budowle, czasem sama natura, właściwie wszystko, co żyje, lub nie żyje, albo żyje własnym sobie tylko znanym życiem, jakiś dźwięk, odgłos, muzyka...
Dobra, bo zaczynam za bardzo się wkręcać 
Dodano: 2011-02-09 08:57
| Cytat: |
| Czy według Was sztuka może mieć wpływ na człowieka? A jeśli tak...to w jakim stopniu? |
Uważam, że każda sztuka ma wpływ na każdego człowieka.
Kicz też zaliczmy do sztuki.
Bo każdy jara się czymś innym, dla każdego sztuka to coś innego.
Dla skatera, jakiegoś hip-hopowca np. sztuką będzie napis graffiti na ścianie, yeah?
Dla mnie to nudna sztuka, te napisy, chyba, że jakieś malunki fajne.
A dla innego zdjęcia makro kwiatkow będą sztuką.
I to na pewno opisuje tych ludzi.
Niemniej, ma to na nich jakiś wpływ - jeden się slabo uśmiechnie, a drugi zacznie płakać na widok tego kwiatka - bo każdy ma inną wrażliwość i czucie.
Dodano: 2011-02-09 09:50
Oj, jestem żywym przykładem tego, że sztuka nie tylko wpływa na człowieka, ale też go tworzy
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-02-09 11:04
Bo to najbardziej intymna część człowieka-jego dusza. Nie mogę uniknąć tego słowa(choć brzmi pompatycznie)-ostateczna wolność i ostateczny sens. Oksymoron? To już kwestia indywidualna.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-02-09 11:49
Czemu oksymoron, nie chyba nie.
Chodziło mi o to - czemu jesteś żywym przykładem, że sztuka tworzy człowieka?
Czyli - sztuka nas tworzy, bo wpływa na naszą sztukę.
Ale przecież to my mamy wpływ na to, jaką sztukę odbieramy. Znaczy się - mamy taki, a nie inny charakter, więc lubimy takiego, a nie innego artystę.
Hm., chodzi mi o to, że ludzie mają większy wpływ na sztukę, niż ona na nich.
Sztuka tworzy człowieka - ale na odwrót chyba bardziej, a jeszcze bardziej - życie tworzy człowieka, no, a życie to w pewnym sensie sztuka.
...... ... ?
Dodano: 2011-02-09 17:28 Zmieniono: 2011-02-09 17:29
| Hiromi napisał(a): |
| Czy według Was sztuka może mieć wpływ na człowieka? A jeśli tak...to w jakim stopniu? |
Jakieś z d*py to pytanie. Jasne, że ma wpływ. Czasem mniejszy, czasem większy, zależy od wrażliwości odbiorcy. Gdyby było inaczej, szeroko pojęta sztuka zdechłaby już w czasach prehistorycznych.
"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."
Dodano: 2011-02-09 18:07 Zmieniono: 2011-02-09 18:10
Otóż to, gdyby sztuka nie była potrzebna to nigdy by nie zaistniała. Sztuka czyni technologię znośną w użytkowaniu jednocześnie zaś rozwój technologii daje sztuce w zamian nowe możliwości wyrazu [animacja cyfrowa, digital painting, nowe, lepsze materiały], zaspokaja naturalne potrzeby estetyczne człowieka ale potrafi też służyć zniszczeniu.
Również faktem jest, że na przestrzeni dziejów artyści zawsze mogli sobie pozwolić na wybryki czy styl życia które komuś innemu nie uszłyby tak łatwo płazem. Zresztą z reguły im lepszy artysta tym większe "jazdy" mu się zdarzają.
Inspiracje można znaleźć wszędzie ale osobiście bywa, że najlepiej mi się tworzy gdy jestem przemęczony, wyprany i czasem niewyspany, przynajmniej w przypadku obrazów.
Szkice wymagają już skupienia a potem to już tylko zabawa, tak samo z aerografem - tutaj nie ma mowy o braku koncentracji. Nad żadnym szkicem nie myślałem nigdy dłużej niż parę sekund co pewnie i tak widać po ich jakości i tematyce.
Jeśli chodzi o jej wpływ na człowieka to zawsze bardzo wąska grupa tworzy nowe trendy które inni ludzie zwykle jedynie powielają.
Łatwo zaobserwować ten mechanizm po premierze nowego filmu gdy ludzie masowo powielają postaci, zachowania, sceny lub małpują gwiazdy muzyczne. Dzisiejszy poziom kreatywności wśród ogółu społeczeństwa jest cokolwiek niski a kultura popularna czyli "kultura najmniejszego wspólnego mianownika" zaniża ten poziom jeszcze bardziej tworząc społeczeństwo robotów.
Jak by sie zastanowić to pewnie zawsze tak było i już tak pozostanie.
Jednym z niewielu nurtów które mi się w sztuce nie podobają jest japońska kultura "superflat" która jest zabawna na chwilę ale na dłuższą metę zabija ducha i otępia japońskie społeczeństwo. No i abstrakcjoniści którzy nie potrafią nic innego,którzy wcześniej nie udowodnili, że są świetnymi realistami bo dopiero ktoś taki może byĆ dobrym abstrakcjonistą jak słusznie zauważył Pablo Picasso. Jak również "wielcy" abstrakcjoniści którzy nazywają sztukę np. Siudmaka czy Vallejo, albo Royo odpustową a sami nie potrafią nawet prawidłowo naszkicować postaci.
Dlatego najbardziej cenię sobie sztukę SF, fantasy, surrealizm oraz alegorie ponieważ wymienione typy wymagają zarówno dużej biegłości warsztatowej jak i naprawdę kreatywnej wyobraźni i zdolności operowania pojęciami abstrakcyjnymi, są najwyższą formą sztuki - przynajmniej dla mnie.
PS. A jazdy to mam niesamowite i regularne - blisko 40 kilometrów do miasta, i to w obie strony...
Dodano: 2011-02-15 23:25
A ja kupiłam pod koniec tamtego roku akwarele i leżą.. Coś , cholera nie mam natchnienia.
''Czy według Was sztuka może mieć wpływ na człowieka?'' - Oczywiście , że ma. Przede wszystkim rozwija wyobraźnie,szlifuje nasze dotychczasowe umiejętności ,wciąż próbując eksperymentować, uspokaja .Dzięki temu również wyrażamy nasze emocje : złość, smutek,czy radość...Podobnie wpływa muzyka. ;-] Poznajemy przeszłość, teraźniejszość a nawet i przyszłość..;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander