Pakt Dodano: 2011-01-20 14:20
Bardzo fajne opowiadanie, odrazu na myśl przychodzi mi "Dziecko Rosmery", bardzo orginalny pomysł 
Long Live Horror
Dodano: 2011-02-26 18:49
Wielkim plusem jest strona techniczna nowelki. Masz ogromną łatwość w operowaniu językiem, świetnie dobierasz słowa, całość czyta się wyjątkowo łatwo. Sam motyw mnie osobiście nie zachwycił, aczkolwiek ciekawi mnie jego geneza.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-02-26 18:59
MI tez calkiem sie podoba..czekam na cd
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2011-03-08 23:09
A ja nie zrozumiałam, czy ten "demon" miał czterdzieści lat, czy dom, czy co?
Nazwanie czterdziestolatka starcem, jest dość obraźliwe, wiesz?
Ale ogólnie spoko, sama podobne rzeczy pisywałam jako nastolatka 
Dodano: 2011-03-09 11:06
Nielicha historia. :)
Przyjemna w odbiorze, jednak trochę bym to rozciągnęła, budując więcej napięcia...
Ph. Screw gravity.
Dodano: 2011-09-13 18:43
A ja myślę, że jest w sam raz- nic bym nie rozciągała :) gdy się to czyta, to szybko biegnie się oczami do następnego słowa, jest tak lekkie. Gdyby było dłuższe, straciłoby ten "urok".
Bardzo mi się podoba, gratulacje :)
Dodano: 2011-09-13 20:38
Tak bardzo fajny tekst :) No ,ale muszę sie zgodzic co do 40-latka..-starzec?jeśli to wiek ów starca.No i fakt drugi.. demon,który ma jakikolwiek wiek..Ogólnie bardzo dobrze sie czyta.Czekam na ciąg dalszy.
Dodano: 2011-09-27 00:16
"Każdy szelest, skrzypnięcie, kapiąca kropla świadczące że dom nie jest pusty i jak na 40-latka ma się naprawdę nieźle próbowały przebić zgęstniałą od oczekiwania atmosferę - daremne starania"
Jeśli to nie demon jest pusty to pewnie i nie demon ma 40 lat, jeśli demon jest starcem, to pewnie nie może mieć 40 lat wierząc w to że autor odznacza się inteligencją przeciętnej małpy.
Ogólnie miło się czyta , mam nadzieję że dobrze zrozumiałem :)
Vampyre will never hurt you