Dodano: 2011-01-16 23:02
| Hiromi napisał(a): |
| Gotthorm: Aleś się uczepił jednego zdania - że tak się wyrażę. Poczułeś się urażony, widzę. To jednak nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, bo ładnie ubrane w słówka czepianie się zostanie czepianiem się. Z powodu jednego niejasno sformułowanego zdania rozpętujesz wojnę, co źle o Tobie świadczy. Tyle w temacie.
Wolfj23: "A może jednak miał racje??... pewnie chciał Cię przesadzić bo przeszkadzałaś Od kiedy lekcje religii są obowiązkowe? W liceum jesteś już na tyle duża żeby sama zdecydować... Nie chcesz - nie chodzisz Chesz chodzić - nie przeszkadzasz" no właśnie, to jest prawda - nie chcesz, nie chodzisz. Ja jednak chodziłam. Nie z przymusu i nie dla lepszej średniej, mimo, że religia się już liczyła. Nie jestem osobą sprawiającą kłopoty wykładowcom - sytuacja po prostu wyglądała w ten sposób: Czytanie Ewangelii. Klasa zupełnie 'przemeblowana' - ktoś zmienił układ ławek, miał być z nich jeden wspólny stół. Jednak nie było wystarczającej liczby miejsc, nie chciałam się przepychać z innymi. 1/3 klasy stoi pod ścianą. Ksiądz na lekcję przyszedł wściekły - może miał zły dzień czy coś tam. On do mnie 'siadaj z innymi', ja 'nie, nie ma miejsca' (normalnym, spokojnym głosem). I tu zaczyna się nagonka na mnie, wrzask, że co ja sobie myślę i kim ja niby jestem, groźby obniżenia oceny, po czym bez dopuszczenia mnie do głosu napisał w dzienniku stronicowy referat o moim 'zachowaniu' o.O czy teraz wszystko jasne? MAM PRAWO mieć urazę do księży, mam prawo o tym mówić. a Wy macie prawo mieć zastrzeżenia, nie ukrywam
Poza tym i tak Wam dziękuję za próbę dyskusji na ten temat. |
Moja droga... Nie chcę się za bardzo wtrącać, ale... Oczywiście, masz prawo mieć i wyrażać własne zdanie o księżach, ale co do tej urazy... Chyba nie wszyscy są tacy źli, prawda? Muszę przyznać, że nie przepadam za księżmi, ale tylko z tymi, których znam, bo inni to dla mnie nieznajomi i obcy ludzie. Owszem, prawdopodobnie większość to oszuści przykrywający się statusem, ale na pewno są też tacy, dla których religia jest powołaniem. Główną cnotą duchownego jest opanowanie. Ksiądz, który wg. Ciebie postąpił nieuczciwie i impulsywnie widocznie tej cechy nie ma. Możliwe jest to, że z "misją" łączy go tylko ubiór. Więc chyba mówiąc "Mam prawo mieć urazę do księży" trochę się mylisz..
Teriar viras ret Itach, korim Itach magh knu akhredeme.
Dodano: 2011-01-16 23:23
Vendetta: nie mówię o całej grupie społecznej, jaką są duchowni.
Piszę o tych, których znam.
Bo jak mogłabym zamknąć w schemacie nigdy nie spotkanych ludzi?
I już nie chcę tego powtarzać. Dobrze? :)
Ph. Screw gravity.
Dodano: 2011-01-17 03:23
A mnie się podoba to jak Hiromi argumentuje swoje racje, zwłaszcza, że nawet tutaj większość jest przeciwko niej i w co najmniej połowie zgadzam się z wpisem blogowym.
Poza tym jak ktoś słucha Dream Theater, to na pewno ma coś sensownego do powiedzenia, o!
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-01-17 11:38
Dzięki ! haha :) z tym Dream Theater to mnie zaskoczyło :)
Ph. Screw gravity.
Dodano: 2011-01-17 15:45 Zmieniono: 2011-01-17 16:16
| Hiromi napisał(a): |
| Gotthorm: Aleś się uczepił jednego zdania - że tak się wyrażę. Poczułeś się urażony, widzę. To jednak nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, bo ładnie ubrane w słówka czepianie się zostanie czepianiem się. Z powodu jednego niejasno sformułowanego zdania rozpętujesz wojnę, co źle o Tobie świadczy. Tyle w temacie. |
Nie, nie poczułem się urażony.
Skądże, nie rozpętuje wojny.
Owszem, chodzi o jedno zdanie. O jedno zdanie, którym dokonałaś generalnej oceny księży, wpisując się tym samym, w zupełnie irracjonalną nagonkę na Kościół Katolicki.
Jeżeli ksiądz, na lekcji religii, o której piszesz, zachował się wobec Ciebie jak kmiot, masz prawo czuć do tego księdza urazę.
Jeżeli podobnie zachowa się dwóch, czterech, czy ośmiu, masz prawo czuć urazę do tych dwóch, czterech, czy ośmiu. Nigdy jednak do wszystkich.
W przeciwnym wypadku, mamy do czynienia z niczym nieuzasadnionym uogólnianiem.
Równie dobrze można by czuć urazę do wszystkich ludzi, bo każdy ksiądz, jest człowiekiem.
A tymczasem napisałaś:
| Hiromi napisał(a): |
|
MAM PRAWO mieć urazę do księży |
Dodano: 2011-01-17 16:23
Eh, Gotthorm, ale się czepiasz no. Dziewczyna już 3 razy się zdążyła uśmiechnąć, chcąc uciąć dalsze komentarze, heh.
Ogłaszam rozejm w tym temacie, hehe.
Od razu widać, że Hiromi nie chodzi o tych księży, pojedynczych, dwóch czy pięciu. Z systemem jest coś nie tak po prostu. Obojętnie, który ksiądz z jakiej parafii przyjdzie po kolędzie czy poprowadzi mszę, ma takie samo zadanie do wykonania, taka robota, taka branża (?).
Jak się nie lubi fizyki, to też większość nauczycieli fizyki będzie be
.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-01-17 17:17
| Yngwie napisał(a): |
| Eh, Gotthorm, ale się czepiasz no. Dziewczyna już 3 razy się zdążyła uśmiechnąć, chcąc uciąć dalsze komentarze, heh.
|
Odpowiadam, nie czepiam się.
Takie uwagi, to może nie na forum.
Dodano: 2011-01-17 17:22
...Jak nie na forum to gdzie ???
Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni
Dodano: 2011-01-17 18:13
Zauwayżłem,ale mnie nie przeszkadza że sie czepiasz,chociaz juz było trzykrotne sprostowanie.....
Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni
Dodano: 2011-01-17 21:25
Sprostowania zauważyłem. Jeżeli jednak ktoś robi ze mnie człowieka czepiającego się, urażonego, i rozpętującego wojnę, co nie jest prawdą, staram się ponownie wytłumaczyć motywy mojego "czepiania się".
Dodano: 2011-01-20 19:29
Ja tam od dawna księdza do domu nie wpuszczam i przynajmniej kolejne zmartwienie mniej.
Ale na religię, przyznam się, że chodziłam za czasów szkolnych. Oczywiście nie po to aby się pokłócić, ale dla hecy. Mogę powiedzieć, że nawet było fajnie i nie nudno, ale może tak trafiłam po prostu, lepiej niż autorka tekstu
A tu taki some kind of joke:
Dodano: 2011-01-20 21:26
tak, ten fragment w Jobie mnie zawsze rozwalał. ;D
Ph. Screw gravity.
Dodano: 2011-01-28 16:41 Zmieniono: 2011-01-28 16:56
Płytki jest i gówniarstwem jedzie ten smutny blogowy wpis. Jakże smutno klepie autorka powszechnie z lubością powtarzane farmazony.
A, tak, wiem, "stary człowiek żółtodzioba nie rozumie". Prawda, Stary Zgredzie.
"w liceum przez innego klechę obniżono mi ocenę ze sprawowania (ponieważ odmówiłam zmiany miejsca w klasie). "
Oj, to musiało być naprawdę traumatyczne. Jakże okropnie ten wstrętny kościół kat. pokrzywdził swą czarną owieczkę. Mamy tu wyraźny obraz podłości klechów.
Ciekawe, dziewczynko, jaki był powód nakazu zmiany miejsca? Mogę sobie powyobrażać, ale spekulacje są bez sensu. Piszesz, co piszesz ale jakoś ciężko mi uwierzyć w pokrzywdzone niewiniątko, więc, pozwolisz, zostawię sobie tę nutkę wątpliwości.
Ksiądz był bardzo miły. Jak mnie ktoś przeszkadza w wykładzie, to od razu wypieprzam za drzwi. Bo ja taka miła nie jestem.
Więc noworocznie składam Ci szczere życzenia: obyś cudze dzieci kiedyś uczyła.
Dodano: 2011-01-28 16:56
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Jak mnie ktoś przeszkadza w wykładzie, to od razu wypieprzam za drzwi. Bo ja taka miła nie jestem. |
Zdaje sie, że w szkole już nie można wyrzucać za drzwi.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-01-28 16:57 Zmieniono: 2011-01-28 16:58
8o
Poważnie?? To co się dzisiaj z bezczelnymi gówniarzami robi?
Dodano: 2011-01-28 17:01
| Alpha-Sco napisał(a): |
| 8o
Poważnie?? To co się dzisiaj z bezczelnymi gówniarzami robi? |
Nie wiem - ale na youtube widziałem, że sie ich prosi o litość
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-01-28 17:06
Ufff, to dzisiaj, by być nauczycielem, to chyba trzeba też kurs samoobrony skończyć... Trzeba mieć sporo odwagi. Albo desperacji...
Dodano: 2011-01-28 20:51
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Ufff, to dzisiaj, by być nauczycielem, to chyba trzeba też kurs samoobrony skończyć... Trzeba mieć sporo odwagi. Albo desperacji... |
Popieram. Niektórych uczniów to z okna wyrzucić mało, co dopiero za drzwi. Srodzy nauczyciele moim zdaniem są najlepsi, bo pokazują uczniom kto w klasie ma rację. Tak być powinno. Szczenie musi znać swoje miejsce.
Teriar viras ret Itach, korim Itach magh knu akhredeme.
kolęda Dodano: 2011-02-08 22:49
zgadzam się w 100 procentach z autorką bloga. Ja też mam podobny problem w domu i też staram sie unikać kolędy.
Dodano: 2011-02-09 08:05
Ja tez unikam towarzystwa klech, jakoś nie sądze by mi było ono do czegoś potrzebne. Natomiast jeśli ktoś ma ochotę na spotkanie z duchownym - to proszę bardzo - niech przyjmuje kolędnika :}
kolęda Dodano: 2011-02-09 14:43
| Treblada napisał(a): |
| zgadzam się w 100 procentach z autorką bloga. Ja też mam podobny problem w domu i też staram sie unikać kolędy. |
Mnie się w tym roku niestety nie udało. Nie było najgorzej, tylko mnie wnerwiło, że ksiądz pytał się o moje dorabianie do studiów (taaak, nie ma to jak ocenić możliwości finansowe całej rodziny).
Dodano: 2011-02-09 16:09
Oczywiście, zdarzają się na prawdę fajni ksiencowie. Ale ja to się zawiodłam na wszystkich religiach.
Teraz religię prowadzi bardzo fajna babka, ale tematy do przerobienia ma tak durne, że nie chodzę i kończę wcześniej.
łuhu, łuhu.
2 religie w tygodniu, a jedna fizyka.
łuhu, łuhu.
Dodano: 2011-02-09 17:20