Nerkobiznes Dodano: 2010-09-23 12:59 Zmieniono: 2010-09-23 13:03
Chciałbym was zaprosić do wyrażania opinii na temat tego artykułu. :)
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nerkobiznes,1,3699156,wiadomosc.html
Mnie on wprowadził w przerażenie.
Dodano: 2010-09-23 13:39
Straszne jest to co się teraz wyprawia w celu zgarnięcia gotówki. Ludzie za nic mają moralność i etykę. Niech teraz szanowny Jurij i spółka "w nagrodę" za takowe przedsiewzięcie oddadzą wlasne organy potrzebującym.
Istne piekło.
Dodano: 2010-09-23 15:00 Zmieniono: 2010-09-23 15:13
Przypomina mi się któraś z części Dekalogu Kieślowskiego, chyba ostatnia o kolekcjonerach znaczków. Chęć zarobienia dużej kasy jak najszybciej spowodowała, że w zamian za unikatowy znaczek jeden z głównych bohaterów miał oddać nerkę. Nerkę oddał, znaczka nie dostał, kasy nie zarobił.
Nerki, jak to napisano w artykule, najczęściej zabiera się młodym zdrowym z północy Rosji. Z kolei twarde narkotyki produkuje się na południu, Tadżykistan, Uzbekistan i okolice. Mnie zastanawia, że w artykułach prasowych zawsze podaje się wartość rynkową drugów, nielegalnego alkoholu czy papierosów z podejrzanego źródła. Jak dla mnie nie mają żadnej wartości, ale cóż, najwyraźniej świat musi się kręcić dzięki dużej kasie.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-09-23 17:27
Jest kasa,jest towar-to jest i biznes.
Straszne,co ludzie potrafią zrobić za kasę...
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-23 17:35
Dodano: 2010-09-23 17:48
Jest popyt, to i jest podaż, jak można zarobić duże pieniądze to zwyrodnialcy zawsze się znajdą, czasem myślę że Ci co dają im zarobić powinni pomyśleć... To tak jak z burdelami, jeśli banda niewyżytych frajerów nie łaziła by po takich miejscach nie było by stręczycielsctwa i handlu dziewuchami, i tak jest z narkobiznesem i innym tego typu handlem, POPYT I PODAŻ, szkoda że popyt generuje niejednokrotnie głupota.
Dodano: 2010-09-23 18:23
Taaa, nawet nie dawno gdzieś mi się rzuciło w oczy ogłoszenie tego typu, tylko za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, gdzie to było?
A treść była mniej więcej taka: "sprzedam nerkę, jestem zdrową dwudziestolatką (mam badania), matką dziecka, która pilnie potrzebuje pieniędzy".
Nie wiem czy to była prowokacja, bo normalny na umyśle człowiek raczej takich ogłoszeń nie zamieszcza?
A co do artykułu, to makabryczne, zwłaszcza to na końcu o dziewczynie, która poszła na dyskotekę, ktoś ją uśpił i obudziła się już bez nerki.
No, dziewczyny - nie szlajajcie się same po nocach!
Dodano: 2010-09-23 18:47 Zmieniono: 2010-09-23 18:53
Gdyby to była tylko głupota i frajerstwo to jeszcze nic. Głupi frajer zawsze da się złapać, jeśli nie za pierwszym, to za kolejnym razem. Najgorsi są ci co robią to z premedytacją i wyrachowaniem zachowując np. pozory legalnych interesów czy przedsięwzięć.
Parę lat temu przechadzając się ze znajomymi nocą ulicami Paryża trafiłem na jakiś "pokaz żonglerki ogniem" w jednej z bram jakiejś Rue. Wszystko wyglądało fajnie i było dopracowane artystycznie, ludzie się bawią. Wychodząc trzeba było "przejść" macanko ze strony francuskich policjantów. Okazało się, że jesteśmy czyści, ale "nowych" trzeba było sprawdzić. Policja wie, że się handluje na ulicach, zna nazwiska, często są to dobrzy studenci dobrych uczelni różnych nacji, ale zabawę przecież można sobie umilić drugami i mieć dodatkową radochę z tego, że nic nie można im zrobić.
Regres moralny bogatych na zachodzie vs bieda na wschodzie i mamy popyt/podaż.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-09-23 21:18 Zmieniono: 2010-09-23 21:23
| sphinxia napisał(a): |
| A co do artykułu, to makabryczne, zwłaszcza to na końcu o dziewczynie, która poszła na dyskotekę, ktoś ją uśpił i obudziła się już bez nerki.
|
Przypomniał mi się reportaż,w gazecie kilka lat temu została opisana historia 17-latki,która zamieściła ogłoszenie w gazecie że chce sprzedać nerkę za 25 tysięcy złotych na 'leki'[mhm,prędzej na ciuchy,kosmetyki i takie tam bajery,bo rodziców nie było stać na fundowanie jej ekstra młodzieżowych pierdół].Umówili się dwa razy w opuszczonej kamienicy[bo tamte nerko-hieny wcisnęły jej kit,że mają tam swoja salę operacyjną],by wyciąć jej organ.Dobra,było po zabiegu,pół roku póżniej umówiła się z nimi,by wycięli jej jedno płuco[znów chodziło o kasę].Przyszła i drugi raz już nie wyszła-wycięli jej drugą nerkę i z bebechami na wierzchu zostawili dziewczynę w ruinach.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.