Dodano: 2010-09-14 20:19
| bliesa napisał(a): |
| Ja natomiast nie mogę wskoczyć powyżej 55kg. :S
Metoda odwrotna do ŻKM, tzn ŻKW :D nie przejdzie, bo już więcej żreć nie dam rady! :O |
to 'żryj' więcej na noc i obowiązkowo popijaj ciemnym, słodkim piwem
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-09-14 22:49
A ja w 3 lata przybralem z 75 na 108 kg
Dużo mięsa oraz pompek, to można 
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2010-09-15 01:13
Przed chwilą skończone 3 jasne piwka, przegryzione tłustą kiełbachą. Mr... Z tym się chyba nic nie da zrobić. :D
"You need chaos in your soul to give birth to a dancing star."
Dodano: 2010-09-19 17:47
Zależy, co się komu podoba. Ta baba co Ci ze świnią wyjechała to przesadziła, bo może ty się dobrze czujesz ze swoją wagą, a ona od razu zakłada, ze nie można. Zresztą - w takim razie ma ciężko - bo Twoja waga jest raczej normalna, to ona dopiero musi być szkieletem. Wk*rwia mnie, gdy ktoś mysli, że wie, co dla ciebie jest lepsze.
Ale czemu napisałaś o tym? Ruszyło Cię to mocno? Bo trochę nie kumam o co tyle hałasu. Chyba chciała dobrze jakaś tam baba, dlatego tak napisała.
Ja np. mam taki problem, że ważę 50kg przy 170 cm i za nic nie przytyję, ze stresu nie jem, czasem spada moja waga do 48. Mi się nie chce dużo jeść, często nie odczuwam głodu. Ale znowu jakoś specjalnie mało tez nie jem.
Dodano: 2010-09-19 20:42
| Violanta napisał(a): |
| Zależy, co się komu podoba. Ta baba co Ci ze świnią wyjechała to przesadziła, bo może ty się dobrze czujesz ze swoją wagą, a ona od razu zakłada, ze nie można. Zresztą - w takim razie ma ciężko - bo Twoja waga jest raczej normalna, to ona dopiero musi być szkieletem. Wk*rwia mnie, gdy ktoś mysli, że wie, co dla ciebie jest lepsze.
Ale czemu napisałaś o tym? Ruszyło Cię to mocno? Bo trochę nie kumam o co tyle hałasu. Chyba chciała dobrze jakaś tam baba, dlatego tak napisała. Ja np. mam taki problem, że ważę 50kg przy 170 cm i za nic nie przytyję, ze stresu nie jem, czasem spada moja waga do 48. Mi się nie chce dużo jeść, często nie odczuwam głodu. Ale znowu jakoś specjalnie mało tez nie jem. |
Widocznie masz szybką przemianę materii. A opublikowałam to jako ciekawostkę przyrodniczą, żeby pokazać, do czego są zdolne niektóre osoby tutaj. Poza tym, nikt mi wcześniej takiego numeru nie odwalił w necie. Były grube numery, ale nie akurat taki.
Dodano: 2010-09-19 20:42
| Violanta napisał(a): |
| Zależy, co się komu podoba. Ta baba co Ci ze świnią wyjechała to przesadziła, bo może ty się dobrze czujesz ze swoją wagą, a ona od razu zakłada, ze nie można. Zresztą - w takim razie ma ciężko - bo Twoja waga jest raczej normalna, to ona dopiero musi być szkieletem. Wk*rwia mnie, gdy ktoś mysli, że wie, co dla ciebie jest lepsze.
Ale czemu napisałaś o tym? Ruszyło Cię to mocno? Bo trochę nie kumam o co tyle hałasu. Chyba chciała dobrze jakaś tam baba, dlatego tak napisała. Ja np. mam taki problem, że ważę 50kg przy 170 cm i za nic nie przytyję, ze stresu nie jem, czasem spada moja waga do 48. Mi się nie chce dużo jeść, często nie odczuwam głodu. Ale znowu jakoś specjalnie mało tez nie jem. |
Widocznie masz szybką przemianę materii. A opublikowałam to jako ciekawostkę przyrodniczą, żeby pokazać, do czego są zdolne niektóre osoby tutaj. Poza tym, nikt mi wcześniej takiego numeru nie odwalił w necie. Były grube numery, ale nie akurat taki.
Dodano: 2010-10-06 17:47
| Violanta napisał(a): |
|
Ja np. mam taki problem, że ważę 50kg przy 170 cm i za nic nie przytyję, ze stresu nie jem, czasem spada moja waga do 48. Mi się nie chce dużo jeść, często nie odczuwam głodu. Ale znowu jakoś specjalnie mało tez nie jem. |
Też tak miałam, jak byłam młodsza. Ale potem tabletki anty, zmiany życiowe i żywieniowe no i figura modelki poszła się czesać
Tyle, że jak na to spojrzę dzisiaj, to trochę dziwne mi się wydaje, że przy takim wzroście można się mieścić w rozmiar 34.
Kiedyś to miałam problem znaleźć nawet ciuchy dobre na mnie, żeby rękawy i nogawki nie były za krótkie. A dzisiaj o zgrozo można znaleźć ubrania w rozmiarze 32!
I wmawiają ludziom, że chudość już nie modna.
Właśnie widać, jaka w tym konsekwencja
A z tym brakiem odczuwania głodu, to też zdradliwa sprawa. Jak żołądek się skurczy, to nie odczuwasz głodu - to konsekwencja dłuższego spożywania niewielkich ilości pokarmu.
Jeśli się z tym przesadzi, organizm będzie coraz częściej blokował odczuwanie głodu i czerpał substancje zapasowe, co może zaszkodzić zdrowiu. Jak u mnie.
Warto więc nie zapominać o posiłkach i nawet czasem zmusić się żeby coś przekąsić.
Tym bardziej w Twoim przypadku, dziewczyno, nie doprowadź się do anoreksji! :-)