Mój schizofremiczny mózg dzis wymyślił.... Strona: 1

Mój schizofremiczny mózg dzis wymyślił... Dodano: 2010-09-03 15:32


A co to znaczy schizofreMiczny? Taka choroba nie istnieje :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-03 17:38

Zaraz Cie pojadą, że sie czepiasz :D I będzie offtop na pare stron hehehe.



Dodano: 2010-09-03 18:04

Ale to jest bardzo często popełniany błąd niewtajemniczonych. Przecież jesteśmy tylko ludźmi..


Nie załamuj się. Załam innych.


Dodano: 2010-09-03 18:15

SalixFragilis napisał(a):
Ale to jest bardzo często popełniany błąd niewtajemniczonych. Przecież jesteśmy tylko ludźmi..


Wiesz nie mam zielonego pojęcia o "partogenezie" stąd nie używam w swoim artykule tego sformułowania. Koleżanka zaś stwierdza, że ma schizofremiczny mózg, więc ja chcę się dowiedzieć (i pewnie psychologowie i wtajemniczeni) chcemy się dowiedzieć o co chodzi, sprawa ta nas frapuje, chcielibyśmy koleżance pomóc, podnieść się ze schizofremicznego stanu, ale aby najpierw tego dokonać, musimy pojąć istotę schorzenia. Yyyy tak btw. najłatwiej będzie jeśli swoje artykuły będziesz pisać w wordzie albo innym edytorze tekstu z opcją automatycznego sprawdzania błędu. Mała ciekawostka - jeśli coś podkreśli się automatycznie na czerwono znaczy że coś z tym wyrazem jest nie tak :) Ja się nie będę czepiał, słownik języka polskiego przestanie tracić kartki.

Envy - miałaś rację, ale patrz dzięki Twojemu postowi jakoś delikatnie rozwija się ta potyczka słowna :D

Niezbędny Nawias *(Jeśli ktoś poczuł się dotknięty, lub nabawił się dodatkowych kompleksów z powodu mojej wypowiedzi, lub co gorsza ma nie przespać nocy! - chwila czy nie za dużo od siebie wymagam? - to inforumuję że nie chciałem a moja wypowiedź nie była aż taka mocna i nie godziła w niczyją inteligencję, żeby rozluźnić atmosferę powiem że w dzieciństwie nie trzymałem moczu - teraz pośmiejemy się ze mnie :D)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-03 19:09

No właśnie, o co właściwie chodzi w tym tekście, bo czytam i nadal nie odnajduję w nim niczego sensownego i spójnego merytorycznie.



Dodano: 2010-09-03 22:07 Zmieniono: 2010-09-03 22:10

Ukochana. To prawda co piszesz. Nigdy jeszcze nie widziałem tak wilgotnych oczu, ale na Swarożyca - czułem taką wilgoć w kroku! Było mi wtedy mokro i zimno, bo zapomniałem założyć pieluszkę.
Pamiętam ten dzień, jakby zdarzył się wczoraj. Prosiłaś mnie, bym szedł przez mękę, ale ja zrozumiałem, że chodzi o mąkę i skleiłem sobie krupczatką palce u stóp. Moje serce wyrywało się ku tobie, skowycząc z tęsknoty, ale właśnie wtedy ktoś zadzwonił do drzwi. To był listonosz, krzyczący w natchnieniu: "Czy wiesz czym jest miłość?"
Wiedziałem to, ale pozostałem niemy, gdyż ścisnął mnie ból istnienia. Czułem jak ból istnienia szczypie moje sutki rozpalonym jęzorem pożądania i wtedy wyobraziłem sobie ciebie, na koniu, z wiankiem na głowie. Był to przerażający widok, bo zza paska wylewały ci się boczki i miałaś na nogach trzcinowe łapcie. Moje serce pękło na trzy kotlety schabowe. Dlatego właśnie zwątpiłem i oddałem swoje ciało panu Kaziowi spod bloku, za łyk podłej wódy i kęs chleba. Jestem grzeszny. Ale wciąż cię kocham, moja Oralio!


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-09-03 23:00

Ludzie, Wy już naprawdę nie macie co robić, że blogi na darkplanet piszecie i czytacie?


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2010-09-03 23:11

Stary_Zgred napisał(a):
Był to przerażający widok, bo zza paska wylewały ci się boczki i miałaś na nogach trzcinowe łapcie.


Hahahahaha XD O mały włos wyrżnęłabym orła na podłoge



Dodano: 2010-09-03 23:21

Zgredzie,zmiotłaś temat jednym postem.Gratuluję :D

Stary_Zgred napisał(a):
Pamiętam ten dzień, jakby zdarzył się wczoraj. Prosiłaś mnie, bym szedł przez mękę, ale ja zrozumiałem, że chodzi o mąkę i skleiłem sobie krupczatką palce u stóp. Moje serce wyrywało się ku tobie, skowycząc z tęsknoty, ale właśnie wtedy ktoś zadzwonił do drzwi. To był listonosz, krzyczący w natchnieniu: "Czy wiesz czym jest miłość?"

A ten fragment to jedno z lepszych,musiałam zacytować :DD


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-09-04 07:28

Stary Zgredzie - to je lepsze od tego wpisu! alternatywna wersja jego - rzekłbym świetne :D


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-04 13:59

Gorg666 napisał(a):

Envy - miałaś rację, ale patrz dzięki Twojemu postowi jakoś delikatnie rozwija się ta potyczka słowna :D


A widzisz, to zapomniałam jeszcze wspomnieć o bykach w samym tekście...cudowne literówki :D. Wersja zgredowa lepsza XD.



Dodano: 2010-09-10 10:34

A o co loto w tym wpisie na blogu ? Bo jak dla mnie to taki jakiś emo-syfiasto-kupowaty


.


Dodano: 2010-09-10 12:47

Harlequin napisał(a):
A o co loto w tym wpisie na blogu ? Bo jak dla mnie to taki jakiś emo-syfiasto-kupowaty

Już nic nie loto,każdy ten emo-syfiasto-kupowaty tekst przeciągnął przez magiel szyderstwa.I zrobiło się dość śmiechawo


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło