Dodano: 2010-10-20 20:00 Zmieniono: 2010-10-20 20:03
| CrommCruaich napisał(a): |
| [quote:4b00256419="ravenheart99"]A ja będę miała wzór na całych plecach, i mało mnie to będzie obchodzić co będzie jak się skóra pomarszczy, bo to będzie tatuaż na plecach, a pleców nie noszę odkrytych cały czas (więc w mojej przyszłej pracy też nikt na to narzekać nie będzie) |
Co najwyżej Twój facet, jak będzie to oglądać
[/quote:4b00256419]
Jak kocha to mu to nie będzie przeszkadzać :) Poza tym mówimy co będzie za kilkadziesiąt lat, mozna przecież stosować kosmetyki pielegnacyjne, ujędrniające ciało, stosować odpowiednia dietę, ćwiczenia, i dzięki temu skóra nie będzie zwiotczała czy nadmiernie pomarszczona. Kwestia dbania o siebie :)
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-10-20 22:23
Ok kwestia dbania o siebie... Kosmetyki, zabiegi itp ale skóra jednak z wiekiem tak czy siak się rozciąga, marszczy, komórki obumierają więc jedynym rozsądnym wyjściem byłoby usunięcie takiego tatuażu. Widziałam jak to się robi - nie dziękuje.
Fakt kiedyś chciałam zrobić tatuaż ale jednak wolę pozostać przy marzeniach. Gdyby miałby to być wzór minimalny, subtelny w miejscu mało widocznym to ok. Ale jak dla mnie wzorki takie duże nie bardzo do kobiet pasują. Ale co kto woli. Nikogo nie będę dyskryminowała za upodobania do tatuowania. Po prostu nie chce chce tak niszczyć swojego ciała.
Dodano: 2010-10-20 22:46
Wiadomo - skóry do końca się nie oszuka ! Zresztą...Wszystko jest dla ludzi ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-20 22:54 Zmieniono: 2010-10-20 22:57
| ladyinblack napisał(a): |
| Widziałam jak to się robi - nie dziękuje.
. |
Ale zawsze zostaje blizna. Z tego co słyszałem, to pozostaje kontur tatuażu i skóra nie chce się opalać w tym miejscu. No i na razie nie da się usunąć kolorowych tuszy. Tych laser nie łapie.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2010-10-20 23:05
Dokładnie. Dlatego wolę zostać przy drobnym piercingu... w moim wypadku nie zostawia blizn.
Dodano: 2010-10-20 23:13
Hmm..to co..bezpieczniejsze te z paczek chipsów ;-] ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-21 08:41
| ravenheart99 napisał(a): |
| [quote:4e4ce65d3a="CrommCruaich"][quote:4e4ce65d3a="ravenheart99"]A ja będę miała wzór na całych plecach, i mało mnie to będzie obchodzić co będzie jak się skóra pomarszczy, bo to będzie tatuaż na plecach, a pleców nie noszę odkrytych cały czas (więc w mojej przyszłej pracy też nikt na to narzekać nie będzie) |
Co najwyżej Twój facet, jak będzie to oglądać
[/quote:4e4ce65d3a]
Jak kocha to mu to nie będzie przeszkadzać :) Poza tym mówimy co będzie za kilkadziesiąt lat, mozna przecież stosować kosmetyki pielegnacyjne, ujędrniające ciało, stosować odpowiednia dietę, ćwiczenia, i dzięki temu skóra nie będzie zwiotczała czy nadmiernie pomarszczona. Kwestia dbania o siebie :)[/quote:4e4ce65d3a] dokładnie...zresztą na starosc troche sie odkłada tłuszczyku tu i ówdzie wiec jeśli nie będziemy wyschnite na wiór to zmarszczek tyle nie będzie:)a poza tym dla mnie tatuaż jest częścią mnie więc skoro ja sie bedę starzec to naturalne ,ze i tatuaż nie będzie idealny byc moze.Zresztą średnio mnie to obchodzi tatuażu nie robi sie dla mody humoru czy innych błachych powodów,bo wtedy na pewno będzie sie załowac,dla mnie to coś wiecej..niż tylko "malunek" na ciele.:)
Dodano: 2010-10-21 20:32
a ja planuję trzy, cztery. małe i subtelne. wiem już co i gdzie chcę. i każdy z nich ma nieść ze sobą pewną wartość i przypominać mi o czymś ważnym. taka forma nagrody.
a skóra? nie myślę o tym na razie. po co? gdybym miała planować jak będę wyglądać za kilkadziesiąt lat, to nic bym ze sobą nie zrobiła bo nie warto, bo wszystko i tak sprowadziło by się do wspólnego mianownika jakim jest zwiotczałe ciało. z resztą... w ogóle nie wiem czy będę tak długo żyć więc to tym bardziej bez sensu dla mnie, oczywiście :)
Dodano: 2010-10-21 22:56
| mydeardeath napisał(a): |
| a ja planuję trzy, cztery. małe i subtelne. wiem już co i gdzie chcę. i każdy z nich ma nieść ze sobą pewną wartość i przypominać mi o czymś ważnym. taka forma nagrody.
a skóra? nie myślę o tym na razie. po co? gdybym miała planować jak będę wyglądać za kilkadziesiąt lat, to nic bym ze sobą nie zrobiła bo nie warto, bo wszystko i tak sprowadziło by się do wspólnego mianownika jakim jest zwiotczałe ciało. z resztą... w ogóle nie wiem czy będę tak długo żyć więc to tym bardziej bez sensu dla mnie, oczywiście :) |
Dodano: 2010-10-21 22:58
czym jest "fanabelia"?
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-10-22 06:50
| bibunia napisał(a): |
| no i bardzo ładnie :) właśnie o tym piszę.Tatuaż musi miec jakąś wartośc dla nas w przeciwnym razie jest pustą fanabelią . |
FanabeRią
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-22 11:47
| Nuta napisał(a): |
| [quote:661c789797="bibunia"]no i bardzo ładnie :) właśnie o tym piszę.Tatuaż musi miec jakąś wartośc dla nas w przeciwnym razie jest pustą fanabelią . |
FanabeRią
[/quote:661c789797] no tak masz rację