Siódma pieczęć. Strona: 1

Siódma pieczęć Dodano: 2010-04-07 17:19 Zmieniono: 2011-11-25 22:36



Szwedzki film nakręcony w 1957 przez Ingmar'a Bergman'a. Metaforyczna opowieść o średniowiecznym rycerzu który gra o życie ze śmiercią.

Osobiście film uważam za genialny i jest moim ulubionym

Chętnych zapraszam do napisania swoich releksji po obejrzeniu tego dzieła.


"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"


Dodano: 2010-04-07 17:26


"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"


Dodano: 2010-04-07 17:46

Madamme, a może mała recenzja z twojej strony? Na portalu się przyda, bo film zacny.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-04-10 02:50

Faktycznie film zacny, tylko nikt nie chce zacząć. Z racji tego że należy do moich ulubionych, napiszę co nieco o nim, choć na pewno niczego tu nie odkryje. :)

Siódma pieczęć to nie jest zwykły film. Siódma pieczęć jest podróżą przez ludzkie życie, od jego narodzin aż po nieuniknioną śmierć. Jest opowieścią o najgłębszych tajemnicach bytu, o relacjach miedzy człowiekiem a milczącym Bogiem.

Można powiedzieć że średniowieczny kostium jaki ta opowieść przybrała, można zamienić na dowolnie inny, ponieważ problemy które porusza są charakterystyczne dla człowieka każdej epoki.

Główny bohater rycerz Antonius Block, poszukuje dowodu na istnienie Boga, on nie chce wierzyć on chce wiedzieć. Ilu z nas chciałoby wiedzieć, ilu z nas zadaje podobne do niego pytania: - czyż jest rzeczą tak okrutnie niepojętą ogarnąć Boga swoimi zmysłami?
Oglądając ten film utożsamiam się z Blockiem, wraz z nim zadaje pytania i wraz z nim odnajduje jedynie pustkę.

Każdy zdaje sobie chyba sprawę z tego, że takie poszukiwania są skazane na porażkę, a mimo to wielu pyta. Bóg milczy, a jego milczenie oznacza samotność wobec wieczności, człowieka który uwierzyć nie może.
Jednak Block jak widzimy posuwa się dalej w poszukiwaniach, on postanawia odszukać diabła, żeby zapytać go o Boga, bo przecież diabeł musi coś wiedzieć.
Niemal czuje te emocje, jakie towarzyszą rozpaczliwym próbą poznania prawd ostatecznych.
W chwili śmierci swojej i swoich towarzyszy, rycerz wie tyle samo co na początku swojej drogi, więc nawet śmierć nie przynosi żadnej odpowiedzi. Wszystko to tworzy bardzo pesymistyczną wizję ludzkiego żywota.

Właściwie można by natychmiast po seansie się zastrzelić. :)

Jednak Bergman w moim odczuciu pokazuje też inną prawdę o życiu, pokazuje nam obrazek Mii, Jofa i małego Mikaela, wędrownych kuglarzy, którym rycerz ocalił życie. W finale bawią się oni beztrosko na łące podczas gdy w tle na wzgórzach widzimy cienie śmierci, rycerza i towarzyszy w upiornym tańcu. Oznacza to że nie wolno nam zredukować życia do poszukiwań odpowiedzi, na pytania na które i tak jej nie znajdziemy.

Jest jeszcze miłość, rodzina, przyjaźń i wszystkie dobre rzeczy jakie możemy po sobie zostawić.

Siódma pieczęć jest filmem do którego często wracam, jest filmem który po częstych wycieczkach w problemy egzystencjalizmu, przywraca równowagę. :)



Dodano: 2010-05-20 11:56

Oglądałem już daawno, więc sporo mogłem zapomnieć, ale film mi się bardzo podobał. To chyba jedyny film Bergmana, który mnie ani trochę nie nużył. Persony nie udało mi się obejrzeć, zasnąłem w połowie filmu.


me ne frego


Dodano: 2010-08-27 23:54

Jest to pierwszy i jak na razie jedyny film Bergmana, który obejrzałam. Zachęcił mnie do tego Kieślowski, który uważał Bergmana za geniusza.
Dlatego spodziewałam się czegoś więcej po tym filmie. Oglądało się go przyjemnie, podobał mi się jego główny motyw-gra w szachy ze śmiercią.
Łączy w sobie sceny poważne z zabawnymi co bardzo mi odpowiada, również postacie są pod tym względem ciekawe.
Rozbroiła mnie scena z wiewiórką, jeśli ktoś kojarzy:)
Jednak do głębszych refleksji mnie nie skłonił, a chyba temu miał służyć.
Może dlatego, że obce mi są pytania i wątpliwości rycerza dotyczące wiary.

Niedługo zabieram się za "Tam, gdzie rosną poziomki"



Dodano: 2010-12-14 17:55

Ale dlaczego wątpliwości rycerza są Ci obce?

Nigdy nie wątpiłaś?


"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"


Dodano: 2011-11-25 22:04

Uwielbiam Bergmana, a Siódma Pieczęć to chyba mój ulubiony jego film. Bergman ogólnie jest trudny w odbiorze (nie silę się tu na jakąś elitarność i nie twierdzę, że jak go ktoś nie lubi, to powinien wracać do filmów w stylu Rambo), ale warto się pomęczyć i jeśli przy pierwszym seansie jego filmy wydają się ciężkostrawne, może warto wrócić do nich za kilka lat. W ogóle warto sobie co jakiś czas odświeżać filmy, to zadziwiające ile nowych rzeczy można dla siebie znaleźć w obrazie, z którym jeszcze kilka lat wstecz nie można się było identyfikować.

Trudno jednak jest napisać coś nowego i odkrywczego o filmie, o którym już chyba wszystko zostało napisane i powiedziane. Cały film oddaje przeraźliwą wędrówkę i próbę odnalezienia Boga przez samego reżysera, Bergmana. Wybrał sobie do tego chyba najlepsze z możliwych tło, bo średniowiecze. Kuriozalny czas, w którym choć "Bóg" był obecny wszędzie (krucjata, sceny procesji biczowników, danse macabre), patrząc na to, co dzieje się z samymi ludźmi, ich moralnością, trudno czuć jego namacalną obecność.
Jak dla mnie świetna kreacja samego głównego bohatera, rycerza, wracającego z wyprawy krzyżowej.
Faith is a torment. It is like loving someone who is out there in the darkness but never appears, no matter how loudly you call.
Trudno napisać cokolwiek innego, bo ile oczu, tyle odczuć na temat tego, co się na ekranie zobaczyło.

Kino przegadane i wolne, więc nie dla każdego, na pewno nie do wspólnego oglądania, a na jakiś samotny seans.



Dodano: 2011-11-27 19:43

Alisa napisał(a):
Jest to pierwszy i jak na razie jedyny film Bergmana, który obejrzałam. Zachęcił mnie do tego Kieślowski, który uważał Bergmana za geniusza.
Dlatego spodziewałam się czegoś więcej po tym filmie. Oglądało się go przyjemnie, podobał mi się jego główny motyw-gra w szachy ze śmiercią.
Łączy w sobie sceny poważne z zabawnymi co bardzo mi odpowiada, również postacie są pod tym względem ciekawe.
Rozbroiła mnie scena z wiewiórką, jeśli ktoś kojarzy:)
Jednak do głębszych refleksji mnie nie skłonił, a chyba temu miał służyć.
Może dlatego, że obce mi są pytania i wątpliwości rycerza dotyczące wiary.

Niedługo zabieram się za "Tam, gdzie rosną poziomki"


"Siódma pieczęć" to jeden z moich ulubionych filmów Bergmanna. Tak, jak Ty, cenię w nim elementy groteski przemieszane z powagą. Inne jego filmy, jakie polecam: "Tam, gdzie rosną poziomki", "Persona", "U progu życia" (akcja tego ostatniego dzieje się na oddziale położniczo-ginekologicznym, film zmusza do refleksji na temat macierzyństwa, dawania i odbierania życia, aborcji).



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło