Dodano: 2011-02-06 11:38
ja mam facebooka, ale jak to prawdomówny demot mówił
facebook jest jak lodówka, otwierasz, zamykasz i tak co 5 minut.
nic ciekawego tam nie ma.
Dodano: 2011-02-06 12:05
Nie mam facebooka i jestem z tego dumny 
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-02-06 13:05
| Demonika napisał(a): |
| ja mam facebooka, ale jak to prawdomówny demot mówił
facebook jest jak lodówka, otwierasz, zamykasz i tak co 5 minut. nic ciekawego tam nie ma. |
chyba, że studiuje się anglistykę na UAMie. Ja się stamtąd kiedyś dowiedziałam o zmianie listy słownictwa na exam, 10 dni przed examem więc...
Dodano: 2011-02-06 13:40
| Vika napisał(a): |
| [quote:cb3cdc1d36="Demonika"]ja mam facebooka, ale jak to prawdomówny demot mówił
facebook jest jak lodówka, otwierasz, zamykasz i tak co 5 minut. nic ciekawego tam nie ma. |
chyba, że studiuje się anglistykę na UAMie. Ja się stamtąd kiedyś dowiedziałam o zmianie listy słownictwa na exam, 10 dni przed examem więc...[/quote:cb3cdc1d36]
Facebooka założyłam, żeby kontaktować się na bieżąco ze znajomymi za granicą, więc mi facebook bardzo się przydaje i cieszę się że go mam bez względu na to jaki by nie był :) Przyznaję, że ten portal może dużo pomóc w uzyskiwaniu informacji i egzaminach czy podobnych problemach :)
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2011-02-09 14:52
| ravenheart99 napisał(a): |
| [quote:3a38256339="Vika"][quote:3a38256339="Demonika"]ja mam facebooka, ale jak to prawdomówny demot mówił
facebook jest jak lodówka, otwierasz, zamykasz i tak co 5 minut. nic ciekawego tam nie ma. |
chyba, że studiuje się anglistykę na UAMie. Ja się stamtąd kiedyś dowiedziałam o zmianie listy słownictwa na exam, 10 dni przed examem więc...[/quote:3a38256339]
Facebooka założyłam, żeby kontaktować się na bieżąco ze znajomymi za granicą, więc mi facebook bardzo się przydaje i cieszę się że go mam bez względu na to jaki by nie był :) Przyznaję, że ten portal może dużo pomóc w uzyskiwaniu informacji i egzaminach czy podobnych problemach :)[/quote:3a38256339]
Też racja
Dodano: 2011-02-09 17:35
| ten_co_niesie_swiatlo napisał(a): |
| [quote:8f2e8c94d3="ravenheart99"][quote:8f2e8c94d3="Vika"][quote:8f2e8c94d3="Demonika"]ja mam facebooka, ale jak to prawdomówny demot mówił
facebook jest jak lodówka, otwierasz, zamykasz i tak co 5 minut. nic ciekawego tam nie ma. |
chyba, że studiuje się anglistykę na UAMie. Ja się stamtąd kiedyś dowiedziałam o zmianie listy słownictwa na exam, 10 dni przed examem więc...[/quote:8f2e8c94d3]
Facebooka założyłam, żeby kontaktować się na bieżąco ze znajomymi za granicą, więc mi facebook bardzo się przydaje i cieszę się że go mam bez względu na to jaki by nie był :) Przyznaję, że ten portal może dużo pomóc w uzyskiwaniu informacji i egzaminach czy podobnych problemach :)[/quote:8f2e8c94d3]
Też racja
[/quote:8f2e8c94d3]
Ej a może Ty tam jeszcze kobiety też szukasz? Mnie tam pare obcych osób nawet do znajomych dodało:)
Dodano: 2011-02-09 19:26
| CatGirl napisał(a): |
| hmm, mnie jakoś nie atakują obcy:) |
To nie był atak, tylko miłe zaproszenie.:)
Dodano: 2011-02-09 21:02
Nie przyjmuję zaproszenia od nieznajomych, bo co .. chcą posiadać wielu znajomych i czuć się super fajni i lubiani ? ;-] Totalny bezsens.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-02-10 13:09
w moim przypadku jeden z tych gości to był np. ludek, który szukał poparcia dla pewnych inicjatyw, zwłaszcza ekologicznych. Nic złego w tym nie było akurat. No i jakieś 2-3 laski których kompletnie nie kojarze.
Dodano: 2011-02-10 20:38 Zmieniono: 2011-02-10 20:39
| Vika napisał(a): |
| [quote:fdffd3ca2f="CatGirl"]hmm, mnie jakoś nie atakują obcy:) |
To nie był atak, tylko miłe zaproszenie.:)[/quote:fdffd3ca2f]
w ten sposób chciałam powiedzieć, że takie miłe rzeczy mi się nie zdarzyły
a ilość znajomych mnie nie obchodzi, z tego co pamiętam mam ich tam aż 4 xD
Dodano: 2011-02-10 23:54
Chooolera.. srejs buk. Kiedyś namawiano mnie abym założył... odmawiałem ile sił. A jak założyłem z ciekawości cóż to jest, to teraz z przyzwyczajenia sprawdzam właśnie co 5 minut.
A tak na poważnie... czasami nuda, więc nie ma co przesiadywać, ale nie raz się przydaje ;]
Dodano: 2011-02-11 10:13
z FACEBOOKIEM jest jak z lodówką...Otworzysz...popatrzysz...zamkniesz...i tak co 5 minut 
Dodano: 2011-02-11 13:01
| CatGirl napisał(a): |
| [quote:ce7d9f1eb3="Vika"][quote:ce7d9f1eb3="CatGirl"]hmm, mnie jakoś nie atakują obcy:) |
To nie był atak, tylko miłe zaproszenie.:)[/quote:ce7d9f1eb3]
w ten sposób chciałam powiedzieć, że takie miłe rzeczy mi się nie zdarzyły
a ilość znajomych mnie nie obchodzi, z tego co pamiętam mam ich tam aż 4 xD[/quote:ce7d9f1eb3]
ja ponad 100
Dodano: 2011-02-11 17:07
| Nicky_Humanity napisał(a): |
z FACEBOOKIEM jest jak z lodówką...Otworzysz...popatrzysz...zamkniesz...i tak co 5 minut ![]() |
Fajnie, co 5 min. zaglądasz do lodówki ? ;-] Hah!
Drażni mnie ''lubię to''. Zaglądam tam tylko dlatego aby zobaczyć czy ktoś ze znajomych nie dodał śmiesznego filmiku. A tak poza tym.. nie ma to jak fota w lustrze z komórką ! <lol>
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-02-13 12:38
Dzięki artykułowi zamieszczonemu przez Wainamoinena posprzątałam kwestie prywatności na FB. Już wcześniej miałam tam pozmieniane ustawienia, ale okazało się, że było kilka niedopatrzeń :)
FB się przydaje. Nieraz ułatwia mi kontakt z ludźmi. Na szczęście nie zabiera mi życia - zaglądam raz na parę dni, czasem codziennie, sprawdzam wiadomości i wychodzę. Nie śledzę, kto co umieszcza, nie gram w gierki, ignoruję zaproszenia od osób, których nie kojarzę lub nie lubię i wysyłane prezenty.
Kiedyś już napisałam w temacie o tym, "czy Polska jest państwem wyznaniowym?" i tutaj powtórzę - jak ktoś chce mieć problem, to będzie go miał. Jak kogoś kole w oczy, że ktoś wrzuca prywatne zdjęcia - to przecież nie musi patrzeć. Ale chyba lubi. Może pooglądać i potem pomyśleć - ale głupi, ja bym takich zdjęć nie umieścił, jestem mądrzejszy. I poczuć się lepiej.
Myślę, że takie portale spełniają świetnie taką właśnie rolę - można popatrzeć krytycznie na innych i poczuć się lepszymi. Taka swoista terapia.
Oczywiście nie twierdzę, że zawsze i dla wszystkich, ale śledząc opinie, taki wniosek co do niektórych mi się nasuwa.
Dodano: 2011-02-13 13:47
Ja w tej chwili na FB dyskutuję na temat seminariów przedmiotowych i w jakim dniu o której godzinie będziemy mieć niemiecki w tym semestrze, bo z planem jak zwykle są jakieś jaja. Bez Facebooka byłabym niedoinformowana, bo nie każdy ma czas, by np. tyle czasu siedzieć na gg.
Dodano: 2011-02-13 13:56
| Vika napisał(a): |
| Bez Facebooka byłabym niedoinformowana, bo nie każdy ma czas, by np. tyle czasu siedzieć na gg. |
Na szczęście wiele osób ma czas, by np. tyle czasu siedzieć na FB.
Całe szczęście, że FB rozwiązuje problem braku czasu na siedzenie na GG.
Dodano: 2011-02-13 15:49
akurat większość moich znajomych nie siedzi tak długo na FB, tylko wiesz, poręczniej jest napisać krótką wiadomość niż siedzieć na gg więcej czasu
Dodano: 2011-02-14 08:19 Zmieniono: 2011-02-14 08:24
| Alpha-Sco napisał(a): |
| [quote:43d227f964="Vika"] Bez Facebooka byłabym niedoinformowana, bo nie każdy ma czas, by np. tyle czasu siedzieć na gg. |
Na szczęście wiele osób ma czas, by np. tyle czasu siedzieć na FB.
Całe szczęście, że FB rozwiązuje problem braku czasu na siedzenie na GG.[/quote:43d227f964]
Ja na początku używałem ICQ, który od razu był dużo bardziej rozbudowany od GG (jeszcze gdy nie było GG). ICQ od razu był nastawiony na umiędzynarodowienie, choć w jego początkach (jak pokazywały statystyki, największy udział w ruchu generowali wynalazcy - Izraelczycy).
W kwestii czatów na przykład, zanim pojawiły się polskie odpowiedniki, królowały kanały IRC i też na początku był boom i rozmowy na kanałach metalowych typu:
- Where are you from? I'm from Poland.
- aaa, kurwa :) haha. I'm from Iraq :).
Dziś popularny jest facebook akurat, jeśli ktoś się chce umiędzynaradawiać, to jest lepszy od GG.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-02-14 08:38
Czy Ktoś mi wytłumaczy co oznacza "siedzenie na GG" ?
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2011-02-14 08:53 Zmieniono: 2011-02-14 09:04
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| Czy Ktoś mi wytłumaczy co oznacza "siedzenie na GG" ? |
No właśnie, tu się zgadzam. GG nie jest przede wszystkim do tracenia czasu na gapienie się w ekran i czekanie, aż ktoś coś napisze (no chyba, że ma być to coś ważnego itp.) albo zmieni status. Komunikator, którego używa się, gdy trzeba coś załatwić, przekazać info jakieś, bo przez telefon (przy rozmowie głosowej) trudno na przykład podać linka i nie trzeba w pośpiechu szukać kartki i długopisu, bo się bateria wyczerpuje albo zasięg traci.
"Siedzenie na GG" "zaczęło się" gdy powstało coraz więcej opcji typu, prześlij prezent, dodaj galerię, uzupełnij profil. Są ciekawsze miejsca na których można "siedzieć" :).
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-02-14 11:57
Zdecydowanie wolę rozmowę w cztery lub więcej gał niż wielogodzinne "siedzenie na gg" i nie potrzebnie ścierać klawiaturę.
Dodano: 2011-02-14 12:02
Chyba większość osób woli kontakt na żywo. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby mieć kontakt ze znajomymi i osobisty, i wirtualny :).
Z ciekawostek fejsbókowych:
http://paweltkaczyk.midea.pl/marketing-branding/social-media-marketing-branding/facebook-niektorzy-znajomi/