ZERO HOUR - Towers of Avarice Dodano: 2006-09-07 11:22
no tak, zgadzam sie co do perfekcyjnego zgrania basu z perkusją , ale w S.A. linia melodyczna opierala sie na basie, tutaj główną role odgrywa wokal i gitara rytmiczna. Właśnie ta gitara mnie troche nerwicuje... ma tak chirurgiczne brzmienie ze po 5 przesłuchaniu płyty pod rząd nadal nie moge jej strawić :? solówka jest, pojawia sie na chwile w tej 15 minutowej "suitcie"? Demise and Vestige całość wydaje się jak dla mnie zbyt toporna, za mało zmian tempa, wszystko trzyma się schematu... jest jednak kilka ciekawych momentow, ale jest wlasnie to ale
Dodano: 2006-09-07 11:25
Prawda, album jest za mało urozmaicony ... perfekcja techniczna to nie wszystko ... ja i tak wole Spiral Architect :twisted: tym sqrwysynom chyba nikt nie podskoczy :twisted:
.
Dodano: 2006-09-07 11:29
hehe, no nie ma co.... nagrali naprawde kawał zakręconej muzy
a i jeszcze sprawa wokalu w Zero. Te wyższe partie są podobne do Dio, ale tylko te, reszta sie umywa, no i na Spiral wokal jest lepszy od tego z Zero
hehe troche zakreciłem :D
Dodano: 2006-09-07 11:59
Kolo ze Spiarla spiewabardzo podobnie do kolesia z Psychotic Waltz
.
Dodano: 2006-09-07 12:02
a teraz zmienilem płyte z Zero na Spiral i różnica kurde, ze głucho-niemy transwestyta by to zauważył :D