Czego się nie czyta Dodano: 2009-10-31 19:57
Czego się nie czyta? Kamasutry na pewno.
Dzisiejsza młodzież (zresztą nie tylko )uważa iż jest tak świetna i znakomita w sprawach seksu, iż nie potrzebuje żadnych porad, a tym bardziej podręczników, bo naoglądali się pornoli.
Tyle, że pornole nijak mają się do rzeczywistości, a niestety nikt tym młodzieniaszkom nie powie, że tak naprawdę nic nie wiedzą i są beznadziejni w sprawach łóżkowych.
A potem są różnego rodzaju "nieporozumienia" :evil:
Dodano: 2009-10-31 20:37
Tu jesteś,boisz się oceny. Nie ma dopasowania bez umiejętności.
Obecna młodzież nie czyta tylko ogląda.Przyznaję się do tego, że za syna przeczytałam Zbrodnię i Karę, zrobiłam konspekt, codziennie streszczałam , co preczytałam. Było to przygotowanie do matury.
Dostojewskiego ,Tołstoja nie czytają.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2009-11-01 10:37
| black_gothic napisał(a): |
|
Dostojewskiego (..) nie czytają. |
Wypraszam sobie, ja przeczytałem Zbrodnię i Karę, a maturę mam za kilka miesięcy. :wink:
Ukrutt forgår ikke så lett...
Dodano: 2009-11-02 15:27
| Pan napisał(a): |
| Pewnym nieporozumieniem jest też ocenianie spraw łóżkowych. Kamasutra wyjaśnia różnorodność możliwości, budowy i temperamentów (por. notka o nieskończoności), kładąc nacisk na dopasowanie, nie dość abstrakcyjne umiejętności.
Zgadzam się natomiast, że pornografia wykoślawia młodzież. |
"Abstrakcyjne umiejętności" ? Raczej jakiekolwiek umiejętności.
Ale co ciekawsze, jest to kwestia wyobraźni, a nie wyuczenia i (tu masz rację)- dopasowania.
Ale w tym względzie Kamasutra zniekształca trochę rzeczywistość
A wracając do pytania - nie czyta się rzeczy o których wiedza nie jest od nas wymagana.
No bo w końcu człowiek z natury leniwy...
Dodano: 2009-11-04 11:16
| Pan napisał(a): |
| A nie czyta się też tego, co wymagane, "nikt mi nie będzie rozkazywał". :) |
Jeśli się ma takie podejście, to owszem
| Pan napisał(a): |
|
Jaka jest najbardziej znana książka, której nie znasz? :) |
"Qvo Vadis"? :lol: