kto chciałby żyć wiecznie ?. Strona: 2

Dodano: 2013-08-23 20:41

Nie chciałabym żyć wiecznie, moim zdaniem przeciętne życie człowieka umierającego w sposób naturalny jest już i tak zbyt długie. Gdyby można przedłużyć swoją młodość nie wydłużając przy tym całego swego życia to bym skorzystała - starość i jej konsekwencje nie są czymś, czego bym chciała doświadczyć, mimo iż jest to nieunikniony proces. Z nieśmiertelnością wiązałaby się samotność, która chyba każdego by w końcu wykończyła.



Dodano: 2013-08-24 00:37

leprosy napisał(a):
Tak, to bardzo interesujace zobaczyc jak bedzie wygladal swiat za 100 - 200 lat. Jak beda funkcjonowali ludzie, rozwijaly sie miasta, technologie, jak bedzie brzmiala muzyka i jakie beda kobiety


Z jednej strony też jestem ciekawa tego. Chociaż może po prostu wolałabym umrzeć normalnie, a potem co kilkadziesiąt lat wstawać i patrzeć na to jak świat się zmienił. Chciałabym też poznać ludzi, którzy będą istnieć za 200 lat dzięki mnie (a mam nadzieję, że tacy będą).
Z kolei z drugiej strony mam wrażenie, iż tak bezsensownie przepuszczam życie, jest ono tak monotonne i puste, że całkowicie bezcelowe byłoby życie wieczne. Skoro męczę się przez ćwierć wieku, to nie wyobrażam sobie takiej męczarni przez 200 lat, przez całą wieczność.



Dodano: 2013-08-24 00:57

Gdyby długowieczność i hamowanie procesu starzenia stały się ogólnodostępnym osiągnięciem naukowym, nie miałabym chyba problemu, by zdecydować się na przedłużenie sobie życia. Większość moich bliskich, przyjaciół pewnie też mogłaby skorzystać z tej możliwości, więc odpadałby problem samotności i przeżywania ich śmierci. Bycie obserwatorem postępu, zmian, pisania nowej historii świata w skali nie lat, lecz wieków – to musiałoby być fascynujące, zwłaszcza dla osoby, która łatwo przystosowuje się do nowych warunków. Ostatecznie człowiek jest panem swojego losu i mógłby zakończyć swoje życie w jakikolwiek inny, gwałtowny sposób.

Z drugiej strony, wieczne życie na skalę masową wydaje mi się dość niebezpieczne. Gdyby nagle, z dnia na dzień ludzi przestało „ubywać” zgodnie z prawami natury, szybko mogłoby dojść do przeludnienia. Albo wręcz przeciwnie – część ludzi przestałaby starać się o potomstwo, dążenie do przedłużenia gatunku / linii rodowej nie byłoby już dla nich takie ważne. Myślę, że brak świeżych, młodych umysłów, gotowych na podjęcie nowych wyzwań, mógłby trochę przyhamować rozwój ludzkości.



Dodano: 2013-08-24 12:43

Cóż... A ja chciałbym być nieśmiertelny.
Lecz swoją egzystencję zacząć nie teraz ale wiele wieków temu - chociażby w starożytności.
Bycie świadkiem wielu wydarzeń o których jedynie czytałem jest nęcące. Widzieć to co zna się jedynie z opowieści, widzieć pierwsze miasta zbudowane w starożytności, śmierć Jezusa, upadek Rzymu, zdobycie Konstantynopola czy renesansowych twórców przy pracy. Jeśli miałbym taką możliwość to z przyjemnością skorzystałbym z niej.
Ale być nieśmiertelnym od teraz? Podziękuję. Przyszłość mnie nie interesuje.



Dodano: 2013-08-28 19:41

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Mannelich napisał(a):
Bycie świadkiem wielu wydarzeń o których jedynie czytałem jest nęcące. Widzieć to co zna się jedynie z opowieści, widzieć pierwsze miasta zbudowane w starożytności, śmierć Jezusa, upadek Rzymu, zdobycie Konstantynopola czy renesansowych twórców przy pracy.


A mnie właśnie takie rzeczy kompletnie nie interesują. Na pewno ludzkość byłaby lepsza, gdyby nie zrobiono aż takiej afery ze śmierci Chrystusa i nie było jakichś bezsensownych wojen tylko po to, żeby zmienić nazwę miasta na inną.

No ale jest jak jest, heh. Nie planuję się też nigdzie w czasie przenosić i wolę swoją duszę trzymać też w miarę blisko przy ciele.

Oczywiście ciekawi mnie jakby wyglądało moje życie w Starożytności (ludzie mogliby się wtedy bardziej postarać, żeby nie zjebać Średniowiecza ) czy innych epokach, ale od tego mam wyobraźnię.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2013-08-28 20:16

Mannelich napisał(a):
Cóż... A ja chciałbym być nieśmiertelny.
Lecz swoją egzystencję zacząć nie teraz ale wiele wieków temu - chociażby w starożytności.
Bycie świadkiem wielu wydarzeń o których jedynie czytałem jest nęcące. Widzieć to co zna się jedynie z opowieści, widzieć pierwsze miasta zbudowane w starożytności, śmierć Jezusa, upadek Rzymu, zdobycie Konstantynopola czy renesansowych twórców przy pracy. Jeśli miałbym taką możliwość to z przyjemnością skorzystałbym z niej.
Ale być nieśmiertelnym od teraz? Podziękuję. Przyszłość mnie nie interesuje.


Dość kusząca wizja. Z drugiej strony przeszłość wydaje się taka tajemnicza, magiczna bo nie byliśmy jej świadkami. Prawdopodobnie żyjąc w tamtych epokach, nie odbieralibyśmy ich piękna w taki sposób. To tak jak z miejscami, które oglądamy w filmach czy na widokówkach. Często "na żywo" tracą nastrój bo spodziewalibyśmy się czegoś innego, wyjątkowego.
Nieśmiertelność jest ciekawą perspektywą. Gorzej jeśli nieśmiertelny osobnik cały czas byłby w depresji i nieustannie przeżywał weltschmerze.



Dodano: 2014-05-18 18:51

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

A ten temat nie został jeszcze zamknięty i dobrze, bo nie powinien się tak źle skończyć.

Co do "weltschmerzów" czy innych "schmerzów", to w ogóle nie powinny się pojawiać większe niż takie, z którymi natura sama sobie radzi w kolejnym cyklu regeneracji. I mam tu na myśli bóle i fizyczne i psychiczne. Im mniej takich problemów tym lepiej, bo wtedy łatwiej je neutralizować.

A nieśmiertelność to raczej pojęcie, które w sensie ogólnoludzkim pasuje raczej tylko do sfery mentalnej. Dusza to raczej coś, co się pojawia i zanika. O tym czy się pojawi w przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości to już decyduje właściciel duszy i osoby z nim mentalnie powiązane - tak myślę.

Gdzie i kiedy bym się duchowo nie pojawił to starałbym się dobrze na tą sferę wpływać. Mam przeczucie, że o to właśnie chodzi :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-09-16 09:33

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

To powyższe to ogólniki a teraz konkrety:

Moja aktualna/przewidywana data śmierci/odejścia do wieczności to: 22 października 2057r.

Rok to średnia z wyników testów z netu i badań medycznych, pora roku to akurat moja ulubiona jesień, dzień i miesiąc a nawet godzina (katolicy wymagają, heh) to średnia z najbardziej udokumentowanych przeze mnie wydarzeń na jesieni. Póki co:

1) Jedna z wycieczek górskich – Góry Karkonosze 22-23 października 2005
2) Spotkanie wszech czasów z prawie siostrą – Wrocław 22 października 2009
3) Jedna z wycieczek leśnych – Parki Poleski/Roztoczański, Lublin, Częstochowa 19-23 października 2013
4) Nieofocj. Bieg z okazji rocznicy śmierci J.Kukuczki – Częstochowa 24-25 października 2014

Ten czwarty punkt jeszcze się nie odbył, ale i tak od 15 lat biegam czasami trasą wzdłuż ulicy Kukuczki i akurat forumowicze z zaprzyjaźnionego dla mnie portalu planetagor.pl o nim wspominali, więc jest mi z tym po drodze. Zrobię sobie może okresowe badania wydolnościowe przy okazji, ale pewnie wyjdzie to co zwykle.

Cóż, data jak każda inna i może być teoretycznie każda inna i rodzaj wydarzeń każdy inny, ale u mnie tak wychodzi a lubię mieć swoje życie pod kontrolą w miarę możliwości.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-09-16 11:19 Zmieniono: 2014-09-16 11:32

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Nie mogę już edytować posta, ale przed chwilą przejrzałem daty koncertów ze zgromadzonych biletów i przypomniałem sobie, że 21 października 2005 byłem na darmowym koncercie Yamaha Day - Tommy Aldrigde (perkusista Whitesnake, Gary Moore), nazajutrz wyjazd w góry, a po powrocie 23 października 2005 wieczorem za 20 PLN załapałem się na Mike 'a Manginiego (Dream Theater).

edit:
A przed Dream Theater m.in. jedna płyta z Annihilator. Akurat ta z "Sounds Good to Me"


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-09-16 16:01

kto chciałby żyć wiecznie ?

Życie wieczne,rzucie wieczne
Żyć wiecznie to żreć wiecznie
Życie to metabolizm bieganie za jedzeniem
i różne niefajne dolegliwości związane z funkcjonowaniem organizmu

Wolę istnieć niż żyć



Dodano: 2014-09-16 20:23 Zmieniono: 2014-09-16 20:27

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Jeszcze dodam, że zauważyłem u siebie jak dotychczas cykl 4-letni, wcześniej nie dostrzegłem. Coś jak Olimpiada.

edit: I w dodatku rok 2057 też pokrywa się z tym cyklem.

Czuczu napisał(a):
kto chciałby żyć wiecznie ?
Wolę istnieć niż żyć

Sam się dziwię, że Cię rozumiem, ale jednak chyba rozumiem.
Wikipedia napisał(a):
Istota, esencja, eidos (gr. είδος, łac. essentia) – w filozofii istota ma być samym sednem rzeczy, ich prawdziwą naturą, wiedzą, która wydaje się osiągalna, jeśli tylko jeszcze trochę wgłębimy się w poznanie świata.
(...)
Niektórzy mistycy, tak Wschodu, jak Zachodu twierdzą, że istotę bytu można poznać poprzez medytację.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2015-01-23 10:56 Zmieniono: 2015-01-23 10:58

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Czuczu napisał(a):
kto chciałby żyć wiecznie ?

Życie wieczne,rzucie wieczne
Żyć wiecznie to żreć wiecznie
Życie to metabolizm bieganie za jedzeniem
i różne niefajne dolegliwości związane z funkcjonowaniem organizmu

A z tym radzę sobie tak: Medycyna ogólna
Z większości dziedzin byłem już kilka razy u lekarzy, raczej dla kontroli niż z przymusu. Mam nadzieję, że profilaktyka spełni swoje zadanie do końca życia.

Yngwie napisał(a):

Jeszcze dodam, że zauważyłem u siebie jak dotychczas cykl 4-letni, wcześniej nie dostrzegłem. Coś jak Olimpiada.

edit: I w dodatku rok 2057 też pokrywa się z tym cyklem.

Cykl corocznych Misiostw Świata też działa. Robiłem porządki w zdjęciach i biletach znów i znalazłem zdjęcie z najlepszym kumplem z drugiej połowy drugich studiów, z którym w dodatku mam cały czas dobry kontakt
koncert Planet X

A poza tym rozmawiałem z tatą na ten temat i on też nie chce żyć wiecznie fizycznie, ustawiliśmy się wstępnie na nieco ponad 70 lat.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2015-01-23 23:00 Zmieniono: 2015-01-23 23:04

vonGrab (Bicz)
vonGrab
Posty: 49
Niedaleko Nowego Sącza

Zdecydowanie nie - zwłaszcza ze względu na przyszłość, jaka może czekać ludzkość.


Wolność.


Dodano: 2015-01-28 17:52

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

vonGrab napisał(a):
Zdecydowanie nie - zwłaszcza ze względu na przyszłość, jaka może czekać ludzkość.

Fakt, czasami człowiek coś sobie zaplanuje, a wychodzi odwrotnie :-/
Yngwie napisał(a):

(...) może fajnie byłoby się zapisać do tej samej grupy śmierci i odpaść w śmierćfinale.

Hmmm


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2015-05-18 23:21

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Co prawda temat w archiwum, ale szkoda mi marnować czyjejś wiedzy i w sumie rzadko spotykanych dobrych doświadczeń:

sota36 z forum Dogomania (7851 postów) napisał(a):
22 pazdziernika 2004 roku musielismy uspac naszego przyjaciela., Atosa. Odchodzil spokojnie i cudownie - do konca nie byl sam wiedzial ze Go bardzo kochamy. Bylo to u nas w domku, otrzymal 2 zastrzyki i zasypial 5 minut w naszych ramionach .
(...)
Do dzis pamietam przesuwajace sie wskazowki zegarka recznego naszego weterynarza., podajacego zastrzyk a ja Tonia glowe tulilam mocno do siebie. Potem poczulam ogromna ulge, ze nie dopuscilam do tego, by On sie meczyl.
(...)
Choc to bardzo smutne doswiadczenie, ale jestem rowniez dumna z tego, ze nie pozwolilam, aby moje Szczescie cierpiala, kiedy nie bylo juz dla Niego ratunku. Mysle, ze na tym polega swiadoma opieka nad zwierzakiem., Jestesmy z nini na dobre i zle.
(...)
Kiedy usypialismy Atosa tez myslalam, ze nie dam rady, ale to nie jest prawda - jest taki moment, kiedy zbiera sie wszystkie sily i wie sie, ze RAZEM trzeba te ostatnia droge pokonac.
(...)
Watek jest dosc stary juz...ale problem zawsze ten sam.
JESTEM PEWNA, MOJ PIES - ATOS - NIE CIERPIAL!!!!!! WIEM TO PO JEGO ZACHOWANIU.
(...)
Uspienie psa, bo nie ma juz zadnych szans medycznych, by pies mogl godnie zyc. By nie cierpial przy kazdym ruchu. Dlatego jestem za eutanazja, nie tylko zwierzat...
(...)
NIGDY nie bedziesz wiedziala, czy zrobilas dobrze, bo to logika!!! NIGDY! I na tym polega dramat! Ale serce Ci podpowie... uwierz mi...SERCE!!!!! I tylko ono!


W sumie dobrze technicznie, etycznie, może trochę za bardzo emocjonalnie, ale ja akurat czuję się z tym dobrze.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2017-07-21 13:04

Nie chcę żyć, wiecznie, gdyż chcę poznać życie po śmierci. Osobiście uważam, że nic po nim nie ma, ale może miło się zaskoczę. :)
Nasza planeta jest w okropnym stanie, nie zostało jej na pewno dużo życia. A co wtedy? Wszystkie surowce znikną, będą tylko śmieci, więc i ludzie umrą. Nie chciałabym zostać sama na takim pustkowiu.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło