Dodano: 2009-08-15 15:15
O to chodzi, że nie mogą być wiarygodni. Robiąc takie a nie inne rzeczy, z pewnością sprawiają zawód co inteligentniejszym parafianom, dla których niegdyś stanowili wzór. Masz rację, tu nie chodzi jedynie o ujmę dla wizerunku Kościoła. Tutaj cierpią też wierni. Wiem z doświadczenia , że stracony autorytet jest czymś w rodzaju utraconej nadziei.
Ale niestety, tak się dzieje i świat najwidoczniej nie potrafi nic na to poradzić.
Dodano: 2009-08-15 15:21
| GoopiaPeezda666 napisał(a): |
No widzisz Orianko, rzuciłaś nam kawałeczek soczystego mięska i od razu mi się przypomniało, że papieże miewali dzieci (ja kiedyś o tym dużo czytałam ale to było z 8 lat temu), które potem uznawano za wyjątkowe, święte (oczywiście nie chodzi o beatyfikację itp.) fakt spłodzenia dziecka z papieżem czytany był jako ingerencję boską (palec boży? ) każdym razie nie był on potępiany. |
nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!
Dodano: 2009-08-15 15:27
Carmen--> To, że jest niewiarygodny i że jego postępowanie stoi w sprzeczności z tym, co kiedyś przysięgał nie zaczyna się wtedy, gdy odstąpi od funkcji duchownego a w momencie popełnienia krzywoprzysięstwa. I wierni mają tego świadomość, przecież przeważnie jest tak, że cała okolica najpierw huczy od plotek, po jakimś czasie atmosfera sensacji ustępuje i romans staje się lokalną anegdotką ale to dalej nie zmywa czynu z osoby takiego księdza. To tylko świadczy o tym, że kościół ponosi sromotną klęskę w zakresie ewangelizacji, tak płytka jest wiara tych ludzi, że wolą przymknąć oko, sprzedać kawałek świętości dla "świętego spokoju" :?
Dodano: 2009-08-15 15:30 Zmieniono: 2009-08-15 15:32
No pewnie.
Racja Orianna - choćby patrząc na upokorzenie cesarza w Canossie (czy gdzieś tam) :) . Ale musiały być jaja, kiedy wielki władca stał sobie przed bramą, bo wielmożny papież nie chciał go wpuścić.
Ale dobrze - nie żartujmy z historii :D .
Kler to kler - zawsze ma najwięcej do powiedzenia.
Dodano: 2009-08-15 15:31
Człowiek, jakim jest ksiądz, który dopuścił się wspomnianych w temacie czynów, karze najgorzej sam siebie. Łatwo to wytłumaczyć, mianowicie dla każdego, kto wierzy w jakąś ideę najgorszą karą jest postąpienie wbrew swoim wartościom. Taka osoba może okłamywać innych oraz siebie, aczkolwiek w końcu spotka ją odpowiednia kara.
Co do sądów nad takimi ludźmi (i nad innymi też), to jest to tylko bełkot obłąkanego tłumu, który żąda odwetu za popełnione w ich mniemaniu złe czyny.
Szukanie "idealnego" człowieka/księdza jest absurdem.
Co do wiarygodności tekstów historycznych, to nie ukazują one prawdy, jedynie czyjeś postrzeganie pewnych wydarzeń, więc spieranie się o "prawdziwość" religii uważam za zbędne.
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 15:33
Masz racje GP. takich przykładów można mnożyc. Tez takie zanm. Moja przyjaciółka nawiązała romans przez internet z księdzem. Trwał ten romans prawie 3 lata. Oczywiście, juz nie tylko internetowy. Prawdziwy. I w końcu sie rozstali. On szaleje,obraża,wyzywa,klnie.. A jednocześnie jest nadal księdzem......... Odprawia msze i jeździ na różne spotkania religijne. Naucza dzieci i wali im, co do głowy? czasem się własnie zastanawiam co on im mówi? Jakie wartości chrześcijańskie przekazuje? Po co być księdzem? nie lepiej pastorem? hehe.
nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!
Dodano: 2009-08-15 15:36
I dlatego powinien być zniesiony celibat.Celibat oznacza bezżeństwo.Aleeee,seks przed ślubem to grzech.Więc ksiądz tak czy siak nie powinien uprawiać seksu.Niektórzy księża celibat rozumieją w troszeczkę inny sposób.Nie wolno mi się ożenić,ale celibat to nie śluby czystości.Co ciekawe,gdyby zakonnik przespał się z kobietą to byłby potępiony przez społeczeństwo,ale gdy to robi ksiądz to się nagle okazuje,że ksiądz to człowiek,który zbłądził.Księża mają właśnie ten komfort,że złamanie ślubów czystości to bardzo ciężki grzech,a oni nie ślubują czystości,tylko wyrzekają się ożenku. Jedna wielka hipokryzja.
Dodano: 2009-08-15 15:42
| Carmen napisał(a): |
| No pewnie.
Racja Orianna - choćby patrząc na upokorzenie cesarza w Canossie (czy gdzieś tam) :) . Ale musiały być jaja, kiedy wielki władca stał sobie przed bramą, bo wielmożny papież nie chciał go wpuścić. Ale dobrze - nie żartujmy z historii :D . Kler to kler - zawsze ma najwięcej do powiedzenia. |
nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!
Dodano: 2009-08-15 15:43 Zmieniono: 2009-08-15 15:44
To nie hipokryzja, Gabrielo, tylko jeden wielki burdel w prawach i zasadach kościelnych. Gdyby tam był porządek, na forach nie musiałyby się teraz toczyć bezcelowe dyskusje na te tematy :D .
Dodano: 2009-08-15 15:44
Mdli mnie gdy czytam bezmyślne posty niektórych forumowiczów. Gdyby każdego sądzić, za odstępstwa od rozumu i doskonałości to wszyscy musieliby zginąć :wink:
Celibat jest formą poświęcenia się dla wyższej idei, kto nie ma siły niech się w to nie bawi, aczkolwiek i najsilniejszym zdarzają się chwile słabości :twisted:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 15:46 Zmieniono: 2009-08-15 15:50
Taa, jasne. Powiedz to nie nam, ale tym pożal się Boże księżom.
A jeśli chodzi o chwile słabości, to nie powinny się one zdażać osobom duchownym. Jak chcą "nadludzkich" przywilejów, to niech wykażą równie nadludzką wstrzemięźliwość :) .
Dodano: 2009-08-15 15:49
| Carmen napisał(a): |
| To nie hipokryzja, tylko jeden wielki burdel w prawach i zasadach kościelnych. Gdyby tam był porządek, na forach nie musiałyby się teraz toczyć bezcelowe dyskusje na te tematy :D . |
Nie,nie burdel.Celibat ma swój cel.Ustanowienie celibatu było dobrze przemyślane.
Dodano: 2009-08-15 15:51 Zmieniono: 2009-08-15 15:55
| Carmen napisał(a): |
| Taa, jasne. Powiedz to nie nam, ale tym pożal się Boże księdzom. |
Podejrzewam, że szybciej to pojmą niż Ty :wink:
Wspominasz o nadludzkich przywilejach, a jakie to przywileje?? Zabawne.
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 15:53
Celibat w Kościele Katolickim to specyficzna kwestia wyrzeczenia. Mimo, że katoliccy duchowni od wieków "dają dupy" jeśli chodzi o wytrwałość w celibacie, KK dalej upiera się przy nim. Zaznaczę, bo nie wiem czy wszystkim jest to wiadome, że tylko w KK obowiązuje celibat, pozostałe kościoły mają swoje problemy większe lub mniejsze ale nikt nie każe zwykłym ludziom zrodzonym ze zwykłych ludzi stosowania nieludzkich praktyk, nawet sam Bóg nie zakazywał kapłanom ożenku, w Biblii nie ma mowy o żadnym celibacie.
Dodano: 2009-08-15 15:57
| Woland napisał(a): |
| [quote:1079e17d86="Carmen"]Taa, jasne. Powiedz to nie nam, ale tym pożal się Boże księdzom. |
Podejrzewam, że szybciej to pojmą niż Ty :wink:
Wspominasz o nadludzkich przywilejach, a jakie to przywileje?? Zabawne.[/quote:1079e17d86]
A takie to przywileje, że we wszystkim są praktycznie bezkarni.
Dodano: 2009-08-15 15:59 Zmieniono: 2009-08-15 16:01
| Gabriela napisał(a): |
| I dlatego powinien być zniesiony celibat.Celibat oznacza bezżeństwo.Aleeee,seks przed ślubem to grzech.Więc ksiądz tak czy siak nie powinien uprawiać seksu.Niektórzy księża celibat rozumieją w troszeczkę inny sposób.Nie wolno mi się ożenić,ale celibat to nie śluby czystości.Co ciekawe,gdyby zakonnik przespał się z kobietą to byłby potępiony przez społeczeństwo,ale gdy to robi ksiądz to się nagle okazuje,że ksiądz to człowiek,który zbłądził.Księża mają właśnie ten komfort,że złamanie ślubów czystości to bardzo ciężki grzech,a oni nie ślubują czystości,tylko wyrzekają się ożenku. Jedna wielka hipokryzja. |
nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!
Dodano: 2009-08-15 15:59
| GoopiaPeezda666 napisał(a): |
|
Celibat w Kościele Katolickim to specyficzna kwestia wyrzeczenia. Mimo, że katoliccy duchowni od wieków "dają dupy" jeśli chodzi o wytrwałość w celibacie, KK dalej upiera się przy nim. Zaznaczę, bo nie wiem czy wszystkim jest to wiadome, że tylko w KK obowiązuje celibat, pozostałe kościoły mają swoje problemy większe lub mniejsze ale nikt nie każe zwykłym ludziom zrodzonym ze zwykłych ludzi stosowania nieludzkich praktyk, nawet sam Bóg nie zakazywał kapłanom ożenku, w Biblii nie ma mowy o żadnym celibacie. |
Zastanów się ile razy "dałaś dupy" za przeproszeniem, przestrzegając swoich własnych postanowień??
Łatwiej zmienić wyznanie i zasady na łatwiejsze niż przestrzegać stałych, trudniejszych do zniesienia, co za hipokryzja.
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 16:01
[quote="Woland"]Mdli mnie gdy czytam bezmyślne posty niektórych forumowiczów. Gdyby każdego sądzić, za odstępstwa od rozumu i doskonałości to wszyscy musieliby zginąć :wink:
Celibat jest formą poświęcenia się dla wyższej idei, kto nie ma siły niech się w to nie bawi, aczkolwiek i najsilniejszym zdarzają się chwile słabości :twisted:[/quote
Przepraszam bardzo,gdyby był formą poświęcenia się dla wyższych idei,to księża ślubowaliby czystość tak jak zakonnicy.Kler się dobrze w tej materii zabezpieczył.Wybrał sobie taką formę,aby właśnie podciągnąć to pod ludzkie słabości i nie być zmuszonym do zrzucenia sutanny.
Dodano: 2009-08-15 16:01
| Carmen napisał(a): |
|
A takie to przywileje, że we wszystkim są praktycznie bezkarni. |
Przeczytaj mój pierwszy post w tym temacie, a później napisz coś bardziej sensownego :wink:
| Gabriela napisał(a): |
|
Przepraszam bardzo,gdyby był formą poświęcenia się dla wyższych idei,to księża ślubowaliby czystość tak jak zakonnicy.Kler się dobrze w tej materii zabezpieczył.Wybrał sobie taką formę,aby właśnie podciągnąć to pod ludzkie słabości i nie być zmuszonym do zrzucenia sutanny. |
Chyba nie wiesz o czym piszesz. Jedyną rzeczą przed jaką się powinni zabezpieczyć to przed samymi sobą, bo z niczym nie można ciężej walczyć jak z własnymi słabościami :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 16:07
| Woland napisał(a): |
| [quote:942d90f3f1="GoopiaPeezda666"]
Celibat w Kościele Katolickim to specyficzna kwestia wyrzeczenia. Mimo, że katoliccy duchowni od wieków "dają dupy" jeśli chodzi o wytrwałość w celibacie, KK dalej upiera się przy nim. Zaznaczę, bo nie wiem czy wszystkim jest to wiadome, że tylko w KK obowiązuje celibat, pozostałe kościoły mają swoje problemy większe lub mniejsze ale nikt nie każe zwykłym ludziom zrodzonym ze zwykłych ludzi stosowania nieludzkich praktyk, nawet sam Bóg nie zakazywał kapłanom ożenku, w Biblii nie ma mowy o żadnym celibacie. |
Zastanów się ile razy "dałaś dupy" za przeproszeniem, przestrzegając swoich własnych postanowień??
Łatwiej zmienić wyznanie i zasady na łatwiejsze niż przestrzegać stałych, trudniejszych do zniesienia, co za hipokryzja.[/quote:942d90f3f1]
Tu nie chodzi o hipokryzję, celibat ustanowił Kościół Katolicki i właśnie on jest jedynym odpowiedzialnym za niego podmiotem i do niego będę kierować swoje pretensje. Nigdy nie zmieniałam wyznania, jeśli to chcesz mi zarzucić, nie zostałam ochrzczona ale moja rodzina jest w większości protestancka i od zawsze czułam w Kościele Ewangelicko-Augsburskim jakąś zdrową atmosferę, księża byli porządni, ich żony również, wszystko było naturalne. Nie jestem natomiast przekonana, czy kobieta uprawiająca seks z księdzem katolickim jest porządna.
Dodano: 2009-08-15 16:09
| Orianna napisał(a): |
Jak to kto? Drugi ksiądz.A jaki w tym problem? Tak jak przy ślubach cywilnych,urzednik urzednikowi.Właśnie wyrzeka się seksu,bo seks przed ślubem to grzech,a ksiądz ma być moim moralnym przewodnikiem.
Gdyby celibat był zniesiony to na pewno ksiądz byłby bardziej wiarygodny odnośnie wychowywania dzieci,relacji małżeńskich itd.
Dodano: 2009-08-15 16:16
| GoopiaPeezda666 napisał(a): |
|
Tu nie chodzi o hipokryzję, celibat ustanowił Kościół Katolicki i właśnie on jest jedynym odpowiedzialnym za niego podmiotem i do niego będę kierować swoje pretensje. Nigdy nie zmieniałam wyznania, jeśli to chcesz mi zarzucić, nie zostałam ochrzczona ale moja rodzina jest w większości protestancka i od zawsze czułam w Kościele Ewangelicko-Augsburskim jakąś zdrową atmosferę, księża byli porządni, ich żony również, wszystko było naturalne. Nie jestem natomiast przekonana, czy kobieta uprawiająca seks z księdzem katolickim jest porządna. |
Spoko nie interesują mnie twoje korzenie religijne :wink:
Seks to dwie (czasami więcej)osoby. Kobieta, która z własnej woli oddała się księdzu ponosi skutki swojej decyzji jak ksiądz.
Nie ma wyznań bardziej "przyjaznych" lub mniej. Wybieramy tylko jedną z dróg, która jest prawdziwa?? Nie wiadomo, ale w każdej z nich mamy do czynienia z ludźmi, a to pokrętne istoty :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-08-15 16:16
Woland nie opowiadaj mi tutaj o słabościach.Doskonale wiem o czym piszę.Jeśli ksiądz mi mówi,że nie wolno mi stosować środków antykoncepcyjnych tylko stosować NMRP.A na pytanie co mam zrobić,kiedy w środku cyklu mam większa potrzebę,on odpowiada mi,że muszę w tym momencie zwalczyć słabość to sorry,to niech sam pokaże jak walczy.
Dodano: 2009-08-15 16:21
| Woland napisał(a): |
| [quote:9843855fff="GoopiaPeezda666"]
Celibat w Kościele Katolickim to specyficzna kwestia wyrzeczenia. Mimo, że katoliccy duchowni od wieków "dają dupy" jeśli chodzi o wytrwałość w celibacie, KK dalej upiera się przy nim. Zaznaczę, bo nie wiem czy wszystkim jest to wiadome, że tylko w KK obowiązuje celibat, pozostałe kościoły mają swoje problemy większe lub mniejsze ale nikt nie każe zwykłym ludziom zrodzonym ze zwykłych ludzi stosowania nieludzkich praktyk, nawet sam Bóg nie zakazywał kapłanom ożenku, w Biblii nie ma mowy o żadnym celibacie. |
Zastanów się ile razy "dałaś dupy" za przeproszeniem, przestrzegając swoich własnych postanowień??
Łatwiej zmienić wyznanie i zasady na łatwiejsze niż przestrzegać stałych, trudniejszych do zniesienia, co za hipokryzja.[/quote:9843855fff] Celibat to "instytucja" od wiekówm znana. Znany był już w starożytnej Grecji, a praktykowały go zarówno kobiety (kapłanki ze świątyni w Delfach), jak i mężczyźni (kapłani ze świątyni Demeter z Eleusis). Znany był także w starożytnym Rzymie i praktykowany choćby przez westalki (kapłanki ze świątyni Westy w Rzymie). Praktykowany jest w wielu religiach, m.in. u kapłanów i zakonników niektórych Kościołów chrześcijańskich i buddyzmu. Wiec nie tylko w kościele katolickim.
nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!
Dodano: 2009-08-15 16:22
| Gabriela napisał(a): |
| Woland nie opowiadaj mi tutaj o słabościach.Doskonale wiem o czym piszę.Jeśli ksiądz mi mówi,że nie wolno mi stosować środków antykoncepcyjnych tylko stosować NMRP.A na pytanie co mam zrobić,kiedy w środku cyklu mam większa potrzebę,on odpowiada mi,że muszę w tym momencie zwalczyć słabość to sorry,to niech sam pokaże jak walczy. |
Ksiądz nie podejmie za Ciebie decyzji, ty robisz to sama, winą chcesz obarczyć kogoś innego. To żałosne. Ksiądz nie jest egzekutorem ani sędzią. Jego jedyną misją jest trzymanie w ryzach prawd wiary jaką przyjął, na pewnych zasadach. Wymaganie od niego bycia cyborgiem jest debilizmem.
Dum Deus calculat, mundus fit.
) każdym razie nie był on potępiany.