2012 Dodano: 2009-06-25 10:41
W listopadzie 2009 na ekranach pojawić się ma film "2012".Jasne można pomyśleć sobie ,że to kolejny film o kataklizmach, proroctwach czy czym tam jeszcze. Z tego co jednak widziałam w zwiastunie, to zapowiadają się niezłe efekty specjalne :wink:
trailer:
http://www.whowillsurvive2012.com/
Dodano: 2009-06-26 04:59
2012 Dodano: 2009-07-31 17:15
Oglądałem ostatnimi czasy trailery z tego filmu i zapowiada się ciekawie. Poczekamy zobaczymy....
Dodano: 2009-07-31 19:59
Niesetety ja juz pare razy "napalilam"sie na film po trailerach.poszlam do kina i co...okazalo sie ze szkoda wydanej kasy chociaz lubie Johna Cusack'a wiec moze sie skusze :D
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-31 20:11
| Paskievicz napisał(a): |
| rzeknę: nic nowego hehe |
A to nowość!
Co do filmów -> zawsze w reklamach, zapowiedziach itp są ukazane najlepsze kawałki filmów. Resztą to gó*no.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-08-11 15:20
| thistle89 napisał(a): |
| [quote:ad13fed6f3="Paskievicz"]rzeknę: nic nowego hehe |
A to nowość!
Co do filmów -> zawsze w reklamach, zapowiedziach itp są ukazane najlepsze kawałki filmów. Resztą to gó*no.[/quote:ad13fed6f3]
Dobrze godo, polać jej :D.
Dodano: 2009-11-11 19:52
już zdążyłam zobaczyć :D zdecydowanie nie żałuję, efekty świetne, cały film zapełnia akcja,zgrabnie ukazano jak człowiek potrafi się zachować aby ocalić własne życie nawet kosztem innych istnień, minusem były tylko stare nawyki Emmericha , fabuła jak dla filmu komercyjnego w miarę ok tylko szkoda,że podobna do innych ,oprócz tego scen nierealnych jest tu zbyt dużo np. momenty ucieczki przed zawalającą się ziemią , manewry samolotów itp. :wink:
Dodano: 2009-11-11 20:01
a ja z wielką chęcia wybiore się do kina, bo film zapowiada się nieźle, ale poczekamy, zobaczymy 
Dodano: 2009-11-11 20:53
Jak dla mnie kolejny "film katasrtoficzny" s serii obejrzyj i zapomnij... toteż nie idę - szkoda zasobów i czasu.
Dodano: 2009-11-15 21:22
Byłam, zobaczyłam i się rozczarowałam.
Wrażenia z filmu...hm. Efekty specjalne i owszem, ale cała reszta...jakbym już coś podobnego czytała lub oglądała. Całość przypomina mi historię Noego. Źli ludzie, oczyszczenie świata, przetrwanie wybranych. Jednym słowem uwspółcześniony stary testament. Wszystko w tym filmie dało się praktycznie przewidzieć. Przekaz jaki ów film niesie jest stary jak świat sęk w tym, że nikt się nie przejmuje losem drugiego człowieka. Przygnębiające acz prawdziwe niestety. Jednym słowem szkoda czasu i kasy ale to tylko moja opinia.
Dodano: 2009-11-16 01:33
Obejrzałem ten film i się na nim nie zawiodłem, a wręcz przeciwnie miło mnie zaskoczył fakt, że zwiastun nie był zlepkiem z najlepszych scen jak to zwykle bywa.
Oglądając sam zwiastun nie oczekiwałem zbyt wiele, dla tego miło mnie zaskoczyło, że w filmie pojawiło się o wiele więcej efektów na miarę 21wieku :)
Fabuła zniszczenia jak i ludzkiej natury w tym filmie była dość realistyczna.
Film z pewnością jest warty obejrzenia, a dla tych efektów warto jest poświęcić parę zł i pójść do kina :)
Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat
Dodano: 2009-11-16 09:00
Efekty wgniotly mnie w fotel-ale tylko efekty.Idiotyczne zachowania bohaterow i mimo wszystko ich niesmertelnosc, kilka niewiarygodnych sytuacji z cyklu doskonaly zasieg na linii Indie-USA, Rosjanka slyszaca szczek psa,i wieleee innych rzeczy-mozna obejrzec,najlepiej w kinie by nacieszyc oko krajobrazami i efektami.
zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje rozpusta.
Dodano: 2009-11-16 14:30
Poszłam do kina, obejrzałam i zachwyciłam się efektami. Fabuła z deka oklepana ale dało się wytrzymać. Warto było pójść na ten film ze względu na efekty właśnie, obejrzenie go na kompie nie wgniatałoby już w fotel.
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2009-11-16 19:57
Kolejna mega gówniana produkcja za straszną kase dla bezmózgowców, którzy nie rozumieją filmów z dialogami a chodzą do kina by pogapić się na wybuchy i papierowych aktorów o psychice ludzików lego.
Dodano: 2009-11-16 20:07 Zmieniono: 2009-11-16 20:08
Ja do kina na ten film pójdę. I od początku wiedziałam, że przede wszystkim ze względu na efekty specjalne,a nie na fabułę filmu. W katastroficznych liczy się przede wszystkim efekt ukazania tejże katastrofy, a nie jakiegoś "głębszego" przesłania :)
I'm a sect of mine so my mind is my church.
Dodano: 2009-11-16 20:07
| ravenheart99 napisał(a): |
| Poszłam do kina, obejrzałam i zachwyciłam się efektami. Fabuła z deka oklepana ale dało się wytrzymać. Warto było pójść na ten film ze względu na efekty właśnie, obejrzenie go na kompie nie wgniatałoby już w fotel. |
tu właśnie tylko chodzi o efekty :) nikt z głową na karku nie szukałby w filmie tego typu jakiejkolwiek fabuły :D po co, tu liczy się tylko efekt i takie filmy też muszą być żeby za nudno nie było
cellar oglądanie tylko i wyłącznie poważnych i ambitnych filmów potrafi czasami znudzić i zmęczyć,luziku trochę
a tu od razu z bezmózgowcami? po co?
Dodano: 2009-11-16 20:19
a dla mnie 2012 to super mega hit :D o i mam gdzieś to czy jest w nim jakaś głębia czy nie,jak komuś nie podobają się tego rodzaju produkcie to niech ich po prostu nie ogląda,to i narzekać wtedy nie będzie miał na co
:wink: a że uwielbiam w filmie efekty specjalne (im więcej tym lepiej :lol: ) no to se je lukam.... :D

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2009-11-16 21:39
cellar oglądanie tylko i wyłącznie poważnych i ambitnych filmów potrafi czasami znudzić i zmęczyć,luziku trochę
a tu od razu z bezmózgowcami? po co?[/quote]
uwierz mi że nie oglądam tylko ambitnych filmów, kiedy mam ochote na coś durnego to oglądam durne komedie, kiedy mam ochote pogapić się na dupy to oglądam filmy xxx, a kiedy chce pogapić się na efekty to ide na pokaz fajerwerków na starówke.
Nie oczekuje od filmów pokroju 2012 głębi na miarę "Odysei Kosmicznej" jednak wypadałoby by zachować jakieś minium przyzwoitości, zaciekawienia widza losami bohaterów, naznaczenie chociaż minimalnie charakterów postaci tak aby choć trochę móc przejąć się ich losami i zastanawiać się co będzie dalej?
Kino akcji sprzed kilkunatsu lat poza efektami dostarczało widzowi emocji związanymi z przeżywaniem tego co się działo na ekranie. Nie dzięki efektom i wybuchom tylko dzięki grze aktorskiej wplatanej w te efekty. Dzisiaj takie kino pokazuje sam efekt, sam wybuch, jest zupełnie wyprute z jakości, charakteru, zaciekawienia, aktor jest ludzikiem lego. Czym więc się różni taki film od reklamy telewizyjnej? Jaki jest sens gapienia się na efekty gdy nic one nie wnosza pozatym że są?
Dodano: 2009-11-16 22:27
po co gapić się na efekty? by je po prostu zobaczyć i w jakiś tam sposób przeżyć emocjonalnie ot co
nie muszą one niczego wnosić, każdy idzie przecież do kina w ramach rozrywki
w 2012 nie było potrzeby kreowania wielkich postaci czy głębszej fabuły, miało być widowiskowo i było
ja też bardzo lubię stare kino, nawet bardzo ale uważam, że czasami fajnie jest pooglądać sobie tak zupełnie na luzie filmy z efektami chociażby dla samego ich zobaczenia 
Dodano: 2009-11-20 11:43
jak tylko wyjdzie dobra jakosciowo wersja to ja zahaczę :D bo jak narazie to shitowa wersja CAM :D do kina nie pojde
nie lubie w kinie ogladac powiecie żałuj takie efekty tylko w kinie j***c to :D
Dodano: 2009-11-20 11:58
| dzizusu napisał(a): |
jak tylko wyjdzie dobra jakosciowo wersja to ja zahaczę :D bo jak narazie to shitowa wersja CAM :D do kina nie pojde nie lubie w kinie ogladac powiecie żałuj takie efekty tylko w kinie j***c to :D |
Jest już w sieci bardzo dobra kopia, tyle, że kurde napisów brak
Dodano: 2009-12-28 21:04 Zmieniono: 2009-12-28 21:11
Film ma świetne efekty i z pewnością oglądanie go na ekranie monitora nie wywoła takich wrażeń, jakich może dostarczać pankatastrofa oglądana w kinie. XD
Już abstrahując od amerykańskiego kiczu w warstwie fabularnej (ale hej! mogło być gorzej, na końcu mogła dumnie powiewać flaga amerykańska XD), to już na początku pojawiła się rzecz, która utwierdziła mnie, że na pewno nie będę bał się końca świata w 2012 roku.
Chodzi o kwestię neutrin, to są cząstki spekulatywne, postulowane (po to, by wyjaśnić zakłócenia sygnałów odbieranych przez aparaturę pomiarową), do tej pory nie potwierdzono ich istnienia, mówi się też, że aby móc wychwycić neutrina, trzeba by przyrządu o grubości około połowy naszego układu słonecznego ( a i tak miałoby to wychwycić tylko połowę neutrin emitowanych akurat przez słońce - takie cholerstwa są niby przenikliwe).
Jaką mamy lekcję z filmu 2012? Jeżeli neutrina mają wywoływać reakcje termiczne, to TYLKO W AMERYCE! XD
Co cię nie zabije, to cię wkurwi