Antykoncepcja. Strona: 2

Dodano: 2006-08-19 11:45

zgadzam sie calkowicie z Inermis... wrobienie faceta w dzieciaka tylko po to by go przy sobie zatrzymac to najwiekszy syf. Drugie primo :wink: "seks bez miłości[czy chociazby fascynacji" oczywiscie, dla mnie tez jest to zupelnie jalowe, bez smaku...

Kwestia gumki vs. pigulki - potrzebny jest kompromis, jak ma to wygladac, czy jest to wygodne dla obojga itp.



Dodano: 2006-08-19 13:44

Największy syf... a jednak się zdarza A potem pierwsze pytanie, jakie dziecko zada dziadkom będzie: Dlaczego rodzice się nie kochają? ...

W tych przypadkach przychodzi mi na myśl antykoncepcja przymusowa dla takich kretynek...



Dodano: 2006-08-19 14:18

Dokładnie Kotek, to ze potem dziecko bedzie pozbawione szczescia rodzinnego schodzi na drugi plan... zupelnie bezsensu, plytkie myslenie i chec zemsty przycmiewa konsekwencje....



Dodano: 2006-08-19 15:23

sex to nie jest zabawa dla idiotow i tyle a niestety czesto idioci sie za to biora :wink:

--------------------
Heaven Shall Burn-Unleash Enlightment


united we stand divided we fall


Dodano: 2006-08-19 19:11

Hmm... podobno uczymy się na własnych błędach... ale za niektóre błędy można słono zapłacić :?
Hmm.. powoli schodzimy na tematy rozwodowe itd....
Co do kobiet które wrabiają faceta w dziecko żeby został przy niej... Hmm... To nie ma dobrej przyszłości... No ale desperatki się zdarzają...



Dodano: 2006-08-19 21:40

U idiotow to chyba... instynkt :D

Co do tablet: o Cilescie od nikogo nie slyszalam dobrego slowa. Logest bralam swego czasu. Teraz sie dowiedzialam, ze zaleca sie go nastolatkom (ten okres juz jakby za mna) ze wzgledu na niewielka zawartosc hormonu... Mam spore watpliwosci co do kompetencji niektorych ginekologow...


"Z twarzy podobna zupełnie do nikogo".


Dodano: 2006-08-20 15:14

Inermis napisał(a):
tak, tak może jestem mało nowoczesna ale "seks bez miłości[czy chociazby fascynacji" jest jak suchy wafelek bez loda" to sprawdzone i znane z autopsji


dobrze, że dodana jest ta fascynacja, bo przecież nie idziesz do łóżka z osobą, która cię nie interesuje...fascynacja zatem jest zawsze... :D


co do kumpla Phantoma, to koleś sam jest sobie winien... gdyby się przejął, to przypilnowałby, by jego własna kobieta brała tabletki...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-08-20 17:48

kur... to gdzie ja się podziewałam? w szafie śpie? Ja słyszałam same dobre rzeczy o tabletkach Cilest ale chyba mam uczulenie na nie więc przestaje je brać... No a tutaj słyszę o nich straszne rzeczy... Hmmm... Haha od teraz forum będzie "guru" xD Muszę przejść się do ginekologa...=/ :?



Dodano: 2006-08-20 17:56

ja też...opakowanie mi się kończy, a potrzeba nie gaśnie :)


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-08-20 19:57

Kim napisał(a):
Ja słyszałam same dobre rzeczy o tabletkach Cilest ale chyba mam uczulenie na nie więc przestaje je brać... No a tutaj słyszę o nich straszne rzeczy...


Tak naprawdę, to ciężko powiedzieć, czy są złe, czy dobre. Każdy organizm ma przecież inne potrzeby, inne wymagania i inaczej reaguje. To powinien wiedzieć ginekolog. Ale nie z ulotek sponsora swoich notesików :) Zanim dobierze Ci tabletki żądaj skierowania na badanie krwi i do endokrynologa na badania hormonalne.



Dodano: 2006-08-20 20:26

frija napisał(a):
dobrze, że dodana jest ta fascynacja, bo przecież nie idziesz do łóżka z osobą, która cię nie interesuje...fascynacja zatem jest zawsze... :D

co do kumpla Phantoma, to koleś sam jest sobie winien... gdyby się przejął, to przypilnowałby, by jego własna kobieta brała tabletki...


mimo, że panią friję uwielbiam nie zgodzę się z tym co napisała

1) ludzie chadzają ze sobą do łóżka z różnych powodów (i niekoniecznie będe pisała tu o sobie)

-aby wyłącznie zaspokoić swoje potrzeby i rozładować napięcie seksualne (natura!) <lol>
nie słyszalaś o czymś takim jak "fuck'n friends"- zjawisko ostatnimi czasy często spotkane
- ludzie idą do łóżka po to aby kogoś "zaliczyć"
- z nudów (na moim osiedlu teraz pełno panien z mojego rocznika ma dzieciaczki...normalnie jakaś inwazja --> a wszytsko przez to że w tej malutkiej mieścinie nie ma po prostu co robić(1)
- za kasę (prostytucja)

w żadnym z tych przypadków nie ma krzty fascynacji...czyli seks siłą rzeczy nie będzie miażdżąco ekstytujący a szczyty nie będą niebotycznie wielkie

2) nie sadzę aby to była wina faceta- po prostu wierzył w to co mówi jego kobieta (bo niby po co miałaby kłamać?) zresztą co miał zrobić chodzić za nią codziennie o danej godzinie i pilnować aby łykala tabletkę...? paranoja... poza tym ona nawet jakby się uparła to mogłaby łykać przy nim coś innego...wystarczyłyby obojętnie jakie małe pigułeczki (np. jakieś witaminki w kolorowym pudełeczku) cóź.... zazwyczaj faceci nie znają się na tym (nikomu nie uwłaczając) 8)


Love your haters- they are your biggest fans!!! www.inermiss.deviantart.com Ev viva l'arte!


Dodano: 2006-08-20 20:27

no to jest chyba jasne, że trzeba mieć badania przed przydzieleniem tabletek. dlatego też nie rozumiem, że któraś tutaj się obawiała o to, że jej tabletki używają nastolatki, bo mają małą ilość hormonów - a może tobie też jest tylko taka ilość potrzebna? każda kobieta musi mieć indywidualnie przydzielone tabletki, nieraz i nastolatka potrzebuje dużej dawki hormonów, chociaż "jest powiedziane", że nastolatki piwinny mieć mało.

co do facetów i tabletek: mój były bardzo się interesował tym, jakie tabletki biorę, czy są dobre, wysyłał mi smsy, bym wzięła tabletkę itp. (rozumiem, że do końca nie upilnuje, ale chociaz w pewnym stopniu :) )

a co do seksu to moim zdaniem ktoś cię musi czymś zafascynować, byś poszła z nim do łóżka... mnie mój "friend" zafascynował, jakby było inaczej to bym nie zz nim sypiała ...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-08-20 20:46

O negatywnych skutkach lykania Cilestu slyszalam od dziewczyn stosujacych. Troche to zastanawiajace, ze rozne osoby tak samo zle na niego reaguja Zgadzam sie jednak, ze moze to byc kwestia niedopasowania tabletek do organizmu...


"Z twarzy podobna zupełnie do nikogo".


Dodano: 2006-08-20 20:54

No, tak, frija, wszystko racja. Tylko ta mala dawka hormonow w tabletkach, jak i one same, robia sie podejrzane w sytuacji, kiedy pani doktor (pewnie na skutek zazylosci z ta czy inna firma farmaceutyczna) raz po raz ofiarowuje takie pigulki za free.
Szczesliwie nie korzystam juz z jej "opieki"


"Z twarzy podobna zupełnie do nikogo".


Dodano: 2006-08-20 20:55

to raczej chodzi, moim zdaniem , o to, że cilest jest popularny poprzez płacenie ginekologom za jego przepisywanie(bodajże to firma je produkująca miała o to aferę), dlatego lekarze przepisują je dużej liczbie pacjentek... wiadomo, wszystkim rządzi pieniądz...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-08-20 22:39

o, a mi lekarz zabronil brać leki hormonalne z uwagi na migreny i nadciśnienie. Oczywiście go nie posłuchalam. Na lewo kupiłam sobie yasmin zachwalany przez moje kolezanki. Po tygodniu wylądowałam w szpitalu, z kroplówką na 3 tygodnie.

w moim przypadku poki co tylko prezerwatywy, co mnie wcale nie cieszy. Może za jakiś czas plastry, ale jestem zbyt leniwa...



Dodano: 2006-08-21 00:04

brałam cilest na początku mojej "przygody" z antykoncepcją hormonalną, ale mi wybitnie nie służył. potem przeszłam na minisiston i brałam go przez blisko 8 lat. I muszę powiedzieć, że jestem klinicznym przykładem skuteczności tych środków, wręcz 100% skuteczności...ale przyznam, że się bardzo pilnowałam podczas tych lat i nigdy nie zdarzyło mi się zapomnieć pigułki.
No, a teraz..teraz, to jestem trochę poza tematem, rzec można . Tzn, jak się nie ma z kim, to się nie truje niepotrzebnie organizmu ;-/


I Rule The Ruins, Yet Next Thirty Years Will Be Mine


Dodano: 2006-08-21 10:19

Noone - muszę tak zrobić... następnym razem....

Frija - masz rację... Tabletki muszą być przydzielone po badaniach... Ale częto lekarze robią na zasadzie prób i błędów. Zalecają co miesięczne wizyty (a te oczywiście nie są darmowe, ani tanie...!) i gdy coś jest nie tak następuje zmiana tabketek.... Mi np. zostało jeszcze jedno opakowanie Cilestu ale serdecznie podziękuje...
Co do facetów vs. Tabletek to u mnie było podobnie. Facet się tym interesował, miał pewne doświadczenie, pilnował tego żebym brała (sms, telefon) itd.
Jeśli chodzi o przyjaciół z którymi się chodzi do łóżka... hmmm... czasami to dobry początek na związek.... U mnie kiedyś było podobnie... Jest oczywiście ryzyko że po zakończeniu związku przyjaźń nie przetrwa i często tak niestety jest.

Merfefko - a jakie te dziewczyny miały powikłania?Jeśli mogę wiedzieć...
A o tabletkach za free też wiem... Na początku daje za free a później stosy recept, a Ty kupujesz... bleh

Alphar - biedactwo :*:*:* <tuli>

TheMaskAndTheMirror - hmm... ja narazie też daje sobie spokój z tabletkami... bo po co? Nie ma nikogo na stałe to po co się truć? Pozdrawiam :*



Dodano: 2006-08-21 10:34

z tego, co od was słyszę, to chyba powinnam iść do mojego lekarza i mu podziękować, że jest tak zajebisty :D ani nie naciąga, badania mam te które potrzeba i jeszcze pogadamy sobie na wizytach :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-08-21 11:07

Kim, "powiklania" to chyba za duze slowo, bo niczym nieodwracalnym to branie Cilestu sie na szczescie nie zakonczylo. Przyjaciolka moja miala po nim uczucie ogolnego napuchniecia, co pozniej dopiero zostalo zdiagnozowane jako efekt zatrzymywania wody w organizmie na skutek zazywania tych tabletek. Innej znajomej doskwieral obolaly biust...

Takie tam, rozumiesz, dyskomforty. Dlatego napisalam, ze od osob, ktore mialy z Cilestem do czynienia nie slyszalam dobrego slowa. Co nie znaczy, ze sam lek jest jakis fatalny, tylko byc moze zalecany bywa bez wczesniejszego rozeznania sie w potrzebach organizmu pacjentki. A to z kolei niejednokrotnie owocuje pogorszeniem samopoczucia u takiej delikwentki...


"Z twarzy podobna zupełnie do nikogo".


Dodano: 2006-08-21 13:53

TheMaskAndTheMirror napisał(a):

No, a teraz..teraz, to jestem trochę poza tematem, rzec można . Tzn, jak się nie ma z kim, to się nie truje niepotrzebnie organizmu ;-/


Popieram 8)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-08-21 17:33

..same rozsądne kobiety. a gdzież w tym wszystkim panowie?
ciekawe, ilu z nich tak naprawdę interesuje się zdrowiem swojej partnerki i wpływem tych środków na owo zdrowie..


I Rule The Ruins, Yet Next Thirty Years Will Be Mine


Dodano: 2006-08-21 17:57

panowie sie przysluchiwywuja :wink: jesli o mnie chodzi to ja sie nie mam co wypowiadac :wink: ale jesli kiedys nie daj boze i mnie dopadnie chec parowania sie to napewno tego tematu w rozmowie z kobieta nie omine, bo jakby nie bylo to wazna kwestia :wink:


-----------------
Deadsy-Phanstasmagore


united we stand divided we fall


Dodano: 2006-08-21 20:21

A bierze któraś z Was Diane30? Bo o tym tez słyszałam same dobre rzeczy i jedną opinię, że działa rzygopędnie :) Więc jak to jest?



Dodano: 2006-08-21 20:24

Danio lubie truskawkowe jest git :D



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło