VAMPYRE ?. Strona: 2

Dodano: 2006-09-07 21:06

BarTolmai napisał(a):
swoj swojego znajdzie istnieje tez rywalizacja... a i nikt nie siedzi tez cicho jesli wie z kim ma do czynienia


Cós w tym jest co Pan pisze.

Najpierw siedzą cicho, a później moocno się otwierają.
Najmniej mówią najmądrzejsi, a teorie spisują ci, którzy tak naprawdę niewiele mają do powiedzenia w temacie.
Ubierają w setkę mało istotnych słów jedno zdanie, które i tak jest stworzone "z ostrożna", aby nie być posądzonym o śmieszność.


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-09-07 21:10

Foxy napisał(a):
Najpierw siedzą cicho, a później moocno się otwierają.
Najmniej mówią najmądrzejsi, a teorie spisują ci, którzy tak naprawdę niewiele mają do powiedzenia w temacie.
Ubierają w setkę mało istotnych słów jedno zdanie, które i tak jest stworzone "z ostrożna", aby nie być posądzonym o śmieszność.


I tu mi się przypomniał mój ulubiony morał pewnej bajki:
"Dlaczego dzwon głośny? Bo próżny" :D



Dodano: 2006-09-07 21:22

Foxy napisał(a):
Najpierw siedzą cicho, a później moocno się otwierają.
Najmniej mówią najmądrzejsi, a teorie spisują ci, którzy tak naprawdę niewiele mają do powiedzenia w temacie.
Ubierają w setkę mało istotnych słów jedno zdanie, które i tak jest stworzone "z ostrożna", aby nie być posądzonym o śmieszność.


Foxy ale tak właściwie ta teoria ma zastosowanie nie tylko w tym temacie.
hierarchia w danej dziedzinie zawsze ma swoje prawa, faktyczna wiedza i znajomosc postepowania nie wymaga poetyckiej ody dotyczacej tak jak wspomnialas jednego konkretnego zdania

ale mi sie na przemowienia zebrało :D



Dodano: 2006-09-15 15:18

a niech się wam zbiera:) tylko nie tak jak niektórym... dobrze, ze On nie mówił o tym praktycznie nikomu(czuję się wyróżniona:)),m tolerancji ci u nas niedostatek...



Dodano: 2006-10-13 17:12

noone81 napisał(a):
[quote:45270b2e60="Pathological_Galilea"]A wspolczesne wampiry to po prostu holota gotyckich panienek i panow w okresie dojrzewania


Ty chyba nie wiesz, co i gdzie piszesz!
90% społeczności tej to Goth'ci. Naczytałaś się książek i myślisz, że masz wiedzę? Wiedza jest z życia a nie z książek.
I stwierdzam, że WAMPIRY ISTNIEJĄ! I nie na przekór Tobie, tylko z dowodem z życia.
Załącznik do wglądu na mojej szyji [/quote:45270b2e60]

Zgadzam się z Tobą Noone w pełni... 8) :wink:
Szczególnie podoba mi się zdanie "wiedza jest z życia a nie z książek".
Hmm... nie no.. jasne. można mieć jakieś tam podstawy z książek, można się nawet zagłębiać w ich treść. Ważne jest jednak to co się czuje.
Zabawne jest dla mnie udawanie kogoś na siłe. Taka zabawa np. w wampira po to by budzić respekt, być zauważonym itd. Coś takiego trzeba czuć, a nie robić to dla własnych, śmiesznych celów.



Dodano: 2006-10-13 18:34

Pathological_Galilea napisał(a):
Ale przeciez wampiry nie istnieja za duzo anne rice i laveya sie naczytala mlodziez byli maniacy-fanatycy ktorzy wabili gwalcili i pii ludzka krew. pozatym picie krwii nie sprzyja zdrowiu dodac jeszcze nawet moge, ze przeciez wampir jest istota umarla, inaczej moze nieumarla-niezyjaca.Jak wiec mozecie wierzyc w chodzace trupy?haloo, pokazcie mi chociazby w Poznaniu chodzacego siniaka.tak, wlasnie perfidnie kpie z wierzacych w wampiry
Wampiry energetyczne sa bardziej przekonywujace, aczkolwiek nie mozna tego traktowac tak doslownie.chetnie bym to opisala, ale zal mi czasuOo''
wampiry seksualne?ktos ma seksapil, ktos nie, jakto ktos nazwal, trza miec odpowiednie kurwiki w oczach

A wspolczesne wampiry to po prostu holota gotyckich panienek i panow w okresie dojrzewania, przykro mi to stwierdzac, ale jesli pokazecie mi prawdziewego wampira ktry slucha np hip hopu i nie farbuje sie na czarno, noszacy majtki z roscieciem i odwiedzajacy regularnie meskie toalety, to bede wdzieczna i pod wrazeniem



Piękna wypowiedź, zgadzam sie z nią w pełni, a dla tych co nie rozumieją przetlumaczę ją jeszcze raz po swojemu.
NoOne ja wiem, że Cię coś tam pokąsało:* też Cię kocham:*

Otóż, kazdy zdrowo myślący człowiek wie, ze wampiry to istoty mityczne. Chory wytwór nie tyle co wyobraźni co ludzkich obaw. Ludzie od zawsze bali się istot silniejszych i poteżniejszych od siebie, które mogłyby żywić się nimi/nami. Dlatego stworzyli mit, a takze wszelkie reguły jak sie przed ową legendą/mitem ochronić. Na ten przykład chinski wampir pije ludzką energie chi (czy jak jej tam jest),a europejski żlopie krew jak wode. I nie ma w tym nic dziwnego, ani nic strasznego. Wampir, wąpierz, wampirelka, jedna i ta sama istota, pojawiająca się w mitach i bardzo radośni wykorzystywana przez wspołczesna popkulture, kino hollywoodzkie i kino wszelakie, byleby zarobić odrobine grosza. Dawniej wampir także sluzyl celom zarobkowym, a przynajmniej dla zdobycia prestizu. Przyjeżdzał taki warchoł z nabita na pal czachą i mówił: otom zabił wąpira, oddaj mi córke za zone. No i poczciwy kupiec zleknion wielce wąpierza oddaje córkę warchołowi, warchoł córkę chędoży i odchodzi. Albo taki biskup, co przestrzegał przed wąpierzami i mówił, zeby wrzucać mu srebrniki na tace i ucałować chrystusowe stópki, to wtedy na jeden tydzien wampir da nam spokój. Byly takie historie. Owszem. Wampiry istnieją, w wyobraźni naszej, w lękach. tam można spotkac nawet Yeti. W moich snach nękaja mnie Międzygwiezdni Łowcy, wiec czemu nie wampiry. Ale dajmy sobie spokój z rozgrzebywaniem tego jako faktu. Kazdy zdrowy człowiek wie, ze wampiry to bajka dla dużych dzieci. I ja się na tę zabawę piszę, ale na pewno nie zamierzam wprowadzac jej w zycie.

Ponadto co do bycia wampirem energetycznym to szanowny Bartolomai- to myślę w ustach Galilei było metaforą, podobnie jak z tym seksualnym. Troche szerszy obraz sytuacji i wtedy swiat staje sie prostrzy.

Pozdrawiam



Dodano: 2006-10-19 23:40

Wampiry nie istnieja?
heh

a to dopiero legenda...



Dodano: 2006-10-20 11:05

Cytat:
otom zabił wąpira, oddaj mi córke, za zone


a to ci intratna zamiana! 8)


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-10-20 11:20

Wampiry? hmmm...
Dla mnie to ludzie "toksyczni" czasem nawet nieświadomi, że potrafią zrobić krzywdę. Bywa, że to najbliższe otoczenie, z dobrymi intencjami, a na dłuższą metę mogiła. Kochają tak bardzo i niby niezobowiązująco, że nie potrafisz się od tego uczucia uwolnić bez poczucia winy...


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2006-10-25 16:35

a według mnie właśnie wampiry kochają, i to nawet bardzo mocno....



Dodano: 2006-10-28 14:20

Z wypowiedzi winika ze to tylko my jestesmy wampirami :twisted: Bo racja takie prawdziwe nie istnieja, jak wampiry - ubrane na czarno i potrawią bardzo kochac, miłość od ktorej nie mozna sie uwolnic i to tam dalej... - no to tak :)


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-10-28 15:27

no jakby tak na to z tej strony popatrzeć... ale nie, są i te "właściwe", wg mnie bez dwóch zdań...



Dodano: 2006-10-29 10:47

A o czym my tak właściwie mówimy? Bo wampirami można nazwać nieśmiertelne istoty nocy żywiące się kkrwią, można nazwać ludzi, którzy coś wysysają z otoczenia np wampiry energetyczne, a można osoby żerujące na innych nebtalnie, wykorzystujące ich nawet podświadomie, myśląc, żę to wypływa np z miłości... Można też określić na upartegi githów luź żartobliwie ogółem tych, którzy wydlądają mrrocznie...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-10-29 11:52

mi chodzi o wszelkie definicje traktujące poważnie wampiry, nic do wyśmiania.... są i te nieśmiertelne a są i śmiertelne.... ot, złożoność Natury...



Dodano: 2006-10-29 12:47

Morgana napisał(a):
A o czym my tak właściwie mówimy? Bo wampirami można nazwać nieśmiertelne istoty nocy żywiące się kkrwią, można nazwać ludzi, którzy coś wysysają z otoczenia np wampiry energetyczne, a można osoby żerujące na innych nebtalnie, wykorzystujące ich nawet podświadomie, myśląc, żę to wypływa np z miłości... Można też określić na upartegi githów luź żartobliwie ogółem tych, którzy wydlądają mrrocznie...


dziwi mnie ze nie sprawdzilas znaczenia slowa VAMPYRE.... nie napisalem w temacie postu VAMPIRE, dlatego ze znaczenie tego pierwszego jest okresleniem dotyczacym jednego rodzaju (cech)

psanie o mitycznych istotach pijacych krew dla przetrwaniajest kompletnie nie w temacie, ale jak juz wczesniej zauwazylem, nie pierwszy to przypadek i zapewne nie ostatni.



Dodano: 2006-11-03 15:29

No mnie więkrzosc ludzi nazywa wampirem, chciala bym byc wampirem energetycznym ale nie jestem, nie zeruje na nikim i nie wysysam krwi chciaz raz ugryzlam kolezanke tak ze miala krwiaka :roll: .. No ale nazywają mnie wamirem.. a dlaczegO? dzis sie z potkalam z takim tekstem.. " o patrzcie dzis wampirzyca nie przyszła ubrana na czarno, no co to sie dzieje ?!" ..


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-11-03 16:30

a to akurat debilizm społeczeństwa, pierwotny, niewytępialny :twisted:



Dodano: 2006-11-03 18:44

No mi to tam zabardzo nie przeszkadza ze ktos mnie nazywa wampirzyca bo nawet to lubie.. ale zeby tylko dlatego ze raz pogryzlam kolezanke i ubieram sie na czorno :roll: zresztą nie tak często...


"Nie ma nieba, wielkiej jasności, i piekła w którym smażą sie grzesznicy. Tu i teraz jest nasz dzień panowania. Tu i teraz jest dzień naszej radości. Tu i teraz jest nasza okazja. "


Dodano: 2006-11-04 09:58

moja siostra mnie ostatnio pogryzła a wcale nie jest wampirzycą .... zdarza się po prostu :wink:



Dodano: 2006-11-09 11:50

Hmm.... Wampiry..... jest jeden główny obraz nieśmiertelnego stworzenia pijącego krew, mającego nadprzyrodzone moce.....jednak jeżeli zagłebić sie w różnorodne mity i legendy to obrazów pojawia się więcej.....Ten mały chaos pozwala wykorzystać to w dobie postmodernizmu bez problemu tworząc wciąż nowe jego wizerunki....Idealne dla młodych zagubionych umysłów poszukujących wzorców do naśladowania tudzież wykorzystywane przez korporacje do sprzedaży specjalnych gadżetów takich jak "vampire vodka"... Można pomyśleć na logikę .....Czy jeżeli była sobie taka istota/istoty to czy nie powinny nas wszystkich pozabijać albo chociaż regulować naszą populacje na tyle by starczało jedynie na pożywienie?? Trudno uwierzyć iż ludzie uzbrojeni w wodę święconą i osikowe kołki mogły by zdominować w tym wypadku planetę............Obecnie panuje moda na wampira...Już za takie herezje nie wieszają i nie palą na stosie ...... Tyle ludzi pragnie czuć się wyjątkowo...Inaczej...... Nieraz się umartwiać....W zasadzie to troche przypomina leki homeopatyczne.....Zwalczanie własnych problemów i zmartwień wcielając się w skazaną na wieczną niedolę postać...... Jeszcze inni chcą sobie przypisać obraz nadprzyrodznych istot których moc kojarzy sie w sposób dość erotyczny co z kolei może przyciągnąć płeć przeciwną która ma pewne nietypowe pragnienia........ Wampiry energetyczne?? Hmm..... Dlaczego akurat wampiry?? Nie można by ich nazwać poprstu pasożytami?? Nie... Bo to nie będzie cool...... W zasadzie posługiwanie się magią nie jest rzeczą wybitnie trudną.... Fakt nieco czasochłonną i nieraz wymagającą parunastu egzotycznych rekwizytów.... Nie ma też niczego dziwnego z ezoterycznego punktu widzenia w posługiwaniu sie krwią która nie tylko w magi wampirycznej jest wykorzystywana....... Energię ludzką oczywiście można sobie przywłaszczyć...Ale po co?? Przecież są takie metody jak Reiki które wcale nie wymagają pasożytnictwa..... Stuidowałem troche wampiryzm...momentami nawet mnie troche kusiło przejść na tą stronę...tylko momentami.... Jak dla mnie zbyt wiele zjawisk nazywa się wampirycznymi tak samo jak nadużywa sie słowa kocham..................

Oczywiście mogłem to wszystko napisać bardziej zwięźle ale i tak pewnie wypowiedź ta ulegnie licznym modyfikacjom.......



Dodano: 2006-11-09 12:28

Jeśli coś trwa latami to już chyba nie jest mofa, ale nie ważne... Człowiek zawsze tłumaczył sobie różne zjawiska wedle własnego uznania idopasowywał do tego nazwy. A potem ktoś stawia pytania, co się kryje za tymi dłowami, które człowiek stworzy, a zazwyczja jest to temat rzeka, a odpowiedzi jest mnusywo i trudno znaleźć te właściwe, a może to nawet nie jest możliwe. Jeśli chodzi o wampiryzm, możemy mówić o tym wymyślonym, wizerunku, przypiswaniu go gdzie się da, albo o tym właściwym, że tak powiem, choź sama nie jestem przekonana do jego istnienia. Ale jeśli jest, to myślę, że to jest bardziej coś głęboko w nas zakorzenione, nad czym ewentualnie możemy się uczyć panować, a niżeli cecha nabyta i wynik naszych wyborów. I to jest dla mnie ta różnica, bo jak ktoś celowo chce żerować na innych, to nie jest to zpowodowane wampiryzmem... Wampiryzmem nazwałabym raczej, żę możemy, robimy to, nawet tego nie chcąc...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-09 12:46

w filmir Blade II spotykay się z definicją wampiryzmu, jest tam mowa o jakimś wirusie, który przedostaje się wraz ze śliną do ludzkiego organizmu i po jakimś czasie zamienia człowieka w wampira. Stworzonko łaknące krwi.

W tym też samym filmie jest pokazana ewolucja wampira, który poluje nie tylko na ludzi ale na inne wampiry. W końcowej scenie pokazano jak syn księcia wampirów zabija go jednym ugryzienie i mówi, że zadaje mu ostateczne ugryzienie i patrzy na to z zadowoleniem. Czyli pojawia się stwierdzenie, że wampir może rozmyślnie usmiercać lub dawać życie, czym kolwiek to życie jest.



Dodano: 2006-11-09 14:03

Wedłóg tej definicji, to wampirek-Kasanowa może niezego zamieszania narobić.

Ale jak już zostało wspomniane, istnieje wiele wypbrażeń na temat wampirów, więc wybierać można dla własnej przyjemności, ale szukanie tej najwłaściwszej raczej nie ma sensu, szczególnie, że moim zdaniem takiej nie ma.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-09 14:37

Morgana napisał(a):
... Wampiryzmem nazwałabym raczej, żę możemy, robimy to, nawet tego nie chcąc...


Ładnie powiedziane ale z tego co słyszałem od przedstawicieli tej rasy(nigdy nie można być pewnym czy są nimi czy nie =] )..... To to nie jest coś bez czego nie można żyć jak np. bez powietrza czy jedzenia..... To bardziej jest jak niesłychanie silny narkotyk który nie dość iż niesie ze sobą dużo większe korzyści to również dużo bardziej uzależnia je od samej substancji w sposób psychiczno-emocjonalny..... To tak jakby nagle nasz mózg wydzielał pare razy więcej dopaminy...... Przy jej przedawkowaniu występują schizofremie(dopaminy nie krwi)......... Może to wiele tłumaczyć........... Dlatego z kolei ja skłaniam sie ku teori iż krew jest "jedynie" albo "aż" narkotykiem o niesłychanej mocy.......



Dodano: 2006-11-09 14:56

Ale nie tylko o krwi tu mówimy, narkotyk - owszem, ale niektórzy może się rodzą z tym nałogiem czy też predyspozycjami do niego, a inni nie są w stanie nawet raz spróbować... Zakładając istnienie wampirów, oczywiście.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło