Wiersz (nie)zaangażowany by Robac Dodano: 2006-08-11 22:10 Zmieniono: 2006-08-11 23:41
to wszystko w takim bursowskim stylu napisałeś, początek podoba mi się, trafia, oj celnie, ale :
Wędlina na mojej kanapce wcale nie wyglądała jak spalone mięso ofiar.
Ba!
Była świeża i różowa.
Wcale nie miałem kłopotów z przełykaniem,
a przeżute kęsy nie wywoływały u mnie odruchu wymiotnego.
to podwójne negowanie jest już troszke nudne, nie razi, bo wiersz jest moim zdaniem celny, ale czegoś mi tu albo za dużo, albo za mało. jak sie zastanowie to Ci powiem. o!
Dodano: 2006-08-11 22:43
ekhm... autorem jest Robac
ja to kupuje... choć może zbyt prosto powiedzaine/napisane ale widocznie w ten sposob lepiej przemawia do czlowieka
jedyna uwaga dot. ponizszych wersów:
"A ja dzisiaj rano przez około 50 minut oglądałem telewizję,
bowiem zawsze jem śniadanie oglądając telewizję."
- coś mi tu nie gra... może ta "telewizja" hmm..
"każdy tańczy na swej linie pośród swoich znaczeń każdy w oczach widzów ginie gdy tańczy na pokaz"
Dodano: 2006-12-06 22:23
Nie wiem czemu ale ten wiersz dotarł so mnie
"lubię tęsknić wspinać się po poręczy dźwięku i koloru w usta otwarte chwytać zapach zmarznięty lubię moją samotność zawieszoną wyżej niż most rękoma obejmujący niebo miłość moją idącą boso po śniegu" H. Poświatowska
Dodano: 2006-12-06 22:46
Po pierwsze to nie jest wiersz i nie mam pojęcia po co są te zwrotki, przerwy itd...
Niby to poważna sprawa a tu język potoczny jakby chłop tłumaczył babie co robił dziś rano. Yyy nie czuje tego "wiersza".
"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"
Dodano: 2006-12-17 19:03
Samuraiu sądze, ze sie mylisz, moim zdaniem Robac w tym utworze wykazuje znakomitą klase cynizmu i sarkazmu- jego dwie chyba najlepsze sechy, co nie Michał? Poza tym pokazuje niesamowicie fajną rzecz- zabawę faktami. To juz nie tyle co zabawa slowem.
Ja mam słabość do jego twórczości, ale to chyba m. in. dlatego, ze lubie jego czarny humor.