Dodano: 2010-09-02 18:47
ale on sięgając po pierwsze, takie odloty to ja już miałem nie raz 
Gdy pogoda Ci nie sprzyja, to pierdolnij browar w ryja.
Dodano: 2010-12-19 18:09
Fajnie jest być gdzieś indziej , tylko że później przewalone jest wrócić. A miał ktoś takie uczucie , że już tu nie wróci ?
Dodano: 2010-12-20 00:51
| shagi666 napisał(a): |
| Fajnie jest być gdzieś indziej , tylko że później przewalone jest wrócić. A miał ktoś takie uczucie , że już tu nie wróci ? |
Ja tak raz miałem, nie mogłem wrócić do ciała.... na szczęście był ktoś inny z zewnątrz kto mnie wyciągnął. Podobno nie powinno się często uskuteczniać podróży astralnych, bo duch może właśnie chcieć pozostać w tamtym świecie i wtedy nie ma odwrotu, no i istnieje ryzyko związane z larwami astralnymi - podobno mogą się przyczepić i nie pozwolić powrócić do świata zewnętrznego.
Ale teraz już tego nie praktykuję, z całego OOBE uskuteczniam tylko medytacje bo oczyszcza umysł.
Aetas dulcissima adulescentia est
Dodano: 2010-12-20 14:03
Ja polecam do celow odmiennej swiadomosci grzyby, tryptaminy, kwas.
Dodano: 2011-01-07 17:53
Praktykowałem OOBE, raz tylko udało mi się wyjść duchem po 2 godzinnym seansie, ale się przestraszyłem tego co ujrzałem i zaprzestałem dalszych prób. Potem zacząłem, próbowałem wchodzić w stany wampiryzmu astralnego, ale że to wyższa szkoła jazdy, brak zaparcia i wiele nie udanych prób spowodowały zaniechanie nauki. Na pewno nie polecam narkotyków do prób w chodzenia w inne stany świadomości, chociaż jak ktoś lubi mieć potem spazmy i ostre odchyły to czemu nie.
"Bóg to ja" "Wiedza to potęga Niewiedza to błogosławieństwo"
Dodano: 2011-01-07 18:17 Zmieniono: 2011-01-07 18:18
| Wampgirl napisał(a): |
| Zdarzało mi się, że dziejące się zdarzenie (nieszczególne, zwyczajne - np. mijanie osoby) wydawało mi się nierzeczywiste do tego stopnia, że miałam wątpliwości - czy rzeczywiście miało miejsce. To było jednak jedynie wrażenie, bowiem wszystkie sytuacje miały miejsce w rzeczywistości.
Czasem mam też wrażenie, że przez krótki okres czasu jestem nieświadoma (np. rozmawiając z kimś), po czym wracam z powrotem "na ziemię", nie bardzo wiem o czym ten ktoś mówił i musi minąć chwila, zanim uświadomię sobie cel wędrówki. Takie bycie jedynie ciałem przez moment. Wyżej opisane zjawiska zdają mi się jednak powszechne i nie mające większego związku z "odmiennym stanem świadomości". |
niesamowicie skojarzyło mi się to z rozmową z kobietą cierpiącą na stwardnienie rozsiane, pierwsze objawy tej choroby miala juz w wieku szkolnym, były to: utrata słuchu na sekundę lub kilka, afazja, chwilowa utrata świadomości. zbagatelizowała to i zapomniała o tym, dopiero przy stawianiu diagnozy lekarz zaczął ją o wypytywąc o rozne rzeczy i wtedy wyszło, że to juz były objawy.
chodziłam też do klasy z dziewczyną chorą na padaczkę, z tego co mówiła to jakaś "lekka" odmiana, raz na jakiś czas "zawieszała się", mowilo sie do niej, a ona dopiero po kilku-kilkunastu sekundach sie odzywała pytaniem "co?". Wszyscy się z niej nabijali że jest chora, ale teraz to jej współczuje. w sumie to ciekawe czy ona się wtedy zupłenie wyłączała czy może jednak coś tam się w jej świadomości działo.
sorry, ze tak sceptycznie, ale po prostu to chyba jedyne moje zetknięcie się z poważnym "nie byciem" w rzeczywistości.
Dodano: 2011-01-07 20:58
Pare razy zdarzylo mi sie doswiadczyc snu swiadomego. Wyglądało to tak, ze nagle "budzilam sie" w snie, stwierdzalam ze ten sen m sie nie podoba (bo miewam koszmary, wtedy to sie dzieje w kulminacyjnym momencie) ze trzeba cos zmienic. Manipuluje wtedy tokiem wydarzen, lub stwoerdzam ze mam dosc i sie celowo wybudzam.
uczucia wyjscia z ciala zdarzylo mi sie raz.
za pomoca pewnych srodkow. zdarzylo to sie na lekcji matematyki. Kojarzycie teledysk slipknota - vermilion? cos w ten deseń (wtedy nie widzialam tego teledysku, wiec nie zasugerowalam sie)Czas biegł szybko, minuta jak sekunda. Widzialam siebie jak siedze w lawce. nie moglam poruszyc cialem. Najgorsze jest to, ze nauczycielka cos zaczela do mnie mowic. Wiec nie moglam odpowiedziec. To bylo nieco traumatyczne.
W wakacje natomiast doswiadczylam dziwnego stanu. Ne spalam wtedy ok 5-6 dni (no, z malymi drzemkami). Wiem ze to granica, ale mialam tak traumatyczne przeycie ze tak wyszło.
Chodzilam odrealniona, mialam halucynacje, falowanie, nakładanie sie geometrycznych wzorków, lęki.
Fakt, kazde to wydarzenie zmienia czlowieka i to bardzo. Mialam pare mnejszych, wiekszosc wywolana sztucznie, wiec nie bede opisywala bo to nie temat o fazach.
Za bledy przepraszam, nawala mi klawiatura.
...
Dodano: 2011-03-29 00:34
Też miałem kiedyś, samoistne paraliże senne i początki wejścia w OOBE. Ale od kiedy naprawdę dowiedziałem się co to takiego, jakoś już mi się to nie zdarza. Próbowałem osiągnąć ten stan przez medytację i program I-doser i miałem już tzw. wibracje, bardzo przyjemny stan po którym można wejść w OOBE. Lecz coś blokuje mi wejście na tamtą stronę. A wcześniej zawsze pojawiała się czarna postać w kapturze, która skutecznie odstrasza wejście w OOBE. Dodam iż pojawia się ona każdemu, który tego próbuje.
Dodano: 2011-03-29 20:58
Ja do końca życia chyba nie zapomnę OOBE , i też widziałem tę postać , tylko że nie miała kaptura. Stała jakieś 100 m ode mnie , na pobliskim wzgórzu. Moi dwaj kumple jej nie widzieli.Prócz tego rozmawiało ze mną kilka osób , których również tam nie było. Z jedną z nich nawet piłem browar ;\ Ogólnie wszystko przez mgłę pamiętam , jednak doskonale zapamiętałem to uczucie kiedy dosłownie wyszedłem z mojego ciała , będąc cały czas jego więźniem.
Dodano: 2011-04-04 19:43
| shagi666 napisał(a): |
| Ja do końca życia chyba nie zapomnę OOBE , i też widziałem tę postać , tylko że nie miała kaptura. Stała jakieś 100 m ode mnie , na pobliskim wzgórzu. Moi dwaj kumple jej nie widzieli.Prócz tego rozmawiało ze mną kilka osób , których również tam nie było. Z jedną z nich nawet piłem browar ;\ Ogólnie wszystko przez mgłę pamiętam , jednak doskonale zapamiętałem to uczucie kiedy dosłownie wyszedłem z mojego ciała , będąc cały czas jego więźniem. |