REALIZM, HA HA. Strona: 1

Dodano: 2008-06-01 20:16

przedeszystkim robisz jeden blad.. przedstawiasz czysto filozoficzna teorie bez uwzglednienia zasady działania mózgu:


mamy bodziec, np mrówkę.

widzimy że to mrówka, skąd to wiemy?

podczas naszego życia na wycieczce lesnik pokazał nam mrówkę. schemat tego stworzenia jak i jego cechy zostały nam zapisane w głowie. mija 10 lat, w tym czasie naogladalismy sie o mrówkach afrykanskich i gigantycznych mrowkach z amazonii itp. jesteśmy w polskim lesie. widzimy cos małego co chodzi po ziemi. przyglądamy sie. obraz z oka jest porównywany ze schematami w mózgu. wychodzi nam generalny schemat mrówki. do tego dochodzi nam schemat mrówki afrykańskiej, polskiej, i amazońskiej.

przychodzi czas na wnioski. logika odrzuca afrykanska i amazonska mrówke gdyz zdaje sie byc sprzeczna z rzeczywistoscia.

do czego dąże. uwazasz ze praktycznie caly schemat logiki czy realizmu jest do bani bo mozna go podwazyc. gdyby umysl pracowal tak jak ty mowisz, czlowiek nei znalazl by odpowiedzi na zadne pytanie. oto przyklad.

krzeslo.

jest wiele rodzai krzesel, kazde innego krztaltu, koloru. skad wiemy ze to krzeslo a nie stól? mamy zakodowany archetyp krzesla. wiemy jakie ma cechy. ma 4 nogi, oparcie i siedzenie. moze byc ze ma dwie nogi.

postepujac wg twoich slow, nie rozroznie jednego krzesla od drugiego i zaprzecze ze sa krzeslami bo nie pasuja do pierwszego archetypu zarejestrowanego. dlaczego? bo skoro mowisz ze mozna podwazyc empiryzm jako sposob relacji ze srodowiskiem to mozg wykryje sprzecznosc.

rejestrowany jest przedmiot krzeslopodobny

nie ma porownania ze schematem. bo to wskazywaloby na empiryzm, a to odrzucilismy jako niedokladne.

logika nie doprowadzi wiec do wnioskow ze to jest tez krzeslo tylko ze inne. nie bo obraz z teczówki i obraz archekrzesla sa dosc rózne zeby wywolac sprzecznosc. pozostaje więc albo założenie ze to krzesło albo odrzucenie w ogole jako krzeslo i zakwalifikowanie jako przedmiot nieznany.


jak wiec widzisz gdyby mozg pracowa tak jak ty mowisz to wszelkie poznanie byloby zablkokowane. cala wiedza skonczylaby na zalozeniach niepotwierdzanych w wiekszosci gdyz kazdy operowalby innymi archetypami.



Dodano: 2008-06-01 22:34

Pan napisał(a):


Jasny gwint. Powinienem pisac jeszcze kilka stron wiecej o tym, czego moj tekst nie dotyczy. :D


Albo pisac krotko i zwiezle to, czego on ma dotyczyc



Dodano: 2008-06-02 16:21

Witam. Generalnie do tekstu nie mam zastrzeżeń, za to dwie uwagi.

Po pierwsze, w punkcie "Nieoznaczoność, niepewność, losowanie", można by przy okazji wspomnieć o pseudolosowości, kiedy wspominamy o opisie probabilistycznym. Rozumowanie będzie przebiegać tak, jak zostało pokazane (bo pseudolosowość podpada pod determinizm, tyle, że w bardziej zakamuflowanej postaci), ale (moim zdaniem) warto wspomnieć, że (pseudolosowość) występuje. Aha, 'fakt istnienia' pozornej losowości powoduje, że często pojawiają się wątpliwości co do poprawności modeli probabilistycznych.

Druga kwestia dotyczy zakończenia. Tu wierzę, że warto by przy okazji wyjaśnić, co to znaczy, że realizm nie jest zupełny. Czyli, najprościej mówiąc, przekładając formalną definicję na potoczny język, istnieją "zjawiska" (to będzie chyba odpowiednie słowo), do których realizm nie potrafi się ustosunkować (potwierdzić/obalić). Wobec czego, realista nie na wszystkie pytania potrafi odpowiedzieć jednoznacznie: 'tak' czy 'nie', korzystając tylko z przyjętych przez siebie (czyli korzystając z realizmu, pamiętajmy) założeń. I stąd chociażby, używa się (albo powinno) słowa 'wierzę'.
Pozdrawiam.


Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.


Dodano: 2008-06-02 23:34

Bez obrazy "Pan-ie" ale ten bełkot izmowy do mnie nie przemawia :wink: mimo to uważam, że to by mogło nadawać sie na swoistego rodzaju esej, czemu nie a może ktoś nagle zrozumie o co chodzi między 9 a 10 piwem z soboty na niedzielę? czasem miewam przebłyski i widzę wówczas kosmos :lol: :lol: :lol:

a na serio: nie rozumiem kompletnie co zamierzasz tu podważyć, realizm? empiryzm? substancjalizm? wszystko to wymysły człowieka i gdyby takim tokiem myślenia iść to nawet nas by nie było. świat opiera się dla ludzi na jednym wielkim założeniu, że istnieje. niektórzy zakładają, że leży na 5 krokodylach, inni że jakiśtam bóg go stworzył, a inni wierzą w teorię Wielkiego Wybuchu... chcąc nei chcąc :arrow: na tym polega wolna wola :roll: [wolność sumienia, myśli itp.]

w tym momencie, zgodnie z powyższym zalożeniem, że świat opiera się na odgórnym zbiorowym założeniu, zakładam, że i tak nie zrozumiem dlaszej części Twojego wywodu, zatem mówię pas i idę spać :twisted:

P.S. podziwiam Dastina za silne nerwy w tym temacie :wink:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-08 00:29

Już Pana kojarzę! :-) To Pan tworzy te wszystkie instrukcje obsługi przedmiotów, które sprzedawane w sklepach w częściach klienci sami w domu muszą składać! Są one równie sensowne i logiczne jak Pana posty :-D
Ostatnio miałam przyjemność składać osobiście taki przedmiot - zacytuję fragment :

" Fragment części A1,4 należy umieścić tak , aby znajdował się po przekątnej fragmentu części H4,0 przy czym nie może być umieszczony za nisko, aby fragment części J1,5 mógł swobodnie przejść i aby część B2,1 była prostopadła do części B4,3. Należy też wiedzieć, że fragment części H4,0 musi być prostopadły do części B2,1..." :-D



Dodano: 2008-06-09 06:03

Łechcze cie wszystko co jest odmienne (nietypowe) nawet jezeli wcale nie jest to pozytywne... Tak jak mowilem... jestes typowy.

Żal...



Dodano: 2008-06-09 08:27

Jestem jedyny na forum, ktory jeszcze sie toba interesuje. Fakt, mea culpa.

Niczego nie zrozumiales chlopcze. Mialem na mysli to co napisala sphinxia. Sprobowala bowiem tobie pojechac a ty zrozumiales to jako atut, pozytyw, superlatywa W tym tkwi twoj blad, poniewaz to poswiadcza twoja przecietnosc i ... glupote. Z reszta i tak tego nie pojmiesz :)

To nie ja jestem tutaj zakompleksiony :D nie jestem takze schizofrenikiem :D Problem masz ty, ale tego juz nie bede powtarzal.

Niezgodnie z prawda typowym nazwany? Alez to jest zgodne z prawda, ze nazwalem cie typowym. [n+3 logika]

[n+4 klamstwo] poza tym ty jestes typowy.

[n+5 klamstwo] chodzilo mi o sphinxie.

[n+6 logika] Jestes typowy

[n+7 sens] Krola nie zdobia zlote szaty. Zatem porzuc zagmatwane slowa i zacznij pisac o czymkolwiek - byle sensownie

[n+8 klamstwo] Moj realizm nie jest ograniczony, - twoje pojmowanie nie swoich postow - tak! :D

[n+9 klamstwo] Nie jestem jedynym, ktory notorycznie omija watek, co najmniej druga osoba jestes ty. :D:D:D

[n+10 logika] Dziekujesz w nieodpowiednich miejscach
u
[n+10 klamstwo]' klamiesz, ze dziekujesz.



Dodano: 2008-06-09 10:30

[n+11 logika]
Zatem po co tu jestes skoro nie szukasz zainteresowania wsrod ludzi na forum publicznym?:D:D:D
[n+12 klamstwo] ty jestes tu po to aby sie lansowac :):):) w prawdziwym zyciu, poza-monitorowym, nie dajesz rady stad [n+13 klamstwo] zycie tobie nie wystarcza
[n+13 ignorancja] wielokrotnie niczego nie zrozumiales, dlatego po prostu nie rozumiesz, ze nie rozumiesz :D
[n+14 klamstwo] to ja o tobie moge tak mowic, a nie odwrotnie :D:D:D
[n+15 chwiejnosc psychiczna] wczesniej pisales, ze wiek nie ma zadnego znaczenia jak cie o niego pytalem :D:D ,stad [n+16 klamstwo]
[n+17 powazne zakrecenie sie w rolach spolecznych, zalecam kontakt ze specjalista] w taki sam sposob wmawiasz mi kiedy powinienem sie smiac z twoich zartow.
[n+18 blad] tobie nikt nie wyjasnil jak wygladac zart powienien :D:D:D
[n+19 logika] o tym ze probowala ci pojechac przeczytalem w jej poscie :D, stad [n+20 brak zrozumienia] nie zrozumiales przekazu:D, stad [n+21 ignorancja] po raz kolejny :)
[n+22 klamstwo] jestes zakompleksiony, pomijasz tematy, ktore cie dotkliwie poruszaja a jedynie cytujesz zdania wyrwane z kontekstu :D, stad [n+23 ignorancja] po raz kolejny :D:D:D
[n+24 brak znajomosci jezyka polskiego, n+25 skrajna glupota] cytowalem ciebie :D:D:D
[n+26 hipokryzja] zarzucasz wszystkie bledy az wytknales swoj :D:D:D
[n+27 klamstwo] nie nasladuje ciebie, staram sie jedynie zejsc na twoj poziom abys mnie w koncu zrozumial :D
[n+28 hipokryzja] wciaz prosiles o pokazanie twoich bledow... teraz to robie
[n+29 klamstwo] niczym mnie jeszcze nie zaskoczyles :):):)
[n+30 bezczelnosc] nie miescisz sie w moich horyzontach? To ja nie moge ciebie w nich odnalezc... zbyt malo znaczacy i malutki jestes :D:D
[n+31 klamstwo] mialem napisac cos o tobie zatem pisze. Wiem, ze jestes starszy a glupszy :D:D choc [n+32 hipokryzja] sam mowiles, ze wiek znaczenia nie ma, a jednak [n+33 klamstwo] ma :D:D:D
[n+34 klamstwo] ty jestes tchorzem nie ja, miales napisac na forum kilka informacji o tobie, przeciez o nie prosilem
[n+35 logika] oczywiscie, ze nie chodzilo mi o sphinxie a o ciebie, myslalem, ze to bedzie dla ciebie jasne... jak zwykle zawiodlem sie :)
[n+36 logika] to nie twoje slowa za trudne acz sens :D, stad [n+37 sens] piszesz bez sensu
[n+38 logika] po co te pytania dotyczace szat. Myslalem, ze zdania cytowane z literatury beda choc troche dla ciebie zrozumiale, lecz znow... zawiodlem sie na tobie :)
[n+39 klamstwo] moj realizm nie jest ograniczony, juz pisalem, ze twoje zrozumienie obcych postow jest funkcja dazaca do zera. :D:D:D
[n+40 ignorancja] liczysz moje bledy, ja, na twoja prosbe licze twoje. Nie martw sie, liczba "n" jest bliska twojej 206. Po prostu wczesniej twoich bledow nie liczylem
[n+41 klamstwo] Przywolujac mnie do porzadku czy tez nie, i tak omijasz watek tematu zatem [n+42 logika] :D
[n+43 klamstwo] Nie jestem jedyny poniewaz jest nas co najmniej dwoch
[n+44 logika] nie mowie tobie gdzie POWINIENES dziekowac a jedynie pokazuje gdzie POPELNILES blad dziekujac :)
[n+45 zrozumienie] skoro podziekowales to znaczy, ze dziekujesz :D, alternatywa z klamaniem byla napisana na wypadek gdybys uznal, ze nie dziekowales :):):)
[n+46 tchorzostwo] To nie czas na szukanie wsparcia wsrod reszty. Chciales pojedynku to teraz nie uciekaj :D Wiem, ze wiesz, ze przegrasz. Wiem tez, ze ty nie wiesz, ze juz wygralem :D:)

Jeszcze jedno tylko napisze.
Z debilem nie mozna sie dogadac utrzymujac swoj poziom, niewatpliwie wyzszy. To jest zatem powod, dlaczego dostosowalem sie do twojego poziomu:) moze teraz mnie zrozumiesz... choc i tak watpie, poniewaz sam siebie nie rozumiesz laczysz wiare z wiedza, nauke z filozofia co jest realnie niemozliwe:) juz raz sie pogubiles, zatem czekam na nastepny, powazny upadek :D:D:D

...poki co "naliczylem" 46 bledow

...klamstwem byloby stwierdzenie, ze jest mi przykro, ze nie masz kobiety... jednak pomoge tobie z racji regul i zasad dobrego wychowania, iz biednym, gorszym nalezy pomogac. Podchodzac pod 30-stke juz dawno powienienes znalezc kobiete, z ktora bedziesz mogl wiecej niz rozmawiac na gg lub wymieniac poczte elektroniczna. Polecam oderwac sie od monitora i wyjsc gdzies, wyszalec, poznac kogos... i wcale nie podwazac istnienia tej osoby tylko brac zycie takim jakim jest, empirycznie. Bedziesz wtedy szczesliwszym, serio!



Dodano: 2008-06-09 10:45

Włączę się do tematu który jak myślałam będzie ciekawy lecz niestety "Pan" niewiele z twoich dywagacji zrozumiałam :?:

Po pierwsze sam temat nie jest zły tylko jego opis przez ciebie kompletnie nie zrozumiały :?: Nie wiem czy celem twoim było takie skomplikowanie wypowiedzi by nikt nie wiedział o co chodzi. Bo jak widzę nie jestem pierwszą osobą która to zauważyła

Być może nie dościgam twojemu intelektowi i sposobowi rozumowania (więc wybacz) :D Ale jeśli chciałeś usłyszeć opinie forumowiczów ( a skoro zamieściłeś ten post to domyślam się że to było twoim celem), to trzeba było cały aspekt wytłumaczyć w mniej książkowy i zawiły sposób. A jeśli już cytujesz jakąś książkę bądź źródło to w taki sposób by reszta zainteresowanych osób mogła się dołączyć do rozmowy.

Gdyż sam stwierdziłeś po wypowiedzi "Summoned-a" że on pomylił posty i że jego wypowiedz była nie na zadany przez ciebie temat :)

Różnica polega na tym ze ja doskonale zrozumiałam o co chodziło "Summoned-owi" ale o twojej wypowiedzi niestety nie mogę tego powiedzieć.

Myślę że gdybyś prościej sprecyzował o co chodzi w temacie było by łatwiej dołączyć się do rozmowy


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 11:22

Cytat:
By powymieniac poglady. Very Happy


Ale na jaki temat skoro większość nie rozumie o co ci chodzi a skoro już odpowiadają w twoim poście to stwierdzasz że odbiegają od tematu.

Jak mają nie odbiegać jak muszą się zastanawiać o co chodzi :?:


A swoją droga jestem ciekawa który z was wygra to starcie poglądów :D a który sie podda i poczuje smak porażki :twisted:


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 12:18 Zmieniono: 2008-06-09 12:26

[n+47 zrozumienie] Znow popelniles kilka niezaskakujacych bledow. Spodziewalem sie
[n+48 klamstwo] Klamiesz mowiac, ze nie jest to pojedynek bowiem nawet w innych tematach cytujesz moje slowa i opierasz swoje bledne wnioski na mojej osobie :):):)
[n+49 logika] Calosc, ktora napisales traktuje jako blad logiczny, ktory notorycznie popelniasz. Poza tym nie liczylem swoich bledow a twoje, stad [n+50 zrozumienie] nie czytasz ze zrozumieniem :D:D:D
[n+51 klamstwo] Ja ciebie nie obrazam, ja stwierdzam fakty
[n+52 klamstwo] Stwierdzasz, ze jako pierwszy, jako jedyny, tylko ty itd. Nie! Drogi "kumplu z portalu" ty nigdy nie bedziesz pierwszy, jedyny, tylko ty...
[n+53 sprzecznosc] Dlaczego mowisz, ze ta rozmowa to nie walka skoro sam ja zaczales? To jest walka jak najbardziej bowiem taki byl TWOJ cel :D:D:D
[n+54 logika] Pojedynek logiczny jest niemozliwy, poniewaz nie wiesz co to jest logika.

Pan napisał(a):
(...)pojedynkuje sie z wyobrazonym przeciwnikiem(...)


[n+55] Wiem, stwierdzilem to juz wiele razy. Dla ciebie kazdy przeciwnik jest wymyslony, to ulatwia sprawe, prawda? :D:D:D W innym przypadku, uciekasz np. walczac ze mna :D:D:D

Pan napisał(a):
Widzisz, ilu rzeczy nie wiem? :D



Wiem o tym ale co zrobic :D:D:D Dlatego probuje z toba rozmawiac, moze zrozumiesz :):):)

Pan napisał(a):
Nie wiem na przyklad po co komus kilkadziesiat razy pisac o szukaniu kobiety czy onanizmie, jesli sie rozmawia o filozofii.


Raz juz tlumaczylem, ale niech bedzie, ponowie probe :D:D:D

Gdy gryziesz jablko a ktos patrzac na Ciebie wmawia, ze to jest banan, nie traktujesz go powaznie :D
Na tej podstawie pisze o twoim onanizmie bo jest to porownywalne bez-sensownoscia z twoimi postami, rozumiesz?



Dodano: 2008-06-09 12:29

Zabraklo sil? :D:D:D Wiedzialem, ze przegrasz :D
Co wiecej, przegrywasz na wlasnych zasadach :)

Ja dluzej potrafilem czytac te twoje bzdury

Nie wiem co ty teraz liczysz Nie zakladam, ze tyle jest twoich bledow, bo jak juz wspomnialem, nie liczylem ich od poczatku :):):) Poki co doliczylem sie 55

Pan napisał(a):
[255] gdy doliczyc wymienione. Odnies sie w koncu do tematu :D


[n+56 jezyk polski - gramatyka] gdyby

Do tematu? Zatem powinienem otworzyc ksiazke do filozofii albo co gorsza, wikipedie i wkleic kilka nieambitnych zdan? Nie dzieki, to jest twoja rola na tym forum :D:D



Dodano: 2008-06-09 12:37

Pan napisał(a):

Ja jestem pierwsza osoba, ktora to zauwazyla. Przewidujac, ze wiekszosc nie zrozumie, mialem przy pisaniu sporo smiechu.
Pamietam gdy pierwszy raz przeczytalem powiesci Eco. Cudownie bylo odkrywac zarty z czytelnika autorstwa inteligentnego czlowieka. Teraz i ja pisuje teksty, ktore maja tresc, ale caly styl jest zartem z czytelnika, z kazdego czytelnika, ktory zamiast ta tresc odczytac - musi ja szturmowac. :D:D:D


hm ale cóż ty takiego zauważyłeś bo przeczysz sam sobie.Czy może zauważyłeś że nikt nie rozumie sensu twojego postu??



Pan napisał(a):
Tekst jest taki jak ma byc. Wplywa na odpowiedz na pytanie. :) Jesli ktos go rozumie, to odpowie na niego I na pytanie zarazem. Jesli ktos go nie rozumie, odpowie na pytanie. Nie wiem skad przypuszczenie, ze zeby odpowiedziec potrzebne jest zrozumienie.



Pogubiłam się.Według ciebie jeśli ktoś rozumie twój tekst to odpowie na stawiane przez ciebie pytanie a jeśli ktoś nie rozumie to tez odpowie na pytanie????? Więc jak w końcu jest??
Ale zamotałeś


Pan napisał(a):
Jesli ktokolwiek jest zainteresowany, to ma motywacje, by sie douczyc. Gdyby kazdy podrecznik akademicki dostosowywano do poziomu ewentualnego chetnego 4-latka, to bysmy zbyt daleko nie zaszli jako gatunek. Czasem warto wymagac, by to odbiorca siebie dostosowal do tekstu. I ja wymagam.



Nie no tym to mnie powaliłeś :lol: Jeśli chcesz by odbiorca dostosował się do tekstu (czyli zależy ci na tym by ktoś wyraził swoje zdanie) to chociaż powinieneś sprecyzować o czym tak wogle chcesz rozmawiać. Bo jak dla mnie to akademickie podręczniki są bardziej zrozumiałe niż to co starałeś się przekazać


Pan napisał(a):
Owszem. Popatrz tez na posty Dasstina i powiedz mi gdzie on choc dotknal realizmu. :)
Oni nie chcieli sie dostosowac do tekstu, chca obnizyc jego poziom do siebie. :)


A przejrzałam i doszłam do wniosku że Dasstin ma racje tylko ty tego nie dostrzegasz
:D


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 15:30

:lol: :lol: :lol: szkoda czasu szkoda słów i tak wiesz wszystko najlepiej.
A co do rozmówcy który zrozumiał twe wywody to WYBACZ zwracam honor pomyliłam się twierdząc że nikt nie rozumie tego postu, powinnam raczej sformułować go w inny sposób.

Ale wiesz moim zdaniem jesteś żałosny gdyż jeżeli ktoś ci zwraca uwagę na temat twego postu to nie musisz odrazu atakować tej osoby na prv (mam na myśli moją osobę) albo jesteś tak ograniczony albo porostu masz taka metodę jeżeli ktoś się sprzeciwi twemu zdaniu Trochę godności

P.S. moje motto na dole które według ciebie jest kpiną :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 15:42

A kto uciekał :?: Czy myślisz że ja nie mam nic do roboty cały dzień tylko przed kompem siedzieć :?:


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 15:50

Pan napisał(a):
Nie wiem. Wydaje mi sie, ze jeszcze sie we mnie nie zakochalas i pisanie w tym temacie bredni nie jest istotne.

I wlasnie na taka nieistotna rzecz masz czas. :D


Nie no ty sobie naprawdę jaja robisz. Ale ok ok nie będę się wypowiadała w szanownego pana "temacie" Może zrobi sobie szanowny pan listę osób które mogą się w pana temacie wypowiadać :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-06-09 16:01

PANie odbiegasz od tematu!! Przeczysz sam sobie, przyznaj to w koncu.

:arrow: Angel

Moje obelgi w kierunku PANa sa wielomiesiecznymi wnioskami

Probowalem sie zgadzac, rozmawiac, przeczyc, byc milym, kontrowersyjnym... i nic.
Oslowi nie wytlumaczysz

Przeszedlem zatem do ataku jego wlasna bronia :D ale jak widac i tutaj nie da rady
Zaczal wytykac mi "rzekome bledy", lecz gdy ja zrobilem to samo piszac [n+x - powod] stwierdzil, ze i tak ma racje :)
Proponuje zakonczyc z nim dyskusje, poniewaz wbrew temu co on mowi, interesowanie sie nim go łechcze :)

Taki typ. Poza tym on ma czas na siedzenie przy kompie 24h co wielokrotnie udowodnil ;]

To on jest tchorzem, gdyz nie chcial przyznac sie kim jest, ile ma lat, czym sie zajmuje... ukrywa to ;]

Poza tym wiele w nim sprzecznosci i schizofrenii, mozna takze rzec, ze to socjopata.

Dorzucic mozna takze klamanie, narcyzm, upartosc i zachwiane poczucie wartosci oraz rownowagi.

Na forum dp (w domysle takze inne fora) koles odgrywa role blazna i klauna, oraz prowokatora i bunczucznego pseudointelektualisty :)

Z przyczyn czystej ciekawosci interesowalem sie nim ;] czas ten uplynal, gdy potwierdzily sie moje obserwacje.

Mysle, ze dlugo mnie zapamieta, bo mimo wszystko boli go to co powiedzialem wszyscy o tym wiedza ;]

:arrow: PAN

Szkoda mi czasu na rozmowe na gg, zwlaszcza z Toba

Wole korzystac z pogody...i choc poznawanie kobiet nie jest mi dane, to jednak Ty moglbys z tego skorzystac :D:D:D

Pan napisał(a):
Uch, jaka zla. Zamiast listy regula: pisac moze tu kazdy, kto powie cos wiecej, niz moglby powiedziec kazdy :D


Jak dla mnie sam siebie mozesz wykluczyc Sam tego bowiem nie rozumiesz, a wklejac kazdy moze.

AngelOfDeath napisał(a):


Nie no ty sobie naprawdę jaja robisz. Ale ok ok nie będę się wypowiadała w szanownego pana "temacie" Może zrobi sobie szanowny pan listę osób które mogą się w pana temacie wypowiadać :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Lista bylaby pusta, nie liczac naglowka. Natomiast sama idea tego tematu jest glupia.

Zwroc uwage na odpowiedzi do pytania, ktore z gory stawiaja czytelnika na skazanie.

Nie lub "oujezu" - to chyba zart...

Poza tym jak dla mnie to jest proba dowartosciowania sie :) Po co komu odpowiedz na pytanie czy taki tekst ma szanse na darkplanet, skoro juz zostal na portalu zamieszczony? Nedzna, zalosna proba dowartosciowania i nic poza tym

Czlowiek niezrownowazony rozmawia sam ze soba :) ty PANie wlasnie to robisz.
Tez moge napisac text po francusku, jak myslisz ilu ludzi akurat ten jezyk zna? Trzeba sie zastanowic nad soba.

Pytanie do Ciebie PANie:

Czy wiesz jak sie mowi na recznik w jezyku francuskim w odmianie szwajcarskiej kantonu Vaud ?

Odpowiedzi:

Tak
Nie, bo jestem debilem
Nie wiem, ale chyba jestem debilem

Ktora wowczas bys wybral?



Dodano: 2008-06-09 16:18 Zmieniono: 2008-06-09 16:20

Czyli bys sklamal, bo zakladam, ze nie wiesz jakie to slowo, jezeli wiesz to napisz na priv.

Co do tekstu, to ciezko sie wypowiadac skoro nie przeczytalem nawet linijki i to nawet tej pierwszej :)

Moje odpowiedzi zasugerowane sa tylko podobne do twoich.
Troche ubarwilem je aby byly bardziej czytelne i zrozumiale. Tak odbieram te twoje.

Gdybym mial wybierac wsrod twoich odpowiedzi, to bez przeczytania tekstu rowniez powiedzialbym TAK, poniewaz ten tekst juz jest na forum. Po co pytanie?



Dodano: 2008-06-09 16:20

Moje posty dotycza ciebie a nie tekstu.



Dodano: 2008-06-09 21:53

Spieszę wyjaśnić - owszem, to był żart. Moim celem było wywołać uśmiechy na ryjokach, bowiem bawi mnie ta sytuacja :-)
I wcale nie popieram tutaj poglądów, ani zachowania Pana, po prostu miałam się nie wtrącać, ale mi się wymsknęło. Myślę, że te pseudoakademickie próby dowodu na istnienie boga są zabawne, jednak możesz je sobie dalej Panie rozwijać.

Natomiast Ciebie Dasstinie naprawdę podziwiam za wytrwałość i cierpliwość - ja jestem za bardzo kocio leniwa by zawracać sobie głowę przekonywaniem Pana, iż nie ma racji



Dodano: 2008-06-09 22:13

sphinxia napisał(a):
te pseudoakademickie próby dowodu na istnienie boga są zabawne


no właśnie zaczęły mi się te wywody Pana z taką teodyceą kojarzyć :wink:

jak ktoś chce być drugim Augustysiem czy innym Anzelmem to proszę bardzo, ale niech nie każe reszcie popierać takowych poglądów...

nigdy nie lubiłam tych popieprzonych filozofów co to składnie i prosto nie potrafili przekazać w czym mają problem...

i co z tego nawet jesli ow realizm jest taki czy siaki? mam to gdzies :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-09 22:35

"Zwierzęcy realizm"

Człowiek jest zwierzęciem! :twisted:



Dodano: 2008-06-10 08:25

widze ze wczesnie odbywla sie tu wojna :D ale bardzo madra wojna :D


"Dracofobijna przypadłość Moongrowasydy"


Dodano: 2008-06-10 08:57

Pan napisał(a):
A gdy nie stara sie byc czlowiekiem, jest jeszcze nieukiem, nie tylko zwierzeciem. Z rozumnych nastepuje regres jak widze, na osoby wylacznie wyprostowane. :)


za to Pan na pewno jest androidem albo jakąś formą sztucznej inteligencji :)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-10 13:22

Za to Ty Panie uważasz się tutaj za najmądrzejszego ze wszystkich, za nadczłowieka.
Widzę jak Ci przykro, że faktycznie nie jesteś bogiem ( tak jak Pan od którego pożyczyłeś imię ) i nie możesz się pogodzić ze swoją kruchą, grzeszną powłoką.
Pomódl się do swojego boga w tej intencji. Byłeś w niedzielę w kościele? Przeproś go za swoją pychę i próżność, że się tak wywyższasz i przyrównujesz do "boskiej istoty". Może Twój bóg Ci wybaczy, jeśli Cię kocha.



P.S. Po co piszesz na forum skoro chcesz prywatności?
Wstydzisz się?



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło