Agalloch - Ashes Against The Grain Dodano: 2008-04-23 21:29
Płyta cacko - jedna z tych które muszę mieć na półce :) No i przez tą płytę poznałem poprzednie twory kapeli.
Każdy kawałek ma coś w sobie, że nie sposób nie polubić. Bardzo klimatyczne granie, wręcz idealny na deszczowy wieczór(albo wietrzny) z lampką wina.
Najbardziej podoba mi się w tej płycie, że jest naprawdę mało śpiewania, a duża przestrzeń jest zajmowana przez instrumentalistów. Dźwięki mistrzowsko zastępują śpiew.
Pamiętam pierwszy styk z kawałkiem "Limbs", czy z "Failing Snow", miałem takie wrażenie, jakbym znalazł się w innym świecie. A, że jestem człowiekiem lekko romantycznym i sentymentalnym, dźwięki Agallocha mnie uwiodły :D