...serce... Dodano: 2008-03-08 17:04
Gdy na początku poznajesz człowieka bronisz swego serca jak największą fortece, budujesz mury obronne jesteś gotów się bronić...lecz gdy poznajesz go coraz bliżej mury jakby się staja mniejsze twoja czujność jest lekko uśpiona lecz dalej jesteś ostrożny.. potem gdy spędzasz z kimś więcej czasu mury nagle znikają i brama do Twego serce powoli się otwiera... już jesteś gotów oddać to serce już ufasz wierzysz... i w ten człowiek bierze Twoje serce i niszczy je rozgniata swoimi rękami a Ty patrzysz i nie możesz nic zrobic za późno by się bronić... Twe serce zostaje rzucone i krwawi Ty podnosisz je i zastanawiasz dlaczego tak jest? Co się stało z murami z czujnością?? Myślą błądzisz szukając odpowiedzi a Twe serce krwawi i próbuje zabliźnić swe rany...od nowa budujesz fortece nieufności wierze czujności i zamykasz bramę... już nikt nie wejdzie już nikt nie zrani...
Dodano: 2008-04-24 07:56
Piekne droga Mortitio, naprawde mi sie podoba.
Czasami warto uciec od zycia...