Dodano: 2008-03-24 15:40
Przyznam, że dawno do niego nie zaglądałam :) Ale kiedyś zrobiłam sobie taką wędrówkę po przeszłości i mam tam m. in. listy od znajomego, z którym zawsze rozstrząsaliśmy jakieś filozoficzno-egzystencjalne tematy. To dawało ciekawe efekty, bo nasza korespondencja rozpoczęła się, kiedy ja miałam 15 lat, a on 25 :D Teraz jestem niepocieszona, że kontaktujemy się za pośrednictwem maili, ale jeszcze na pewno na początku studiów pisałam do niego "zwykłe" listy. Rzeczywiście takie pamiątki pozwalają przypomnieć sobie siebie sprzed lat (się staro poczułam
).
Dodano: 2008-06-14 21:50
To ja dopowiem coś jeszcze, ale w dość niestandardowy sposób...
W jaki sposób spełnić marzenie ? Wystarczy uchwycić opadający z drzewa liść, wypisać na nim treść życzenia i posłać z wiatrem.
Potem wystarczy już tylko niezłomność w dążeniu do marzenia...
Sprawdza się OO 
Dodano: 2010-09-27 01:02
Odświeżam wątek. Wierzę, że wśród nas wciąż trafi się trochę osób, którym łezka w oku się kręci na wspomnienie dawnego biegania na pocztę i niecierpliwego zaglądania do skrzynki :) Nie ukrywam, nadal chętnie bym od czasu do czasu list tak owy napisał i przeczytał, ręcznie napisany. Fajnie gdy widać nawet jakieś skreślenie, poprawiony błąd, rozmazany atrament :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-27 19:12
Wysyłam jeszcze listy . Uwielbiam uczucie gdy wrzucam do ''urny'' biała kopertę , ale najbardziej lubię oczekiwanie na odpowiedź, potem otwieram i czytam list...
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-27 21:22
Ha, właśnie dziś mnie się ta myśl włączyła, i nawet mam do kogo napisać
pomyślim...
Uwielbiam pisać piórem, ale lubię głęboki granat, jakoś czernią zawsze źle mi się pisało ;/ pewnym problemem jest też to że piszę lewą ręką :) ale to nic - uwielbiam ten lekki zgrzyt stalówki o papier, zasychający powoli atrament i idealną ostrość lub delikatność krawędzi, w zależności od tego jak się rękę poprowadzi, och! uwielbiam nawet gdy coś nie wyjdzie ;]
Dawno nie pisałam...ciekawe czy jeszcze potrafię tak klecić jak kiedyś...w końcu nie jestem już tym samym człowiekiem...
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2010-09-28 20:40 Zmieniono: 2010-09-28 20:41
Czasami do listu dołączam drobny upominek, hmm.. zazwyczaj swoje zdjęcie z dzieciństwa, zabawne rysunki na kartce, sprawiają że list jest weselszy, nie tylko same słowa..;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-29 17:07
Czasem piszę listy do osób, które np. mają zbyt wiele zajęć by często sprawdzać maile :) Zawsze to jakaś pamiątka na przyszłość, można sobie powspominać...
Kiedyś częściej korespondowałam z kilkoma osobami, teraz nieco rzadziej :)
+Non Omnis Moriar+
Dodano: 2010-09-29 21:54
Ja tylko do wybranych osób ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-30 18:11
Gdy piszę list używam czterech piór i czterech różnych barw: czarny, niebieski, zielony, czerwony i co akapit zmieniam pióro. Czy nadajecie tytuły listom? Czy zaczynacie od standardowego "Witaj" bądź "List"?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-30 18:37
Ja używam przeważnie tylko czarny cienkopis. Nie bawię się teraz , żeby kartki były super przejrzyste, staranne itd. Chcę, aby moje słowa były naturalne , pachniały prostotą , jak już wcześniej było wspomniane, że są różnego rodzaju skreślenia. Pismo nie jest super piękne ale najważniejsze że jest czytelne i nikt nie narzekał :-]
A co do rozpoczęcia listu.. hmm.. To różnie, czasami ''Witaj'' , Cześć'' , wszystko zależy oczywiście od mojego nastroju, czasem ze zdrobnieniem imienia, nie mam konkretnego schematu w tej kwestii.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-30 18:52
Przeważnie wiem o czym będę pisać w liście więc przestałem tytułować powitaniem. Nie chcę też jednak tytułem zdradzić o czym cały list traktuje. Jedynie nim sugeruje o czym będzie w całości bądź w części traktować. Powitanie zostawiam dla pierwszego listu przy założeniu, że później nastąpi dalsza wymiana.
Nie przepadam za "kreślarnią" w liście ale jednak czasem jakiś byk się trafi, a przepisywać się nie chce (poza tym łatwiej się machnąć przepisując niż pisząc z biegu).
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-30 18:58 Zmieniono: 2010-09-30 18:59
Oczywiście proszę mnie nie zrozumieć, że wysyłam śmietnik na kartce :-] staram się nie robić błędów i nie jest ich za wiele. ( Nie mam na myśli ani gramatyki , ani ortografii ).
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-30 19:03
Nie widzę sensu robienia umyślnie błędów, szczególnie w tego rodzaju korespondencji. Że coś czasem wypadnie to wiadomo. A papier jaki? Zwykły biały do drukarki czy jakiś wymyślny?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-30 19:14
Używam kartę w kratkę z notesu formatu A4.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-14 07:41
Jak byłam o kilka lat młodsza pisywałam listy do koleżanek z Międzyrzecza. Zabawne to było. Kilka listów jeszcze się zachowało.
Fajna pamiątka.
Dodano: 2010-10-14 11:22
Miałam z 8,może 9 lat i pisałam takowe listy do rodziny.Pamiętam jak się trudziłam,by napisać jak najładniej,a póżniej szłam z mamą wrzucić do skrzynki pocztowej.
Ech,sentyment... :)
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-14 11:59
Kiedyś napisałam list do Świętego Mikołaja hehe... Był bardzo kolorowy, do tej pory go sobie zachowałam. Pamiętam, że położyłam go w kopercie na parapecie i tak bardzo chciałam żeby go odebrał ;-] Niestety, nie pojawił się ! Za to zatrzymałam pamiątkę z dzieciństwa .
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-14 12:33
| Ceiphied napisał(a): |
| Kiedyś napisałam list do Świętego Mikołaja hehe... Był bardzo kolorowy, do tej pory go sobie zachowałam. Pamiętam, że położyłam go w kopercie na parapecie i tak bardzo chciałam żeby go odebrał ;-] Niestety, nie pojawił się ! Za to zatrzymałam pamiątkę z dzieciństwa . |
Też napisałam:>
Może moje pismo nie należało do najładniejszych,ale pisałam piórem,a póżniej ozdabiałam kwiatkami,zwierzątkami[za pomocą różnokolorowych kredek].List taki zostawiałam na kredensie wraz z ciastkami.I się nie pojawił cham! :D
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-14 12:47
| Nuta napisał(a): |
| Też napisałam:>
Może moje pismo nie należało do najładniejszych,ale pisałam piórem,a póżniej ozdabiałam kwiatkami,zwierzątkami[za pomocą różnokolorowych kredek].List taki zostawiałam na kredensie wraz z ciastkami.I się nie pojawił cham! :D |
Mikołaj to starszy pan i odpisywanie ręczne mu nie służy więc od jakiegoś czasu pewnie korzysta z maila i płaci kartą mastercard za prezenty (heh). Też dawno temu za dziecka pisywałem listy do mikołaja i jedyne co w nich rysowałem to to co chciałem otrzymać (żeby czasem mikołaj nie pomylił modelu heh). List oczywiście zawsze znikał nawet jeśli dostałem coś zupełni innego niż chciałem :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-10-14 13:09
No fakt,też dostawałam niekiedy co innego niż chciałam i często mi znikał list zostawiając ciasteczka.Ale raz się nie pojawił,heheh.
Ale miło powspominać dziecięce wyobrażenia pana mikołaja.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-15 23:27
Przypomniało mi się, będąc małą dziewczynką, kupowała mi mama czasami przeróżne sukienki, bluzeczki i często pisałam do brata liściki z prośbą o dostarczenie gotówki dla młodszej, biednej siostry gdyż doskonale wiedziałam, że jest po wypłacie hehe...ale to było durne !!
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-16 09:54
| Ceiphied napisał(a): |
| Przypomniało mi się, będąc małą dziewczynką, kupowała mi mama czasami przeróżne sukienki, bluzeczki i często pisałam do brata liściki z prośbą o dostarczenie gotówki dla młodszej, biednej siostry gdyż doskonale wiedziałam, że jest po wypłacie hehe...ale to było durne !! |
Sprytnie :D
Na takie pomysły jeszcze nie wpadłam,hehe.
Zaś jak starsza siostra mnie wkurzała to pisałam jej listy z obelgami,które ją doprowadzały do szału.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-16 11:23
| Nuta napisał(a): |
| [quote:a0829d9754="Ceiphied"]Przypomniało mi się, będąc małą dziewczynką, kupowała mi mama czasami przeróżne sukienki, bluzeczki i często pisałam do brata liściki z prośbą o dostarczenie gotówki dla młodszej, biednej siostry gdyż doskonale wiedziałam, że jest po wypłacie hehe...ale to było durne !! |
Sprytnie :D
Na takie pomysły jeszcze nie wpadłam,hehe.
Zaś jak starsza siostra mnie wkurzała to pisałam jej listy z obelgami,które ją doprowadzały do szału.[/quote:a0829d9754]
Musiałam sobie radzić ;-] Bywało oczywiście, że nic to nie dawało i obecnie wcale się nie dziwię hehe
A tak poza tym, moi mili , czytacie od czasu do czasu otrzymane listy ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-16 14:43 Zmieniono: 2010-10-16 14:44
Przetrząsnęłam wszystkie szuflady[kiedyś chowałam w jednej z nich listy],no i ni ma,buu...
A byłoby fajnie tak sobie przeczytać te stare listy.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-10-16 15:22
Zawsze trzymam w szufladzie w biurku. Gdy robię porzadki w niej, czasami otwieram i rzucam okiem , milo tak znowu przeczytać ciepłe słowa, śmieszne zdania sprawiają że czuje się dobrze ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander