Dodano: 2006-08-01 11:48
hehe pieniadze szczescia nie dają....
... dopiero zakupy :D
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-08-01 13:33
tyle że bez mamony nie ma po co iść na zakupy, więc jednak dają choć troche tego szczęścia
Kontrowersje i nie tylko Dodano: 2006-08-01 22:02
To wyglada tak, ze ludzie przez godziny dyskutują na temat znaczenia definicji mikrospołecznosci wg Pilaszkowej a Baranowskiego i jak sie to miało do ustawodastwa w Polsce a definicji magii i na przykład satanizmu i dlaczego chrzescijanstwo pomieszało obie rzeczy i jak czerpał z tego wczesny feminizm(sama byłam swiadkiem dyskusji 4 godzinnej) a jak opisywał zjawisko Frazer w Złotej gałęzi i tego typu.
"Medicated, drama queen, picture perfect, numb belligerence. Narcissistic, drama queen, craving fame and all its decadence..." Czerwień. Koty. Noce. Świece. Wino. Ogień. Magia. Perfumy. Ciało.
No ale dali rade... Dodano: 2006-08-01 22:04
No ale dali rade...powiązac:) kilkaset lat i sie slicznie konotacje pojawiły:)
"Medicated, drama queen, picture perfect, numb belligerence. Narcissistic, drama queen, craving fame and all its decadence..." Czerwień. Koty. Noce. Świece. Wino. Ogień. Magia. Perfumy. Ciało.