Dodano: 2006-08-04 08:23
kurde ja na przykład nie znoszę lazenia po górach, ale jeśli mam iść w góry z przyjaciółmi to jestem wniebowzięta i z pewnością nie narzekam, chociaż życie pod namiotem mnie drażni, bo jako osobowość o słabej odporności psychicznej na brak prysznica (
) troche mnie to irrrrytuje. Jednakże jeśli jest fajnie to nie narzekam również.
Ale co jest wazne, nie chodzi o te namiotowanie, o te wszystkie ogólniki, tylko o ludzi. Trzeba z ludźmi się zgrać, tworzyć jedność, wynajdować ciągle nowe cele i je osiągać. Wraz z nimi. Pomysłowo wszystko trzeba. Wieczory wtedy przy ognisku można zamienić w seans spirytystyczny, albo grę w :
*psychologa
*mafię
*słoneczko
* łapki
- cokolwiek. można też mini sesję rpg, lub po prostu wyciagnąć gitarrrę i przy gitarze pospiewać, potańczyć. Żeby było wesoło. I nie należy narzekać, że ktoś tam nic nie robi, a my robimy wszystko, tylko zwrócić tej osobie uwagę, do jakiej się ma "ale". Wtedy takie wyjazdy są naprawdę fajne.
Dlaczego tak mnie tchnęło, zeby o tym napisać? Niedługo jadę w góry z przyjaciółmi (pod koniec września). tj. w Bieszczady ukraińskie. Jak część z was wie mam problemy z nogą, lekarz zalecił mi kule do konca września. Oczywiście mam go w dupie, bo jakżeby inaczej, ale co powiedzieli moi przyjaciele?
- że oni mogą mnie zanieść na koniec świata, bylebym nie marudziła na komary.
sa plany zbudowania lektyki.
A teraz co do Ciepłych Kluch-
- ciepłe kluchy zdarzają się w obydwu płciach, ja ich nie znoszę. W ogóle nie znoszę też dostawać kwiatków, dlatego, że generalnie po co mi coś co za góra 5 dni zdechnie? to już wolałabym jednak czekolade. także pod tym względem to ich lubię. ale facet, ktory nie potrafi zorganizować sobie czasu, spędza go na marudzeniu MNIE jaki to świat jest be, to chuj mnie strzela... poza tym nudziarz, kóry na każdą moją propozycje (a przeważnie mam odważne i pomysłowe propozycje) odpowiada zgorszonym kręceniem głowy z lewa na prawo... no zal tyłek ściska.
ciepłym kluchom mówimy- nie, jak i mamisynkom (jakkolwiek się to pisze), jak i nudnym pracownikom biur maklerskich. wszystkich ich do jednego worka!
Dodano: 2006-08-04 08:28
Ej, nareszcie do dyskusji dotarli mezczyzni:)
Dlaczego zaraz krzyzowac? Wasze opinie sa cenne, bo wnosza troche autentycznosci. Nie mowie, ze kobiety paplaja od rzeczy, ale przynajmniej nikt nam babom nie zarzuci, ze sobie zrobilismy "kącik zlosliwosci" :twisted: :twisted: :wink:
---> Amorphous, czesto to ludzie sami sobie takie osoby wybieraja, podswiadomie lub nie. Moze masz potrzebe opieki nad kobietami, a one to wykorzystuja jak moga :wink: :twisted:
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Re: Kobieta ciepła klucha? Dodano: 2006-08-04 11:01
| amorphous napisał(a): |
|
Mialem kobiety ktore nie umieja nic zalatwic, byly nudne ze dyfenbachia w pokoju więdła, pobyt pod namiotem konczyl sie marudzeniem, jeżeli do niego wogóle doszło, godzina marszu po gorach to bąble na nogach, odzywały sie tylko zapytane, weekendy spedzałyby najchetniej u mamy, w kuchni nie pozwoliłbym im nawet pozmywać..... Kobieta ciepła klucha? |
No Amorphusie... widocznie, w przypadku kobiet 'ciepłych klusek' jest możłiwe tolerowanie takich zachowań. Skoro byłeś z takimi kobietami, to musiały cos wnosić jednak do Waszego związku.
JA bym takim mężczyzną sie nawet nie zainteresowała. Gusty są różne i się o nich nie rozmawia.
My - kobiety DP lubimy facetów odważnych, ciekawych, pomysłowych, ciekawych świata itd. :twisted:
Dodano: 2006-08-04 11:25
| alphar napisał(a): |
| W ogóle nie znoszę też dostawać kwiatków, dlatego, że generalnie po co mi coś co za góra 5 dni zdechnie? |
Hehe, widzisz, dlatego ja lubię dostawać roślinki w doniczkach :D Czy żaden facet nie może wpaść na pomysł, że opiekując się takim kwiatkiem za każdym razem bym o nim wspomniała?
Hehe :D Poza tym najciekawsze, że choć najbardziej lubię jednego dzikiego kwiatka, który rośnie naprawdę powszechnie, ale trzeba się po prostu rozejrzeć i przejść w dzikie miejsce, to nigdy, PRZENIGDY go nie dostałam... A nawet nie chodzi o zerwanie (bo szkoda), wystarczyło mnie zaprowadzić w miejsce gdzie taki kwiatek rośnie! :D Nie wydałby nikt na to ani grosza, a do tego na pewno ja byłabym w pełni zadowolona i zachwycona pamięcią i przejawem inwencji :D Faceci to lenie bez wyobraźni! Ha! :D (ależ to zabrzmiało feministycznie, buahahaha :D)
Dodano: 2006-08-04 11:30
A ja uwielbiam dostawać kwiaty. Bukiety, polne, w doniczkach. Na szczęście Eye jest facetem, który mysli o takich rzeczach. :D
Dodano: 2006-08-04 11:53
Weridia: Hehe, tak nam go tu reklamujesz, że w końcu napalone masowo się na niego rzucimy :D :D :D
(oczywiście żartuję :D)
Dodano: 2006-08-04 11:58
:lol: No bo On jest taki kochany, że nie sposób o Nim nie pisać. Ci co byli na CP na pewno to zauważyli. :wink:
Dodano: 2006-08-04 12:11
Ych, byłam, byłam, ale byłam też jednocześnie tak zabiegana i zafascynowana koncertami, szukaniem aptek (:D) i odsypianiem, że nie zdążyłam się przyjrzeć... 
Dodano: 2006-08-04 12:53
Weridio, ja mam tak smao jak ty :) Też mogłabym mówić ciągle o moim Rrrr i wzdychać i wychwalać go w niebiosy :) Wiem jakiego mam skarba poprostu i inaczej mówić się o nim nie da :)
I niech wszyscy wiedzą jak mam dobrze, o!
Dodano: 2006-08-04 13:09
Dodano: 2006-08-04 13:40
Jastem jak najbardziej ZA :) Wtedy przynajmniej żadne zgredziki zazdrosne nie będą się w takich sprawach wypowiadac :)
Dodano: 2006-08-04 16:18
To moze jeszcze forum dla singli, ktorym dobrze z tym ze sa singlami :wink:
-------------------
Texas Is The Reason-Johnny On The Spot
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-08-04 16:27
Zazdrosne? :D Przykładowo ja cieszę się, że są szczęśliwe pary i im dobrze życzę... Poza tym dobrze to rokuje i daje nadzieję, że jednak można się pozytywnie "sparować" :D
A forum dla singli... haha, jestem za, tylko, żeby ono nie przybrało formę forum z ofertami matrymonialnymi buahahaha :D 
Dodano: 2006-08-04 16:30
2 Fau -> ale to ma byc dla tych, ktorym jest dobrze w stadzie pojedynczym a nie wiekszym, tak wiec wszelkie proby ogloszen matrymonialnych i podrywu i innych takich akcji byly by brutalnie tlumione :mrgreen:
-------------------------
Texas Is The Reason-There´s No Way I Can Talk Myself Out Of This One Tonight (The Drinking Song)
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-08-04 16:33
Fausthie masz rację, ja też się cieszę tym, że komuś wychodzi :D wiadomo,nieraz zdarza się zazdrościć, ale jest to bardziej pozytywne zazdroszczenie, że też by się tak chciało, a nie: co zrobić, by im też źle było :wink: przecież to jest jasne, że widząc szczęśliwą, wpatrzoną w siebie parę też by się tak chciało...i wcale im źle z tego powodu nie życzę :wink:
chociaż szczerze powiem, że mi dobrze jest samej, jakoś tak za bardzo nie mam na co narzekać :D [/url]
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-04 16:45
Synek: Haha, stłumi się na forum, a potem będą schadzki na privach hehehe
Lepiej już jawnie, hahahaha :D Najlepiej dwa równoległe wątki... dla singli, którym jest dobrze tak jak jest i dla singli, którym źle :D
Zgadza się, Frija... :-)
Dodano: 2006-08-04 20:05
sądzę,że jedno forum wystarczy...i każdy będzie sobie pisał, co mu się żywnie podoba. ci, którym się podoba, jak jest będą w ten sposób pisać, a ci, co się im nie podoba, to może sobie coś tam wypatrzą dla siebie :wink:
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-04 23:28
2 Fau -> schadzki mowisz :> wiesz nie mam nic przeciwko takowym z jakimis fajnymi paniami, pod warunkiem oczywiscie, ze nic z tego powaznego nie wyniknie 8) jakos chec do parowania sie przeszla mi na szczescie :mrgreen:
------------------------
Sunny Day Real Estate-Song # 9
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-08-05 00:37
ja tam nie mam nic przeciwko, zeby niechcacy dyskusja zbaczala z tematu jesli w koncu wroci na temat, ktory rozpoczelam :D
Dodano: 2006-08-07 01:36
To co z tym forum dla singli? 8)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2006-08-09 12:52
ciepłe kluchy to ktoś, kto sie za kimś chowa - za żoną, mamusią, tatusiem..
to ktoś, kto panicznie reaguje na jakiekolwiek wyzwanie...
a co do facetów zdradzających... nie ma świętych ludzi, z nieskonczenie twardymi zasadami... kwestia podejścia...
mam nadzieję,że nie włozyłem kija w mrowisko :)
demoniczny, romantyczny, niezrozumiały
Dodano: 2006-08-09 13:44
a ja uważam, że są ludzie, którzy nie zdradzają...jeśli się nie chce, nie ma potrzeby, to się nie zdradza...po prostu
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-08-09 19:39
| Fausthie napisał(a): |
Hehe, widzisz, dlatego ja lubię dostawać roślinki w doniczkach :D Czy żaden facet nie może wpaść na pomysł, że opiekując się takim kwiatkiem za każdym razem bym o nim wspomniała? Hehe :D |
| Fausthie napisał(a): |
| Poza tym najciekawsze, że choć najbardziej lubię jednego dzikiego kwiatka, który rośnie naprawdę powszechnie, ale trzeba się po prostu rozejrzeć i przejść w dzikie miejsce, to nigdy, PRZENIGDY go nie dostałam... |
Dodano: 2006-08-15 17:33
ciepłe kluchy? dla mnie to facet który nie ma swojego zdania, liże dupę itd. Ale to tylko moje skojażenia i moje odczucia!!!!!! Mogą być błędne w tym przypadku....