Dekadent (by KostucH) Dodano: 2008-01-08 22:41 Zmieniono: 2008-01-09 00:30
O kurczę... 8O "Dekadenckie" to za mało powiedziane... Z lekka chore, bardzo z klimatem, robi wrażenie, zaskakujące zakończenie
:twisted: Jestem na "tak"!
KostucH, jeśli mogę: literóóóówki! Por favor...
:*
Re: Dekadent Dodano: 2008-01-08 22:56
| Alpha-Sco napisał(a): |
KostucH, jeśli mogę: literóóóówki! Por favor... :* |
Końcówka nawet mnie samego rozbraja gdy go w całości przeczytam; trochę paradoksalne ale jednak. Wiersz ów zadedykowałem mojemu serdecznemu koledze, niemalże będący mi przyjacielem.
Co ciekawsze, napisałem ten wiersz w komórce stojąc w przedziale w pociągu będąc w stanie wskazującym na spore spożycie dnia poprzedniego :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Re: Dekadent Dodano: 2008-01-08 23:15 Zmieniono: 2011-12-12 00:33
| KostucH napisał(a): |
| Co ciekawsze, napisałem ten wiersz w komórce stojąc w przedziale w pociągu będąc w stanie wskazującym na spore spożycie dnia poprzedniego :wink: |
Widać, posłużyło Ci...
A może to koniunkcja planet...
Poza tym, nieraz takie "spontany" są najlepsze :)
Fakt, na szczęście literówka nie tak urzekająca jak w "Wampirze" :D Jeszcze tylko ten Żyd (chyba, że miałeś kleksa na myśli
:mrgreen: )
Tak, nie wiem, czy pamiętasz, ale lubię się czasem czepić
:*
Re: Dekadent Dodano: 2008-01-08 23:20
| Alpha-Sco napisał(a): |
Jeszcze tylko ten Żyd (chyba, że miałeś kleksa na myśli :mrgreen: )
Tak, nie wiem, czy pamiętasz, ale lubię się czasem czepić :* |
A czepiać sie możesz ile chcesz, ja wyrozumiały i cierpliwy człowiek jestem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Re: Dekadent Dodano: 2008-01-08 23:25
| KostucH napisał(a): |
| A czepiać sie możesz ile chcesz, ja wyrozumiały i cierpliwy człowiek jestem. |
Ufff... :mrgreen:
Re: Dekadent Dodano: 2008-01-08 23:28 Zmieniono: 2011-12-12 00:38
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Ufff... :mrgreen: |
To jeszcze możesz czepić sie mojego tworu pt: "Nihilista". Chyba, że wymiękasz :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-08 23:31
Ciiicho, właśnie otworzyłam zakładkę
I jeszcze z Opętańcem. Poczytamy, zobaczymy... :)
Edit:
Orrany, ale tego nastukałeś! Do popojutrza nie przeczytam :)
Dodano: 2008-01-09 03:10
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Orrany, ale tego nastukałeś! Do popojutrza nie przeczytam :) |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-09 09:26
Mhm. Ale na pewno znajdę dla nich chwilkę :)
Dodano: 2008-01-09 09:32
Dobre :) Kojarzy mi się z poezją Charlesa Baudelaire. Tylko proszę, nie miej mi za złe tego porównania...
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-01-09 12:53
| CrommCruaich napisał(a): |
| Kojarzy mi się z poezją Charlesa Baudelaire. Tylko proszę, nie miej mi za złe tego porównania... |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-09 13:00
O żadne naśladownictwo Cię nie podejrzewałem :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2008-01-10 16:55
| CrommCruaich napisał(a): |
| O żadne naśladownictwo Cię nie podejrzewałem :) |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-10 17:24
"Padlina" w ujęciu Kostuszka :twisted:
Poczatek daje radę. Końcówka leci na łeb, na szyję.
Czy elementy groteski są tu zamierzone?
Dodano: 2008-01-10 18:07
| kontragekon napisał(a): |
| Czy elementy groteski są tu zamierzone? |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-10 18:09 Zmieniono: 2011-12-12 00:37
| KostucH napisał(a): |
| [quote:e59480e5d6="kontragekon"]Czy elementy groteski są tu zamierzone? |
Gdybyż tylko sprawniejsze. Brzmieniowo. Sylabowo.
Byłoby całkiem milo.
Dodano: 2008-01-10 18:13 Zmieniono: 2011-12-12 00:37
| kontragekon napisał(a): |
| Gdybyż tylko sprawniejsze. Brzmieniowo. Sylabowo. |
Przy mojej dysortografii winnaś być ze mnie dumna, że w ogóle coś mi sie takiego udaje w miarę osiagnąć :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-10 18:35 Zmieniono: 2011-12-12 00:36
| KostucH napisał(a): |
| Nie jeden dekadencki wiersz powstał i nie jeden jeszcze powstanie (nie podlega wątpliwości, że z mych rąk również) :wink: |
Rąk? A nie z głowy, czy duszy?
Tylko rąk używasz przy pisaniu wierszy? :-)
Pozdrawiam!
I've cried for earth More than once But rivers still run With reddest tears
Dodano: 2008-01-10 19:33 Zmieniono: 2011-12-12 00:36
| KostucH napisał(a): |
| [quote:eeaa0bc789="kontragekon"]Gdybyż tylko sprawniejsze. Brzmieniowo. Sylabowo. |
Ty mi tu synku historii nie opowiadaj, bo zdecydowanie przyzwoitsze Twoje twory od tego 'cosia' czytałam :twisted: I bardziej własne :roll: A dumna i tak z Ciebie jestem, nieprzerwanie :wink:
Dodano: 2008-01-10 20:12 Zmieniono: 2011-12-12 00:35
| agnessa napisał(a): |
Rąk? A nie z głowy, czy duszy?
Tylko rąk używasz przy pisaniu wierszy? :-) |
Heh, racja. Dzięki za złapanie za język. Zdecydowanie używam uczuć, emocji, wyobraźni, cech osobistych, wad no i wspomnianej przez Ciebie duszy :wink:
| Gadzina napisał(a): |
| Ty mi tu synku historii nie opowiadaj, bo zdecydowanie przyzwoitsze Twoje twory od tego 'cosia' czytałam :twisted: I bardziej własne :roll: A dumna i tak z Ciebie jestem, nieprzerwanie :wink: |
I bardziej własne? O naśladownictwo mnie posądzasz? W chwili gdy go pisałem nawet przez chwile przez myśli mi Charles nie przeszedł, tak samo później gdy go wiele razy czytałem. Yhhh, gadzino podła Ty :wink: Ale dziękuje za konstruktywną krytykę, kto jak kto ale od Ciebie to sie miło po łapkach dostaje :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-10 22:31 Zmieniono: 2011-12-12 00:34
| kontragekon napisał(a): |
| I bardziej własne :roll: |
To był taki żart a propos tego co wyżej
Dodano: 2008-01-11 14:53
Yhymmm... niech Ci będzie :wink: Następnym razem uprzedź mnie wyraźniej przed swoim żartem :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-11 14:56 Zmieniono: 2011-12-12 00:35
| KostucH napisał(a): |
| Yhymmm... niech Ci będzie :wink: Następnym razem uprzedź mnie wyraźniej przed swoim żartem :twisted: |
Ja bym była cała szczęśliwa, gdyby ktos porównał mnie do Baudelaire'a (a przynajmniej jego polskiego tłumacza) :wink: :wink: :wink:
Dodano: 2008-01-11 14:59 Zmieniono: 2011-12-12 00:34
| kontragekon napisał(a): |
| Ja bym była cała szczęśliwa, gdyby ktos porównał mnie do Baudelaire'a (a przynajmniej jego polskiego tłumacza) :wink: :wink: :wink: |
Więc teraz wychodzi na to, że winienem być dumnym z siebie :?: :wink: Charlesowi to ja nawet do pięt nie dorastam ale nie staram sie też nikogo naśladować. Tańcze jak mi wena zagra.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-11 15:07 Zmieniono: 2011-12-12 00:35
| KostucH napisał(a): |
| Charlesowi to ja nawet do pięt nie dorastam |
Dlatego też napisałam, że to żart :twisted: