Dodano: 2006-10-15 20:02
Ostatnio oglądałam "Volver". Oceniam pozytywnie, obraz podobał mi się, chociaż widziałam lepsze filmy Almodovara. A wcześniej, czyli jakieś dwa tygodnie temu, oglądałam "Czerwony" Kieślowskiego. Po prostu cudo. Film urzeka.
Kasztany lubię. I czekoladę ;)
Dodano: 2006-10-26 10:54
Wczoraj widziałam "Hawana - miasto utracone". Naprawde polecam. Bardzo dobrze opowiedziana historia, w ogóle się nie nudziłam a film jest dość długi, no i fantastyczna muzyka, te rytmy..
no i Andy Garcia i zabawny Bill Murray :D
Dodano: 2006-10-26 13:50
W zeszłą sobotę zaciągnięto mnie na WTC i powiem szczerze, że byłam miło zaskoczona. I nawet kilka razy łezkę uroniłam :) Jak się waliły wieże, to prawie mnie w fotel wcisnęło. Pomijając fakt, że film opiera się na niesamowitej ludzkiej tragedii, to naprawdę kawał dobrego kina akcji.
Dodano: 2006-10-29 13:19
| Loriel napisał(a): |
| Ostatnio oglądałam "Volver". Oceniam pozytywnie, obraz podobał mi się, chociaż widziałam lepsze filmy Almodovara. A wcześniej, czyli jakieś dwa tygodnie temu, oglądałam "Czerwony" Kieślowskiego. Po prostu cudo. Film urzeka. |
To był pierwszy film Almadovara, na którym byłam. Muszę przyznać,żę mam sprzeczne odczucia odnośnie jego. Patrzę trochę przez pryzmat wrażenia, jakie na mnie wywarł i tego, co słyszałam o reżyserze. Sam film trochę mnie nudził, nie odpowiada mi ten typ humoru i pewna schematyczność. Także brakowało mi płci brzydkiej w filmie.
No i postaci, które byłyby bardziej realistyczne. Rozumiem, zę w tym tkwi urok filmu, pokazanie natury ludzkiej poprzez przejaskrawienie i za pomocą ironii poruszenie ważnych problemów, ale do mnei to nie do końca przemawiało, nie bawiło mnie i pewna schematyczność sprawiała, że nie odczuwałam teo napięcia. Właściwie to jedna rzecz namnie zrobiła wrażenie i za to chylę czoła... mianowicie widz przez cały czas myślał, żę film jest o czymś innym, niż był w rzeczywistości, mimo, że nie było tam kłamane, tylko takie oddziaływanie na naszą psychikę, która przyjmje pewne szablony i rzeczy takimi, jakie się wydają, a nie koniecznie sa w rzeczywistości. Nie powiem jednek nic konkretniejszego, bo oż ktoś nie widział tego, a by chciał, więć nie będę zdradzać zakończenia.
Ostatni film jaki widziałam to "Closer", całkiem ciekawy, pokazuje przeżycia ludzkie, ich naturę, instynkty, istotę miłości, zdrady, różne koleje losu, ciekawe charaktery i relacje międzyludzkie, ogląda się z zainteresowaniem i przez cały film coś się odkrywa.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Infiltracja Dodano: 2006-11-05 20:36
Wczoraj byłam na "Infiltracji" (The Departed) w reżyserii M. Scorsese.
Sensacja: kilka scen trzyma w napięciu, kilka powala naiwnością ale w sumie: całkiem, całkiem się to ogląda. No i może wreszcie zacznę doceniać Di Caprio i jego aktorstwo
Poza tym świetna muza autorstwa Howarda Shore'a (min. Władca Pierścieni), pod warunkiem, że lubi się irlandzkie kawałki w nieco ostrzejszym wykonaniu.
To był dobrze spędzony sobotni wieczór :)
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2006-11-06 03:17
"Pillow book", śietny film, niesamowity, piękny, bardzo klimatyczny, jedyny w swoim rodzaju. Przejmujący, poruszający, zmuszający do myślenia. Ładnie zrobiomy, zagrany... Co jeszcze? Różni się od wszystkich filmów, z jakimi mamy na codzień do czynienia. JAkby zupełnie na innej płaszczeźnie, to nie tylko sfilmowana opowieść, to także dzieło sztuki samo w sobie... Znlazienie równowagi między formą i treścią, fabułą i przesłaniem, oddziałowuje na zmysły komponując się w coś niezwykłego... Polecam. Chociaż sama historia przedstawiona w filmie nie wydaje się aż taka orginalna... A może tak? Jestem wciąż pod wrażeniem...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-11-28 18:33
Ostatnio ogladalem "Kobiety na skraju zalamania nerwowego" Almodovara. Bardzo pouczajacy film, do czego mezczyzni moga doprowadzic kobiety, kiedy je pozostawiaja. Polecam;]
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2006-12-04 22:18
Dzisiaj obejrzałem "DaVinciCode"film mimo całejtej krytyki bardzo mi się podobał.
Byc może dla tego że książki nie czytałem. Ludzie psy na tym wieszają...ajamam to gdzieś,nie podszedłem do tego z żadnymi tam oczekiwaniami i dlatego nie byłem zawiedziony :]
Dodano: 2006-12-05 01:53
Dziś nic nie obejrzałem ....Ale można by iść grupowo do kina..co Wy na to?? Grupą jest taniej =P
Dodano: 2006-12-05 09:12
Ja niedawno byłem na nowym Bondzie... jeśli ktoś widział to co o tym filmie sądzi? Mnie bardzo się spodobał bo był taki... świerzy, inny... ale z drugiej strony przez to mało Bondowy.
Dodano: 2006-12-14 14:51
Ostatnio to ja byłem na Boracie :D dawno tak pociesznego filmu nie widzialem
dziekuje <lol>
o mnie?... sprawiam czasem wrazenie zamknietego w sobie jednak to jest pozor:D choc tez dusza towarzystwa to ja nie jestem... Wole miec kilku przyjacioł w prawdziwym tego slowa znaczeniu niz tlumy falszywych...
Dodano: 2006-12-14 15:47
| Kaze napisał(a): |
| Dziś nic nie obejrzałem ....Ale można by iść grupowo do kina..co Wy na to?? Grupą jest taniej =P |
o świetny pomysł !!!! tym bardziej, że większość z nas to studenci a tu każda złotówka na ksero się liczy :wink: , i również dobry pomysł dla nieśmiałków ..
rozmowę live można będzie zacząć od opisywania wrażeń po obejrzeniu filmu...
:oops:
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2007-01-07 14:01
W piątek wyturlałam się z premiery Deja Vu i powiem szczerze, że dawno takiego dobrego filmu nie widziałam.
Nie mam się kompletnie do czego przyczepić :)
Wszystkie filmy z Denzelem Washingtonem są dobre, a w połączeniu z reżyserią Tonego Scotta to po prostu poezja.
Polecam wszystkim wielbicielom sensacji z obrobiną fantazji :!:
Dodano: 2007-01-19 16:25
Kolejne fantsatyczne dzieło Scorsese miałem przyjemność podziwiać niedawno. Cholera, ale ten facet ma klasę, na prawdę wie co robi i robi do kurewsko dobrze. A dlaczego? bo to kocha, ot co!
Nie był to co prawda jego twórczy pomysł na fabułę, gdyż po raz kolejny zdecydował się odnowić starsze dzieło, japońskie bodajrze jednak zrobił to z niesamowitą finezją i czystym kunsztem reżyserskim.
Nie wspominając o samej fabule, która wręcz powala na nogi, można obserwować tu wspaniałą pracę kamery, co prawda, zazwyczaj są "normalne" ujęcia, że się tak wyrażę lecz można również spotkać smaczki, których kamera nie pokazywała od wielu lat, bo ludzie obecnie już się nią nie bawią i walą proste ujęcia...a tu nie.
Kolejnym przecudownym atutem tego obrazu jest ścieżka dźwiękowa (którą nota bene zacząłem zasysać z netu, ale nie o tym nie o tym), w której Martin umieścił nieco dobrego starego rocka (jak to zwykł czynić już wcześniej) a'la Stonsi czy Floydzi jednak oprócz tego jest ona naszpikowana irlandzkimi przyśpiewkami z dodatkami rozmaitych przesterowanych elektrycznie gitar. Inna sprawa, że nie same utwory grają tu pierwsze skrzypce, co to jak one tam zostały wykorzystane, czyli kiedy wchodzą kiedy cichną by znów pojawić się za moment. Przepiękne wyczucie chwili.
No i o tym nie da się tu nie wspomnieć: gra aktorska. Pomijając już sam fakt, iż Scorsese zebrał całą plejadą gwiazd, której nie będę tu wymieniał...no ,może nie tak od razu...to trzeba przyznać, że każdy z owych aktorów wcielił się w role wręcz fenomenalnie. I teraz nie wiem, od którego zacząć opisywać ich przewspaniały talent...to może tak krótko po jednym zdaniu.
Cóż, Mark Walberg dał upust swojej charyzmie, a i dopomógł mu w tym scenarzysta kładąc na jego usta oryginalne i pikantne dialogi. Alec Baldwin pokazał, że jeszcze go stać na zaprezentowanie się ze swej również charyzmatycznej i buntowniczej strony. Di Caprio, wszyscy na niego psioczą, nie wiem dlaczego, już dawno to mówiłem: Ludzie!! dajcie mu spokój!! go tylko można podziwiać, świetna kreacja. Matt Damon, on chyba akurat błyszczał najsłabiej, co nie zmienia faktu, że i tak pokazał, iż grać potrafi. Wspaniale też zaprezentował się Martin Sheen, mimo iż można by się spodziewać, że już nie wiele zrobi, a jednak! No i co tu dużo mówić, król (i nie mam tu na myli gościa z Memphis) zawsze będzie królem, Nicholson zagrał wręcz fenomenalnie z furią ale i spokojem, zabawnie jak i cholernie poważnie, kwintesencja aktorstwa jaka w nim tkwi po raz kolejny pokazała swój pazur.
No, co tu dużo mówić nie będę się rozpisywał, piekielnie gorąco polecam najnowsze dziecko Martina Scorssesse, reamake filmu "Infiltracja" wydany obecnie pod tym samym tytułem, choć uprzedzam, że jest raczej męskie kino, co wcale nie znaczy, że kobiety nie mogą go oglądać, jak najbardziej czemu nie! Należy tu też nadmienić, że reżyser przypomniał sobie co to dobre kino gangsterskie. Nie chciałbym żywnie porównywać, więc powiem tylko, iż powrócił do klimatu z czasów "Chłopców z ferajny".
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-01-19 16:50
:lol: Zet, po tę muzę to się do Ciebie zgłoszę, przy najbliższej okazji :D
Patrz 10 postów poniżej
8)
Aleś recenzję wysmażył, bravo! :lol:
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-01-19 17:17
Oj Horseo, wybacz najmocniej, nie zwykłem powielać już opisanych filmów jednak byłem pod takim wrażeniem, tego filmu, iż od razu chciałem wejść na topic i pisać. Co z resztą było utrudnione z powodu pewnych niemiłych wiatrów, że tak powiem.
No ale film, pierwszorzędny nie da się ukryć, a jak tylko tą muzę będę miał, to Ci jakoś podrzucę, bo genialna jak cholera.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-01-19 21:29
Ja wczoraj oglądałam Gnijącą panne młodą. Polecam wszytkim, któzy lubią meeeega mroczne filmy, xD
Żarty żartami, ale bajka z trupimi czaszkami i świecie umarłych dla małych dzieci ?
Dobrze, że ja się wychowalam na muminkach^^.
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno gdu umrzesz"
Dodano: 2007-01-20 23:01
Zet, nie mam Ci za złe, że opisałeś ten film jeszcze raz :D bo o dobrym warto mówić.
Eris, Gnijąca Panna Młoda to pikuś w porównaniu z Buką z Muminków. :twisted: :twisted: :twisted:
Poza tym, to chyba dobry sposób by oswajac dzieci z tym czego się boją. 
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-01-20 23:12
Buka Muminkowa rzeczywiśćie była troche przerażające ale gorsze były te dłuugie, białe dziwne stfory. Ta bajka cała była pokręcona, ale i tak ją uwielbiałam 8)
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno gdu umrzesz"
Dodano: 2007-01-20 23:16
Kiedyś w ramach dobranocki leciała wersja kukiełkowa Muminków..ta to dopiero była mroczna i straszna :wink:
Dodano: 2007-01-21 01:42
| Eris napisał(a): |
| Ja wczoraj oglądałam Gnijącą panne młodą. Polecam wszytkim, któzy lubią meeeega mroczne filmy, xD
Żarty żartami, ale bajka z trupimi czaszkami i świecie umarłych dla małych dzieci ? Dobrze, że ja się wychowalam na muminkach^^. |
A kto Ci powiedział, że to jest dla dzieci? To, że jakiś film jest animowany nie jest równoważne z tym, że jego głównymi odbiorcami mają być dzieci, więc nie przyrównuj każdej baji do jakichś Smurfów czy czegoś co się puszcza o 19 na dobranoc.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-01-21 01:47
Popieram zdanie pana poniżej w całej rozciągłości :wink:
Dodano: 2007-01-21 19:16
| zet napisał(a): |
| [quote:749d9fd166="Eris"]Ja wczoraj oglądałam Gnijącą panne młodą. Polecam wszytkim, któzy lubią meeeega mroczne filmy, xD
Żarty żartami, ale bajka z trupimi czaszkami i świecie umarłych dla małych dzieci ? Dobrze, że ja się wychowalam na muminkach^^. |
A kto Ci powiedział, że to jest dla dzieci? To, że jakiś film jest animowany nie jest równoważne z tym, że jego głównymi odbiorcami mają być dzieci, więc nie przyrównuj każdej baji do jakichś Smurfów czy czegoś co się puszcza o 19 na dobranoc.[/quote:749d9fd166]
Nie, nikt mi nie powiedział, że jest to bajka dla dzieci,ale też nikt nie powiedział mi, że to NIE jest bajka dla dzieci. A jagbyś nie zauważył na końcu zdania postawiłam znak zapytania. I chodzilo mi raczej o "Taka bajka jest dla dzieci
" niż "Ta bajka jest, choć nie powinna być, dla dzieci"
I nie przyrónuję każdej bajki do 'Smurfów', więc nie karz zaprzestać mi czegoś, czego nie robię.
I radzę abyśmy zostawili już temat Gnijącej Panny Młodej w spokoju bo mogą wyniknąć z niego niepotrzebne kłótnie.
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno gdu umrzesz"
Dodano: 2007-01-21 20:52
Droga Eris! porównanie do Smurfów było jedynie przykładam, mającym na celu uściślenie kategorii wiekowej odbiorcy danego dzieła.
Co do interpretacji Twojego "zdania pytającego" się chyba nie wypowiem, bo faktycznie zaczniemy się kłócić, zwłaszcza, po Twoim tego zdania sprostowaniu.
Kończąc temat Gnijącej Panny, powiem, że ów film oficjalnie jest dostępny od lat 12.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!