Koniec. Strona: 1

Koniec Dodano: 2007-12-27 10:45

Bardzo fajny wiersz. Z jednej strony może być o niespełnionej miłości z drugiej o stracie kogoś bliskiego z kim autor(ka) nie chce sie rozstać. Ale tez o złamanym sercu po nieudanym związku...........


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2007-12-27 11:23

Dość przydługawy wiersz. Czytając wiersz pierwszy raz męczył, czytając drugi raz już siły nie miałem aby czytać trzeci raz.

Nie wiem - ale przed oczyma ukazało mi się krwawiące serce, i wszystko inne się już nie pojawiło, jakby to serce, ten ból w sercu - górowało nad innymi elementami niby pojawiające się w wierszu. Kompletnie do mnie nie trafił. Wszystkie słowa zapisane na tym białym papierze&lt;biedny papier&gt; niby posklejane, ale zaraz potem odpadają<i znów w głowie pojawia mi się krwawiące serce> - spotkałem już w milionach wierszy. Nawet w moich wcześniejszych pisaninach :D :twisted:

Po za tym - zastanawiam się nad głębią tego wiersza&lt;którego zresztą nie widzę; jest niby rozstanie, niby miłość, niby ból - i to tyle. Aaaa zapomniałbym, serce krwawiące, dla innych nic znaczące&gt;. Otóż, jeżeli Autorka napisała ten "wiersz" z pobudek - to dziwie się dlaczego nie ma wszystko i wszystkich w dupie tak jak wynika to w opisie jej profilu Tak jest łatwiej.

Pozdrawiam,

Allanon.



Dodano: 2007-12-27 12:48

gdybyś miał trochę empatii to byś zrozumiał..


"Życie jest zbyt krótkie aby postępować według zasad. Wolę mieć zmarszki ze śmiechu niż z płaczu. Jeść ile wlezie, obijać ile się da, być sobą mimo wszystko, robić to na co ma się ochotę a wszystkich co się śmieją ze mnie mieć w dupie".


Dodano: 2007-12-27 13:27

gothka napisał(a):
gdybyś miał trochę empatii to byś zrozumiał..


Ależ ja rozumie. Że można się zakochać, bez wzajemności także, że życie daje kopa - i każdy tutaj mi nadmienia jakie to życie złe itp. Tylko moja myśl dotyczy nie Ciebie tylko wiersza. Wiersz jest taką myślą filozoficzną, ma służyć do rozmyśleń, do refleksji, a czasami ma także sprawiać ból. Tylko - w Twoim obrazie jakoś się nie kłaniam do refleksji. Tutaj dla mnie białe jest białe, czarne jest czarne... Zresztą - do końca się nie zrozumie wiersza - póki się nie zapyta autora o jego sens, pobudki, którego na wskroś się nie zna niestety:D

Kto wie - może jest w Twoim wierszu jakaś głębia, odpowiedź na temat cierpienia. I może musi to być osoba empatyczna, na obraz Chrystusa - a potem odkupić winy cierpiących - aby go zrozumieć. Ja go rozumiem tak. :)

Pozdrawiam,
Allanon



Dodano: 2007-12-27 15:40

Interesujący wiersz... Zauważyłam, że coraz więcej osób pisze o nieszczęśliwej, bądź utraconej miłości. Z jednej strony to dobrze, bo m.in. po to jest poezja, by wyrażać swoje uczucia. Ale z drugiej strony poeta moim zdaniem powinien również pokazywać świat (oczywiście w tym wierszu również jest on ukazany, bo dotyczy spraw ludzkich), ale czasem uciec od tego co on sam czuje i wgłębić się w istotę życia...
serdecznie pozdrawiam i oczekuję dalszych publikacji. :)


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło