Koty, Kociska, Kotowate... czyli wszystko co robi MIAU I MRR. Strona: 1

Koty, Kociska, Kotowate... czyli wszystko co robi MIAU I MRR Dodano: 2006-07-12 22:37

Jak już zdązyliście odgadnąć niżej podpisana, czy może raczej podpisana z boku ma kota na punkcie kotów. Wierzy w magię tych stworzeń, wierzy jak i wielu ludzi w ich nadnaturalną moc. Nawet tych największych pchlarzy. Za Sapkowskim tak troche, a troche za własnym instynktem.
Chciałam zacząć temat dla wszystkich tych, którzy mają, mieli bądź chcieliby mieć kota i la tych co tych stworzen nieznoszą jak i po co i dlaczego, bo to ciekawe nawet troszke jest.
Opowiedzcie mi o waszych przyjaciołach^^
np. ja mam w domu obecnie 2 Koty:
Kreskę i Sznurka.
Kreska o tyle o ile jest rozbrykana i wszędzie jej pełno, o tyle Sznurek to totalny leser. Mam go od dwóch lat i wczoraj po raz PIERWSZY widziałam jak biegnie. Pozwala obcym kotom wyżerać ze swojej miski, jest leniwy do granic możliwości, nawet nie poluje. Po prostu leży na schodach i leży i nic. Jakby podszedł do niego jakiś stwór chcąc odgryźć mu ogon to ten tylko odwróciłby się i powiedział "bardzo śmieszne, ha ha" i leżał dalej. Jak był mały to był największym z kotków i wszystkie inne właziły na niego, a on nic z tym nie robił i trzeba było je ściągać z niego, żeby sie nie udusił pod ich ciężarem, poza tym nawet nie chciało mu sie ruszyc tyle, zeby dossać się do cycka. no nudziarz z niego cholerny. rude koty chyba tak mają



Dodano: 2006-07-12 22:43

ja od samego urodzenia przebywałem kotami i dzięki nim nauczyłem się chodzić (gonitwy z kotem :D )
Koty i ich własne ścieżki to wspaniała rzecz... sam chodzę niczym kot nocą swoimi drogami, przed siebie...


In Nomine Noctis


Dodano: 2006-07-12 22:45

no mój akurat nie chadza zadnymi ściezkami



Dodano: 2006-07-13 08:27

...wy także macie pozdro od mojej kotki. Moim zdaniem to koty są pod jakimś względem wyjątkowe. Co do charakteru mojego magicznego stworzenia to jest różnie. Bywa że jest tak leniwa jak kot Alphar, ale bywa też że jest cholernie ruchliwa i dość agresywna(na szczęście nie dla mnie, bo jestem jedyną osobą w chacie którą lubi) czego efektem jest drapanie po nogach =D MUoDa jest jeszcze bo kilka miesięcy więc tylko na ogród ją wypuszczam na razie......wiadomo...młodość musi się wyszumieć Tak og00lnie to kocham tego kota i za nic bym go nie oddał Koty Rules...(nie żebym psów nie lubił ale wole koty)



Dodano: 2006-07-13 09:46

ja swego czasu miałam pod domem niezłą kociarnię, ale z czasem sie rozpierzchły te dzikie kociska a fajnie było:)



Dodano: 2006-07-13 10:10

hmm a ja sie niedawno opiekowałam 3 tygodniowym kociakiem bo jego matka odrzuciła go, dlaczego? nie wiem do teraz.. zył sobie jakieś półtora tygodnia ale neistety nie udało mu sie przetrac...

buziam



Dodano: 2006-07-13 10:15


Dodano: 2006-07-13 10:22

ja tez o kotkach napisze a co...
wiec ja miala w sumie 7 kotow...
najpierw kocura, ktory byl przesliczny i kroczyl dumnie po mieszkaniu, jadal tylko karme z puszki i rzucał po domu kielbasa...

druga byla kotka ona byla prawdziwa kocia dama... ale niestety pewnego dnia zapragnela zwiedzic swiat i uciekla przez okno... nzlazla sie po kilku dniach... nastepstwem tej wedrowki bylo 5 kociakow ktore chodzily mi po firanach az pod sam sufit... musielismy je niestety wywiezc bo zaczely robic sporo problemu...

obecnie chcialabym czarna kotke ale niestety nie moge jej miec bo moja psina od szczeniaka boi sie kotow (i ja wcale nie zartuje) ale kto wie moze kiedys...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-07-13 10:33

moje maluchy tez łaziły po firankach^^ więc pozbylismy sie firanek :D



Dodano: 2006-07-13 10:36

a Decybelek jeszcze nawet nie chodzil.... znaczy czołgał sie jakby obalił z pol litra wodki na raz...



Dodano: 2006-07-13 10:55

taki malenki?



Dodano: 2006-07-13 11:02

Tak ;] malutkib ył.. nie widział chyba nawet za dobrze a kramić go trzeba było specjalnym mlekiem dla niemowląt z butelki, którego z pcozatku w ogole nie chcial pic ale wpsolnymi siłąmi dawalismy rade.. a decybel od tego ze jak mieuczał to połowa okolicy chyba słyszała jego donośne dawanie o sobie znac



Dodano: 2006-07-13 13:24

...kiedyś miałem kota....Ozzy sie nazywał...przejechała go jakaś cholerna landareczka która pomyliła hamulec z gazem...=/ Moja kicia to mój skarb....=P



Dodano: 2006-07-13 16:12

No nie, wy juz jakiegoś fioła macie na punkcie tych kotów! dżizes...nazwać kota Ozzy...hehe...dobre...to może ja nazwe psa Mercedes, hehe...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-07-13 16:17

ja tam znam psa o wdzięcznym imieniu Honda :twisted:

i słyszałam o kocie który się Gotyk nazywał... :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-07-13 16:21

Kumpel mojego kumpla nazwał swojego kota Kanabis. Ciekawe czy gdzieś po ziemi nie porusza się kot o imieniu "Tehacjusz", hehe.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-07-13 16:39

Kiedyś się bałam się kotów bo jak byłam mała to jeden spadł mi na głowe i pocharatał pazurkami twarz. Dobrze że już nie mam blizn.^^ Bałam się kotków długo, ale mój były chłopak jest ich wielkim fanem. I gdy byliśmy razem musiałam zaakceptować te zwierzaki bo bardzo się ich bałam. A na dodatek moi koledzy mają 2 kotki i będąc u nich ocierały mi się o nogi, więc mój paniczny strach zamienił się w głskanie ich.


Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^


Dodano: 2006-07-13 21:54

oo regis chcesz kota? ja tutaj cierpie na nadmiar malych, czarnych kotków



Dodano: 2006-07-13 22:33

Tak Regis! weź dwa! Jednego sobie zachowasz a drugiego złożymy w ofierze podczas czarnej mszy :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-07-14 07:30

...ja od wczoraj mam wróbelka...bo spadł z drzewa i nie na siły aby się oddalić...teraz mam kota i wróbla...=) Ciekawe połączenie Alphar...ja moge przygarnąć jeszcze jedno stworzenie...kocie... =]



Dodano: 2006-07-14 10:06

o to fajnie, poczekamy zatem aż się wyklują:D



Dodano: 2006-07-14 10:22

...kicia bydzie mieć towarzycho =]



Dodano: 2006-07-14 15:14


Dodano: 2006-07-14 16:12

Hmmm może nie :D może się pokochają nawzajem ^^
A tak wogóle parę zdięć kotków byśmy wszyscy mruczeli radośnie:D
http://www.daminet.pl/~praca/zdjecia-kotow/kot.jpg
http://cats.deymos.ru/Img/Friends.jpg


Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^


Dodano: 2006-07-14 16:16

słodkie te maleństwa na zdjęciach.....


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło