Dodano: 2008-10-17 22:53
Bardzo lubię jej dzieła, czytam po kolei, właśnie jestem w trakcie czytania "Królowej Potępionych", niesamowite wrażenia, chciałabym poznać autorkę osobiście...
wydaje się być bardzo interesującą osobą i na pewno nią jest
czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować
Dodano: 2008-10-17 23:00
| Draven napisał(a): |
| Wczoraj zakupiłem "Krwawy Kantyk" - książka, która jest jakby nie patrzrec kontynuacją Posiadłości Blackwood. Po pierwszych kilku stronach odniosłem wrażenie jakbym czytał książkę zupełnie innego autora; ponieważ tutaj wręcz kuje w oczy „trochę” odmienny język. Przez chwile myślałem, że Ania Ryż się zmieniła, lub, co gorsza zmieniła swój styl ( nie żebym zmian nie lubił, lecz to wydało mi się trochę zbyt drastyczne), lecz po następnych trzydziestu stronach zdałem sobie sprawę, że to tylko Lestat się zmienił, ( choć nadal pozostał tym starym „bezdusznym” potworem). Jak na razie dotarłem tylko do połowy, lecz już mogę z czystym sumieniem polecić tą pozycje każdemu, kto ceni sobie twórczość Anne Rice. |
Na pewno przeczytam...
czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować
Dodano: 2008-11-07 20:49
me2...ciekawe jakim stal sie lestat
CARPE NOCTEM***do everything what you want...but please, don't look into my eyes...*** fata viam invenient***"Od muzyki piekniejsza jest tylko cisza"***"a pitiful person, allowing her soul to be manipulated with an illusion called love"
Dodano: 2009-02-24 22:02
Przez długi czas nie znałem twórczości Rice. Po tym, jak obejrzałem "Wywiad z wampirem" pomyślałem, że czas nadrobić zaległości. Sięgnąłem po książkę pod tym samym tytułem... i przeżyłem jedno z największych rozczarowań w dziedzinie literatury. Spróbowałem jakąś inną książkę, której tytułu nie pamiętam i było jeszcze gorzej.
Cóż, co kto lubi. Ja nie lubię.
Dodano: 2009-02-25 20:39
Do mnie twórczość Rice nie trafia. Może i niektóre książki mają ciekawą fabułę, ale jest za bardzo rozwleczona, poprzerywana nieciekawymi wątkami. Poza tym, strasznie razi mnie jej styl, jest dla mnie nie do obejścia. Z trudem przeczytałam jej jedną książkę i uznałam, że wolę adaptacje filmowe 
Dodano: 2009-02-26 00:13
Ja z zainteresowaniem pochłonęłam wiele książek autorstwa tej pani, aczkolwiek do mnie również nie przemawia "barokowe piękno" jej języka (cytat z opisu "Godziny Czarownic" na odwrocie
), ale tylko w przypadku zbyt długich opisów. Jednak przeżyłam szok i nieodwracalne rozczarowanie, gdy sięgnęłam po ebooka ze "Śpiącą Królewną" :o Po kilku stronach zarzuciłam czytanie go, gdyż czułam się po prostu zniesmaczona :? Po przeczytaniu wampirzych kronik i dziejów czarownic Mayfair nie spodziewałam się czegoś takiego.
A propos książek o rodzie Mayfair. Pierwsze tomy były w porządku, ciekawe, wciągające etc., jednak pod koniec miałam wrażenie, że Rice sama nie wie, co pisze, i że za bardzo ponosi ją wyobraźnia. Kurczę no, o ile obecność gatunku Taltosów mogę jeszcze przełknąć, o tyle istnienie krasnoludków już nie 8O
A wracając do głównego tematu. Co mnie urzekło w książkach Rice? Muszę przyznać, że poza fabułą, postaciami, umiejętnością zobrazowania wampirzego cierpienia i językiem, to jest to niewątpliwie rozwiązanie problemu pochodzenia istot zwanych wampirami 
"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."