Dodano: 2007-08-20 10:53
no i dobrze dla mnie Dickinson spiewa jakby robil kupe...to samo la Brie przy wysokich dzwiekach...za to Tarija to prawdziwy wyziew z toalety...barwa ma to do siebie ze jednym pasi innym nie, kwestia indywidulalnych preferencji...
Evanescence dla mnie to wystylizowany New metal z paragotyckim spiewem....ale lubie, nawet bardzo...a Amy lee ma zajebista barwe :D
Dodano: 2007-08-20 11:08
Fakt, o gustach się nie mówi raczej. Dla mnie Evanescence jednak to ŻADEN GOTYK, a bardziej komercyjna kapelka grajaca ciężko w kategoriach MTV i Viva. Mozna tego posłuchać, ale nie sa to dźwięki wyszukane, ambitne lub cokolwiek definiujące. Ja lubie i LaBrie i Dickinsona, bo mają duże mozliwości wokalne - a to czy pasują do stylistyki zespołu to już inna rzecz. Evanescence - nie pluje na nich, ale dla mnie nie grają muzyki, która mieściłaby się jakimkolwiek spektrum gatunków których słucham. O wiele bardzie cenię już pudelków z Europe - też przebojowe, ale Norum i Marcello grali kapitalne solówki, a i melodie były bardziej porywające :)
.
Dodano: 2007-08-20 12:20
Zgadzam sie e to zespoł popowy, ktory dobrał sobie stylizacje. Jak wezmiesz Britney Spears i zrobisz jej mroczny makijaż i dasz więcej gitar - też ci wyjdzie Avril Lavigne
Mimo wyszysko wole ich bardziej niż np Xandrie, ktorzy sa bardzie TRU ale gorzej graja.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2008-08-05 19:27
Jak dla mnie Amy Lee i gromadka to muzyka, której nie mogę słuchać dłużej niż 1 minuta, dalej już rodzi się agresja, więc trzeba wyłączyć, nie lubię muzyki banalnej...a poza tym jak dla mnie new metal= new shit, nie wiem kto wymyślił w ogóle pojęcie new metalu, ale z muzyką metalową to ma naprawdę niewiele wspólnego...takim moim skromnym zdaniem...